Ścieżka prowadząca w głąb lasu

Strona 5 z 6 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Re: Ścieżka prowadząca w głąb lasu

Pisanie by Frances Blackwood on Pon 17 Wrz - 17:03

Frances zebrała resztki liści i mchu z rany. Wyjęła różdżkę spod peleryny i rzuciła zaklęcie. Rana przestała krwawić, ale wciąż była otwarta. Później się tym zajmie. Najwidoczniej jeszcze nie otrząsnęła się z tego, co stało się przed chwilą. Podeszła do dziewczyny leżącej na ziemi. Nie znała jej. To jakaś gryfonka. Wyglądała na młodszą od nich.
- Kto to? Znasz ją? - zapytała Frances spoglądając na swojego towarzysza.
Zaczęła zastanawiać się co z nią zrobić. Być może ta dziewczyna za dużo już usłyszała i może kogoś powiadomić o ich planie. Jeśli nawet nic nie usłyszała, to na pewno jej nie uwierzą. Gryfonka wziąć płakała po otrzymanych ciosach od Gabriela i zaklęcie chyba przestawało działać, bo Frances zauważyła niewielki ruch jej ciała.
- Chyba zaklęcie przestaje działać. Cokolwiek chcemy z nią zrobić. Musimy się pospieszyć - odparła spokojnie.
avatar
Frances Blackwood
Uczeń

Liczba postów : 72
Czystość krwi : półkrwi
Skąd : hrabstwo Lincolnshire

Powrót do góry Go down

Re: Ścieżka prowadząca w głąb lasu

Pisanie by Gabriel Smith on Pon 17 Wrz - 23:43

- Jakieś pomysły? - Stwierdził, że da jej się popisać. Skoro mają działać razem, to ona też powinna podejmować decyzje. Był też ciekaw, jak zareaguje. Oddaje w jej ręce gryfonkę i decyzję o tym, co z nią zrobić. Nie chciałby być na miejscu Hery. Musiała teraz umierać ze strachu. Gabriel nachylił się nad nią.
- Sama rozumiesz... nie powinnaś była podsłuchiwać. - Uśmiechnął się do niej przepraszająco, po czym zdzielił ją pięścią w twarz. Natychmiast wykwitł na niej siniec. Roztarł knykcie. Trafił prosto na kość policzkową.
- Nie znam... osobiście. Kojarzę ją raczej z widzenia i ze słyszenia. - Nie trzeba jej za bardzo krzywdzić, wystarczy czar zapomnienia, ogłuszenie i pozostawienie ukrytej gdzieś w lesie. Obudzi się pobita i obolała, ale nie powinna nic pamiętać. Nie powinna... zawsze pozostaje ryzyko, że zaklęcie nie do końca zadziała tak, jak powinno. Mówiąc szczerze - nie miał wprawy w jego rzucaniu i nie sądził, żeby Frances umiała to robić lepiej. W końcu rzadko się je wykorzystywało, prawda? Teraz zaczął doceniać jego subtelność i skarcił się w duchu za to, że nigdy nie brał go na poważnie. Zawsze myślał, że wszystkich na swojej drodze będzie mordował, tymczasem okazuje się, że nie zawsze się da. To byłoby zbyt niebezpiecznie... Szczególnie w obrębie Zakazanego Lasu bez żadnych przygotowań, bez żadnego wsparcia - to byłaby głupota.
- Więc spieszmy się. - Warknął, patrząc wściekle na Herę.
avatar
Gabriel Smith
Uczeń

Liczba postów : 623
Czystość krwi : czysta
Skąd : Romsey, Hampshire

Powrót do góry Go down

Re: Ścieżka prowadząca w głąb lasu

Pisanie by Hera Vogel on Pon 17 Wrz - 23:51

Patrzyła na to, co się dzieje i nie mogła nic poradzić... Dziewczyna ją przejrzała. Szlag by to... i tak z tym pękniętym żebrem niewiele by zdziałała. Co teraz zrobią? Zabiją ją? Wyłączyła się. Byłą przerażona i zaszczuta. Nie wiedziała co zrobić, ale wiedziała, że nie chce umierać... boże! Dlaczego? Co ją podkusiło, żeby pójść za tą dwójką i ich podsłuchiwać?!
Kolejny cios spadł na jej twarz. Ciemność przed oczyma... Na chwilę naprawdę zemdlała. Kiedy się ocknęła, zobaczyła już ślizgonkę stojącą nad nią u boku Gabriela. Ona miała zdecydować. Zdecydować o jej losie. Błagała w duchu o litość, ale nie chciała tego po sobie pokazać. Rzucała tylko wściekłe spojrzenia raz Gabrielowi, a raz nieznajomej.
Chłopak był zdenerwowany i niecierpliwy. To mogła być jej szansa... Wiedziała, że jest już w stanie się poruszać, chociaż jeszcze nie dość dobrze - ograniczało ją też złamanie. Jeszcze kilka minut i będzie w stanie sięgnąć po różdżkę, która leży nieopodal jej dłoni. Jeszcze kilka minut i będzie w stanie zaatakować niespodziewanie i tak szybko, że nawet nie zdążą się obejrzeć. Przypłaci to pewnie obrzydliwym bólem w klatce piersiowej, ale musi walczyć. MUSI, bo zaczynała się bać, że to walka o życie...
avatar
Hera Vogel
Uczeń

Liczba postów : 17
Czystość krwi : czysta
Skąd : Hereford, Herefordshire

Powrót do góry Go down

Re: Ścieżka prowadząca w głąb lasu

Pisanie by Frances Blackwood on Wto 18 Wrz - 14:32

Frances miała pustkę w głowie. Kompletnie nie wiedziała co zrobić z dziewczyną. Na pewno nie było sensu jej zabijać. Konsekwencje tego czynu byłyby zbyt wysokie. Ale co, jeśli zdradzi ich plan? Pewnie nikt jej nie uwierzy, ale wtedy będą musieli z Gabrielem go zmienić. Była też opcja, by wyczyścić jej pamięć, jednak nigdy tego nie robiła. Czyżby została tylko stara, wypróbowana opcja - zastraszenie?
Spojrzała na dziewczynę. W jej oczach zauważyła strach. Mimo, że po ostatnim ciosie otrzymanym od Gryfona, jej twarz była spuchnięta, dało się z niej odczytać błaganie. Czyżby naprawdę bała się, że ją zabiją? Że potraktują ją jak worek treningowy do Avada Kedavry? Cóż, niemądra. Niemądra! Kiedy Frances tak rozmyślała, zauważyła, że czar przestaje działać i dziewczyna robi coraz śmielsze ruchy, choć starała się je ukryć. Obeszła więc ją i podniosła jej różdżkę, by nic głupiego nie przyszło tej małej dziewczynce do głowy.
- Incarcerous! - rzuciła w kierunku ich ofiary. - Cholera! Co jest?


Ostatnio zmieniony przez Frances Blackwood dnia Wto 18 Wrz - 14:37, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Frances Blackwood
Uczeń

Liczba postów : 72
Czystość krwi : półkrwi
Skąd : hrabstwo Lincolnshire

Powrót do góry Go down

Re: Ścieżka prowadząca w głąb lasu

Pisanie by Mistrz Gry on Wto 18 Wrz - 14:32

The member 'Frances Blackwood' has done the following action : Dices roll

'Kostka' :
avatar
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 3066

Powrót do góry Go down

Re: Ścieżka prowadząca w głąb lasu

Pisanie by Hera Vogel on Wto 18 Wrz - 15:53

Chociaż jeszcze nie była w pełni sprawna, stwierdziła, że to jej ostatnia szansa, zanim chłopak zdąży zareagować. Ślizgonka... nie trafiła zaklęciem? Zabawne, ale prawdziwe. Chyba była nazbyt zdenerwowana. Hera zdołała dźwignąć się na rękach i ostatkiem sił szarpnęła za nogi Gabriela, który przewrócił się na ziemię. Chyba nie spodziewał się takiego obrotu spraw... Różdżka, którą trzymał luźno, wypadła mu z ręki, Hera zdołała ją podnieść i wycelować w dziewczynę.
- DRĘTWOTA! - Jeśli to była jej ostatnia szansa, to musiała się naprawdę skupić. Problem w tym, że ból odbierał jej oddech i nie sądziła, że da radę na jeszcze jedną próbę walki. Jeśli nie teraz, to już zostanie skazana na łaskę tej dwójki. Nie zamierzała być marionetką w ich rękach. Wystarczy jej złamane żebro, obita wątroba i limo na twarzy.
Zaklęcie było mocne i celne. Pomknęło w kierunku dziewczyny. Pozostało tylko czekać, czy ona zdoła je wybronić... Hera miała nadzieję, że zaskoczenie i siła drętwoty zdoła przełamać jej obronę.


Ostatnio zmieniony przez Hera Vogel dnia Wto 18 Wrz - 15:54, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Hera Vogel
Uczeń

Liczba postów : 17
Czystość krwi : czysta
Skąd : Hereford, Herefordshire

Powrót do góry Go down

Re: Ścieżka prowadząca w głąb lasu

Pisanie by Mistrz Gry on Wto 18 Wrz - 15:53

The member 'Hera Vogel' has done the following action : Dices roll

'Kostka' :
avatar
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 3066

Powrót do góry Go down

Re: Ścieżka prowadząca w głąb lasu

Pisanie by Gabriel Smith on Wto 18 Wrz - 15:58

Gabriel poczuł, jak grunt ucieka mu spod nóg. Nie zdążył zareagować. Nie był przygotowany na taki ruch ze strony Hery. Nie spodziewał się też, że Frances może tak haniebnie spudłować... No cóż - każdemu się zdarza, ale nie powinno w takiej sytuacji! Cholera... nie zdążył nawet przetrawić jej słów, kiedy spotkał się z ziemią. Na szczęście mech zamortyzował upadek. Hera leżała na nim... z jego różdżką w ręce. Kurwa!
Wystrzeliła w kierunku Frances.
- RZUĆ MI RÓŻDŻKĘ! - Krzyknął. Pieprzyć ją... niech sobie oberwie i upadnie, on musi jak zwykle posprzątać bałagan! Wszystko się musi zawsze spierdolić. Bał się, że zaklęcie, które Frances może odbić trafić w niego, a trzeba było przyznać, że nie należało do najsłabszych jakie widział... Nawet ze swoim doświadczeniem i refleksem nieczęsto udawało mu się trafić tak silnie. Ślizgonka miała przed sobą nie lada wyzwanie.
avatar
Gabriel Smith
Uczeń

Liczba postów : 623
Czystość krwi : czysta
Skąd : Romsey, Hampshire

Powrót do góry Go down

Re: Ścieżka prowadząca w głąb lasu

Pisanie by Frances Blackwood on Wto 18 Wrz - 21:06

Akcja, która zdarzyła się na jej oczach, była taka nierealna. Jak mogła spudłować? I jakim cudem dziewczynie udało się zdobyć różdżkę Gabriela? Jak on mógł na to pozwolić? Nie miała wiele czasu na reakcję, musiała się jakoś obronić przed zaklęciem.
- Protego! - skoncentrowała się maksymalnie. Jednak nic to nie dało.
Oberwała i to mocno. Przewróciła się z łoskotem na ziemię, a jej różdżka wypadła wprost pod ręce Gabriela. Tylko tyle było w tym dobrego. Cała nadzieja w nim. Jednak jakkolwiek się to skończy, będzie źle. Nie chce być dłużna chłopakowi przysługi, za ratowanie jej tyłka, o ile mu się to uda.
Jak mogła dopuścić do takiej sytuacji? Długo będzie sobie pluła w twarz za tak nieudane zaklęcia. Jak to mogło się stać? Coś złego się z nią działo. Zdecydowanie. Dwa tak spaprane czary w jeden wieczór.
Leżała na ziemi i czekała na dalszy rozwój sytuacji.


Ostatnio zmieniony przez Frances Blackwood dnia Wto 18 Wrz - 21:12, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Frances Blackwood
Uczeń

Liczba postów : 72
Czystość krwi : półkrwi
Skąd : hrabstwo Lincolnshire

Powrót do góry Go down

Re: Ścieżka prowadząca w głąb lasu

Pisanie by Mistrz Gry on Wto 18 Wrz - 21:06

The member 'Frances Blackwood' has done the following action : Dices roll

'Kostka' :
avatar
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 3066

Powrót do góry Go down

Re: Ścieżka prowadząca w głąb lasu

Pisanie by Gabriel Smith on Sro 19 Wrz - 21:41

Udało mu się skupić i sięgnąć po różdżkę dziewczyny, która upadła w zasięgu jego ręki. Decyzję podjął właściwe bez przemyślenia i w pośpiechu.
- Impedimento! - Wycelował w Herę, która ciągle na nim leżała. Nie miał prawa spudłować... Właściwie, to trochę obawiał się o Frances. Oberwała bardzo mocno i zwaliła się na ziemię, jak ścięte drzewo. Miała sporo szczęścia, że nie trafiła skronią w konar, który znajdował się tuż obok niej. Miał też nadzieję, że sprawę z Herą uda mu się załatwić szybko... Problem polegał na tym, że różdżka nie była jego, więc mogła nie słuchać się go tak dobrze.
Ku jego pozytywnemu zaskoczeniu, zaklęcie wyszło mu całkiem zgrabnie. Miał teraz nadzieję, że dziewczyna nie zdoła go sparować.
Widział, jak Frances miota na nich spojrzenia, leżąc na wilgotnej darni.

+1 do refleksu.


Ostatnio zmieniony przez Gabriel Smith dnia Sro 19 Wrz - 21:43, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Gabriel Smith
Uczeń

Liczba postów : 623
Czystość krwi : czysta
Skąd : Romsey, Hampshire

Powrót do góry Go down

Re: Ścieżka prowadząca w głąb lasu

Pisanie by Mistrz Gry on Sro 19 Wrz - 21:41

The member 'Gabriel Smith' has done the following action : Dices roll

'Kostka' :
avatar
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 3066

Powrót do góry Go down

Re: Ścieżka prowadząca w głąb lasu

Pisanie by Hera Vogel on Sro 19 Wrz - 21:48

Hera zdążyła zauważyć zagrożenie. Przeszła jednak od razu do ofensywy, bojąc się, że zostanie zarzucona zaklęciami i nie zdoła się wybronić, ze swoimi kontuzjami. Szybko zmieniła cel. Skierowała różdżkę prosto na twarz gryfona.
- Diffindo! - Krzyknęła. Liczyła, że jego kontuzja okaże się dużo groźniejsza, niż jego zaklęcie. Z uśmiechem przyjęła Impedimento. Niewiele jej się stanie... Z pewnością szybciej dojdzie do siebie od nich obojga.
Problem w tym, że różdżka należała do Gabriela i tym razem nie zadziałała jak należy... poza tym skręt tułowia wywołał potężny ból w klatce piersiowej. Wypuściła różdżkę z dłoni, a ta upadła na ziemię. Pociemniało jej przed oczyma i poczuła trafienie. Nie było tak potężne, jak drętwota, ale nagle zaczęła poruszać się w mocno zwolnionym tempie. Właściwie zatrzymała się w pół ruchu, ze łzami w oczach.


Ostatnio zmieniony przez Hera Vogel dnia Sro 19 Wrz - 21:50, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Hera Vogel
Uczeń

Liczba postów : 17
Czystość krwi : czysta
Skąd : Hereford, Herefordshire

Powrót do góry Go down

Re: Ścieżka prowadząca w głąb lasu

Pisanie by Mistrz Gry on Sro 19 Wrz - 21:48

The member 'Hera Vogel' has done the following action : Dices roll

'Kostka' :
avatar
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 3066

Powrót do góry Go down

Re: Ścieżka prowadząca w głąb lasu

Pisanie by Frances Blackwood on Sro 19 Wrz - 22:42

Frances leżała na wilgotnym poszyciu leśnym bez ruchu. Jedyne co mogła robić, to obserwować sytuację. Całe szczęście, że różdżka upadła tak blisko Gabriela. Poczuła ogromną ulgę, gdy ta posłuchała nowego właściciela i zadziałała tak, jak powinna. Kiedy gryfonka upadała na ziemie, wiedziała, że najgorsze za nimi. Mają przewagę. Mimo, że wszyscy byli nieco poobijani, tylko chłopak mógł w tym momencie czarować. Miała nadzieję, że zaraz jej pomoże i cała ta niedorzeczna sytuacja się skończy, tym bardziej, że rozwalone kolano było teraz wciśnięte w jakiś kamień i ból stawał się nie do wytrzymania. Wiedziała też, że miała wiele szczęścia, bo zaledwie kilka cali dzieliło jej głowę od konara drzewa.
Jedyne co mogła teraz robić to patrzeć i czekać. Czekać na triumf na twarzy Gabriela, kiedy to uratuje ją z opresji i przypieczętuje swoją wyższość nad nią.
Powoli odzyskiwała czucie w palcach u nóg.
avatar
Frances Blackwood
Uczeń

Liczba postów : 72
Czystość krwi : półkrwi
Skąd : hrabstwo Lincolnshire

Powrót do góry Go down

Re: Ścieżka prowadząca w głąb lasu

Pisanie by Gabriel Smith on Sro 19 Wrz - 23:06

Gabriel zrzucił z siebie gryfonkę. Wyciągnął z jej dłoni różdżkę. - Renervate! - Powiedział, celując we Frances. Pomógł jej wstać. - Nic Ci nie jest? - Zapytał, lustrując ją spojrzeniem. Obejrzał się na wciąż leżącą na ziemi Herę. - Młoda żmija... potrafi kąsać. - Wycedził przez zęby. - Petrificus Totalus. - Był spokojny i opanowany. Tego nie przełamie tak szybko, jak zwykłego oszołomienia.
Roztarł plecy i przeciągnął się z chrzęstem kości. Jęknął. Był obolały i straszliwie zmęczony, a trzeba było dokończyć jeszcze parę spraw. Doprawdy - mała miała dużo mocy. Prawie jej się udało. Musiał przyznać, że zaimponowała mu. Teraz leżała spetryfikowana na ziemi, pozbawiona jakiejkolwiek możliwości obrony, czy ataku. Pozostało coś z nią zrobić. Tylko co?
Miał kompletną pustkę w głowie. Przysiadł na pniaku z ulgą. Nogi bolały go nieprzeciętnie - zwaliła się na nie Hera i chociaż nie była za ciężka, to z pewnością koścista. Westchnął głęboko i schował swoją różdżkę. W stronę Frances wyciągnął rękę z drugą: jej różdżką. Trzecią wyrzucił gdzieś w las. Nie była mu potrzebna.
- Co teraz? Zróbmy to i idźmy spać, ja już mam dość na dzisiaj. - Skrzywił się patrząc na leżącą sztywno na ziemi gryfonkę - źródło dzisiejszych kłopotów.


Ostatnio zmieniony przez Gabriel Smith dnia Sro 19 Wrz - 23:11, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Gabriel Smith
Uczeń

Liczba postów : 623
Czystość krwi : czysta
Skąd : Romsey, Hampshire

Powrót do góry Go down

Re: Ścieżka prowadząca w głąb lasu

Pisanie by Mistrz Gry on Sro 19 Wrz - 23:06

The member 'Gabriel Smith' has done the following action : Dices roll

'Kostka' :
avatar
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 3066

Powrót do góry Go down

Re: Ścieżka prowadząca w głąb lasu

Pisanie by Frances Blackwood on Wto 25 Wrz - 10:51

Frances chwyciła swoją różdżkę. Koniec zabawy.
- Cruc... Może jednak tym razem sobie daruję. Bądź pewna, że jeżeli komukolwiek wspomnisz o tym, co działo się tu w lesie, bądź co usłyszałaś, znajdziemy Cię. I wtedy na pewno nie skończy się na zabawie w oszałamianie - powiedziała twardo Frances, mimo targającego nią bólu pochodzącego z rozbitego kolana.
Spojrzała na Gabriela. Nie miała pomysłu jak inaczej zakończyć tą sytuację bez narażania ich na wykrycie. Miała jedynie nadzieję, że dziewczyna uwierzy w jej groźbę i będzie trzymała język za zębami. Gdyby była na jej miejscu, nie chciałaby zadzierać z osobami, które planowały zabójstwo, bo może i ona mogła zostać wpisana na listę osób do zlikwidowania. Jeszcze raz spojrzała na chłopaka i czekała na decyzję. Tak, dzisiaj on podejmował decyzje, bo Frances pełniła dziś rolę bezbronnej dziewczyny wybawionej z opresji. Czuła się bezsilna. Była na siebie wściekła, nie mogła sobie darować tak fatalnie rzuconych zaklęć.
avatar
Frances Blackwood
Uczeń

Liczba postów : 72
Czystość krwi : półkrwi
Skąd : hrabstwo Lincolnshire

Powrót do góry Go down

Re: Ścieżka prowadząca w głąb lasu

Pisanie by Gabriel Smith on Sro 26 Wrz - 3:01

Spojrzał w dół, na Herę. Znów na ziemi, co? Ze zrezygnowaną miną, zajrzał w oczy Frances.
- Dobra... chodźmy już stąd... ta suka nic nie powie. - Powiedział spokojnie. Miał już dość i nie miał zamiaru teraz rozmyślać o tym wszystkim. Po raz ostatni kopnął leżącą dziewczynę i skinął w stronę Frances, by ta ruszyła z nim z powrotem ścieżką do zamku.
- Poleży tam parę godzin zdezorientowana i pobita... - Syknął cicho do Frances, kiedy tylko upewnił się, że Hera ich nie może słyszeć. - Myślę, że to musi wystarczyć, ale musimy być bardzo ostrożni następnym razem. - Spojrzał jej w oczy z naciskiem. I bardziej skuteczni Frances, bo jeśli w taki sposób traktujesz złowione ryby, to boję się pomyśleć co zrobisz z wędką...
Achhhh te rozmyślania o pierdołach... przecież ona nie mogła wziąć ich na poważnie! Z resztą - kto by jej uwierzył, nawet gdyby tak było? Oczywiście problem pojawiłby się, gdyby Hanna naprawdę zginęła. A zginie. Właśnie dlatego trzeba mieć oczy i uszy otwarte na wszystkie wydarzenia w szkole. Przynajmniej przez kilka dni. Podsłuchać parę plotek... zaczynał żałować, że tak pokiereszował Herę - gdyby nie to, nie byłoby dowodów na zajście w lesie. No cóż - z drugiej strony Vogel teraz nie powinna pisnąć słówka.
avatar
Gabriel Smith
Uczeń

Liczba postów : 623
Czystość krwi : czysta
Skąd : Romsey, Hampshire

Powrót do góry Go down

Re: Ścieżka prowadząca w głąb lasu

Pisanie by Frances Blackwood on Sro 26 Wrz - 17:22

Dziewczyna otrzepała resztki liści i mchu z sukni i ruszyła za Gabrielem. Nim jednak zrobiła pierwszy krok, przeszył ją ostry ból. Kolano. Jeszcze go nie wyleczyła. Obawiała się rzucić zaklęcie doskonale pamiętając co stało się ostatnim razem nad jeziorem, a także kilkanaście minut temu. Nie chciała też prosić o to chłopaka. Za dużo już dla niej dziś zrobił. Jeszcze oczekiwałby czegoś w zamian. Mimo, że Frances totalnie się dziś zbłaźniła, starała się nie myśleć o tym. Zrobiła jeszcze jeden krok.
- To na nic - pomyślała. - Nie dam rady tak dojść do zamku.
Postanowiła jednak rzucić to zaklęcie. Oby Gabriel tego nie widział. Było duże prawdopodobieństwo, że nie zauważył jej walki z samą sobą, bo było nadal ciemno.
avatar
Frances Blackwood
Uczeń

Liczba postów : 72
Czystość krwi : półkrwi
Skąd : hrabstwo Lincolnshire

Powrót do góry Go down

Re: Ścieżka prowadząca w głąb lasu

Pisanie by Gabriel Smith on Pią 28 Wrz - 1:38

Spojrzał, jak ukradkiem próbuje sobie poradzić z kolanem. Podszedł do niej. - Episkey. - Odwrócił się i ruszył bardzo powoli w stronę zamku. - Potrzebujesz jeszcze dodatkowego zaproszenia? A może mam Cię ponieść? - Starał się być stanowczy. Mówił słowa z naciskiem na chłodny ton, jednak dało się wyczuć, że głos lekko mu drga z wściekłości. Na siebie. Jak mógł dopuścić do takiej sytuacji?! Postąpić tak nierozważnie? Przecież nie są jeszcze na tyle potężni, żeby móc pozwolić sobie na takie błędy! Ciężko je naprawić... A kiedy teraz zginie Hanna, to ta suka będzie wiedziała, kto to zrobił! Może zacząć ich zastraszać.
Westchnął zrezygnowany. - Po prostu chodźmy już stąd Frances... - Powiedział już nieco przyjemniej i zatrzymał się na chwilę, żeby towarzyszka mogła go dogonić. Nie miał zamiaru jeszcze jej skazywać na leżenie w lesie do rana, a już tym bardziej na pobudkę u boku wściekłej jak osa, obolałej i zdeterminowanej Hery. Ta to swoje wycierpi... Jej pieprzony problem!
avatar
Gabriel Smith
Uczeń

Liczba postów : 623
Czystość krwi : czysta
Skąd : Romsey, Hampshire

Powrót do góry Go down

Re: Ścieżka prowadząca w głąb lasu

Pisanie by Frances Blackwood on Wto 23 Paź - 20:38

Frances spuściła wzrok i ruszyła za Gabrielem. Nie miała najmniejszego zamiaru denerwować go jeszcze bardziej. Mógł przecież spokojnie, bez wyrzutów sumienia, zostawić ją tu, żeby sobie pocierpiała za źle rzucone zaklęcia. Jednak tego nie zrobił. Albo troszkę ją lubił, albo miał już dla niej inny plan. Okryła się więc szczelnie peleryną i starała się dotrzymać mu kroku. W dłoni jednak wciąż ściskała różdżkę, bo nigdy nie wiadomo co jeszcze może czaić się w mroku. Gdy tak szli, do głowy zaczęły jej napływać myśli. Co teraz zrobią, kiedy ktoś wie o ich planie? Czy go zmienią? Czy po prostu odroczą na jakiś czas? Nie miała pojęcia. Nie miała też najmniejszej ochoty pytać o to chłopaka, który szedł przed nią wkurzony.
avatar
Frances Blackwood
Uczeń

Liczba postów : 72
Czystość krwi : półkrwi
Skąd : hrabstwo Lincolnshire

Powrót do góry Go down

Re: Ścieżka prowadząca w głąb lasu

Pisanie by Johny Huntington on Pon 19 Lis - 23:28

Johny szedł bardzo szybkim krokiem i nie zatrzymywał się, aby poczekać na Marylin. To leży w jej interesie, aby się nie zgubiła. Owszem, wziął ją, aby mogła w razie czego poinformować go o zbliżającym się charłaku bądź innym nierozumnym stworzeniem, jednak nie miał zamiaru za bardzo jej niańczyć. Wykorzystywał jej obecność i rzeczywiście, w nocy raźniej jest, kiedy wybiera się we dwoje w ciemne zakątki Zakazanego Lasu.
Różdżka Johnyego świeciła zaklęciem Lumos i oświetlała niewielki skrawek terenu przed nim. Nie odczuwał lęku czy ktokolwiek go obserwuje. Póki on nie zaczepiał stworzeń, stworzenia nie zaczepiały jego. W dodatku nie był tu pierwszy raz. Bodajże od pół roku próbował upolować szyszymorę. Aczkolwiek uciąć jej ogon i skorupę. Uwielbiał eksperymentować, jednak t a k i c h składników nie kupi w żadnej Zielarni. Może na ulicy Nokturnu, jednak wolał się tam nie zapuszczać, kiedy profesor Dumbledore pytał o jego brata. Zatrzymał się w końcu gwałtownie i odwrócił.
- Gdzieś ty u licha, Marylin? - zapytał niegłośno i szukał jej wokół siebie. Nie daj Salazarze, aby musiał jej jeszcze szukać. Miałby wtedy dylemat czy ją tu zostawić czy jednak bezpiecznie odstawić do zamku. Było już dosyć ciemno i sprzyjało to działaniom młodszego Huntingtona. Tylko łatwo się tu zgubić dla takich istotek jak panna Langdon.
avatar
Johny Huntington
Dorosły

Liczba postów : 55
Czystość krwi : Bez skazy.
Skąd : Brandford

Powrót do góry Go down

Re: Ścieżka prowadząca w głąb lasu

Pisanie by Marilyn Langdon on Pon 19 Lis - 23:39

Podążała za nim bezszelestnym krokiem. Uwielbiała lasy, a w szczególności ten, bo był wyjątkowy, magiczny i w pewnym stopniu straszny. Roztaczała taką cudowną aurę, w sumie mogłaby zamieszkać w lesie, tylko potrzebowałaby do tego dużego namioty z pełnym wyposażeniem. Nie trzeba jej niańczyć! Mówiła, że we dójkę przyjemniej. Raczej nie będzie o czym go informować, mało osób się tu włóczyło o tej porze, bali się.
Wyciągnęła swoją różdżkę i zrobiła to samo co Jony, od razu jaśniej. Szła powoli nadal zachowując między nimi odległość. Nawet jeśli zwierzęta by się do nich przyczepiły, to raczej we dójkę powinni sobie poradzić, w końcu w Slytherinie nie ma słabych osób, więc obydwoje na pewno znają jakieś skuteczne zaklęcia skuteczne na różne zwierzęta i ludzi. Miał ciekawe zajęcie, a po co ta szyszymora była potrzebna? Oto ciekawe pytanie. Jednak jeszcze bardziej ciekawy jest fakt co by zrobił z takimi składnikami.
Kiedy obrócił się w jej stronę, szybko czmychnęła (nadal bezgłośnie) i znalazła się za jego plecami. - Tutaj. - powiedziała i uśmiechnęła się, odsłaniając białe zęby. - Jednak nie trzeba mnie niańczyć, co? - Jakby ją zostawił, to dziewczyna i tak trafiłaby z powrotem do Zamku, a potem cichcem do łóżka.


Saksofonista przeciągły, saksofonista kpiarz
Ma własny system świata, nie potrzebuje słów.
Przyszłość - któż ją odgadnie. Przeszłości pewien - któż.
Myśli zmrużyć i grać czarna piosenkę.
avatar
Marilyn Langdon
Roszpunka

Liczba postów : 306
Czystość krwi : Brudna w 75%
Skąd : Limerick, Irlandia

http://czekajowo.blogspot.com/

Powrót do góry Go down

Re: Ścieżka prowadząca w głąb lasu

Pisanie by Johny Huntington on Pon 19 Lis - 23:54

Spojrzał na nią z góry i skinął głową z uznaniem.
- Szyszymory są łagodne, jednak jak się je zdenerwuje, są bardzo niebezpieczne. - wyjaśnił i ruszył wgłąb lasu, tym razem wolniej, aby Marylin dotrzymała mu kroku. - Nie są piękne, a z ich ogonów strzelają płomienie. Od dosyć długiego czasu próbuję upolować przynajmniej samicę. Żyją bardzo krótko, ale zostawiają cenne jaja, które mi się przydadzą. Ewentualnie skorupa szyszymory. To takie większe, brzydsze i cenniejsze kraby. - wyjaśnił, bo sądził, iż Marylin nie interesowała się dzikimi zwierzętami. Ba, Johny również nie uczęszczał na ONMS, jednak miał parę książek, w których były podane składniki pochodzące od dzikich stworzeń. Zaś odwaga Huntingtona i pragnienie zabłyśnięcia popychały go do podjęcia ryzyka i upolowania owych "krabów". Jego bratu by opadła szczęka, gdyby wynalazł silny lek na wszystkie klątwy fizyczne. Silny i szybciej działający lek. Nie myślał jeszcze o króliku doświadczalnym, to oddzielna historia.
Rzeczywiście, w Slytherinie byli tylko wybitni czarodzieje, ani jednego charłaka czy życiowego nieudacznika. Owszem, byli kretyni, jednak nawet oni potrafili się obronić i boleśnie zaatakować. Johnyemu nie było w głowie nikogo atakować, jedynie obrona własna. Miał nadzieję, że dziewczyna nie spanikuje i nie uczepi się go jak rzep, kiedy zobaczy na własne oczy parę sztuk tych obrzydliwych stworzeń. Ba, sam drżał na ich widok, ale czego nie robi się dla hobby? Dobrze, że miał wsparcie.
- Zakładam, że wiesz jak się bronić przed ogniem, ugryzieniem i uderzeniem. - powiedział spokojnie i zboczył trochę ze ścieżki. Machnął ręką ku dziewczynie, aby trzymała się blisko niego. Niedawno widział ślady tych istot na zachód od ścieżki. Nie zdążył zbadać dokładnie tego miejsca, bo nadchodził ranek, a on był wówczas cały dzień na nogach. Teraz ma ku temu okazję.
avatar
Johny Huntington
Dorosły

Liczba postów : 55
Czystość krwi : Bez skazy.
Skąd : Brandford

Powrót do góry Go down

Re: Ścieżka prowadząca w głąb lasu

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 5 z 6 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach