Pokój nr 1 - VI klasa

Strona 6 z 12 Previous  1, 2, 3 ... 5, 6, 7 ... 10, 11, 12  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Re: Pokój nr 1 - VI klasa

Pisanie by Alex Grant on Nie 25 Kwi - 17:54

Wywrócił oczami.
- Nie, nie o to mi chodzi. - powiedział patrząc na nia jak wychodzi z łazienki. Wstał i przeciągnął się rozglądając po pokoju.
- Więc zrobimy inaczej. Skoro ty nie chcesz się rozebrać to ja się rozbiorę. - ściągnął z siebie koszulę i popatrzył na dziewczynę. Pokrecił głową rozbawiony widzac jej minę.
- Chodź umyjesz mi plecy. To jest moje drugie życzenie. - powiedział zeby nie miała wątpliwości że po prostu musi to zrobić. Zawsze mogła uciec, ale wątpił zeby to zrobiła. Dlatego spokojnie na nią patrzył z założonymi rękoma na piersi. Jeżeli tego nie zrobi to on zrobi z tych życzeń piekło dla dziewczyny. Powinna zdawać sobie z tego sprawę, ale też specjalnie nie będzie jej w tym uświadamiał.
avatar
Alex Grant
Dorosły

Liczba postów : 605
Czystość krwi : Czysta
Skąd : Anglia, Camberley

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1 - VI klasa

Pisanie by Audrey Sheridan on Nie 25 Kwi - 18:01

To chyba już wolę zrobić ten striptiz, jęknęła gdy tylko usłyszała, jak brzmiało drugie życzenie. To nie wchodziło w grę: jak już mówiłam, Audrey nie znosiła ludzkiego dotyku, a mycie pleców temu - znowu seria nieprzychylnych epitetów - była naprawdę ostatnią rzeczą, jaką mogłaby teraz zrobić. Nie odwróciła wzroku, gdy ściągnął z siebie koszulę; z trudem, ale wciąż wpatrywała się w niego butnie.
- Wypchaj się - warknęła, krzyżując ramiona na piersiach. To oznaczało nie.
Wiedziała, że teraz zamieni jej życie w piekło tymi swoimi życzeniami, ale również doskonale zdawała sobie sprawę, że nie potrafiłaby go teraz dotknąć, nie po tym co jej powiedział. I tu i nad jeziorem.
avatar
Audrey Sheridan
Dorosły

Liczba postów : 663
Czystość krwi : pół na pół
Skąd : Szkocja

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1 - VI klasa

Pisanie by Alex Grant on Nie 25 Kwi - 18:15

Uniósł zdziwiony brwi, ale też w pewnym sensie podobało mu się że dziewczyna umie walczyć o swoje. Jednak nie w tym przypadku, a przynajmniej nie pokaże tego po sobie.
- Taaak? No więc skoro ty nie wykonujesz swoich zadań to ja się nie muszę trzymać tego... jak to szło, brak seksu... - powiedział nie spuszczając z niej wzroku.
Skoro ona mogła nie przestrzegać zasad to on w takim razie też nie. Przynajmniej na to wychodziło. Z drugiej jednak strony widział jak dziewczyna staje się coraz bardziej przestraszona i niepewna tego co się w okół niej dzieje. Tak jakby uciekała. Zaraz jednak odsunął od siebie te myśli. Na pewno tak nie jest. A on nie będzie się nad nią użalał. Nie ma nad czym. Wiedziała w co się pakuje zakłądając sie ze ślizgonem, jeszcze z opinią kogoś kto rucha wszystko co się rusza. Uległ jej raz, ale drugi raz już tego nie zrobi.
avatar
Alex Grant
Dorosły

Liczba postów : 605
Czystość krwi : Czysta
Skąd : Anglia, Camberley

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1 - VI klasa

Pisanie by Audrey Sheridan on Nie 25 Kwi - 18:33

Przełknęła głośno ślinę; doskonale zdawała sobie sprawę w jak beznadziejnej sytuacji się znajduje. Jeśli teraz pójdzie z nim do łazienki zrobi dobrowolnie coś przeciwko sobie, jeśli nie straci dziewictwo w najbardziej uwłaczający sposób, jaki istnieje na tym świecie, ale zachowa honor bo to nie ona będzie go dotykać, a on ją.
- Nie będziesz mnie szantażować - powiedziała drżącym głosem - Tego żądasz w zamian? Seksu? Proszę bardzo, rozłożę nogi, możesz mnie przelecieć jak ci się żywnie podoba - Ale ona mu w tym nie pomoże.
Nie pozwoli się szantażować, jest na to zbyt dumna. Zawsze może liczyć, że on się ugnie i ulegnie, a nawet jeśli nie to ona wyjdzie z tego z twarzą. Skrzyżowała ramiona na piersiach czekając na jego ruch.
avatar
Audrey Sheridan
Dorosły

Liczba postów : 663
Czystość krwi : pół na pół
Skąd : Szkocja

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1 - VI klasa

Pisanie by Alex Grant on Nie 25 Kwi - 18:46

Patrzył na nią zdziwiony.
- Więc na jakich zasadach to ma polegać, co? Mam u ciebie pięć życzeń. Pierwsze spełniłaś na odpierdziel, za drugie nie chcesz się zabrać. Ugiąłem się w tym ze nie będzie seksu. Nie pogrywaj ze mną tak, Sheridan, bo jak sama zauważyłaś jestem sadystycznym ślizgonem. - powiedział mrużąc niebezpiecznie oczy.
Nie chciał żeby to wszystko doszło do takiego etapu. Zamiast się grzecznie zgodzic, to dziewczyna wymyślała nie wiadomo jakie problemy. Przecież nawet nie kazał jej się rozbierac przy tym jakby go myła. Po prostu miała mu umyć plecy. To takie wielkie? Nie rozumiał jej problemów, ale oboje mieli różną mentalność pewnie dlatego.
avatar
Alex Grant
Dorosły

Liczba postów : 605
Czystość krwi : Czysta
Skąd : Anglia, Camberley

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1 - VI klasa

Pisanie by Audrey Sheridan on Nie 25 Kwi - 19:03

Nie miała zamiaru ulec.
- Nie spełniłam na odwal, Grant. Spełniłam na tyle, na ile byłam w stanie. Dlaczego jesteś na tyle ograniczony, żeby nie widzieć, że nie każda dziewczyna to dziwka, która czerpie przyjemność z rozbierania się przed facetem, który traktuje ją jak pośmiewisko? Drugiego zadania nie wykonam. Nie obchodzi mnie, jakie wyciągniesz z tego konsekwencje, ale ja nie dotknę cię nawet trzymetrowym kijem.
Ale doszło do takiego etapu, a Audrey miała w głębokim poważaniu, co teraz zrobi i czy zamieni się w sadystycznego Ślizgona czy też nie. W najgorszym wypadku ją przeleci, ale ona przynajmniej będzie miała świadomość, że postąpiła zgodnie ze swoimi zasadami. Dla niej umycie mu pleców owszem, było czymś wielkim. Nie widziała w tym nic zabawnego zwłaszcza teraz i wymagało to, aby dobrowolnie go dotknęła. A tego nie zrobi.
avatar
Audrey Sheridan
Dorosły

Liczba postów : 663
Czystość krwi : pół na pół
Skąd : Szkocja

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1 - VI klasa

Pisanie by Alex Grant on Nie 25 Kwi - 19:13

Przechylił lekko głowę patrząc na nią.
- Nie jesteś taka? A to ciekawe... Być może, ale na pewno jednego nie masz. Honoru ci brak dziecinko. - powiedział uśmiechając się okrutnie. Podszedł do niej na odległość kilku metrów znowu zabierając jej przestrzeń osobistą. - Pójdziesz ze mną do tej łazienki i umyjesz mi te plecy, rozumiesz. - wysyczał chwytając ją za nadgarstek. Pociągnął ją w stronę łazienki nie zważając na protesty dziewczyny. Albo łazienka albo seks. Łazienka to dla niej powinno być mniejsze zło a nadal się opierała. Jednak w tym momencie miał gdzieś czy jej zrobi krzywde czy nie. Wkurzył sie i to porządnie. A i tak nad sobą jeszcze panował.
avatar
Alex Grant
Dorosły

Liczba postów : 605
Czystość krwi : Czysta
Skąd : Anglia, Camberley

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1 - VI klasa

Pisanie by Audrey Sheridan on Nie 25 Kwi - 19:32

Patrzyła na niego niewzruszona jego słowami.
- Ty nie wiesz, co to honor - powiedziała chłodno. Gdyby zgodziła się pójść z nim do tej łazienki dopiero wtedy by go straciła. Audrey mimo wszystko była skrajnym introwertykiem, a jej niechęć do dotyku była naprawdę silna. Odsunęła się, gdy naruszył jej przestrzeń prywatną, ale gdy złapał jej nadgarstek, przesadził - Puść mnie! - krzyknęła starając się mu wyrwać - Wolę umrzeć niż umyć ci te zawszone plecy, puszczaj mnie, rozumiesz?! - to mówiąc popełniła kolejną gafę i po raz kolejny go spoliczkowała. Puścił, a ona zamiast uciekać stanęła przed nim dzielnie, gotowa praktycznie na każdy odwet.
Nie rozumiał o co jej chodzi, ale ona nie spodziewała się, że może to zrozumieć.
avatar
Audrey Sheridan
Dorosły

Liczba postów : 663
Czystość krwi : pół na pół
Skąd : Szkocja

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1 - VI klasa

Pisanie by Alex Grant on Pon 26 Kwi - 1:03

Kiedy go spoliczkowała popatrzył na nią niczym rozjuszony byk.
- Przegięłaś. I to ostro. - warknął patrząc jej w oczy. Bez zbędnej zabawy wziął ją do łazienki i dosłownie zdarł z niej ciuchy. Potem wpechnał ja pod prysznic i puścił wodę. Sam wszedł za nią. - Teraz, albo grzecznie mi umyjesz plecy i zapomnimy o wszystkim, albo pobawimy się inaczej. - powiedział nieprzyjemnym tonem, jednoznacznie przejeżdżając wzrokiem po jej ciele. Próbował, starał się, naprawdę chciał być dla niej milszy, ale wszystko co robił było według dziewczyny złe, albo z podtekstami negatywnymi. Skoro tak, to zabawimy się w złego i okrutnego ślizgona który nie patrzy na uczucia innych.
avatar
Alex Grant
Dorosły

Liczba postów : 605
Czystość krwi : Czysta
Skąd : Anglia, Camberley

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1 - VI klasa

Pisanie by Audrey Sheridan on Pon 26 Kwi - 1:12

Spodziewała się, że tym go rozjuszy, ale nie przypuszczała, że stanie się aż tak gwałtowny.
- Puść mnie! - pisnęła, gdy siłą zaciągnął ją do łazienki. Na nic zdały się krzyki i szarpania: chłopak był silniejszy. Zdarł z niej ubrania, wepchnął pod prysznic, a ona biedna nie mogła nic na to poradzić. Bezradnie oplotła się ramionami, spoglądając na niego nie ze strachem, a z wyrzutem. Słysząc jego słowa, w pierwszym odruchu sięgnęła po gąbkę, prawie gotowa wykonać jego polecenie i poniżyć się już całkowicie. I pozwolisz, żeby cię zastraszył? odezwał się głos w jej głowie, a całe gryfońskie zasoby odwagi wróciły na swoje miejsce. Rzuciła mu gąbkę pod nogi, prawie jak niegdyś rycerze rzucali rękawice. Przekaz był jasny: nieważne, co powie Ślizgon, ona nie da mu się poniżyć i tego nie zrobi.
avatar
Audrey Sheridan
Dorosły

Liczba postów : 663
Czystość krwi : pół na pół
Skąd : Szkocja

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1 - VI klasa

Pisanie by Alex Grant on Pon 26 Kwi - 1:16

Sheridan nie wiedziała o nim jeszcze wielu rzeczy. A już na pewno nie wiedziała co go doprowadza do furii bo rzadko kiedy bywał w takim stanie. Brawa jednak dla Gryfonki. W ciągu kilku sekund z miłego i w miarę przyjaznego Ślizgona zmienił się w rozjuszonego osobnika gotowego zrobić jej krzywdę. I to nie mała. Kiedy upuściła gąbkę uśmiechnął się kpiąco.
- Tak chcesz się bawić? - zapytał sycząc cicho.
Nawet sam po sobie się tego wszystkiego nie spodziewał. Chwycił ją mocno za ramiona i pchnął tak ze upadła na kolana. Centralnie przed jego przyrodzeniem.
- Podnieś ładnie gąbkę i mnie umyj. Chyba ze wolisz zrobić coś innego. - przeszło mu przez myśl że powinien się zatrzymać, zapanować nad sobą. Zaraz jednak to wszystko zostało wypchnięte przez czerwoną mgiełkę wściekłości która go ogarnęła. A zbuntowanie dziewczyny działało na niego jak czerwona płachta na byka.
avatar
Alex Grant
Dorosły

Liczba postów : 605
Czystość krwi : Czysta
Skąd : Anglia, Camberley

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1 - VI klasa

Pisanie by Audrey Sheridan on Pon 26 Kwi - 1:30

On w ciągu tych kilku chwil zdążył zamienić ją z ugodowej konformistki w butną nonkonformistkę, która niezależnie od konsekwencji będzie walczyć o swoje racje. Może jej to zostanie do czasu spotkania z rodzicami, bo wtedy by się przydało jednakże teraz kopała swój własny grób i nie zamierzała zawracać, nie w tym punkcie.
- To boli! - jęknęła gdy złapał ją za ramiona, jednakże gdy pchnął tak, że upadła na kolana stanowczo wyhamowała przed jego przyrodzeniem. Nie pozwoli się złamać, nie tym razem. Może i o wiele prościej byłoby wziąć tą gąbkę i go umyć, jednakże Audrey nie zamierzała tego zrobić; Grant może ją przelecieć nawet tu i teraz, nagle przestało ją to obchodzić, ale ona sama dobrowolnie się do niego nie zbliży.
- Nie - odpowiedziała równie buntowniczo co poprzednio - Nie obchodzi mnie, co teraz ze mną zrobisz, nie dotknę cię. Ani tak, ani w żaden inny sposób.
avatar
Audrey Sheridan
Dorosły

Liczba postów : 663
Czystość krwi : pół na pół
Skąd : Szkocja

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1 - VI klasa

Pisanie by Alex Grant on Pon 26 Kwi - 1:41

Idealnie to ujęłaś. Kopała swój własny grób. Z każdą chwilą coraz głębszy. Jak tak dalej pójdzie to sie z niego nigdy nie wykopie. Chyba zdawała sobie z tego sprawę, jednak w tym momencie to najmniej go obchodziło. Chciał ją po prostu zniszczyć. Fizycznie, psychicznie. To nie miało znaczenia. Chodziło o samo zadawanie bólu, złamanie dziewczyny, patrzenie jak przed nim ulega wreszcie. Wcześniej wydawało mu sie że rozgryzienie dziewczyny dobra zabawa, rozrywka na szare dni. Teraz jednak sobie to odpuścił. Przestało go obchodzić jaka jest. Chciał po prostu żeby się ugięła przed nim.
Złapał ją za podbródek i uniósł go góry. Przyparł całym ciałem do ściany unieruchamiając ręce dziewczyny. Pocałował ją gwałtownie i brutalnie. Dotykał ją praktycznie każdym fragmentem skóry. Tak zeby poczuła jego wsciekłosć.
avatar
Alex Grant
Dorosły

Liczba postów : 605
Czystość krwi : Czysta
Skąd : Anglia, Camberley

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1 - VI klasa

Pisanie by Audrey Sheridan on Pon 26 Kwi - 1:48

Ulec nie ulegnie i na to Grant nie ma co liczyć. Nie ugnie się i nie pokaże, że coś sprawia jej ból, a ona sama oddałaby wszystko, aby tylko stąd uciec. Jednakże złamał ją już dawno, nawet jeśli tego nie było widać - wylała już kilka łez dzisiejszego dnia a jak na nią to prawdę dużo. Nigdy nie pokazywała przy kimś swojej słabości, teraz nie miało być wyjątku. Dopiero gdy znajdzie się z dala od niego pozwoli sobie dać upust tłumionym emocjom.
Nie odwzajemniła pocałunku. Stała nieruchomo przy ścianie, pozwalając mu zrobić co tylko chciał, a nawet jeden mięsień w jej ciele nie zdradził, jak bardzo teraz cierpi. Wciąż sprawiała wrażenie butnej, gotowej znieść wszytko - a zaciśnięte oczy jeszcze bardziej to podkreślały.
- To jest twoje drugie życzenie, Grant - oznajmiła, wkładając całą swoją silną wolę w to, żeby jej głos nie zadrżał. Nie miała zamiaru poświęcać się za nic.
avatar
Audrey Sheridan
Dorosły

Liczba postów : 663
Czystość krwi : pół na pół
Skąd : Szkocja

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1 - VI klasa

Pisanie by Alex Grant on Pon 26 Kwi - 1:57

- W takim razie moge zrobić w tym życzeniu co tylko mi się żywnie podoba. - powiedział z złośliwym uśmiechem na twarz.
Patrząc jej w oczy, z cały czas takim samym uśmiechem nie bawił się w delikatności. Złapał jej nadgarstki jedną ręką, a drugą zjechał powoli po ciele dziewczyny. Potem bez zbędnej zabawy wsunął w nią dwa palce patrząc uważnie, z dziką satysfakcja na jej reakcję. Powoli wściekłość gdzieś ulatywała, jednak złość pozostawała nadal. Tak jakby nie dało się jej odgonić.
Może i ją złamał, ale nie widział tego. Grant był dzieckiem które musi wszystko zobaczyć, dotknąć żeby sie upewnić ze jest prawdziwe. Wychodził z założenia, że skoro Gryfonka nadal taka zbuntowana jest to oznaczało że nadal z nią nic sie nie dzieje. Po takim jednak czasie zaczęło go to dziwnie nużyć. Tak jakby jej bunt, honor, godność była dla niego nudna i nic nie warta. To tez jednak było mylne, bo mimo wszystko chciał uszanować to że dziewczyna do tej pory zachowała dziewictwo. Jednak przez to wszystko co się działo od jej wejścia do dormitorium ta chęć uszanowania jej uciekła. Jakby nigdy nie było czegoś takiego. Może on po prostu nie był zdolny do tego typu uczuć? Pewnie tak...
avatar
Alex Grant
Dorosły

Liczba postów : 605
Czystość krwi : Czysta
Skąd : Anglia, Camberley

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1 - VI klasa

Pisanie by Audrey Sheridan on Pon 26 Kwi - 16:54

Jeśli to była cena za utrzymanie swoich przekonań, to owszem, mógł zrobić w tym życzeniu co mu się żywnie podobało; miast odpowiedzi pokiwała słabo głową. Jednakże nie można powiedzieć, by Audrey czerpała z tego jakąkolwiek przyjemność: kiedy jej dotykał wcale nie drżała z podniecenia, jak każda inna dziewczyna na jej miejscu. Ona chciała jedynie stąd uciec. Bardzo szybko zacisnęła powieki, nie potrafiąc znieść jeszcze jego spojrzenia. Gdy wsunął w nią dwa palce, zacisnęła zęby, a z jej gardła wydobył się mimowolny jęk, mogący być uznanym przez Ślizgona za oznakę przyjemności - w końcu tak reagują na to inne dziewczęta. W rzeczywistości stanowił jednak chwilę słabości, pokazania, że to co z nią robi wpływa w jakiś sposób na jej ciało - choć bynajmniej nie pozytywnie.
I chociaż na zewnątrz nie było tego widać, to w środku Audie kruszyła się - kawałek po kawałku. Coraz trudniej było utrzymywać jej hardą minę, choć wciąż nie dała tego po sobie poznać.
avatar
Audrey Sheridan
Dorosły

Liczba postów : 663
Czystość krwi : pół na pół
Skąd : Szkocja

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1 - VI klasa

Pisanie by Alex Grant on Pon 26 Kwi - 22:29

Popatrzył na nią kiedy jęknęła. Zmarszczył brwi i jeszcze chwile się nią tak bawił. Po pewnym czasie widząc że to nie przynosi skutków wyciągnął z niej palce. Zakręcił wodę i wyciągnął ją spod prysznica. Rzucił w nią ręcznikiem.
- Wytrzyj się. - powiedział tonem nie znoszącym sprzeciwu.
Sam też wyszedł spod prysznica i poszedł się wycierać. Po chwili stał juz przed nią ubrany. Założył ręce na piersiach i obserwował ją z lodowatym wzrokiem.
Nie widział po niej nic. Dosłownie nic. Tak jakby była z kamienia i jej nie ruszały jego działania. Jednak widział jak wcześniej reaguje na dotyk i jak się zachowuje. To było nie możliwe żeby nic sie w niej nie działo. Aż taka dumna jest że nie pokaże nic po sobie? Aż dziwne. Nie rozumiał jej totalnie. Pokręcił lekko głową i zostawił ją w łazience nie domykając drzwi.
avatar
Alex Grant
Dorosły

Liczba postów : 605
Czystość krwi : Czysta
Skąd : Anglia, Camberley

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1 - VI klasa

Pisanie by Audrey Sheridan on Pon 26 Kwi - 22:44

Podczas tej jego zabawy, Audrey miała ochotę umrzeć. Nie była z kamienia, a to co robił uderzało wprost w jej psychikę - właśnie dlatego nic nie mógł po niej poznać. Ręcznika nie złapała; raczej z rozkojarzenia, a nie z powodu braku refleksu, bo ten miała całkiem niezły, w końcu z jakiegoś powodu została obrońcą Gryfonów. A we wczorajszym meczu poszło jej o wiele lepiej niż Alexowi.
Podniosła ręcznik i zamiast się wytrzeć opatuliła się nim jak najciaśniej, chcąc zasłonić się przed chłopakiem. Gdy wyszedł z łazienki osunęła się po kamiennej ścianie i wybuchnęła cichym szlochem; czuła się wykorzystana, upokorzona i nie potrafiła już dłużej powstrzymywać łez. Jego nie było, gdy zaczynała płakać, tylko to się liczyło. Powoli wytarła się i nałożyła na siebie swoje ubranie, by potem dzielnie przełykając wciąż spływające po jej policzkach łzy, wrócić do pokoju.
- Wypuść mnie - powiedziała do Granta tonem nieznoszącym sprzeciwu. Chciał widzieć jak się złamała - mógł się teraz na patrzeć. Buzia czerwona od płaczu, głos przerywany ciągłym szlochem... chyba tego chciał.
avatar
Audrey Sheridan
Dorosły

Liczba postów : 663
Czystość krwi : pół na pół
Skąd : Szkocja

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1 - VI klasa

Pisanie by Alex Grant on Pon 26 Kwi - 22:53

Kiedy wyszła z łazienki już chciał otworzyć usta żeby powiedzieć coś chamskiego. Jednak zobaczył jej twarz, usłyszał głos jakby miała zaraz się znowu rozpłakać. Myślał ze nie będzie do tego zdolny, ale poczuł wyrzuty sumienia. I to z każdą sekundą coraz większe. Wystarczył jej widok żeby tak się poczuł. Zaklął cicho i machnął różdżką. Drzwi się otworzyły przed dziewczyną.
- Em.. Audrey... Jutro cie jakoś w szkole jeszcze złapie. - powiedział kiedy skierowała się w stronę drzwi. Uniósł jeszcze na nią wzrok. - Przepraszam. - mruknął cicho kiedy się zorientował ze cała ta zabawa nie przyniosła mu nic. Nawet satysfakcji. Jedynie te obezwładniające wyrzuty sumienia. Bo Leks w gruncie rzeczy nie był złym chłopcem. On po prostu się teraz na nią wkurzył i o niczym innym nie myślał, tylko o tym zeby ją doprowadzić do takiego stanu. Kiedy jednak już toz robił zaczął żałować każdego swojego ruchu.
avatar
Alex Grant
Dorosły

Liczba postów : 605
Czystość krwi : Czysta
Skąd : Anglia, Camberley

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1 - VI klasa

Pisanie by Audrey Sheridan on Pon 26 Kwi - 23:07

- Czego sobie tylko życzysz, Panie i Władco - powiedziała bezbarwnym tonem, który aż kłócił się z łzami starczającymi się po jej policzkach. W jednym, prostym zdaniu zawarła wszystko: co sądzi o tym zakładzie, co sądzi o nim, co sądzi o samej sobie i wreszcie to, że przynajmniej postawiła na swoim, z czego była dumna - Przepraszam nie wystarczy - zarzuciła mu hipokryzję. Głupim przepraszam nie cofnie tego co miało miejsce przed chwilą, tego co zrobią z nią i z jej psychiką. Jego wyrzuty sumienia z pewnością były niczym przy tym, co ona teraz czuła - jeśli była w stanie pokazać komuś swoje łzy, to naprawdę coś znaczy. Nie patrząc już dłużej na niego, z pełnym wyrzutem i świadomością tego co się stało, ruszyła do drzwi.
avatar
Audrey Sheridan
Dorosły

Liczba postów : 663
Czystość krwi : pół na pół
Skąd : Szkocja

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1 - VI klasa

Pisanie by Alex Grant on Pon 26 Kwi - 23:16

- Wiem ze nie wystarczy, ale póki co moge tylko tyle. - powiedział patrząc na nią.
Zaraz jednak usiadł na łóżko i przeszukał szafkę Ollie`go. Wyciągnął jointa i odpalił sobie. Zaraz podszedł do łóżka Setha i wyciągnął Ognistą. Jak dobrze mieć takich kumpli. Upije się, zaćpa i będzie dobrze. Ten głosik który mu teraz wrzeszczał że zachował się jak dupek, że jest gorszy niz szlama w tym przypadku wreszcie się zamknie. Albo chociaż go tak uciszy że nie będzie mu przeszkadzał.
Znowu rozłożył się na swoim łóżku i patrzył jak dziewczyna odchodzi. Faktycznie jeszcze nigdy nie słyszał czy nie widział żeby Audie pokazywała komuś swoje łzy. Inne dziewczyny to ryczały nagminnie. Ta bo jej się paznokieć złamał, tamta bo ją koleś rzucił. Każdy powód do płaczu był dobry. Jednak w szkole była grupka dziewczyn które nie pokazywały się z tej strony i Audrey była w tej grupce.
- Dobranoc, Sheridan. - powiedział jeszcze widzac ze dochodzi do drzwi.
Nie chciał jej już zatrzymywać. Za dużo się stało tego wieczora, żeby ją jeszcze bardziej męczyć. Zaciągnął się mocno jointem i popił Ognista jeszcze zanim wydmuchał dym. Jak tak dalej pójdzie będzie miał dziurę w pamięci ale to nawet dobrze.
avatar
Alex Grant
Dorosły

Liczba postów : 605
Czystość krwi : Czysta
Skąd : Anglia, Camberley

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1 - VI klasa

Pisanie by Go?? on Sob 8 Maj - 23:29

Początek maja. Jakieś niecałe dwa tygodnie do rozpoczęcia egzaminów potocznie zwanych owutemami. Stan psychiczny: częściowo zjarany.
Oliver ostatnio nie bardzo ogarniał swoje życie. Jego podejście do skończenia szkoły było co najmniej sceptyczne, a sam zainteresowany trzymał się przekonania, że wciąż jest jeszcze za młody, żeby interesować się swoją przyszłością. Jednak nadciągające egzaminy powodowały w nim niezły szum w jego i tak pełnej szumu głowie, co nie bardzo mu podchodziło. Z tego względu palił. I palił, do tego palił, palił, palił oraz palił. Żeby zapomnieć. W rezultacie pamiętał o nadchodzących wielkimi krokami testach tylko rano, gdy się obudził, przez pięć minut, do momentu, w którym znów się zjarał.
Z tą powiększającą się, wypaloną dziurą w głowie był zadowolony, gdy za pierwszym razem trafił do swojego dormitorium. Fakt faktem, w tym momencie, wpatrując się w dywan przyrównywał go do swojego mózgu – najbardziej wypalony przy jego łóżku, ah. Beinhause opadł na poduszkę i zaciągnął się mocno, gapiąc w baldachim. Cały pokój spowity był gęstym dymem, co napawało go swego rodzaju dumą. Właściwie ostatnio wszystko napawało go dumą, był przecież taki zdolny.

Go??
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1 - VI klasa

Pisanie by Seth Carter on Sob 8 Maj - 23:41

Wracał do dormitorium gnany nagłą potrzebą. Sam nie wiedział co to za potrzeba, ale jakaś była i to właśnie ona kazała mu przybiec - metafora taka - do pokoju.
Seth Carter chyba nawet nie bardzo wiedział że za jakieś dwa tygodnie nadejdzie czas egzaminów. Nie wiedział, albo nie chciał wiedzieć zerowa różnica. Po prostu sobie żył, tak jak zawsze, nikomu nie wadząc, bardzo często pijąc i co najgorsze - to przerażało nawet jego samego - zasypiając i budząc się w dziwnych miejscach. Bo co jak co, nie miał takiego szczęścia żeby zawsze trafiać do swojego łóżka. Ale mniejsza w to. Dzisiaj mu się udało. Otworzył drzwi i uderzył go zapach trawy. Nawet nie musiał patrzeć po pokoju żeby dostrzec obecność Beinhause'a. - Ej, zastanawiało się czego, w naszym pokoju nie ma okna? - Spytał, ciągle stojąc w drzwiach, opierając się o framugę, tak profilaktycznie i patrząc po pokoju. Po chwili jednak podszedł do łóżka Granta, wszedł na nie i postukał w ścianę. - O tu powinno być - Stwierdził fachowo i już chciał wyciągać różdżkę z kieszeni kiedy przypomniał sobie że nie zna zaklęcia robiącego okna. Zszedł z łóżka i zawiedziony własną niewiedzą usiadł na swoim.
avatar
Seth Carter
Dorosły

Liczba postów : 399
Czystość krwi : czysta.
Skąd : cambridge

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1 - VI klasa

Pisanie by Go?? on Sob 8 Maj - 23:55

Seth wyrwał Olivera z tej jakże zajmującej czynności gapienia się w baldachim. A już prawie zaczynał dostrzegać tam jakieś wzory!
- Bo to lochy – odparł Ślizgon elokwentnie, głosem zachrypniętym i widocznie nieprzywykłym dnia dzisiejszego do jakichkolwiek rozmów. No, była sobota, nikt nic od Beinhause’a nie wymagał, to zaszył się chłopczyna w bliżej nieokreślonym miejscu i spokojnie zajął sobą. To znaczy palił. Ale oczywiście nie swoje cenne liście, zostawił je na lepsze okazje po tym, jak odkrył ostatnio delikatny ubytek w zbiorach. Jako osoba dokładna i sumienna! pamiętał, co i kiedy spalił, a po dłuższych rozkminianiach doszedł w końcu do wniosku, że któryś ze współlokatorów okazał się niegodny. Padło na Muse’a albo Granta – Carter przecież nałogowo chlał, – ale w szczególności na popadłego w niełaskę Alexa. Może chciał się odegrać, tak w ramach odwetu, za to, że Ollie nie dał mu ostatnio z nimi zapalić? Niewierny! Będzie musiał ponieść karę, jak tylko właściciel całego towaru zacznie pamiętać więcej, niż pięć minut wstecz, czyli do wypalenia całego towaru. A to już niedługo.
Oczywiście zauważył owy ubytek dopiero wczoraj wieczorem i do głowy mu nie przyszło, że ‘to’ mogło się zdarzyć dużo wcześniej.

Go??
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1 - VI klasa

Pisanie by Seth Carter on Nie 9 Maj - 0:27

Rzadko kiedy przychodziło mu coś sensownego do głowy, ale Seth jak na wiernego przyjaciela przystało nigdy tego nie zauważał. Usiadł na łóżku wygodniej i dalej uporczywie wpatrywał się zapitym wzrokiem w ścianę. Ostatnio doszedł do wniosku że jest z nich wszystkich najbardziej zajebisty. Przeczytał gdzieś że wątroba się regeneruje i to dlatego. Oliver umrze z dziurą w mózgu wielkości samego mózgu, i dodatkowo będzie miał czarne płuca, Muse jako człowiek bliżej nieokreślony umrze jako ktoś nieokreślony i tak mu napiszą na nagrobku co będzie cholernie smutne : bliżej nieokreślony ślizgon tu leży.A Alex umrze na prostatę, albo jakiegoś syfa którym go zarażą gryfonki. Poza tym umrze też z powodu nadmiernego strzelania fochów. A Seth będzie żył wiecznie, pijąc i mając regenerującą się wątrobę. - Lochy? No i co z tego? Ale okno powinno być - stwierdził urażony nagle ową niesprawiedliwością. Jak żyć z parowozem bez okien? - Nie pal sam, daj mi - zażądał jeszcze, stwierdzając że skoro nie można czegoś zwalczyć - bo na przykład zapomnieli wstawić okna w pokoju - to należy się do tego przyłączyć. Po chwili wyciągnął jeszcze jedną ognistą, samemu nie zauważając ubytku w zbiorach.
avatar
Seth Carter
Dorosły

Liczba postów : 399
Czystość krwi : czysta.
Skąd : cambridge

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1 - VI klasa

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 6 z 12 Previous  1, 2, 3 ... 5, 6, 7 ... 10, 11, 12  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach