Krzaki za chatką

 :: Błonia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Krzaki za chatką

Pisanie by Mistrz Gry on Pon 11 Sty - 14:18

Kiedyś ich tu wcale nie było. Jednakże, pewnego chłodnego wieczora, jeden z uczniów zaobserwował dziwne iskry, sypiące się z różowego parasola, a gdy rano pojawił się w tym samym miejscu, kawałek pustej przestrzeni porastały gęste krzaki. Ciekawe...
avatar
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 3066

Powrót do góry Go down

Re: Krzaki za chatką

Pisanie by Seth Carter on Pią 9 Kwi - 19:43

Setha Cartera wypędzić z okolic lochów ostatnio było strasznie ciężko. Głównie dlatego, że omijał szerokim łukiem zbiegowiska ludzi - krukonów, gdzie mógłby się natknąć na świadkową swojego głupiego zachowania po spaleniu tego gówna od matki - Olivera. Teraz chodząc sobie po błoniach, całkiem bez celu, dla przewietrzenia swojego umysłu, doszedł do chatki. A później obszedł ją naokoło i doszedł do krzaków. Nie lubił trawy i tych małych śmiesznych drzewkopodobnych zielonych roślinek.
Kucnął sobie, podpierając się dla równowagi jedną ręką. Ostatnio za dużo pił, zdecydowanie. Powinien przestać. Ale to nie było z drugiej strony takie łatwe, bo w końcu co można było innego robić w tej jakże nudnej szkole? Tak więc z ogólną irytacją, ukrywając się przed światem, kucał sobie za tymi krzaczkami paląc papierosa. Miał nadzieje że tu go nikt raczej nie znajdzie. W sumie, dobre miejsce - następnym razem to tu ukryje się przed wyimaginowanym stworem własnej wyobraźni.
avatar
Seth Carter
Dorosły

Liczba postów : 399
Czystość krwi : czysta.
Skąd : cambridge

Powrót do góry Go down

Re: Krzaki za chatką

Pisanie by Alex Grant on Pią 9 Kwi - 19:51

Poszedł się znowu przejść. Ostatnio coś za czesto to robił. łaził po błoniach majac nadzieje ze nie spotka tym razem Fox. Nie miał nic do niej, ale w sumie nie chciał jej dzisiaj widzieć. Nie chciał żeby zareagowała na niego jakoś tak... gryfońsko. Dlatego łaził bez celu odpalajac papierosa. Kiedy był niedaleko chatki mignął mu Seth. Usmiechnął się kpiąco pod nosem i poszedł za nim.
- czekasz tu na kogoś, Carter? - zapytał stając przed chłopakiem. Ponoć byli we trójke nierozłączni, a tu proszę. Teraz każdy z nich się szlajał sam i tylko przypadkiem się spotykali. Nie miał w sumie nic przeciwko temu. Szczególnie po ostatnim ich odjeździe jakoś przestali ze sobą tak cześciej gadac. Chyba każdy z nich nie był zadowolony z tego jakie halucynacje wtedy miał.
avatar
Alex Grant
Dorosły

Liczba postów : 605
Czystość krwi : Czysta
Skąd : Anglia, Camberley

Powrót do góry Go down

Re: Krzaki za chatką

Pisanie by Seth Carter on Pią 9 Kwi - 19:56

Przymknijmy się z halucynacjami. Najgorsze rzeczy robił Seth, więc on najbardziej nie chciał o tym mówić. Spojrzał na kumpla, podnosząc się. - Jasne, zapomniałeś że się umówiliśmy? - Spytał kpiąco, z chłodnym uśmieszkiem pełnym złośliwości na ustach. Nie miał nic przeciwko temu że się rozdzielali. Ale, będzie musiał im przypomnieć ze jak ma ochotę pić to przynajmniej jeden z nich siedzi w pokoju i mu towarzyszy. Chociażby tak dla jaj, żeby zabawnie było. - Nie mów że zapomniałeś, ty moje słoneczko, ruchające wszystko co się - urwał swój wywód, bo w sumie powiedzieć co się rusza było niewłaściwe po ostatniej akcji. Rozejrzał się po okolicy - Po prostu wszystko - Zakończył zgrabnie, i chrząknął. Nie żeby miał coś przeciwko stylowi bycia Granta. Po prostu, to było w jego mniemaniu komiczne.
avatar
Seth Carter
Dorosły

Liczba postów : 399
Czystość krwi : czysta.
Skąd : cambridge

Powrót do góry Go down

Re: Krzaki za chatką

Pisanie by Alex Grant on Pią 9 Kwi - 20:01

Zasmiał się cicho.
- Jasne ze nie zapomniałem, skarbie ty mój najdroższy, ktory pije do nieprzytomności. - powiedział patrząc na niego cały czas z kpiącym uśmiechem na ustach. Komiczne? A to co robił Carter to było cudowne? Pić do nieprzytomności, a potem nie wiedzieć co się dzieje. Serio, o wiele lepsze niż to co on robi. Chociaż w sumie mu tez nie przeszkadzało to co Seth robi. Jego życie, niech sie bawi jak chce.
Palił dalej spokojnie nie patrzac już na kumpla tylko na błonia. Jakoś Carter nie był kimś na kogo chciałoby się nie wiadomo ile patrzeć, przynajmniej według niego. Ale to chyba dobrze, przynajmniej wiadomo ze nie jest gejem. Aż się wzdrygnął na tą perspektywę.
- A tak serio, unikasz kogoś że się tak chowasz? - zapytał na chwile przenosząc na niego wzrok.
avatar
Alex Grant
Dorosły

Liczba postów : 605
Czystość krwi : Czysta
Skąd : Anglia, Camberley

Powrót do góry Go down

Re: Krzaki za chatką

Pisanie by Seth Carter on Pią 9 Kwi - 20:11

Wzruszył ramionami. W swoim mniemaniu był kimś godnym wielogodzinnych spojrzeń i wzdychań. Ale to i tak lepsze niż seks z poduszką. Mniejsza w to, Carter chyba nawet nie chciał rozdrapywać tego w pamięci. - Och, to dobrze kociaku, ty moje serce i wątrobo. Co z tego że pije? Przynajmniej nie rozrzucam swoich plemników po świecie - odciął się i rozejrzał jeszcze raz.
Uniósł zdziwiony brew, słysząc to pytanie. Chował się, ale co do tego Grantowi? Albo nie tyle co się chował ile nie chciał rzucać się w oczy. Już wystarczająco się narzucał, szukając butów. - Nie, podziwiam krzaczki, nie widzisz? - Odpowiedział pytaniem na pytanie i zaciągnął się papierosem.
avatar
Seth Carter
Dorosły

Liczba postów : 399
Czystość krwi : czysta.
Skąd : cambridge

Powrót do góry Go down

Re: Krzaki za chatką

Pisanie by Alex Grant on Pią 9 Kwi - 20:18

Wywrócił oczami słysząc odpowiedź Setha.
- Ależ misiaczku, picie ci niszczy wątrobę czyli własnie mnie. - odparł spokojnie patrząc na niego z lekko kpiącym uśmiechem na twarzy. Nieźle musiało im się teraz nudzić skoro takimi słodkimi tekstami do siebie walili. Ale w sumie to zaczynało być irytujące. Nienawidził takich określeń, a w żartach tylko do czasu. A ten czas właśnie się skończył.
A mu nic do tego. Zadał luźne pytanie i już. Nie chciał nawet znać szczegółów bo to nie jego interes.
- Staczasz się. - powiedział spokojnie słysząc jego odpowiedź. Jasne, ze nie była ona prawdziwa. Pewnie Carter się ukrywał serio, albo czekał na kogoś.
avatar
Alex Grant
Dorosły

Liczba postów : 605
Czystość krwi : Czysta
Skąd : Anglia, Camberley

Powrót do góry Go down

Re: Krzaki za chatką

Pisanie by Seth Carter on Pią 9 Kwi - 20:28

Staczali się obaj. Dwóch ślizgonów, ostatniej klasy, spędzali czas wokół krzaczków za jakąś tam chatką i mówili do siebie jak para pedałów. Wzdrygnął się. - Dobra, spieprzaj bo Cię zniszczę jeszcze bardziej - rzucił znudzonym tonem. Tak. Carter też już miał tego dosyć. Koniec słodzenia, trzeba teraz być twardym, żęby Alex nam się nie rozmiękczył. - No, róbmy coś - zażądał, wbijając wzrok w roślinkę. Przydałby się Beinhause. Albo jakaś ofiara, żeby mogli sie trochę pośmiać. Zgasił papierosa i wsadził ręce do kieszeni. Zrobił kilka kroków w stronę zielonego koloru roślinki i obrócił się twarzą do kumpla. - Ale, już nie pije. - Dodał po chwili namysłu. W końcu co jak co, ale wątroba musi odpocząć. Seth nie był pewien czy można bez niej żyć.
avatar
Seth Carter
Dorosły

Liczba postów : 399
Czystość krwi : czysta.
Skąd : cambridge

Powrót do góry Go down

Re: Krzaki za chatką

Pisanie by Alex Grant on Pią 9 Kwi - 20:34

Dla wiadomości Sethcika, bez wątroby nie można żyć. Czyli niech już nie pije bo będzie jeszcze gorzej.
- Coś? - uniósł brwi zdziwiony. Jedyne co mu przychodziło do głowy to iść pić, albo się naćpać. Czyli to co zawsze robili. Jednak chyba wypadałoby zeby zmienili repertuar. Ale w ich przypadku to będzie ciężkie. Bo co jeszcze mieli robić razem? Może na zakupy sie wybrać? Nie, to byłby koniec już. Wtedy Leksiątko by stwierdziło, ze stoczyli się totalnie i pozabijałby ich a potem siebie. Albo najpierw siebie a potem ich. Nie ważne zresztą.
- Skoro ty nie pijesz, ja nie rucham, Beinhausa nie ma... kurde nie wiem. - no i się załamał. Nie mieli co innego do roboty. No bo co mogli jeszcze robić? Nie mógł nic wymyśleć.
- Wymyślaj, Carter. - zażądał patrząc na niego.
avatar
Alex Grant
Dorosły

Liczba postów : 605
Czystość krwi : Czysta
Skąd : Anglia, Camberley

Powrót do góry Go down

Re: Krzaki za chatką

Pisanie by Audrey Sheridan on Pią 9 Kwi - 20:51

Zmierzała do Zakazanego Lasu w celu niecnym i złym, którego żaden ludzki umysł nie byłby w stanie pomoc. A jak wiadomo, najlepszą drogą do owego obszaru porośniętego drzewami, jest ta prowadząca obok chatki gajowego. Nie chciała, aby ktoś ją tu zauważył, a że Hagrida widziała w szkole (nie trudno go dostrzec pośród tłumów), to nie musiała obawiać się, że przypadkiem na niego wpadnie.
W pewnym momencie dostrzegła dwóch chłopców; początkowo chciała przejść obok nich niezauważenie, jednakże los postanowił zrobić jej na złość. I potknęła się o wystający z ziemi korzeń.
- Cholera - wyrwało jej się. I choć udało jej się utrzymać równowagę, to jej szanse na pozostanie niezauważoną zmalały do zera - Co tu robicie?
Może nie było to najbardziej ambitne pytanie, jakie mogła teraz zadać, ale żeby wyjść z twarzą, musiała coś powiedzieć. Najgorsze miało dopiero przyjść: otóż okazało się, że Audrey znała tych chłopców. Obu.
avatar
Audrey Sheridan
Dorosły

Liczba postów : 663
Czystość krwi : pół na pół
Skąd : Szkocja

Powrót do góry Go down

Re: Krzaki za chatką

Pisanie by Seth Carter on Pią 9 Kwi - 20:53

Fakt, z tej perspektywy, kiedy nagle przychodzi otrzeźwienie i wszystko co dobre się kończy, boli głowa i wątroba, ich życie wydaje się monotonne. Od niepamiętnych czasów Hogwart kojarzył mu się tylko z piciem, paleniem, i tym czymś co robił Grant. Dziwne, teraz chyba myślał o tym że jak był pijany to nie miał takich życiowych problemów.
- Chodź do zakazanego, pozbierać grzyby - zakpił, użalając się w głowie nad swoim jakże niesprawiedliwym losem. Jakby nie mogło mu to przeszkadzać w poniedziałkowy ranek. Nie, wolało w piątkowe popołudnie. - Albo, ryby łowić nad jeziorem. Jak prawdziwi mężczyźni rękoma - dodał z kpiącym uśmiechem, próbując nie wyobrażać sobie siebie samego w tak dziwnej scenie. Stojącego po kolana w wodzie i rzucającego się na bogu winne ryby. Poza tym nie lubił ryb. I wątpił czy w ich jeziorze jakieś pływają. - Grant, czy ja wyglądam na kapelusz z pomysłami? - spytał retorycznie i odpalił nowego papierosa. Odwrócił się po chwili w stronę z którego wyrwało się urocze 'cholera' i zmierzył wzrokiem Gryfonkę. - Albo, po prostu ją zjedzmy, odkryła naszą bazę - patrząc na nią, uśmiechnął się złośliwie. Każdy pomysł lepszy niż stanie i rzucanie tekstami w stylu kochanie do Granta.


Ostatnio zmieniony przez Seth Carter dnia Pią 9 Kwi - 21:05, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Seth Carter
Dorosły

Liczba postów : 399
Czystość krwi : czysta.
Skąd : cambridge

Powrót do góry Go down

Re: Krzaki za chatką

Pisanie by Alex Grant on Pią 9 Kwi - 21:00

Akurat co do tego popierał go w stu procentach. Wszystko było lepsze niż słuchanie od Cartera takich tekstów. I sam jeszcze je rzucał! Dobrze że wtedy nikt ich nie słyszał... Wtedy to by mogli już się pakować i udawać ze nigdy ich nie było w tej szkole.
- Grzyby? Ryby? Coś jeszcze? Moze zróbmy sobie przepaski na biodra i zacznijmy skakać po drzewach tak jak to nasi przodkowie robili? - zapytał jakby rozmawiał z idiotą. Chociaż w sumie czasem miał takie wrażenie więc wiele się nie mylił. Dopalił do końca papierosa i zgasił go. Po chwili jednak odpalił kolejnego.
Spojrzał w stronę dziewczyny która się potknęła i skinął głową.
- Wiesz, wreszcie wpadłeś na dobry pomysł. Ale jak ją zabijemy? Poszlachtujemy czy od razu żywcem zakopiemy? - zapytał spokojnie oceniajac dziewczynę wzrokiem.
avatar
Alex Grant
Dorosły

Liczba postów : 605
Czystość krwi : Czysta
Skąd : Anglia, Camberley

Powrót do góry Go down

Re: Krzaki za chatką

Pisanie by Audrey Sheridan on Pią 9 Kwi - 21:20

Przewróciła lekceważąco oczami i wolnym krokiem podeszła do nich, zupełnie nie przejęta tym, że właśnie planują, jak ją zabić. Czy też zjeść. Przywykła do tego, że faceci zachowują się jak dzieci, a ci dwaj w szczególności. Stanęła naprzeciwko Setha, skrzyżowała ręce na piersi i odrzuciła rude włosy z czoła.
- Wiem, że jestem niezwykle apetyczna, ale chyba możesz powstrzymać swój żołądek, prawda? - zapytała z rozbawieniem. Nie robiła sobie nic z jego złośliwości, a można by nawet rzec, że po prostu się do nich przyzwyczaiła.
Celowo odkładała moment obrócenia się na ostatnią chwilę, nie chcąc czuć tych okropnym motylków w brzuchu, które pojawiały się za każdym razem, gdy cholerny Grant pojawiał się na horyzoncie. Ona naprawdę go nie lubiła.
- Umyj uszy - rzuciła zupełnie obojętnie przez ramię - A szlachtować to sobie możesz bydło, ale nie mnie.
avatar
Audrey Sheridan
Dorosły

Liczba postów : 663
Czystość krwi : pół na pół
Skąd : Szkocja

Powrót do góry Go down

Re: Krzaki za chatką

Pisanie by Seth Carter on Pią 9 Kwi - 21:27

Przyglądał się dziewczynie z grymasem zadowolenia pomieszanego z lekką frustracją. Stojąc tak mógł sobie patrzeć na nią z góry i podziwiać co ciekawsze fragmenty jej ciała, ale na chwilę obecną chyba był zbyt znudzony. - Właściwie to nie wiem czy mogę. Musiałbym zapytać - stwierdził złośliwie, a po chwili się przeciągnął. Robiło się niebezpiecznie, Seth zaczynał się nudzić co mogło prowadzić do jego złości. W sumie, nie dziwił jej się że była przyzwyczajona do ich odzywek. To było niczym jedzenie śniadania, czy inne potrzeby biologiczne do których trzeba się przyzwyczaić. - Grant, nasza kolacja się buntuje. Poza tym, zjemy sobie ją na żywca. Słyszałeś szlachtować możesz sobie bydło - podszedł do kumpla i poklepał go po ramieniu, całkiem udanie przedrzeźniając dziewczynę.
avatar
Seth Carter
Dorosły

Liczba postów : 399
Czystość krwi : czysta.
Skąd : cambridge

Powrót do góry Go down

Re: Krzaki za chatką

Pisanie by Alex Grant on Pią 9 Kwi - 21:33

Zerknął na Cartera. Oj niedobrze się robi skoro tamten ma taką minę. Nie fajnie, trzeba coś zrobić bo będzie serio nieprzyjemnie, a teraz nie miał humoru na to żeby znosić humorki Cartera.
Na szczęście nie wiedział o tym że gryfonka się tak czuje na jego widok. Chociaż... pewnie stałby się jeszcze wredniejszy dla niej. Nie miał nic przeciw temu zeby dziewczyny za nim latały, ale mimo wszystko nie chciało mu się mieć takiego ogona.
- Oj no, niszczy wszystkie moje plany. A kolacja się nie może buntować, nie ma prawa bo jest tylko kolacją. - powiedział z kpiącym uśmiechem na ustach patrząc na gryfonkę. Kiedy Seth go klepnął skrzywił się nieznacznie.
- Carter nie słyszałeś czegoś takiego jak "po nazwisku to po pysku"? - zapytał wiedząc ze i tak Seth nie zmieni podejścia. Tak samo jak i on, no ale pogadać sobie można.
avatar
Alex Grant
Dorosły

Liczba postów : 605
Czystość krwi : Czysta
Skąd : Anglia, Camberley

Powrót do góry Go down

Re: Krzaki za chatką

Pisanie by Audrey Sheridan on Pią 9 Kwi - 21:47

Teatralnym gestem pacnęła się dłonią w czoło, wręcz idealnie parodiując typową gafę, a potem przybrała poważny wyraz twarzy dając mu do zrozumienia, że żartuje, za to on nie powinien, jeśli nie chce mieć z nią problemów.
- Och, zapomniałabym, że ty zawsze musisz pytać o zgodę - westchnęła z udawaną troską - Biedactwo. Słyszałam, że biegałeś naćpany po Hogwarcie, ponoć był to komiczny widok. Żałuję, że mnie tam nie było.
Co się zaś tyczy Alexa, to prędzej dobrowolnie oddałaby im swoją dumę i pozwoliła ją podeptać, niż pokazała po sobie, że widząc tego Ślizgona ma motylki w brzuchu. Była wielbicielką zwierząt, ale motylki trzeba było zabić.
- Na pysk mu i tak już nic nie zaszkodzi, tobie z resztą też - ziewnęła, znudzona ich jakże "interesującą" pogawędką.
avatar
Audrey Sheridan
Dorosły

Liczba postów : 663
Czystość krwi : pół na pół
Skąd : Szkocja

Powrót do góry Go down

Re: Krzaki za chatką

Pisanie by Seth Carter on Pią 9 Kwi - 21:55

Seth musiał przyznać że niektóre picia nie kończyły się tak, jak jego rozmowy z ludźmi na trzeźwo. Nawet nie pamiętał za bardzo momentu w którym stali się ponoć parą.
Na hasło biegałeś naćpany, skrzywił się lekko posyłając jej spojrzenie spod byka. - Milcz Sheridan, słońce - rzucił tylko, przestając się uśmiechać. To grzech, wypominać mu że robił z siebie pośmiewisko. A swoją drogą jak te plotki szybko się rozchodzą. Aż dziwne, bo widziała go tylko jedna osoba, a nawet Audrey o tym wie. Czyli nici z myślenia że zapomną. - Tak Grant, wiem że chcesz dostać po pysku. Ale to ustaw się w kolejce bo póki co za bardzo zajęty jestem nudzeniem się - stwierdził przechodząc nad tym niemiłym stwierdzeniem gryfonki do porządku dziennego.
- Po co szłaś do Zakazanego? - Spytał zainteresowany nagle tym co tu robi dziewczę. Bo na spacer pewnie nie wyszło. A to jedna z dwóch ścieżek do lasu.
avatar
Seth Carter
Dorosły

Liczba postów : 399
Czystość krwi : czysta.
Skąd : cambridge

Powrót do góry Go down

Re: Krzaki za chatką

Pisanie by Alex Grant on Pią 9 Kwi - 22:06

Ponoć byli parą? I on jeden z najlepszych kumpli Setha o tym nie wiedział? Karygodne, serio. Pokręcił głową i wsadził ręce do kieszeni uprzednio wyrzucając papierosa na ziemie.
- Bardziej ty chcesz, Carter, więc zamknij paszcze. - powiedział nieprzyjemnie. No i prosze, Carter znudzony, Grant zły i robi się nieprzyjemnie. W sumie nawet nie wiedział co go rozdrażniło. Chyba to stanie i nic nie robienie. Bo ile można? I jeszcze do tego z Sethem.
Uniósł brwi słysząc cudowne zdrobnienia Cartera, jednak nic nie powiedział na ten temat. Niech się zwraca do tej gryfonki jak chciał. On miał gneralnie ją gdzieś. No moze czasem fajnie się z nią podroczyć czy coś, ale to wszystko. Poza tym też nie interesowało go po co gryfonka szła do zakazanego lasu. Może iść nawet z nią i nakierowac jakiegoś zwierzaczka zeby ją zjadł.
Oparł się o ściankę domku gajowego i odpalił kolejnego papierosa.
- Drażnicie mnie. I nudzicie. - stwierdził po chwili nie widzac w nich nic interesującego.
avatar
Alex Grant
Dorosły

Liczba postów : 605
Czystość krwi : Czysta
Skąd : Anglia, Camberley

Powrót do góry Go down

Re: Krzaki za chatką

Pisanie by Audrey Sheridan on Pią 9 Kwi - 22:14

Uśmiechnęła się z zadowoleniem, widząc jego minę. Słyszała tylko plotki plotek, które z prędkością światła rozchodzą się po szkole i jeśli nie była pewna, czy są prawdą, to właśnie otrzymała potwierdzenie.
- Normalnie odpowiedziałabym: milcz, jak do mnie mówisz, ale teraz z chęcią posłucham jak to biegałeś po zamku rozrzucając części swojej garderoby i udając superbohatera. To z pewnością pozwoli pozbyć się nudy - Skoro to grzech, to Audrey jest grzesznicą. W tym zamku nie ma tajemnic, a skoro usłyszała już o tym, że robił z siebie pośmiewisko, dlaczego miałaby tego nie wykorzystać? Ponoć to iście Ślizgońskie zagranie, ale o tym Gryfoneczka nawet nie pomyślała: oj, nie lubiła stereotypów.
- Nie twoja sprawa - odparła szorstko. Jeszcze tego brakuje, żeby zadawał niezręczne pytanie, na które wolałaby nie odpowiadać.
- To sobie idź - Audrey zawsze miała na wszystko najlepsze rozwiązanie, a skoro Alex się nudzi, to może powinien poszukać szczęścia gdzie indziej? Jej żołądek z pewnością się wtedy uspokoi.
avatar
Audrey Sheridan
Dorosły

Liczba postów : 663
Czystość krwi : pół na pół
Skąd : Szkocja

Powrót do góry Go down

Re: Krzaki za chatką

Pisanie by Seth Carter on Pią 9 Kwi - 22:21

- Biedny jesteś Grant. I nawet bym Ci współczuł, ale wiesz. Serio spieprzaj, pobaw się z poduszką czy coś - rzucił nawet nie patrząc na kumpla. Jego wina że było nudno? No raczej nie bardzo. Poza tym Carter nie wyobrażał sobie robić wszystkiego żeby za wszelką cenę zadowolić kumpla. A znając jego upodobania, tym bardziej nawet by nie chciał robić takich rzeczy.
Wzruszył ramionami słysząc jak mu to wszystko wypomina. Plotki plotek? Chyba najdokładniejsze jakie mogą być. - Ehe, już wszystko powiedziałaś. Straaszne. To wszystko z tęsknoty za tobą, wiesz takie odczuwanie tego że Cie nie ma - Dodał złośliwie, chowając ręce do kieszeni. Spojrzał w dół i kopnął kamyk.
W sumie, czuł ogarniającą go irytację gdy tak stał i się nudził. Nawet nie dziwił się Grantowi że się biedak złościć zaczął.
avatar
Seth Carter
Dorosły

Liczba postów : 399
Czystość krwi : czysta.
Skąd : cambridge

Powrót do góry Go down

Re: Krzaki za chatką

Pisanie by Alex Grant on Pią 9 Kwi - 22:30

Wywrócił oczami.
- Lepsza poduszka niż nazywanie Beinhausa matką. - uśmiechnął się złośliwie do kumpla. Oboje zaraz bedą zezłoszczeni i znudzeni. Współczujemy wtedy panience Sherdian. Zrobią z jej wieczoru piekło.
On mimo wszystko nie miał zamiaru sobie nigdzie iść. Znowu by trafił na Fox, a tego wolał na razie uniknąć. Dlatego poczeka na Cartera. A jak on sobie gdzies pójdzie z gryfonką to... to będzie spieprzał do dormitorium tak szybko jak tylko się da. Lepsze to niż znoszenie kolejnej dziewczyny.
Uniósł brwi patrząc na setha.
- Wiosna idzie, a razem z nią miłość. - uśmiechnął się złośliwie patrząc na kumpla. Nie chciał się z nim kłócić. zresztą oni tak mieli zawsze. Taka rozrywka na nudne dni czy wieczory.
avatar
Alex Grant
Dorosły

Liczba postów : 605
Czystość krwi : Czysta
Skąd : Anglia, Camberley

Powrót do góry Go down

Re: Krzaki za chatką

Pisanie by Audrey Sheridan on Pią 9 Kwi - 22:37

Wypomina? Nie, nie zbyt ją to bawiło, by mogła mu to wypominać, ona po prostu bardzo sugestywnie mu przypominała. Zwłaszcza, że pokazał, że go to irytuje, co notabene było oczywistym sygnałem dla panny Sheridan - należało brnąć dalej.
- Och, chyba nawet zaczęłabym cię unikać, gdyby nie oto właśnie ci chodziło - mruknęła protekcjonalnie, zastanawiając się czy aby nie skierować się w stronę Zakazanego Lasu i nie doprowadzić swojego planu do skutku. Cóż, z pewnością było to ciekawsze niż słuchanie wymiany zdań tych dwóch, którzy kłócili się prawie jak stare, dobre małżeństwo.
- Zapałałeś nagłym afektem do poduszki? - musiała wtrącić swoje trzy grosze.
avatar
Audrey Sheridan
Dorosły

Liczba postów : 663
Czystość krwi : pół na pół
Skąd : Szkocja

Powrót do góry Go down

Re: Krzaki za chatką

Pisanie by Seth Carter on Pią 9 Kwi - 22:42

Skoro Grant zamierzał dalej toczyć tą nudną dyskusję to czas żeby Seth Carter wykazał się odrobiną rozumu i po prostu sobie go olał. - Miłością? Chyba bardzoo intensywną - Dodał jeszcze jako odwet na słowa chłopaka i rozejrzał po okolicy. Pusto, można swobodnie sobie pójść w swoją stronę. Oczywiście w lochach należy na nowo być czujnym, żeby nie trafić na niepożądane osoby. - Następnym razem jak będziesz chciał wydać na świat trochę plemników to niedaleko nas mieszka Vance, odpuść poduszce - Dodał z dobrotliwym uśmiechem, jakby właśnie udzielał mu super przydatnej w życiu rady i zrobił kilka kroków do przodu. Odwrócił się jeszcze w ich stronę - Dalej idziesz do Zakazanego? - Spytał dziewczyny, dając jej tym samym sygnał, że jak chce może sobie iść z nim. W każdym bądź razie na dzisiaj miał dość Alexa. Zdecydowanie bardziej go lubił gdy był w odmiennym stanie niż ten dzisiejszy.
avatar
Seth Carter
Dorosły

Liczba postów : 399
Czystość krwi : czysta.
Skąd : cambridge

Powrót do góry Go down

Re: Krzaki za chatką

Pisanie by Alex Grant on Pią 9 Kwi - 22:49

Wywrócił oczami.
- Vance jest twoja. Zostawiam ci ją. - powiedział spokojnie. Patrzył chwile na nich i wzruszył ramionami. Jakoś nie miał ochoty ich znosić. Kiedy Seth zaproponował dziewczynie dalszy wypad do Zakazanego Lasu zaśmiał się.
- Tak i będziecie mieć towarzystwo pająków. Uroczo. - powiedział rozbawiony i odbił się od ściany. Patrzył jeszcze chwile na nich a potem sobie stamtąd poszedł. Nie miał ochoty siedzieć dalej tutaj z nimi i słuchać tekstów Setha. Dziewczyna też już go nie bawiła, szczególnie ze jakas taka dziwna była. Niech sobie idą do tego Zakazanego Lasu.
avatar
Alex Grant
Dorosły

Liczba postów : 605
Czystość krwi : Czysta
Skąd : Anglia, Camberley

Powrót do góry Go down

Re: Krzaki za chatką

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 :: Błonia

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach