Ścieżka prowadząca w głąb lasu

Strona 4 z 6 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Re: Ścieżka prowadząca w głąb lasu

Pisanie by Frances Blackwood on Pon 3 Wrz - 22:25

- Cały czas zadziwia mnie Twój egoizm i arogancja. Nie wiem dlaczego cały czas myżlisz, że chodzi tu o Ciebie. Nie wszystko kręci się wokół Twojego gryfońskiego tyłka. Wiesz dlaczego nie zaatakowałam? A uwierz mi, miałam na to ogromną ochotę. Jesteś zbyt wartościowy. Choć bardzo mi się nie podoba, tak właśnie jest - odpowiedziała pewnie siebie dziewczyna opanowując szargające nią emocje. - Jesteś zbyt honorowy. Pewnie dlatego nie jesteś w Slytherinie.
Frances już nie obchodziła ta cała szopka. Dość gierek. Trzeba zacząć działać. Spojrzała na towarzysza, ale nie wiele widziała. Trzymał w ręku różdżkę. Zapewne była gotowa do rzucenia jakiegoś zaklęcia.
- To, że przyszłam, nie ma nic wspólnego z błaganiem. Och proszę Cię! Nie jesteś Czarnym Panem, bym miała Cię czcić, Gabrielu - prychnęła ze złośliwym uśmiechem. - Mamy wspólny cel. On jest o wiele ważniejszy, niż Twoje puste, plugawe słowa i wyzwiska w moim kierunku. Jeśli to jest cena za chęć odzyskania Go, to poniosę ją.
Dziewczyna była pewna, że chłopak odbierze to jako kolejną słabość. Nie obchodziło jej już to. Ważne, by była częścią planu. By była jedną z tych, którzy będą mieli udział w powrocie wyższego dobra. W powrocie prawdziwych czarodziejów. Czystokrwistych czarodziejów.
avatar
Frances Blackwood
Uczeń

Liczba postów : 72
Czystość krwi : półkrwi
Skąd : hrabstwo Lincolnshire

Powrót do góry Go down

Re: Ścieżka prowadząca w głąb lasu

Pisanie by Gabriel Smith on Pon 3 Wrz - 23:00

Miał ochotę znów plunąć w jej twarz wyzwiskiem. Znów odwrócić się na pięcie i odejść, powiedzieć, że porozmawiają, kiedy ochłonie i przemyśli to wszystko. Miał ochotę skończyć to spotkanie. Był zmęczony i wściekły, że dał się zwieść. Trochę oszukać. Sądził, że Frances jest inna. Z honorem miała trochę racji... Może nawet dużo.
Teraz jednak zaczynał widzieć w niej kogoś innego. Może wszystko spowodowane było przez Gray. Patrzył przez pryzmat osób, które poznał wcześniej. Wszędzie widział ludzi, których spotkał na swojej drodze. W tym wypadku na siłę próbował przypasować ją do tej puchonki. Bleeh... jak on mógł kiedykolwiek spotykać się z kimś takim?
- Nie wymagam czci. - Powiedział zaskoczony. Spoglądał na nią nieco nieprzytomnym wzrokiem. Gdzieś w głębi duszy gotowało się w nim szaleństwo. Krzyk obłędu, którzy przeszywał umysł niczym zmrożone ostrze sztyletu, wychodząc przez skronie. Ból. Tylko ból i pustka. Brak jakichkolwiek myśli, tylko spontaniczne, pozbawione sensu myśli, słowa, które cisną się na usta, a których przecież nie wypowie. Tak bardzo przydałaby mu się myślodsiewnia. Skupił myśli, a przynajmniej się postarał. Chciał coś powiedzieć, ale czuł jak słowa uciekają mu między palcami. - Chodź, znajdziemy miejsce, gdzie będzie można usiąść. - Bąknął cicho. Odwrócił wzrok i zacisnął szczęki. Chciał jeszcze zacisnąć powieki, chciał żeby nieprzeniknione ciemności zalały teraz świat i okryły ich jak płaszcz. Złapał dziewczynę za rękę. Tym razem bardziej przyjaźnie. Nie z tym samym wyrachowanym poczuciem obowiązku, co wtedy, kiedy spotkali się na ścieżce. Po prostu chciał to zrobić.
avatar
Gabriel Smith
Uczeń

Liczba postów : 623
Czystość krwi : czysta
Skąd : Romsey, Hampshire

Powrót do góry Go down

Re: Ścieżka prowadząca w głąb lasu

Pisanie by Frances Blackwood on Wto 4 Wrz - 9:29

Zaskoczona postawą Gabriela, milczała. Patrzyła jak chłopak stanowczo, lecz delikatnie trzyma jej dłoń, było w tym coś nierealnego. To zupełnie tu teraz nie pasowało. Bez słowa ruszyła za nim. Próbowała bezsilnie poukładać sobie wszystko, jednak bałagan w jej głowie był zbyt wielki i rósł z każdą chwilą. Miała milion pytań, których bała się zadać. Atmosfera między nimi była wciąż napięta. Obawiała się, że wystarczy włożyć między nich szpilkę, a wszystko pęknie. Sama już nie wiedziała czego chce, ale teraz było dobrze. Zwyczajnie w porządku. Lubiła to.
W głębi duszy zastanawiała się, co myślał sobie teraz o niej chłopak za którym podążała. Być może zrozumiał, co dla Frances jest najważniejsze, a może zwyczajnie zrobiło mu się jej żal. Wszystko tak bardzo się mieszało, a ona stała pośrodku tego i nie wiedziała jak to zatrzymać.
- Prowadź - powiedziała ze spokojem.
avatar
Frances Blackwood
Uczeń

Liczba postów : 72
Czystość krwi : półkrwi
Skąd : hrabstwo Lincolnshire

Powrót do góry Go down

Re: Ścieżka prowadząca w głąb lasu

Pisanie by Gabriel Smith on Wto 4 Wrz - 13:00

Nie uszli nawet dwustu metrów, gdy zza kolejnego zakrętu, przesłonionego rozłożystym bukiem, wyłoniła się im mała poręba. Karczowisko miało nieregularny kształt i wyglądało na bardzo stare. Pniaki i korzenie zdążyły już spróchnieć i zbutwieć. Gabriel znalazł jednak jeden z tych, które wyglądały na dość solidne, by utrzymać ciężar dwójki uczniów Hogwartu.
W milczeniu spoglądał przed siebie, siedząc obok dziewczyny. Sam nie mógł dojść do ładu ze swoim kłębowiskiem myśli i czuł się coraz bardziej zmęczony. Obrazy bezwiednie przesuwały mu się przed oczyma. Zaczynając od małej Marii, ugodzonej śmiertelnym zaklęciem w pierś, która upadła jak szmaciana lalka - bez życia, z szklistymi, zdumionymi oczyma, a kończąc na Mikaelu, leżącym na moście pośród torsji, wstrząsających jego ciałem. Zamknął oczy. Już nie był tym samym chłopcem, który zasłonił swoim ciałem bezbronne, niewinne dziecko - teraz stał się potworem i sam musiał to sobie przyznać. Czy właśnie taka jest cena idei? Czy właśnie tak wygląda mniejsze zło? Tyle trzeba poświęcić w imię większego dobra? Zacisnął zęby. Wyrzucił z umysłu wszystkie zbędne myśli. Pozostawało skupienie i nikły cień Cassie, która ciągle zdawała się krzyczeć w jego głowie. Już wiedział, że to jej krzyk nie daje mu myśleć, to ona przywołuje wszystkie te wątpliwości i obrazy. Zawrócić? Postąpić inaczej? Wstąpić na inną ścieżkę? Ale teraz jej przy mnie nie ma.
- Musimy coś zrobić... - Powiedział nieprzytomnym głosem, spoglądając ślepo w przestrzeń. - Coś bardzo złego. - Dodał beznamiętnie, jak maszyna. Jakby nie był człowiekiem, ale golemem, bez żadnych myśli, jakby ten głos był zaprogramowany, jakby już wszystko było mu obojętne. Może i tak było w istocie? - Coś, co udowodni mi Twoją wartość. - Skrzywił się lekko i spojrzał na nią. Był blady, przejęty trwogą na samą myśl o tym, co zamierza zrobić. Był też zdecydowany.
avatar
Gabriel Smith
Uczeń

Liczba postów : 623
Czystość krwi : czysta
Skąd : Romsey, Hampshire

Powrót do góry Go down

Re: Ścieżka prowadząca w głąb lasu

Pisanie by Frances Blackwood on Wto 4 Wrz - 22:34

Frances siedziała obok Gabriela i zastanawiała się co będzie dalej. Co ich czeka? Jak długa i trudna będzie ta droga, która zaprowadzi ich do wymarzonego celu? Czy rzeczywiście są go w stanie osiągnąć? Spojrzała na chłopaka. Stwarzał wrażenie poważnego i zamyślonego. Ledwo go usłyszała.
- Co takiego masz tu na myśli? - zapytała z nieukrywanym zaciekawieniem. Jednak po chwili dotarło do niej, co on może mieć na myśli. - Chyba nie zamierzasz nikogo zabijać?
Sama ta myśl ją przerażała. Co, jeśli będzie musiała to zrobić? Obawiała się, że jeśli stanie przed swoją ofiarą, nie będzie miała dość odwagi by rzucić choćby jakieś zaklęcie sprawiające ból. Zawsze myślała, że da radę. Ba! Była tego pewna, jednak teraz zwątpiła. Odzywał się rozsądek? A może duchowe resztki tego bijącego w piersi organu?
- Ocknij się dziewczyno! Jesteś silniejsza niż myślisz! - pomyślała w duchu. Spojrzała na Gabriela i w napięciu wpatrywała się w jego usta, czekając na odpowiedź.
avatar
Frances Blackwood
Uczeń

Liczba postów : 72
Czystość krwi : półkrwi
Skąd : hrabstwo Lincolnshire

Powrót do góry Go down

Re: Ścieżka prowadząca w głąb lasu

Pisanie by Gabriel Smith on Wto 4 Wrz - 22:58

Ból narastał, aż stał się tak intensywny, że już tylko krzyk mógł wydrzeć się z gardła Smitha. Nadal jednak z tym walczył. Spojrzał w jej oczy i dostrzegł przerażenie. Właściwie nie dziwił jej się. Sam nie czuł się najlepiej. Może to przez ten ból. To na pewno przez ten ból. I zasrane wyrzuty sumienia. Tak jakby Cassie chciała rozerwać mu od środka głowę i wyplenić ten poroniony pomysł. Ofiara. Kto będzie ofiarą? Przecież wiedział to już od dawna. Ktoś, kto jest blisko, kto mu zaufa, kto zgodzi się na szaloną wyprawę, nawet jeśli będzie nosiła znamiona niebezpiecznej. Nawet jeśli nikt o niej się nie dowie. Kto da się wykorzystać, pójdzie jak baranek ofiarny - potulnie przy nodze swojego kata.
Przyłożył palce do jej ust w delikatnym geście nakazującym milczenie. Nie powiedział nic. W końcu jego spojrzenie. Smutne, poważne spojrzenie mówiło wszystko. Ona poza tym już wiedziała, więc słowa były zbędne. Mogła raczej zapytać "Kto?". A Gabriel odpowiedziałby "Hannah". "Dlaczego?". "Nie pytaj". Tylko działaj, działaj, działaj! On wie dlaczego i to się liczy.
Obłęd.
Znów się zaczyna. Psychoza. Nagle zaczął czuć się introwertykiem. Zaczynał się zmieniać, poważnie zauważał w sobie zmiany. Na gorsze. Zmieniał się w fanatyka, w szaleńca, który zrobi wszystko, byle sprawdzić granice człowieczeństwa. Swoje i innych.
Delikatnie położył dłoń na ramieniu dziewczyny. Bo tak trzeba. Muszą umieć posunąć się o krok dalej. Czy ona już kiedyś kogoś skrzywdziła?
- Skrzywdziłaś kiedyś kogoś? - Zapytał po długim milczeniu. Nie patrzył w jej oczy, odwrócony profilem, spoglądał w las. Umiałabyś zrobić to jeszcze raz?
avatar
Gabriel Smith
Uczeń

Liczba postów : 623
Czystość krwi : czysta
Skąd : Romsey, Hampshire

Powrót do góry Go down

Re: Ścieżka prowadząca w głąb lasu

Pisanie by Frances Blackwood on Wto 4 Wrz - 23:18

Skrzywdziłaś kiedyś kogoś? To pytanie dźwięczało w jej uszach. Nie chciała na nie odpowiedzieć. Bo co niby miała wyznać? Że nigdy nikogo bardziej nie skrzywdziła niż przy rzucaniu Drętwoty, kiedy to ofiara upadając, trzasnęła głową o posadzkę? Przecież dla Gabriela byłoby to co najmniej śmieszne, a nawet żałosne. Nie miała zamiaru przyznawać się, że "fanka" Czarnego Pana jeszcze nigdy nie była na tyle zła, że ani razu nie zagroziła swojemu człowieczeństwu. Nie miała też zamiaru kłamać. Znów w jej głowie wirowało tornado myśli, którego nie sposób było zatrzymać.
- Kto będzie ofiarą? - zapytała wpatrując się w jakąś dziwną roślinę pod jej stopami. Czuła, że jej twarz płonie z nadmiaru emocji.
avatar
Frances Blackwood
Uczeń

Liczba postów : 72
Czystość krwi : półkrwi
Skąd : hrabstwo Lincolnshire

Powrót do góry Go down

Re: Ścieżka prowadząca w głąb lasu

Pisanie by Gabriel Smith on Wto 4 Wrz - 23:29

Umysł się uspokajał. Chłopak czuł się coraz lepiej. Jakby wyrzucenie z siebie tej myśli dało mu ulgę. Jakby ktoś odkorkował jego głowę i teraz wyciekły z niej wszystkie myśli. Poza jedną, na której skupił się całą siłą woli. Niech ona też się uspokoi. Niech się wyciszy. Tu nie potrzeba emocji, tu potrzeba chłodu, bezlitosnego wyrachowania. Śmierciożercy mordowali bez zmrużenia okiem. On też będzie w stanie zabić. Był tego pewien. Starał się stłumić podniecenie, które bodło w okolicach podbrzusza. Musi panować nad emocjami, nad swoją głową. Musi podejść do tego na chłodno. Nie za wiele czerpać z tego radości, bo może się to obrócić przeciw niemu. W niezdrowe wyrzuty sumienia. Jeszcze takowych nie miał, ale przecież jest inteligentny. Zdaje sobie sprawę z tego, że wszystko jest możliwe. Możliwe, że jeśli już to zrobią, a ona spanikuje, to i ją będzie musiał zabić. To byłoby niebezpieczne, zbyt niebezpieczne - pozostawić świadków, którzy mogą pęknąć i wygadać się przed innymi. Może też zawsze skatować ją i zagrozić bólem. Zapanować nad nią strachem i terrorem. Oczywiście - może nie zajdzie taka konieczność. Oby.
- Dowiesz się w swoim czasie. - Powiedział spokojnym, wyrachowanym głosem. Nieśmiały promień światła, który tutaj miał możliwość przebicia się, aż do ziemi wydobywał z cienia jego zimne spojrzenie i zacięty wyraz twarzy. Te same, które gościły na jego twarzy zawsze, kiedy był śmiertelnie poważny. - Dam Ci informację co do czasu. Zrobimy to nad brzegiem jeziora. - Więcej szczegółów nie mógł zdradzić. Jeszcze nie teraz, kiedy wciąż nie był jej pewien.
avatar
Gabriel Smith
Uczeń

Liczba postów : 623
Czystość krwi : czysta
Skąd : Romsey, Hampshire

Powrót do góry Go down

Re: Ścieżka prowadząca w głąb lasu

Pisanie by Frances Blackwood on Wto 4 Wrz - 23:44

Spojrzała na niego. Jego spokój i wyrachowanie pozwoliły i jej się wyciszyć. Patrzyła teraz przed siebie. Wiedziała już, że nie ma odwrotu. Albo będzie z nim, albo przeciw niemu. Przyjęła to dziwnie spokojnie. Poczuła w sobie siłę. Dotarło do niej, że nie ma sensu walczyć z przeznaczeniem, bo to walka przegrana. A ona chciała być zwycięzcą. Nie tylko jednej bitwy, ale całej wojny.
- Możesz na mnie liczyć - odparła pewna siebie. Wiedziała, że na niewiele mu słowa. Ale to jedyna rzecz, którą mogła mu dać w tym momencie.
W jej głowie narodziła się wizja jeziora. Była ciemna i chłodna noc. Lekki wiatr rozproszył jej włosy w dzikim tańcu. Stała z różdżką wycelowaną w jakąś postać stojącą tyłem do jeziora, której sylwetkę oświetlał księżyc. Nie miała jeszcze twarzy. W końcu nie wiedziała kto to - do czasu. Zrób to. Usłyszała za swoimi plecami głos Gabriela. Bez wahania rzuciła zaklęcie, a z jej różdżki wydobył się zielony błysk, który ugodził ich ofiarę w pierś. W tym momencie poczuła podniecenie. Przeszyło ją od stóp po czubek głowy.
Uśmiechnęła się pod nosem i otworzyła oczy. Siedziała obok Gabriela i już wiedziała, że uda jej się dokonać rzeczy, o które siebie nie podejrzewała.
avatar
Frances Blackwood
Uczeń

Liczba postów : 72
Czystość krwi : półkrwi
Skąd : hrabstwo Lincolnshire

Powrót do góry Go down

Re: Ścieżka prowadząca w głąb lasu

Pisanie by Gabriel Smith on Sro 5 Wrz - 0:08

Skinął tylko głową. Tylko tyle mogła mu teraz dać. No jasne... teraz nawet nie liczyłby na nic więcej, bo to nie ten czas i nie te okoliczności. Po prostu siedział na pniaku i wsłuchiwał w ciszę, którą raz po raz rozrywały odgłosy ptactwa i owadów. Czasem dawało się też słyszeć przytłumione, niepokojące odgłosy, które docierały z daleka, ledwie przedzierając się pomiędzy pniakami drzew, docierały aż tutaj - do zwalonych kłód, do uszu dwójki uczniów planujących coś tak obrzydliwego, że nawet stworzenia zamieszkujące ten las brzydziłyby się myślami tej dwójki.
Pięknie tutaj. Klimat tego miejsca miał w sobie coś takiego, że serce szybciej biło Smithowi. Los się do niego uśmiechał.
- Pięknie tutaj, prawda? - Powiedział, jak gdyby nigdy nic. Jakby ich wcześniejsza rozmowa nie miała miejsca. Zupełnie odcinał się od niej i od tych planów. Znów mógł kontrolować swój umysł. Teraz już skończyli pewien temat, nie czas o nim wspominać i myśleć. Skupi się na nim, gdy przyjdzie odpowiedni czas.
avatar
Gabriel Smith
Uczeń

Liczba postów : 623
Czystość krwi : czysta
Skąd : Romsey, Hampshire

Powrót do góry Go down

Re: Ścieżka prowadząca w głąb lasu

Pisanie by Frances Blackwood on Sro 5 Wrz - 11:57

Frances wiedziała już, że ten temat został zakończony. Spojrzała na swojego towarzysza, a potem rozejrzała się wokół. Było ciemno. Starała się nie wsłuchiwać w odgłosy dochodzące z daleka, by strach nie powrócił. Mimo, że czuła się już nieco bezpieczniej, w dłoni wciąż ściskała różdżkę gotową do walki z jakimś potworem. Nie uważała, tak jak Gabriel, że to miejsce jest piękne, jednak miało swój urok.
Musieli siedzieć już jakiś czas, ponieważ dziewczyna poczuła jak drętwieją jej pośladki. Powierciła się trochę i nie wiedząc kiedy, przybliżyła się do chłopaka. Ten jednak nie zdawał się tego zauważyć.
- Skąd znasz to miejsce? - zapytała, ale w jej głowie naszykowały się już odpowiedzi. Pewnie sprowadzał tu dziewczyny by się z nimi zabawiać, albo ćwiczył jakieś zabronione zaklęcia. Mimo wszystko była ciekawa.
avatar
Frances Blackwood
Uczeń

Liczba postów : 72
Czystość krwi : półkrwi
Skąd : hrabstwo Lincolnshire

Powrót do góry Go down

Re: Ścieżka prowadząca w głąb lasu

Pisanie by Gabriel Smith on Sro 5 Wrz - 22:00

Zauważył spięcie Frances. Ciągle zaciskała nerwowo palce na różdżce. Poza tym zerkała co chwilę w stronę lasu, a na każdy głośniejszy odgłos, podskakiwała leciutko. W jej oczach jednak nie potrafił odnaleźć strachu. Starała się go nie okazywać, chociaż jej odruchy wskazywały na coś innego. Dobrze - nie okazuje słabości, chociaż nadal musi nad tym popracować. Poza tym Gabriel obawiał się trochę tego, co widział. Bał się, czy dziewczyna nie okaże się za słaba. Z pewnością nie każe jej wykonywać wyroku. Z resztą... nie powiedziane jeszcze, czy go nie oszuka, czy nie będzie chciała zdradzić, żeby zapobiec tej zbrodni. Jeśli jednak tak się stanie, to już ułożył w swojej głowie plan. Nad niczym nie siedział tak długo, jak nad tym projektem. Szukał tylko ofiary, ale pomysł wykluł się już dawno... złapał się na tym, że wciąż mimowolnie powraca myślami do tego planu. Ciągle rozpierało go nieopisane podniecenie i jednocześnie przerażenie. Starał się jakoś to opanować, ale ciężko mu było zablokować te myśli. Czuł się tak, jakby nagle wygrał kilka tysięcy galeonów na loterii, a teraz zmuszał się do zapomnienia o wygranej.
- Nie znam. Po prostu wiedziałem, że ścieżka jest na tyle długa, że kiedyś trafimy na jakąś porębę, albo polanę... - Wzruszył ramionami. - Poza tym na drodze jest znacznie bezpieczniej niż w gąszczu, więc jeśli już zdarza mi się tu przychodzić, to staram się trzymać ścieżki. Mało... co się tutaj zapuszcza. - Skończył niezgrabnie. Co miał powiedzieć? O legendach o wilkołakach, akromantulach, wampirach i innych, tych nienazwanych nawet ludzkimi słowy, paskudztwach? Bez sensu. Tym bardziej, że większość z nich spokojnie można było włożyć między bajki. On sam spotkał tutaj jedynie kilka jeleni i saren, a najgroźniejsze stworzenie, jakie udało mu się wypatrzyć, to dzik. Co prawda nigdy nie zagłębiał się za mocno w las... Kto wie co się kryło gdzieś w jego gąszczu? - Czy Ty się przypadkiem do mnie nie przybliżasz? - Zapytał, mrużąc oczy, ale kącik jego ust drgnął i powędrował zaczepnie do góry.
avatar
Gabriel Smith
Uczeń

Liczba postów : 623
Czystość krwi : czysta
Skąd : Romsey, Hampshire

Powrót do góry Go down

Re: Ścieżka prowadząca w głąb lasu

Pisanie by Frances Blackwood on Czw 6 Wrz - 0:15

Frances podskoczyła zaskoczona na ostatnie pytanie Gabriela. Teraz zauważyła, że rzeczywiście przybliżyła się do chłopaka.Prawie dotykała jego ręki, którą opierał się o pień. Zawstydziła się lekko.
- Chyba tak - rzuciła beznamiętnie.- Tylko sobie nie myśl nie wiadomo czego. To przez przypadek - dodała szybko. Wiedziała, że w głowie chłopaka mogą się nawinąć teorie, że pragnie powtórki ze strychu, a nawet czegoś więcej. Nie miała zamiaru dawać mu tej satysfakcji.
Odsunęła się o kilka centymetrów. Rozejrzała się dookoła. Wiedziała już, że jeśli do tej pory nic ich nie zaatakowało, to nie zrobi tego już teraz, tym bardziej, że siedzieli tuż przy ścieżce. Czuła się teraz niezwykle wolna. Z dala od zamku, uczniów, problemów. Nie zakrzątała sobie głowy myślami o planie, który przygotował dla nich Gabriel. Na to też przyjdzie czas. Okryła się szczelniej swoją futerkową peleryną i przyciągnęła do siebie nogi, które schowała pod suknią. Zrobiło się jakoś chłodniej, ale to rześkie powietrze uderzające w twarz, dawało czystą przyjemność.
- Co teraz? - zapytała.
avatar
Frances Blackwood
Uczeń

Liczba postów : 72
Czystość krwi : półkrwi
Skąd : hrabstwo Lincolnshire

Powrót do góry Go down

Re: Ścieżka prowadząca w głąb lasu

Pisanie by Gabriel Smith on Czw 6 Wrz - 0:52

Uśmiechnął się swobodnie. Odsunęła się od niego. Dobrze, że nie naburmuszyła się jak dziecko. Jak Cassie... skarcił się w myślach. Tak czy inaczej - przyjdzie czas i na rozliczenie wszystkich dotychczasowego życia.
- Ależ nie śmiałbym. - Zaśmiał się, a jego oczy mówiły zupełnie coś innego.
W jego głowie rodziła się powoli pewna myśl. Niczym niezmącona idea. Jak to zwykle bywa z pierwszą myślą - była piękna. Gładka, pozbawiona chropowatych skaz. Dopiero później okazywało się, jak bardzo dziurawa ona jest. Teraz miał po prostu okazję i szansę na szaleństwo. Miał przyzwolenie na obłęd. Jak pies spuszczony ze smyczy. Pewnie właśnie tak... trochę.
Wstał z kłody, na której dotychczas siedzieli.
- No to co tam teraz przerabiacie na obronie? - Rzucił, zwrócony do niej plecami, z rękoma w kieszeniach.
avatar
Gabriel Smith
Uczeń

Liczba postów : 623
Czystość krwi : czysta
Skąd : Romsey, Hampshire

Powrót do góry Go down

Re: Ścieżka prowadząca w głąb lasu

Pisanie by Hera Vogel on Czw 6 Wrz - 6:13

Od jakiegoś czasu siedziała tutaj samotnie. Skończyła spotkanie z koleżanką ponad godzinę temu, a jednak nie mogła się zebrać do powrotu. Kontemplowała ciszę i wszechobecny zapach leśnej gleby.
Od jakiegoś czasu zdawała też sobie sprawę z obecności osób trzecich. Z czystej ciekawości nie dawała znaku życia i podsłuchiwała rozmowę. Coraz bardziej zainteresowana, stwierdziła, że postara się nie ujawnić w żaden sposób. Oddychała więc najciszej jak potrafiła. Poza tym wiedziała, że w ciemnościach, oko ludzkie jest w stanie rozróżnić właściwie tylko ruch. Dlatego też starała się zamarznąć w bezruchu na czas nieokreślony. Nie miała i tak żadnych planów na najbliższe kilka godzin, jeśli nie liczyć snu, tymczasem rozmowa gryfona ze ślizgonką zdawała się być arcyciekawa.
Hera miała poniekąd nadzieję na coś więcej pomiędzy chłopakiem a dziewczyną, ale chyba się przeliczyła. Miała tylko nadzieję, że nikt jej nie wykryje.
Nie do końca rozumiała też wszystko to, co mówiła do siebie parka. Jeśli dobrze zrozumiała to... no to mogło być to coś ważnego! Coś na tyle ważnego, żeby zaaranżować w środku nocy spotkanie w Zakazanym Lesie. Ciekawość wprost eksplodowała wewnątrz dziewczęcia. Postanowiła poczekać na rozwój akcji i ewentualne strzępy informacji na temat jakichkolwiek działań tej dwójki.
avatar
Hera Vogel
Uczeń

Liczba postów : 17
Czystość krwi : czysta
Skąd : Hereford, Herefordshire

Powrót do góry Go down

Re: Ścieżka prowadząca w głąb lasu

Pisanie by Frances Blackwood on Wto 11 Wrz - 15:51

Frances spojrzała na Gabriela, który teraz stał kilka kroków od niej. Mimo, że było to tylko około dwóch metrów, ledwo go dostrzegała.
- Ostatnio mieliśmy wykłady na temat stworzeń krążących w tym lesie. Zupełnie bezużyteczne. Nie mogę się doczekać, kiedy zaczniemy naukę rzucania zaklęć bez ich wymawiania.Co prawda, zaczęłam już powoli, niestety średnio mi to wychodzi - rozgadała się nieco dziewczyna, zapominając o trzymaniu chłopaka raczej w chłodnych stosunkach.
Domyślała się, że tą sztukę Gabriel miał dość dobrze opanowaną i mógłby ją podszkolić. Nie odważyłaby się jednak o to poprosić. W gruncie rzeczy, mógł się nawet teraz odwrócić i wycelować w nią różdżkę, jednak nic nie przerwało by ciszy z wyjątkiem jej krzyku, bądź łoskotu, który by wywołała upadając na ziemię.
Frances jeszcze szczelniej się okryła peleryną. Niedługo zacznie świtać i nadejdzie najzimniejszy moment dnia.
avatar
Frances Blackwood
Uczeń

Liczba postów : 72
Czystość krwi : półkrwi
Skąd : hrabstwo Lincolnshire

Powrót do góry Go down

Re: Ścieżka prowadząca w głąb lasu

Pisanie by Gabriel Smith on Wto 11 Wrz - 22:22

Uśmiechnął się w jej stronę. W jego oczach błysnęło wyzwanie. Normalnie pochwaliłby się swoimi zdolnościami w tym zakresie. Długo pracował, żeby nauczyć się rzucać zaklęcia niewerbalne. Nie wychodziło mu to jeszcze tak, jakby chciał, ale był na bardzo dobrej drodze do doskonałości.
I tak. Faktycznie - mógłby podszkolić dziewczynę w tej dziedzinie. Nie mógł się tylko powstrzymać od uśmiechu, który wyginał ku górze kącik jego ust.
- Doskonale... no, no, no! Widzę niemały zapał! - Powiedział spokojnie, podszedł do dziewczyny. Owinęła się w płaszcz. Widocznie zmarzła. - Zmarzłaś. - Stwierdził sucho i zawahał się na chwilę. Miał ochotę złapać ją za dłoń i zaciągnąć ją do ciepłego zamku. Z drugiej strony... musi trochę przecierpieć, skoro zdecydowała się ze mną na spotkanie. Uśmiechnął się znowu, chociaż z mniejszym naciskiem- A co ja z tego będę miał? - Zapytał. Wyciągnął jednocześnie dłoń i ujął parę kosmyków jej czarnych jak otaczająca ich powoli noc. Mrok pożerał jej kontury, ale nie gasił blasku oczu, które wbijały w niego swoje spojrzenie.
Świt? Do świtu jeszcze daleko. Świt tutaj... nastaje później. Nim pierwsze promienie przestrzelą dach z koron drzew ponad ich głowami, minie naprawdę sporo czasu.
avatar
Gabriel Smith
Uczeń

Liczba postów : 623
Czystość krwi : czysta
Skąd : Romsey, Hampshire

Powrót do góry Go down

Re: Ścieżka prowadząca w głąb lasu

Pisanie by Frances Blackwood on Sro 12 Wrz - 12:04

Frances nieco zaskoczona wymamrotała: - Z czego chcesz coś mieć?
Czyżby czytał w jej myślach? A może zwyczajnie domyślił się co chodziło jej po głowie? Patrzył na nią niby zwyczajnie, ale czuła jak jego wzrok przeszywa ją na wylot. Pozoru niewinności dodała jeszcze ta zabawa jej włosami. Stał teraz blisko. Czuła jego ciepło.
Co mogła mu dać w zamian? Niby niewiele. Wiedział już, że mają wspólny cel i Gabriel może na nią liczyć. Czegóż mógłby jeszcze potrzebować ktoś taki jak on? Trochę obawiała się usłyszeć odpowiedzi...
avatar
Frances Blackwood
Uczeń

Liczba postów : 72
Czystość krwi : półkrwi
Skąd : hrabstwo Lincolnshire

Powrót do góry Go down

Re: Ścieżka prowadząca w głąb lasu

Pisanie by Gabriel Smith on Sro 12 Wrz - 15:15

Spojrzał dziewczynie w oczy. - Mogę pomóc Ci nauczyć się, jak rzucać niewerbalne. - Odparł spokojnie. Nagle zdał sobie z czegoś sprawę. Przeszedł go zimny dreszcz. Gdzieś za plecami dziewczyny, od strony lasu słyszał od jakiegoś czasu odgłosy łamanych gałązek i czyichś kroków. Początkowo nie skojarzył tych dźwięków, nie docierało do niego co znaczą. Polanka, na której się znajdowali była naprawdę niewielka. Wszystkie ich słowa musiały doskonale nieść się po odkrytej przestrzeni i wprawny słuchacz byłby bez problemu w stanie usłyszeć całą ich rozmowę. Zrobiło mu się zimno. Spojrzał na Frances z paniką w oczach. Kto to był i co usłyszał? To wszystko... było cholernie nierozsądne! Jak on mógł dopuścić do takiej sytuacji? A może tylko się przesłyszał? Trzeba było rzucić Cave Inimicum! Starał się zachować spokój. Czas użyć niewerbalnych... Homenium Revelio! Tak jak przypuszczał. Impuls natychmiast powrócił podsycając jego wściekłość i panikę. Syknął wściekle, nie zwracając uwagi na fakt, że Frances może to odebrać za skierowane do niej. - Padnij... - Powiedział spokojnie, chociaż szarpnął dziewczynę za ramię. Drugą ręką sięgnął po różdżkę. Wszystko trwało ułamki sekund... Wycelował ponad plecami dziewczyny w stronę gęstwiny, w miejsce, skąd dochodziły podejrzane odgłosy i gdzie zdawała się majaczyć ludzka sylwetka. - DRĘTWOTA!

+1 do celności za quidditch
avatar
Gabriel Smith
Uczeń

Liczba postów : 623
Czystość krwi : czysta
Skąd : Romsey, Hampshire

Powrót do góry Go down

Re: Ścieżka prowadząca w głąb lasu

Pisanie by Mistrz Gry on Sro 12 Wrz - 15:15

The member 'Gabriel Smith' has done the following action : Dices roll

'Kostka' :
avatar
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 3066

Powrót do góry Go down

Re: Ścieżka prowadząca w głąb lasu

Pisanie by Hera Vogel on Sro 12 Wrz - 15:20

Hera zdała sobie sprawę, że chłopak już wie, kiedy wyczuła jak gęsia skórka pokrywa całe jej ciało. Musiał użyć jakiegoś zaklęcia sprawdzającego... Nie było czasu na ucieczkę. Będzie strzelał do niej, jak do kaczki. Wystąpiła śmiało z gąszczu i wyrzuciła do przodu ramię, w którym dzierżyła różdżkę. Oczy płonęły jej pośród ciemności. Była zdeterminowana, tym bardziej, że wiedziała o umiejętnościach i renomie swojego przeciwnika. Nie miała zamiaru dać się skatować...
- PROTEGO! - Wrzasnęła. Chyba nieco za późno, ale zaklęcie chłopaka nie zdążyło jeszcze do niej dolecieć.
Jej tarcza nie zdążyła się umocnić, kiedy potężne zaklęcie ugodziło w nią i przerwało jej ochronę. Hera poczuła trafienie w lewym biodrze i jęknęła cicho, kiedy przyklękła na kolano. Chwilę potem upadła na ziemię. Nie straciła przytomności, ale nie była w stanie się poruszyć. W głowie czuła mętlik, a w żołądku mdłości. Miała ochotę napluć sobie w brodę. Przeklinała się za nieuwagę i za to, że dała się tak podejść. Oby tylko nie skończyło się to dla niej tragicznie...


Ostatnio zmieniony przez Hera Vogel dnia Sro 12 Wrz - 15:23, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Hera Vogel
Uczeń

Liczba postów : 17
Czystość krwi : czysta
Skąd : Hereford, Herefordshire

Powrót do góry Go down

Re: Ścieżka prowadząca w głąb lasu

Pisanie by Mistrz Gry on Sro 12 Wrz - 15:20

The member 'Hera Vogel' has done the following action : Dices roll

'Kostka' :
avatar
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 3066

Powrót do góry Go down

Re: Ścieżka prowadząca w głąb lasu

Pisanie by Frances Blackwood on Nie 16 Wrz - 17:37

Nagle Frances znalazła się na ziemi. Kompletnie nie wiedziała o co chodzi. Upadając rozdarła sobie rajstopy i pokiereszowała kolano, które nie okryte suknią, upadło na ostry kamień. Chwilę wcześniej usłyszała tylko jak Gabriel rzuca zaklęcie. Czy to w nią celował? O co mu teraz chodziło? To była ta zemsta? Spróbowała poruszyć ręką. Udało się. - Więc to chyba nie ja byłam celem - pomyślała. Podniosła się opierając o pień, jednak zranione kolano nie pozwalało jej ustać na nogach. Siadła delikatnie na pniu.
- Co Ty do cholery wyprawiasz? - zapytała dziewczyna i rozejrzała się dookoła. Gabriel stał przed nią z wyciągniętą różdżką wycelowaną wciąż w coś za jej plecami. Obejrzała się za siebie. W ciemności zauważyła coś leżącego na poszyciu leśnym. Co to było? Jakieś zwierzę? Przypominało jednak sylwetkę człowieka. Ktoś tu był. Ktoś ich podsłuchiwał.
avatar
Frances Blackwood
Uczeń

Liczba postów : 72
Czystość krwi : półkrwi
Skąd : hrabstwo Lincolnshire

Powrót do góry Go down

Re: Ścieżka prowadząca w głąb lasu

Pisanie by Gabriel Smith on Pon 17 Wrz - 14:30

Gabriel spojrzał na Frances, która powoli podnosiła się na nogi.
- Wybacz, ale nie było czasu... - Ruszył powoli w stronę dziewczyny, która leżała teraz na mchu porastającym polanę. Ciągle trzymał różdżkę w pogotowiu. Zdawał sobie sprawę, że zaklęcie rzucone w pośpiechu mogło być nie dość silne, żeby ją ogłuszyć.
Stanął nad dziewczyną, która rzucała dookoła nerwowe spojrzenia. Widział panikę malującą się na jej twarzy i niezmiernie się z tego faktu ucieszył. Pochylił się nad nią.
- No, no, no! - Obleśny uśmiech wykwitł na jego twarzy. Złapał Herę za szyję i zmusił do spojrzenia mu w oczy. - Kogo tu do nas przywiało! Ciekawi mnie czy znalazłaś się tu eee... przypadkiem, czy może szłaś za którymś z nas już od początku? - Pokręcił głową i popchnął dziewczynę znów na glebę. Kopnął ją silnie pod żebra. Zmusił się do spokoju. Hera Vogel - oczywiście, że ją znał. Dość dziwna dziewczyna... wredna, a Gabriel cenił sobie jej siłę woli i charakteru. Wścibskość jednak nie opłaca się na tym świecie... Cena informacji jest niższa, niż wartość życia. Nie sądził, że może być aż tak nierozsądna. Z drugiej strony: nie mogła wiedzieć co tu się wydarzy.
Odwrócił się do Frances.
- Jak myślisz, co powinniśmy z nią zrobić? - Spokój. Był już spokojny. Teraz to oni byli górą. Kopnął ją jeszcze raz, tym razem trafił w żebra, poczuł chrupnięcie. Prawdopodobnie pękającej kości. Nie przejął się tym zbytnio.
avatar
Gabriel Smith
Uczeń

Liczba postów : 623
Czystość krwi : czysta
Skąd : Romsey, Hampshire

Powrót do góry Go down

Re: Ścieżka prowadząca w głąb lasu

Pisanie by Hera Vogel on Pon 17 Wrz - 14:40

Czekała z przerażeniem, aż chłopak do niej podejdzie. Widziała jego uśmiech i nie mogła sobie wybaczyć swojej nieuwagi. Głupota! Kompletna głupota! Kiedy zaczął mówić, ogarnął ją lęk. Nie wiedziała do czego mogą być zdolni... Gabriel był wredny, więc pewnie trochę się poznęca, ale tej ślizgonki nie znała za dobrze. Nie wiedziała, czego się może po niej spodziewać. Poza tym ich rozmowa, którą podsłuchała, przerażała ją jeszcze bardziej. Skoro planują... morderstwo... co mogą zrobić z nią? Jest przecież kamieniem w trybach tej maszyny? Co oni planują? Po co? Czyżby byli... są po stronie Tego, Którego Imienia Nie Wolno Wymawiać? Dlaczego więc do cholery chcą zabić Hannę?! W Hogwarcie było przecież wielu uczniów, którzy bardziej mogli zaleźć tej dwójce za skórę, było wielu mugolaków, wielu czarodziejów nieczystej krwi, a oni wybierają Hannę. Nie rozumiała ich logiki.
Oberwała w brzuch. Zebrało jej się na wymioty, ale wytrzymała. Czar trochę odpuszczał, bo mogła już ruszać palcami. Starała się tego nie pokazać. Czekała cierpliwie na moment, kiedy będzie zdolna do ucieczki, albo jakiegokolwiek działania. Jęknęła. Będzie siniak. No trudno. Ważniejsze, żeby nie uszkodził nic w środku, bo będzie problem z ucieczką.
Zaczęła planować. Myślała intensywnie nad wszystkimi możliwymi wyjściami z tej beznadziejnej sytuacji i dochodziła do wniosku, że jest w kompletnej kropce. Nawet jeśli odzyska władzę w ciele i uda jej się obezwładnić Gabriela, to jeszcze pozostaje ta dziewczyna... Fizycznie nie miała wielkich szans na wygranie. Jedynym jej orężem był element zaskoczenia.
Kiedy oberwała drugi raz, jęknęła głośniej. Łzy popłynęły z jej oczu. Nie da rady uciec... nie da rady się ruszyć. Łkała cichutko... każdy oddech poruszał złamanym żebrem wywołując nieopisany ból. Straciła nadzieję. Stwierdziła jednak, że będzie walczyła do końca, nie będzie próbowała się czołgać i błagać o litość. Jeśli tylko da radę, to zapierdoli tego skurwysyna i tą lalunię. Wystarczy tylko wyczekać na odpowiedni moment i liczyć, że nie skrzywdzą jej zanadto.
avatar
Hera Vogel
Uczeń

Liczba postów : 17
Czystość krwi : czysta
Skąd : Hereford, Herefordshire

Powrót do góry Go down

Re: Ścieżka prowadząca w głąb lasu

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 4 z 6 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach