Sypialnia Victora

 :: Cape

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Go down

Sypialnia Victora

Pisanie by Victor Cape on Czw 30 Cze - 17:43



avatar
Victor Cape
Uczeń

Liczba postów : 76
Czystość krwi : Czysta
Skąd : Dublin, Irlandia

Powrót do góry Go down

Re: Sypialnia Victora

Pisanie by Victor Cape on Wto 26 Lip - 16:21

Chłopak przez chwilę się zastanowił. Ta decyzja może wiele zmienić. W końcu chwycił Haerowen za rękę i zaciągnął na górę. Pchnął drewniane drzwi swojej sypialni, która przypominała wszystko, tylko nie pokój do spania.
- Trochę tu brudno, ale nie spodziewałem się gości. - mruknął lekko oskarżycielskim głosem. Zresztą, jemu się nigdy nie chciało sprzątać, nawet jak wiedział, że ktoś go odwiedzi. Poza tym mało kto go odwiedzał w jego własnym pokoju, bo zbyt wiele osób wiedziało co Victor tam trzyma. Wzruszył ramionami, a następnie usiadł po turecku na skraju łózka ( a raczej materaca)
- Zresztą, nie musisz tu siedzieć. W końcu to Nicole cię zaprosiła - przyjrzał się jej uważnie. Wcale mu nie przeszkadzała, wręcz przeciwnie, gdyby wyszła to posunąłby się do złamania zasad i zatrzymałby ją jakimś zaklęciem. Victor machnął ręka w stronę kilku poduszek leżących na ziemi, chcąc zachęcić Haerowen do zostania. O, a tak w ogóle, to obraz który ze sobą przyniosła wisiał już na jednej ze ścian, w miejscu, w którym kiedyś wisiały jakieś pierdółki.
avatar
Victor Cape
Uczeń

Liczba postów : 76
Czystość krwi : Czysta
Skąd : Dublin, Irlandia

Powrót do góry Go down

Re: Sypialnia Victora

Pisanie by Haerowen Villain on Wto 26 Lip - 16:27

Haerowen weszła powoli, wręcz nieśmiało do pokoju tuż za Victorem. W głębi duszy cieszyła się, że nie została odprawiona już na wstępie. Ba! Właśnie wylądowała w sypialni Cape'a (jakkolwiek źle by to nie brzmiało), a to już spory powód do radości.
-Nie przeszkadza mi to- wzruszyła ramionami przy okazji rozglądając się dookoła. Jego pokój był... no cóż, specyficzny. Ale zdecydowanie w ten pozytywny sposób. Miał w sobie coś tak niezwykłe, że Haerowen nagle zapragnęła uwiecznić go na swoim szkicu.
-Zaprosiła mnie na twoje urodziny- odparła siadając na wyznaczonym miejscu. -Więc to ty jesteś powodem mojej obecności.
Odchrząknęła, nie potrafiąc się rozluźnić. Była cała spięta sprawiając pozory, jakby właśnie usiadła na niewidzialnych szpilkach i ze wszelkich sił powstrzymywała je od wbicia się głębiej.
-Myślałam, że urządzasz przyjęcie.
Owszem, Villain była pewna, iż przyjdzie jej spędzić wieczór w obecności masy pijanej młodzieży, nie mogąc liczyć nawet na chwilę uwagi ze strony Victora. Rzeczywistość okazała się być bardziej kolorowa.
avatar
Haerowen Villain
Dorosły

Liczba postów : 63
Czystość krwi : 3/4
Skąd : Londyn

Powrót do góry Go down

Re: Sypialnia Victora

Pisanie by Victor Cape on Wto 26 Lip - 16:33

Chyba trzeba będzie kiedyś kupić kwiaty dla Nicole...ale jeszcze nie pora na takie wygłupy!
- Nawet nie mam ochoty pytać, dlaczego teraz chciałaś mnie zobaczyć. Chyba nigdy nie zrozumiem kobiet. - popukał się lekko palcem w skroń. Kobiety były rzeczywiście bardzo skomplikowane. Wydaje ci się, że taką znasz, a ona w najmniej spodziewanym momencie wyciąga pazury i trach! - Jeśli chcesz coś do picia, to musisz sobie wziąć, bo ..mnie się nie chce nigdzie iść - wytknął jej język, uświadamiając sobie, że i zapomniał dodać, aby przyniosła też i jemu. No tak, sto procent dżentelmena, ale co tu owijać w bawełnę, może jeszcze by mu się zachciało gdyby Haerowen bardzo zależało, ale tak...to po co ma się ruszać. Victor był bardzo wygodnicki.
Cape zaczął obracać szklaną kulkę pomiędzy palcami. I co będą tak siedzieć?
- Przyjęcia nie będzie, nie lubię takiego czegoś. - dodał nagle. Impreza fajna sprawa, ale nie kiedy sprasza się do domu mnóstwo ludzi, których Victor nawet nie lubił. Nie to, że nie podobała mu się sama idea przyjęcia. To przecież on, Freddie i kilku innych ślizgonów zazwyczaj rozkręcało szklone bibki. Co się z tym stanie, kiedy ta wesoła paczka opuści Hogwart?
Szklanka kulka niestety wymknęła mu się z rak i poleciała w stronę dziewczyny. Victor przewrócił oczami.
- Podasz? - mruknął rozleniwiony.
avatar
Victor Cape
Uczeń

Liczba postów : 76
Czystość krwi : Czysta
Skąd : Dublin, Irlandia

Powrót do góry Go down

Re: Sypialnia Victora

Pisanie by Haerowen Villain on Wto 26 Lip - 16:51

Pytanie Victora, tak jak wszystko inne co dzisiejszego wieczora robił, wprawiło ślizgonkę w zakłopotanie. Nią miała pojęcia co mu odpowiedzieć zwłaszcza, że samej sobie też nie potrafiła podać prawdziwej odpowiedzi. Najbardziej logicznym powodem był fakt, że Haerowen się za nim po prostu stęskniła, ale nie było to czymś co planowała wyznać chłopakowi.
-Chciałam dać ci ten obraz- mruknęła pod nosem, nie mogąc wymyślić lepszej wymówki. Przy kolejnym pytaniu, czy raczej propozycji poczuła się jeszcze gorzej, bo głupio byłoby wymykać się z pokoju Victora w poszukiwaniu jakieś dobrej whiskey. Zwłaszcza, że ostatnio obiecała sobie ograniczyć alkohol, co ostatnio wychodziło jej nieco gorzej chciała.
Kiedy kula wylądowała w rękach Haerowen, dziewczę przez chwilę przyglądało się jej z uwagą, by za chwilę wręczyć ją z powrotem do dłoni Victora.
-Też nie przepadam za imprezami- odpowiedziała, zastanawiając się w jaki sposób rozluźnić siebie i atmosferę. Chyba ciężko będzie jej dokonać tego w obecności Victora.
avatar
Haerowen Villain
Dorosły

Liczba postów : 63
Czystość krwi : 3/4
Skąd : Londyn

Powrót do góry Go down

Re: Sypialnia Victora

Pisanie by Victor Cape on Wto 26 Lip - 16:56

Chłopak prychnął. Jasne, jasne, pomyślał, mając wrażenie, że Haerowen nie jest wcale taka trudna do rozszyfrowania. Nic jednak nie powiedział, zmuszając się jedynie do krzywego uśmiechu. Miło ze strony Haerowen, że przyjechała aż z Londynu tylko po to, żeby się z nim zobaczyć. Przez chwile Cape poczuł się jak kompletny niewdzięcznik. Mógł bardziej jej pokazać, że obraz przypadł mu do gustu. Spojrzał z wdziękiem w stronę dzieła, chcąc dać ślizgonce do zrozumienia, że bardzo je docenia.
- Dzięki. U mnie nie zginie. - powiedział, czując zmieszanie w głosie. Mały stworek w jego umyśle podpowiedział mu, że teraz to już żadna siła nie będzie w stanie wyciągnąć go z pokoju. No! Pocałuj ja, przemknęło mu przez głowę. Chwilę wpatrywał się w dziewczynę jakby była jakimś posagiem, lecz gdy szklana kula z powrotem weszła w jego posiadanie, skupił całą uwagę na małym przedmiocie - Nie lubisz imprez? Myślałem, że je uwielbiasz. - ona nie przepada za imprezami? gdzie alkohol leje się do woli, gdzie wszystko można i tak dalej? Co się stało z Haerowen!
Victor cicho się zaśmiał
avatar
Victor Cape
Uczeń

Liczba postów : 76
Czystość krwi : Czysta
Skąd : Dublin, Irlandia

Powrót do góry Go down

Re: Sypialnia Victora

Pisanie by Haerowen Villain on Wto 26 Lip - 17:02

Podróż z Londynu była niczym w porównaniu z tym, co Haerowen była gotowa zrobić dla Victora. W prawdzie nikt o tym nie wiedział, a ona sama ukrywała ten fakt przed własną świadomością, jednak prawy oszukać się nie da. Była niemalże gotowa skoczyć za nim nawet i do oceanu, chociaż pływanie nigdy nie było jej mocną stroną.
-Nie ma za co- odpowiedziała, nawet pozwalając sobie na uśmiech. Kilka wyrazów i spojrzenie wystarczyło, aby Haerowen od razu zrobiło się milej i zdecydowanie cieplej na sercu. Do uśmiechu doszedł również cichy śmiech, gdy z ust Victora padły kolejne słowa. Zupełnie jakby usłyszała jego myśli. W odpowiedzi pokręciła głową, pozwalając sobie rozsiąść się nieco wygodniej na poduszkach.
-Nadal lubię pić- odparła z nutą goryczy w głowie. -Co nie znaczy, że lubię imprezować.
avatar
Haerowen Villain
Dorosły

Liczba postów : 63
Czystość krwi : 3/4
Skąd : Londyn

Powrót do góry Go down

Re: Sypialnia Victora

Pisanie by Victor Cape on Wto 26 Lip - 22:33

- Powinnaś się ogarnąć z tym piciem. Będzie ci trudno znaleźć faceta. - skomentował, zanim zdążył ugryźć się w język, więc szybko zasłonił się poduszkami, tak na wszelki wypadek, gdyby Haerowen postanowiła pokazać mu co o tym myśli. Może inaczej, Victor chciałby żeby Haerowen ciężko było znaleźć faceta, a niestety wielu paliło się na to miejsce. Cape, który starał się odpędzić od dziewczyny wszelkich adoratorów, miał tego coraz mocniej dosyć, bo Haerowen wcale nie pomagała. Szlajała się po tych imprezach, robiła nie wiadomo co, a potem on obrywał tekstem ' czemu wszędzie za mną łazisz?!', no ale on już wiedział co takim zaślinionym facetom chodzi po łbie.
- To znaczy wiesz, po prostu przyhamuj, to nie zdrowe. - pogroził jej palcem. Z dnia na dzień była coraz piękniejsza. Victor znowu przyłapał się na zbyt dogłębnym przyglądaniu się oczom dziewczyny. Zganił się w myślach. Ile można przerabiać to samo?
avatar
Victor Cape
Uczeń

Liczba postów : 76
Czystość krwi : Czysta
Skąd : Dublin, Irlandia

Powrót do góry Go down

Re: Sypialnia Victora

Pisanie by Haerowen Villain on Sob 30 Lip - 23:37

Słowa Victora uderzyły w Haerowen mocniej, niż chłopak mógłby sobie nawet wyobrazić. Zamiast okazać swoje emocje rękoczynami (nie przesadzajmy no, tylko raz jej się zdarzyło!) zamilkła, uciekając wzrokiem na bok. Nie bardzo uśmiechało jej się, aby Victor mógł bezkarnie patrzeć jak z trudem powstrzymuje łzy. Zaśmiałby się wtedy? Przytuliłby ją? Z resztą, co za różnica.
To żart, prawda? Bardzo, ale to bardzo kiepski żart. Haerowen w żadnym razie nie dostrzegała 'adoratorów' wokół siebie o ile w ogóle istnieli. Więc albo naprawdę ich nie było, albo Victorowi szło aż za dobrze.
-Zdążyłam zauważyć- mruknęła, zabierając ślizgonowi poduszkę z zamiarem wtulenia się w nią. To był jeden z tych nielicznych momentów, w których Haerowen pożałowała przyjścia do domu Victora.
avatar
Haerowen Villain
Dorosły

Liczba postów : 63
Czystość krwi : 3/4
Skąd : Londyn

Powrót do góry Go down

Re: Sypialnia Victora

Pisanie by Victor Cape on Sob 30 Lip - 23:43

Chcąc, nie chcąc ( bardziej chcąc), Victor pocałował Haerowen w czoło. Naprawdę zrobiło mu się jej szkoda.
- Ale umiesz o siebie zadbać, tak? Czy znowu źle zrozumiałem przesłanie naszych ostatnich rozmów?- nie mogło się obejść bez wrednych uwag. Zbyt był do tego przyzwyczajony, aby odpuścić. Jak to będzie jeśli kiedyś zaczną ze sobą być? No dajmy na to, że tak się stanie. Przecież pozabijają się! Na starość zamiast podawać sobie herbatę z miodem, będą ciskali w siebie zaklęciami! Ta wizja jakoś nie przypadła Victorowi do gustu. Wolał wyobrażać sobie, że z każdym dniem ta ich niechęć wobec siebie wreszcie przestanie tak na nich naciskać.
Po chwili odsunął się od niej. Tak na wszelki wypadek, a nóż by coś go poniosło? Skoro już przebyła taki szmat drogi, to nie warto było wytrącać ją z równowagi. Co prawda bardzo chciałby usłyszeć, dlaczego Haerowen ciągle się przy nim kręci. Mogła poczekać z tym obrazem do września, a jednak... No okej, może i wykrzyczała, że go kocha, ale...no właśnie, to wszystko tak do siebie nie pasowało.
Ślizgon wlepił wzrok w sufit.
- Będzie padać - mruknął, spoglądając w stronę okna
avatar
Victor Cape
Uczeń

Liczba postów : 76
Czystość krwi : Czysta
Skąd : Dublin, Irlandia

Powrót do góry Go down

Re: Sypialnia Victora

Pisanie by Haerowen Villain on Nie 31 Lip - 0:02

Ten z pozoru mało znaczący, delikatny gest ze strony Victora wywołał tak potężną falę emocji, że na twarzy ślizgonki pojawił się intensywny rumieniec którego nijak dało się zakryć. Wbrew pozorom wcale nie poprawiło to jej samopoczucia, wręcz przeciwnie. Dziewczę jeszcze mocniej wtuliło się w zgarniętą przed chwilą poduszkę.
-Jesteś okropny- prychnęła pod nosem. Wcisnęła nos w poduszkę odkrywając tym samym, że, o zgrozo, przesiąknęła zapachem swojego właściciela. Może i nie będzie łatwo wyprowadzić jej z równowagi ale dobry humor opuścił ją już kilka minut temu. Westchnęła cicho, spoglądając ukradkiem na Victora. Ileż oni tracili na tej bezsensownej kłótni. Zamiast wspólnie spędzać wieczory na cieszeniu się z siebie wzajemnie. Zamiast wymykać się w nocy do pokoju wspólnego na schadzki, leżała wpatrzona w sufit nie mogąc zasnąć. Chciała mieć go zawsze obok siebie, jednak ślizgońska duma robiła swoje.
-Mówisz?- rzuciła niby to na odczepkę. Odwróciła głowę w stronę okna zastanawiając się, czy nie warto byłoby zwiedzić ogródek Cape'ów. Oczywiście dopiero gdy lunie.
avatar
Haerowen Villain
Dorosły

Liczba postów : 63
Czystość krwi : 3/4
Skąd : Londyn

Powrót do góry Go down

Re: Sypialnia Victora

Pisanie by Victor Cape on Nie 31 Lip - 0:09

Tym razem to on prychnął.
- Okropny? Jeszcze tu jesteś, więc nie jestem taki zły. Mało kto był w tym pokoju. - pokiwał dumnie głową, jednocześnie dając jej do zrozumienia, że sam fakt, iż ją tu wpuścił powinien dać jej do myślenia. Ale było w tym dużo prawdy; Nie wiele osób chciało przebywać w tym jakże uroczym pokoiku, nie było tu nawet tak wiele dziewcząt. Ludzie po prostu zbyt się bali odgłosów, które dochodziły zza drzwi pokoju młodego Cape'a. Sam Victor tylko wiedział, co tam się wyprawia i obiecał, że kiedyś dowie się tego cała społeczność czarodziejów. Do tego jednak czasu jego pokój stawał się czymś w rodzaju tych pokoi, do których nawet rodzice nie zaglądają. Oczywiście, jeśli już w domu pojawiał się ktoś godny zaproszenia w te progi, wtedy sypialnia Victora zmieniała się nie do poznania. Obecnie była w stanie "porządku".
- Chrzanię pogodę, po prostu dziwi mnie to, że przyjechałaś specjalnie dla mnie. - powiedział już nieźle podirytowany. W końcu nie wytrzymał. Nachylił się nad Haerowen, aby po chwili objąć ją w tali, a na jej ustach złożyć tak długo upragniony pocałunek.
avatar
Victor Cape
Uczeń

Liczba postów : 76
Czystość krwi : Czysta
Skąd : Dublin, Irlandia

Powrót do góry Go down

Re: Sypialnia Victora

Pisanie by Haerowen Villain on Nie 31 Lip - 0:24

-No to czuję się zachwycona- niemalże prychnęła, wywracając oczami. Naprawdę nie była w wystarczająco dobrym humorze aby cieszyć się z obecności w tym jakże "skromnym" miejscu. Ba! Zapragnęła jak najszybciej się z niego zmyć, chociaż nie miała na chwilę obecną do tego sposobności. Chociaż... cholera, kogo ona oszukuje?! Tak naprawdę Victor musiałby się naprawdę postarać, aby wykurzyć Haerowen ze swojego pokoju. A raczej "namówić" jej do opuszczenia tego pomieszczenia. Oczywiście znał dziewczynę na tyle dobrze, że miał kilka swoich sprawdzonych sposób, aby w jak najkrótszym czasie doprowadzić ją do białej gorączki.
Dziewczę wzruszyło ramionami, odkładając poduszkę na bok. Miała już odpowiedzieć na kolejne słowa Victora, jednak chłopak pokrzyżował jej plany. To, co zrobił sprawiło, że Villain zabrakło oddechu i kompletnie zatraciła się w chłopaku. Oddała zachłannie pocałunek jednocześnie obejmując go aby nie wpadł na genialny pomysł odtrącenia jej.
avatar
Haerowen Villain
Dorosły

Liczba postów : 63
Czystość krwi : 3/4
Skąd : Londyn

Powrót do góry Go down

Re: Sypialnia Victora

Pisanie by Victor Cape on Nie 31 Lip - 0:33

Victor ani nie myślał o odtrącaniu Haerowen, jakkolwiek i gdziekolwiek. W ogóle najlepiej to by było, gdyby zostali już w tym pokoju na zawsze. Niech tu zamieszkają! Pobiorą się, założą rodzinę, zbudują sobie całą nową cywilizację, ale niech nie ruszają się z tego pokoju, bo na zewnątrz jest źle. A przynajmniej na chwilę obecną w sypialni Victora było najlepiej. Nigdzie nie było tak dobrze, jak u niego. Całe ciało Victora zdawało się, chciało poinformować o tym fakcie Haerowen. Lekko drżąc, zacisnął ręce mocniej na jej tali. Po chwili spragnione dłonie zaczęły w wariacki sposób gładzić brzuch ślizgonki, a usta Victora wciąż chciały więcej. Miał wrażenie, że nigdy jej tak nie całował, chociaż zawsze o tym myślał. Wszystko miał idealnie dopracowane, przemyślane i w ogóle. Na szczęście Haerowen mu pomagała, a sposób w jaki odwzajemniła jego pocałunek, tylko go jeszcze bardziej nakręcił.
Nie czekając na nic, przeciągnął swoją koszulkę przez głowę, pozwalając dziewczynie na bezmyślne błądzenie dłońmi po jego gołych plecach. Trzeba było mu przyznać, że odkąd ostatni raz mieli szansę na takie spotkanie całe ciało Victora trochę się zmieniło, na lepsze. Deszcz rozpadał się na dobre, ale Victor w ogóle się tym nie przejął. Na wszelki wypadek, oderwał się na moment od Haerowen, aby upewnić się, czy drzwi do jego pokoju są zamknięte. Nie pozwalając jej na wykorzystanie tej chwili na zamartwianie się ' co to będzie' szybko wrócił do poprzedniej czynności.
Wkrótce jednak opadł na poduszkę, oddychając ciężko.
avatar
Victor Cape
Uczeń

Liczba postów : 76
Czystość krwi : Czysta
Skąd : Dublin, Irlandia

Powrót do góry Go down

Re: Sypialnia Victora

Pisanie by Haerowen Villain on Nie 31 Lip - 0:56

Szaleństwo. Czyste, ślizgońskie szaleństwo. Haerowen zakręciło się w głowie i gdyby nie Victor wylądowałabym z hukiem na podłodze. Jej serce galopowało niczym oszalałe, jakby spragnione chłopaka chciało wyskoczyć z jej piersi i powędrować w silne, męskie ręce. Na szczęście jednak żebra wykonał swoje zadanie i nie pozwoliły na tak drastyczny czyn. W przeciwieństwie do drobnych dłoni Haerowen które jak oszalałe wędrowały po plecach chłopaka by ostatecznie wbić się w jego ramiona. Niewystarczająco mocno, aby poczuł ból. Zamiast niego pojawiły się dreszcze. Cała masa dreszczy zwłaszcza gdy ręce Victora wylądowały na jej brzuchu. Na brodę Merlina, co za chłopak! Nozdrza Haerowen drżały podczas jej spazmatycznych oddechów. Victor był blisko, jednak niewystarczająco blisko. Nawet przyciągnięcie go do siebie nie podziałało. Haerowen odsunęła się na chwilę, sapiąc coś niezrozumiałego pod nosem. Spojrzała na swoją sukienkę żałując, że sama również nie ma na sobie koszulki. Dopiero wtedy przeniosła wzrok na półnagie ciało Victora, co wywołało cicho westchnięcie zachwytu. Nie tylko on się zmienił- Haerowen również przybyło trochę kształtów, chociaż niewystarczająco aby czuć się usatysfakcjonowaną. Zamiast jednak przejmować się swoimi wadami ponownie skupiła całą swoją uwagę na Victorze. Pocałowała go raz jeszcze aby za chwilę patrzeć jak opada na poduszkę. Chwilę później wylądowała tuż obok niego, nie potrafiąc wydusić z siebie choćby słowa. Zamiast tego ujęła jego dłoń i niepozornie oparła o swoje plecy, a dokładniej na zapięciu sukienki. Nie myślała trzeźwo, była upojona obecnością Victora.
avatar
Haerowen Villain
Dorosły

Liczba postów : 63
Czystość krwi : 3/4
Skąd : Londyn

Powrót do góry Go down

Re: Sypialnia Victora

Pisanie by Victor Cape on Nie 31 Lip - 1:08

To nagłe posunięcie Haerowen, zadziałało na Victora jak płachta na byka. Tak długo jej pragnął, że teraz nic nie było w stanie go powstrzymać. Dźwignął się z miejsca, oddychając ciężko. Bez problemu okrążył ją, tak że teraz przed oczami miał jej plecy, no i to zapięcie od sukienki, którego rozpięcie mogło wiele zmienić. Przyłożył drżącą dłoń do materiału, który po chwili rozdzielił się na dwie części, odsłaniając część pleców dziewczęcia. Victor niespokojnie zaczerpnął powietrza. Nie chciał posunąć się o krok dalej, bez zgody Haerowen, która chyba nie do końca panowała nad sobą. To wszystko mogło bardzo źle się skończyć. Chłopak ostrożnie przyłożył usta do nagich pleców ślizgonki i złożył na nich kilka pocałunków. Drżał przy tym niesamowicie.
- Jeśli pozwolisz mi na więcej, to już mnie nie zatrzymasz. - uprzedził ją, ukrywając twarz w jej włosach. Już sam nie wiedział co się dzieje. Może to wszystko tak miało być? I do czego to ich zaprowadzi? Victor poczuł nagłą potrzebę rozmowy. No, ale chyba nie teraz? Odezwał się w jego głowie cienki głosik. Całe ciało czekało na sygnał. Był gotowy naprawdę na wiele, ale wiedział, że wszystko może zepsuć jeden nieprzemyślany ruch.
Przełożył jedną rękę ponad talię Haerowen, aby odwrócić ją do siebie. Mimowolnie ukrył twarz w jej piersiach. Nie chciał, aby wiedziała jak bardzo się zarumienił.
avatar
Victor Cape
Uczeń

Liczba postów : 76
Czystość krwi : Czysta
Skąd : Dublin, Irlandia

Powrót do góry Go down

Re: Sypialnia Victora

Pisanie by Haerowen Villain on Nie 31 Lip - 1:26

Nie tylko Victor był nabuzowany. Haerowen z trudem udawała opanowanie, starając się na razie ograniczyć dotyk do minimum. Musiała ochłonąć. Potrzebowała kilku minut aby na nowo spojrzeć trzeźwo na świat. Tyle, że chłopak nie dał jej na to wystarczająco dużo czasu. Po dźwięku rozsuwanego zamka wywnioskowała, że zrozumiał jej sugestię aż za dobrze. Westchnęła cicho pod nosem, przymykając oczy. Poddawała się chwili chcąc, aby ta trwała jak najdłużej. Tak, niech zostaną w tym pokoju na zawsze, to bardzo dobry pomysł. A przynajmniej do rana.
-Victor- mruknęła, dłońmi unosząc głowę chłopaka do góry. Spojrzała mu w oczy chociaż nie tak głęboko, aby się w nich zatracić. -Znasz odpowiedź.
Przyciągnęła go do siebie aby móc złożyć pocałunek na jego ustach. Wplotła szczupłe palce pomiędzy ciemne kosmyki chłopaka, czekając na jego reakcję. Bała się jak cholera. Zarówno aprobaty jak i odrzucenia. Na wszelki wypadek, gdyby Victor chciał naglę gdzieś uciec, splotła dłonie na jego karku. Nie on jedyny się zarumienił.
avatar
Haerowen Villain
Dorosły

Liczba postów : 63
Czystość krwi : 3/4
Skąd : Londyn

Powrót do góry Go down

Re: Sypialnia Victora

Pisanie by Victor Cape on Nie 31 Lip - 1:45

Właśnie takiego zwrotu akcji bał się najbardziej. Oczywiście, że znał odpowiedź. W myślach przed snem słyszał ją nazbyt wyraźnie, aby w rzeczywistości się móc pomylić. Cała ta sytuacja zbytnio przypominała mu jego wyobrażenia, do których nikomu się nie przyznawał. Wreszcie mógł wszystko wcielić w życie. Tylko, że trochę go to przerażało. To znaczy miał za sobą już wiele doświadczenia z kobietami i Haerowen to wiedziała, ale nigdy nie pomyślałby, że do czegoś takiego mogłoby dojść z nią. Co prawda miał taką nadzieję i ilekroć ją mijał nie mógł się oprzeć wrażeniu, że jej nienawistne spojrzenie, do którego tak przywykł, czasem zdawało się być rozkojarzone i chyba z tego samego powodu. O tak, Haerowen Villain nawiedzała go w snach zbyt często. Czasem Victor budził się zalany potem, pragnąc aby sen okazał się rzeczywistością, ale tak nigdy nie było. Aż do teraz. To wszystko wydawało mu się zbyt piękne. Wziął się w garść. Nie spieprzy tego.
- Mhm. - mruknął cicho, wyrywając się z jej objęć, aby podejść do okna i pozasłaniać wszelkie odkryte przestrzenie. Teraz w pokoju panował pół mrok, co jeszcze bardziej wpłynęło na Victora. Od tej chwili nic się nie liczyło. Raz, dwa wciągnął Haerowen pod koc, pozbywając się wcześniej jej sukienki. Cały drżał, ale było mu z tym dobrze. Mała Haerowen już nie była taka mała. Stała się piękną kobietą, co wcale go nie zdziwiło. Spodziewał się takich rewelacji. Sam nie wiedział, gdzie podziać wzrok. W końcu omiótł spojrzeniem jej biust, brzuch, uda, znowu biust, szyję, oczy. Jedna z jego dłoni powędrowała do zapięcia stanika, a drugą chłopak wplótł we włosy dziewczyny. Uśmiechnął się do niej. Była śliczna.
- Tak sobie myślę, czy dostanę po twarzy, jeśli powiem ci, że jesteś piękna? Nie wiem czego się spodziewać. - nie mógł się powstrzymać. Odpiął zapięcie stanika Haerowen, nie ruszając się na razie z miejsca. Trzeba było postępować ostrożnie, bo Haerowen miała w zwyczaju zbyt szybkie ogarnianie położenia różdżki, która mogłaby dźgnąć go w oko, albo w inne miejsca.
avatar
Victor Cape
Uczeń

Liczba postów : 76
Czystość krwi : Czysta
Skąd : Dublin, Irlandia

Powrót do góry Go down

Re: Sypialnia Victora

Pisanie by Haerowen Villain on Nie 31 Lip - 2:04

Dlaczego się odsunął? Dlaczego podszedł do tego cholernego okna pozostawiając ją samą? Haerowen pokręciła głową z niezadowoleniem nie chcąc przyjąć do wiadomości, że to co zrobił znacznie ułatwiło całą sytuację. Nie chodziło nawet o ciemność, która w przeciągu zaledwie kilku sekund zaległa w pokoju, a o samo zakrycie okien. Wątpiła, aby ktoś planował podglądać pokój Victora czy raczej to, co się w nim działo, jednak przezorny zawsze ubezpieczony. Tak czy siak, gdy chłopak z powrotem znalazła się tuż przy niej okazała to wielce zadowoloną miną. Na nowo oplotła go dłońmi nie zwracając uwagi na koc, którym zostali nakryci. Co tam koc, miała gdzieś nawet sukienkę która wylądowała Merlin wie gdzie! To wszystko było niczym w porównaniu z tak bliską obecnością Victora która wpływała na nią gorzej niż afrodyzjak.
-Dostać możesz co najwyżej buziaka- zachichotała nie ukrywając dobrego humoru. Jeszcze raptem kilka minut temu pragnęła wynieść się z pokoju Victora i powrócić do swojego domu aby ponownie zobaczyć go dopiero pierwszego września. Zamiast tego leżała czekając aż stanie się to, co tak często wyobrażała sobie wspominając dawne lata i relacje. Tyle razy budziła się w nocy nie mogąc zrozumieć dlaczego nigdy obok niej nie ma Victora.
Obiecała mu nagrodę za swoje słowa więc ją wypełniła. Haerowen wpiła się w jego wargi, jednocześnie pozbywając się górnej części pozostałej garderoby. Czarny, koronkowy stanik przeleciał niemalże połowę pokoju. Jakby tego było mało rumieniec na policzkach ślizgonki przybrał na sile.
avatar
Haerowen Villain
Dorosły

Liczba postów : 63
Czystość krwi : 3/4
Skąd : Londyn

Powrót do góry Go down

Re: Sypialnia Victora

Pisanie by Victor Cape on Nie 31 Lip - 11:57

-Mam nadzieję, że wiedziałem jaka jest odpowiedź. - szepnął jej do ucha, nadgryzając delikatnie jej płatek. Był rozkojarzony, zbyt rozkojarzony, aby przejmować się i zajmować się czymkolwiek poza Haerowen. Poświęcił jej swą uwagę w stu procentach. Był jednak na tyle trzeźwy, aby zauważyć różnice między Haerowen w staniku, a Haerowen bez stanika. Ta druga opcja, choć bardzo śmiała i mało wyraźna nawet w jego myślach, nagle uświadomiła mu dlaczego kiedyś trzepnął silnym zaklęciem jednego ślizgona chcącego wkraść się do dormitorium dziewcząt, gdzie Haerowen akurat brała kąpiel. Nie sądził aby to było możliwe, ale rumieńce na jego policzkach stały się intensywniejsze. Wkrótce, po wycałowaniu całej Haerowen, nie mógł się powstrzymać. W mgnieniu oka zajął się rozpinaniem swoich spodni. Ręce mu drżały i mimo, że nigdy nie przejmował się, czy dziewczynie zapadnie w pamięci spędzona z nim noc, to tym razem wszystko było dla niego ważne.
Nieśmiało spojrzał na ślizgonkę, kiedy jego spodnie znalazły się gdzieś na podłodze. Chciał jej powiedzieć, że ją kocha, że jakby cokolwiek ją bolało, to niech tylko mu powie, ale żadne słowo nie przeszło mu przez gardło. Po krótkiej chwili, po prostu to zrobił. Zrobił to o czym tak od dawna marzył. Chwilę to trwało, zanim zmęczony padł na poduszkę obok dziewczęcia. Rękoma otarł pot z czoła. Oddychał ciężko, pierwszy raz aż tak ciężko.
- E...wody? - mruknął, odwracając się na bok, aby na nią spojrzeć.
avatar
Victor Cape
Uczeń

Liczba postów : 76
Czystość krwi : Czysta
Skąd : Dublin, Irlandia

Powrót do góry Go down

Re: Sypialnia Victora

Pisanie by Haerowen Villain on Pon 1 Sie - 12:14

Gdyby Victor nie znał odpowiedzi i podjął błędną decyzję, Haerowen na pewno pomogłaby mu naprawić błąd oraz wrócić na odpowiednią drogę. On jednak postąpił tak, jak sugerowały słowa ślizgonki. Te kilka krótkich chwil przyjemności pozwoliło jej całkowicie zatracić się w Victorze, zapomnieć o istniejącym świecie. Zupełnie jakby na te kilka minut wylądowała w zupełnie innym, lepszym świecie. Całą swoją uwagę skupiła na chłopaku i oddawaniu mu rozkoszy którą jej obdarowywał przy każdym, nawet najmniejszym ruchu. Kiedy już było po wszystkim leżała wpatrzona w sufit, jakby wyzbyta z życia. Klatka piersiowa Haerowen unosiła się i opadała w szybkim nierównomiernym tempie, usta zaś delikatnie drżały. I co teraz?
-Nie dzięki.- Jej głos był ledwo słyszalny, jakby słowa z trudem opuściły gardło ślizgonki. Victor odwrócił głowę aby móc na nią spojrzeć. Haerowen jak na złość wciąć wpatrywała się w sufit, nie mogąc ani uspokoić oddechu czy nienaturalnie szybko bijącego serca jak i myśli, które raz za razem zderzały się ze sobą powodując wielkie wybuchy. Ich efektem była fala niepewności przemieszana z nikłym pragnieniem ponownego przeżycia tego, co zaszło zaledwie kilka chwil temu.
To nie tak, że żałowała. Teraz była pewna zarówno swojego uczucia jak i tego, którym Victor ją darzył. Po prostu zastanawiała się, czy nie powinni się jeszcze wstrzymać? A z resztą, teraz na to za późno. Villain westchnęła cicho i przewróciła się na bok, aby móc wbić spojrzenie w twarz Cape'a. Cichy głos w jej głowie podpowiadał, że tak właśnie mógłby wyglądać każdy wieczór spędzony ze ślizgonem.
avatar
Haerowen Villain
Dorosły

Liczba postów : 63
Czystość krwi : 3/4
Skąd : Londyn

Powrót do góry Go down

Re: Sypialnia Victora

Pisanie by Victor Cape on Pon 1 Sie - 12:25

Przejechał palcem po jej policzku, po czym wstał, jedną ręką zapinając spodnie, a drugą przerzucając wszystko co leżało na podłodze w poszukiwaniu pozostałych części ich ubrań. Chwilę stał gapiąc się w stanik Haerowen. Jakie to dziwne, pomyślał przyglądając się górnej części garderoby dziewczyny. Jak dobrze, że faceci nie muszą czegoś takiego nosić, przeszło mu przez myśl i natychmiast pogładził się z czułością po swojej klatce piersiowej. Z nadzieją, że Haerowen nie zauważyła jego chwili słabości, rzucił w jej stronę stanik i sukienkę, a sam nadal pozostał bez koszulki.
- Czekolady? - mruknął, po zajrzeniu do jednej ze swoich szafek. Na wszelki wypadek sprawdził, czy czekolada nadaje się jeszcze do spożycia, a po chwili wpakował sobie do ust spory kawałek, aby pozostałą część podać dziewczynie. Miotał się po pokoju, ale jednocześnie myślał o tym co się stało. Był z siebie dumny. Zrobił coś, o czym od dawna marzył i najwyraźniej Haerowen też. Zerknął na nią przez ramię. Tak mogłoby być niemal zawsze. Wciąż czuł niemałe podniecenie, kiedy na nią patrzył. Chciał powtórzyć wszystko co się stało kilka minut temu, ale...jak na razie wystarczy. Szare komórki w końcu się odezwały i o dziwo nie robiły żadnych problemów. Najwyraźniej rozum pierwszy raz zgadzał się z sercem.
Victor położył się obok Haerowen, założył ręce za głowę i powiedział:
- Musisz mi częściej przynosić obrazy. - pocałował ją w czoło.
avatar
Victor Cape
Uczeń

Liczba postów : 76
Czystość krwi : Czysta
Skąd : Dublin, Irlandia

Powrót do góry Go down

Re: Sypialnia Victora

Pisanie by Haerowen Villain on Czw 4 Sie - 13:28

Na szczęście, dla Victora, Haerowen nie dostrzegła jego reakcji na jej górną część bielizny, zbyt pochłonięta własnymi rozmyśleniami. Zareagowała dopiero w momencie gdy ubranie, którego kilka dłuższych chwil temu została pozbawiona, wylądowało na łóżku. Wzdrygnęła się i obrzuciła ślizgona krótkim, ale jakże ciepłym spojrzeniem. Podniosła się do pozycji siedzącej. Zaczęła się powoli ubierać, wzrokiem błądząc po swoim ciele. Spojrzała na uda, wciąż zaczerwienione po wewnętrznej stronie, by za moment przenieść spojrzenie na biust z powrotem bezpiecznie skryty w staniku.
-Nie jestem głodna- odpowiedziała, spoglądając na tabliczkę czekolady. Nie kłamała. W chwili przekroczenia progu sypialni Victora straciła apetyt. Z początku przez nerwy, teraz zaś po prostu nie zaprzątała sobie głowy zbędnymi nawykami pokroju jedzenia. Tak tak. Rzeczywiście bardzo zbędny nawyk.
Haerowen podniosła się z łóżka z zamiarem wygładzenia sukienki. Zachichotała, widząc swoje buty chaotycznie rozrzucone pośród setek, a może nawet tysięcy poduszek goszczących w pokoju Victora.
-Musisz częściej mi się za nie odwdzięczać- uśmiechnęła się, poprawiając roztrzepane włosy.-Która godzina?
avatar
Haerowen Villain
Dorosły

Liczba postów : 63
Czystość krwi : 3/4
Skąd : Londyn

Powrót do góry Go down

Re: Sypialnia Victora

Pisanie by Victor Cape on Czw 4 Sie - 13:50

- Kilka minut po dwunastej. - mruknął, zerkając na zegarek. - Miałem wrażenie, że minęło więcej czasu. - przyznał szczerze. No bo w sumie spodziewał się chociaż jakiejś szesnastej. Victor wyjrzał za okno. Nie padało, wręcz przeciwnie, pogoda była śliczna. Idealna na spacer. Chłopak zaśmiał się w duchu. Tylko nie zrób się nazbyt romantyczny, pomyślał. Po chwili przeciągnął koszulkę przez głowę, a następnie strzelił palcami. W ciągu sekundy w pokoju zmaterializowała się skrzatka. Dłonie miała umazane sosem, który za pewne właśnie przygotowywała w kuchni.
- Dzisiaj zjem w Londynie. - poinformował ją. Kiedy chrupka wyszła, Victor tylko się uśmiechnął. Przez głowę przeszło mu tylko tyle, że to wszystko się zbyt szybko dzieje. Zbyt szybko.
Przyjrzał się uważnie Haerowen. Czy w szkole wszystko wróci do normy?
- Oczywiście, ty zjesz ze mną. - dodał, odpalając papierosa.
Jak dobrze, że palił.
avatar
Victor Cape
Uczeń

Liczba postów : 76
Czystość krwi : Czysta
Skąd : Dublin, Irlandia

Powrót do góry Go down

Re: Sypialnia Victora

Pisanie by Haerowen Villain on Pią 5 Sie - 0:07

Nie tylko Victor spodziewał się później godziny. Haerowen spojrzała na niego w osłupieniu nie mogąc uwierzyć, iż wskazówki zegara od niedawna wskazywały godzinę dwunastą. Była pewna, iż zbliżała się co najmniej szesnasta jak i nie siedemnasta. Może to i lepiej- miała więcej czasu, który mogła spędzić w towarzystwie Victora. A z tego, co zdołała usłyszeć, chłopak planował jakiś wypad na miasto.
-Powiadasz?- uniosła brwi do góry, mierząc chłopaka wzrokiem. Uśmiechnęła się właściwie ciesząc na myśl o obiedzie spędzonym u boku ślizgona. Nie dość, że mogła nadrobić czas spędzony na bezsensownej kłótni to na dodatek będzie miała okazję zwiedzić chociaż kawałek Dublina. Byłą tu po raz pierwszy i, szczerze mówiąc, cudem udało jej się odnaleźć posiadłość Cape'ów.
Haerowen wzięła swoje buty do ręki ba za chwilę założyć je na stopy. Mierząc już te kilka centymetrów więcej podeszła do chłopaka i zarzuciła mu ręce na ramiona, przylegając klatką piersiową do jego.
-Gdzie chcesz mnie porwać?- spytała szeptem, nie spuszczając wzroku z jego oczu choćby na sekundę.
avatar
Haerowen Villain
Dorosły

Liczba postów : 63
Czystość krwi : 3/4
Skąd : Londyn

Powrót do góry Go down

Re: Sypialnia Victora

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Powrót do góry

- Similar topics

 :: Cape

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach