Pokój nr 1 - VI klasa

Strona 10 z 12 Previous  1, 2, 3 ... 9, 10, 11, 12  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Re: Pokój nr 1 - VI klasa

Pisanie by Go?? on Pią 4 Cze - 21:08

W sumie to nie był aż taki zły pomysł, ale wszystko po kolei. Brak dywanu zrobił idealne miejsce dla potencjalnej suszarni grzybów. Oczywiście można by polemizować, czy akurat to miejsce jest dostatecznie przewiewne i suche – bo w końcu lochy to lochy, bliżej im do określenia wilgotne i ciemne; aczkolwiek dbająca o komfortowe życie uczniów magia czyniła je bardziej… Znośnymi.
- I po nowe łóżko dla ciebie, Grant – przypomniał mu Oliver, klękając na podłodze i stawiając skrzynkę obok siebie. Jak na miejsce pod dywanem, było wyjątkowo czysto, toteż bez zwłoki zaczął rozkładać równo grzybki. Na koniec powinien jeszcze jakoś to ogrodzić, no i znów zacząć zamykać dormitorium zaklęciem, żeby nic, co podobne do Amelii G. nie wlazło tu tak, jak ostatnim razem. Oczywiście również nie miał pojęcia o jej ślubie, bo nie czytał ani gazet, ani ogłoszeń, a już tym bardziej nie słuchał ludzi, którzy ewentualnie mogliby o tym mówić.

Go??
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1 - VI klasa

Pisanie by Seth Carter on Pią 4 Cze - 22:05

Podczas zwijania dywanu spod łóżka wydostały się pilnie skrywane i w największym skupieniu układanie butelki, które z łoskotem przeleciały przez całą długość pokoju, co zaraz zezłościło właściciela. - Patrz, biegną - powiedział inteligentnie obserwując ów rzeczy które się turlały i turlały aż uderzyły cicho o szafę. I ścianę.
Właściwie to stał przez chwilę w ten sposób obserwując jak wielka ilość butelek właśnie sobie uciekała od niego. Przecież nie był złym właścicielem, kochał swoje butelki i dbał o nie. A one mu uciekły. Smutno mu się zrobiło widząc jak uciekają.
- Dobra, to po dywan. - zarządził podchodząc i szturchając stopą Olivera, żeby tak przestał się bawić w wesołą ogrodniczkę i ruszył przed siebie, bo w końcu muszą iść po dywan. Misje mają.
avatar
Seth Carter
Dorosły

Liczba postów : 399
Czystość krwi : czysta.
Skąd : cambridge

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1 - VI klasa

Pisanie by Alex Grant on Pią 4 Cze - 22:10

Dobry właściciel butelek... To tak jakby Carter wolał mieć butelki za zwierzaczki niż jakies pieski czy sowy. O kotach nie wspominajac, bo zaraz by z nich ciasteczka zrobił. Skinął głową. - I moje łóżko. - dopowiedział i dźwignął się z materacu. Może i był wygodny, ale wstawanie z niego było męczarnią. A potem nawet nie mógł się tak po prostu rzucić na niego bo brodą walił o ziemię. Podszedł do Olivera i stanął nad nim. - Come on, Beinhause. Nie ucieknie ci to jak jemu butelki. - wskazał niezbale głową na Setha który powoli wychodził z dormitorium. - Na zakupy marsz. - mruknąl jeszcze do siebie niezbyt przekonywająco. Nigdy nie przepadał za zakupami, nawet tego typu. Łażenie po sklepach i oglądanie towaru go po prostu nużyło. Szczególnie jak sobie przypominał zakupy ze wsoją matką, to było zawsze straszne i nudne.
avatar
Alex Grant
Dorosły

Liczba postów : 605
Czystość krwi : Czysta
Skąd : Anglia, Camberley

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1 - VI klasa

Pisanie by Go?? on Pią 4 Cze - 22:27

Król Biedronek w postaci Wesołej Ogrodniczki wiedział jednak swoje i nadal żmudnie układał grzybki koło siebie. Nie było to aż takie trudne, więc szybko się z tym uwinął. Co zaś się tyczy zwierzątek, widocznie każdy tu miał swoje zboczenia: Grant koty, Carter szkło, a Beinhause wszystko, co da się ususzyć i spalić. I tak się akurat stało, że z jego ‘zwierzątek’ było najwięcej korzyści. Powinni kurwa doceniać trud, jaki wkładał w to, żeby nie być trzeźwym dłużej niż dwa, ewentualnie trzy dni.
Zerknął na Alexa.
- Weź stąd tego swojego zwierzaka. Zje i zdechnie pod łóżkiem Setha, będzie śmierdziało – powiedział tylko, ogarniając ładnie spojrzeniem swój ‘ogródek’, znajdujący się na środku pokoju, po czym doskoczył do szafy, wydobył z niej coś względnie czystego i poleciał do łazienki. Babskie bo babskie, ale zęby z tego piachu wolał umyć.

Go??
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1 - VI klasa

Pisanie by Seth Carter on Czw 10 Cze - 0:03

Jako że nigdzie nie pojechali, a dywan leżał złożony, a raczej stał w rogu, to pokój siódmoklasistów z domu węża błyszczał - o dziwo - czystą podłogą. Sam Seth Carter zastanawiał się jakim cudem nie jest czymś ubrudzona, bo w końcu znaleźć w tym pokoju czyste miejsce to jak odkryć studnię na pustyni.
Przeleżał cały dzień - trzeźwy - przyglądając się temu fenomenowi przyrody i podziwiając go. Oprócz tego Cartera gryzło jeszcze coś. Plantacja grzybków należąca do Wesołej Ogrodniczki. To już całkiem mu się nie podobało. Bo jak Król Biedronek może mieć coś swojego, własnego, a on nie ma. Dlatego tak, leżąc, gryziony przez zazdrość zaczął się zastanawiać co on sam może hodować. Sprawę skarpetek odrzucił, bo w końcu rzadko kiedy któryś wiedział czy na stopach ma własne, czy cudze. Dlatego też pod wieczór jak już całkiem mu się zachciało mieć coś własnego, i postanowił mieć, zszedł z łóżka i zmęczony nic nie robieniem wyciągnął butelki spod swego miejsca spania. Wszystkie puste, nazbieralo się ich sporo i poszedł w kąt. Położył się na podłodze, nie mogąc się nadziwić dlaczego jest czysta. Zaczął po kolei rzucać na każdą z butelki, z osobna zaklęcie trwałego przylepca i układał je w piramidę. Niezmiernie zadowolony z siebie dochodził właśnie do czwartego rządku, myśląc jednocześnie nad nazwą dla swego drzewka.
avatar
Seth Carter
Dorosły

Liczba postów : 399
Czystość krwi : czysta.
Skąd : cambridge

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1 - VI klasa

Pisanie by Cyanne Cartwright on Czw 10 Cze - 0:12

Nie ma sensu pytać, dlaczego to robiła. Sama gdyby chciała się nad tym dłużej zastanowić, zapewne koniec końców wylądowałaby w Mungu. Tak więc dziewczyna znowu, po raz drugi w swoim życiu, stanęła przed tymi drzwiami i - znowu - zapukała, choć długo na odpowiedź nie czekała. To było z grzeczności, bo zaraz po tym dźwięku drzwi się otworzyły i weszła do środka. Odruchowo na jej twarzy pojawił się nikły uśmiech 1. bo dostrzegła tylko jedna osobę, którą dostrzec chciała, 2. bo było nadal czysto. Brawa dla nich.
Zamknęła za sobą drzwi i posłała Carterowi trochę zaciekawione i pytające spojrzenie, zaraz jednak podziwiając ową pomysłową piramidkę... chwilowo, bo mimowolnie zaraz jej wzrok pozostał już na ślizgonie.
- Co to jest? - spytała, i nawet, jeśli miała nawet jakiś powód przychodzenia tu, to w tym momencie szlag go trafił, bo uwaga została rozproszona kompletnie. Jedyny dylemat, to na czym dłużej zatrzymać wzrok. Wiadomo, że piramidka przegrała, prawda? Nie miała szaans <3.
avatar
Cyanne Cartwright
Uczeń

Liczba postów : 96
Czystość krwi : czysta
Skąd : Bolton

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1 - VI klasa

Pisanie by Seth Carter on Czw 10 Cze - 0:19

Przegrała, to było bardziej niż pewne. Carter słysząc otwierające się drzwi podniósł głowę i zmarszczył nos, przyglądając się ślizgonce. Na trzeźwo jakos inaczej wyglądała, co należało odnotować w głowie. - Po co przyszłaaaś? - spytał niezwykle podejrzliwie, by po chwili wrócić do budowania swojego własnego drzewka.
Przyklejanie każdej butelki z osobna, przykładanie, mierzenie, liczenie czy wystarczy i posyłanie fachowych spojrzeń czy wszystko jest jak być powinno było niesamowicie męczące.
Leżąc tak i podziwiając właśnie swe dzieło, poczuł że mu sie z lekka zrobiło gorąco, to też będąc u siebie i nie przejmując się nieproszonym gościem zdjął koszulkę rzucając ją w kierunku łóżka, co mu się nie udało bo ciuch wylądował prawie przy nogach dziewczyny. - Butelkowca robię - odpowiedział, zerkając jeszcze raz na nią i zastanawiając się czy starczy na czubek. Bo jak nie, to będzie trzeba opróżnić jeszcze jedną butelkę. - Ej, klonie chodź na chwilę - powiedział wstając i pociągnął ją za rękę żeby podeszła - Kładź się, pomożesz mi - powiedział głosem nieznoszącym sprzeciwu i już lezał na podłodze.
avatar
Seth Carter
Dorosły

Liczba postów : 399
Czystość krwi : czysta.
Skąd : cambridge

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1 - VI klasa

Pisanie by Cyanne Cartwright on Czw 10 Cze - 0:27

Już nawet ambitnie otworzyła usta, żeby odpowiedzieć, zapewne pierwsze, co jej przyjdzie na myśl, improwizując, jednak on jej to zaraz idealnie udaremnił. A mianowicie fakt, że koszulka ślizgona spadła pod jej nogi. Zamilkła, z prędkością światła przenosząc wzrok z podłogi na chłopaka i już całkiem tam go pozostawiając. On robił to specjalnie do cholery?Do tego zalewajace gorące cos od środka, gdy ją złapał za rękę 'kładź sie', brawo. Gdyby nie obecny jej stan, na pewno by tego nie zrobiła, lecz teraz lezała już obok niego, resztkami silnej woli przenosząc wzrok na butelki przed sobą, i tak ich zrezta nie ostrzegajac praktycznie.
- W czym dokładnie? - spytała w końcu ciszej trochę, niż zamierzała, ale nie jakoś niedosłyszalnie i w podtekście zawierając oczywiście informację, że pomoże zchęcią, a jaak. Szlag. Jednak odwróciła głowę. Wzrok, dotyk i węch. Za dużo na raz, jak na małą Cyjanką.
avatar
Cyanne Cartwright
Uczeń

Liczba postów : 96
Czystość krwi : czysta
Skąd : Bolton

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1 - VI klasa

Pisanie by Seth Carter on Czw 10 Cze - 0:33

Może i jak na nią za dużo, ale Carter był zbyt pochłonięty myśleniem o tym czy starczy butelek czy też nie. Właśnie w natłoku takich myśli spędzał obecnie czas, nie mając ani chwili wolnego żeby móc się zastanowić co by tu jeszcze specjalnie zrobić żeby ją doprowadzić do gorszego stanu.
Właściwie to przysunął się nieświadomie w jej stronę, biorąc do ręki butelkę i oglądając ją z każdej strony - Będziesz rzucać zaklęcie trwalego przylepca, a ja będę je ustawiać - wyjaśniał powolutku jak dziecku żeby dobrze zrozumiała, patrząc na nią poważnie z mądrą miną jaką zawsze strzelał gdy chciał kogoś przekonać do robienia tego co on chce, jednocześnie przyglądając jej się intensywnie. - Ale, to zaraz muszę najpierw zapalić. - Zatarł ręce patrząc na nią ciągle z równą intensywnością i nie podnosząc się przeniósł wzrok na butelki. - Siostro, podaj fajki i ogień - mruknął jeszcze, wciąż trwając tak jak przed chwilą się przyczołgał.
avatar
Seth Carter
Dorosły

Liczba postów : 399
Czystość krwi : czysta.
Skąd : cambridge

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1 - VI klasa

Pisanie by Cyanne Cartwright on Czw 10 Cze - 0:42

To dobrze. Bo pewnie by go szlag trafił, gdyby zemdlała. I tak była na granicy świadomości... jako takiej xp. Ale się przysunął, to jednak było wiele, choć ślizgonka na prawdę starała się wszystko mniej więcej dusić w sobie. Tylko lekki uśmiech nie schodził z twarzy uparcie. Podziękowała sobie w suchu, że to zaklęcie opanowała na lekcjach i kiwnęła głową ze zgodą
- Ok - mruknęła, wyciagając różdżkę z kieszeni. Nie rozumiała tego spojrzenia, choć nie mogła też sie od niego wtedy oderwać, co nawet frustrowało po pewnymczasie. Taka niemoc. Nie spytała po raz enty, o co mu chodzi z tym wzrokiem, po prostu to przetrzymujac. Może robił to zawsze, naturalnie? Niee, na pewno nie.
Krótkim machnięciem różdżki przywołała potrzebne 'przyrząd', czyt fajki i podała Sethowi, bo odpalić zamierzała mu ofc z różdżki - masz - znowu pojedyńcze słowo, bo na więcej na prawde teraz nie mogła się wysilić.
avatar
Cyanne Cartwright
Uczeń

Liczba postów : 96
Czystość krwi : czysta
Skąd : Bolton

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1 - VI klasa

Pisanie by Seth Carter on Czw 10 Cze - 0:46

- Twój klon mówi więcej? - spytał poważnie, mrukliwie, prawie jak nie on. Ale w końcu był trzeźwy, siadł sobie wygodnie, całkiem niechcący blisko niej i zaciągnął się fajką. Już nie męczył jej wzrokiem, odpuszczając jej to 'frustrujące' wytrzymywanie jego spojrzenia.
Patrzył na swoje butelkowe drzewo niezwykle dumny z siebie. W sumie duma go rozpierała z każdą butelką, a teraz to już w ogóle. Nie będzie to wysokie drzewo. Takie na metr, nie więcej bo i butelek więcej nie było.
Chociaż, teraz będą musieli kupić dywan z dziurą na rogu. Proste. Bo drzewka nie przesuną. - Maaaasz, zapal sobie - powiedział łaskawie, i wyciągnął papierosa z paczki podając jej, ha. Dzień dziecka spóźniony nieco.
avatar
Seth Carter
Dorosły

Liczba postów : 399
Czystość krwi : czysta.
Skąd : cambridge

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1 - VI klasa

Pisanie by Cyanne Cartwright on Czw 10 Cze - 0:59

Wzruszyła ramionami, odzyskując nieco 'siebie' - Krukonka, czyli często aż za wiele - odpowiedziała, podnosząc się zaraz też do pozycji siedzącej w tym samym miejscu. Niezbyt zwracała nad uwagę na jego arcydzieło, ale ta kwestia była wyjaśniona już tam wyżej.
- Już zrezygnowałeś z zapobiegania mojej karłowatości? - spytała ot tak odruchowo, oczywiście biorąc papierosa i zaraz się z zadowoleniem nim zaciągając. Pomagało - wychodzi na to, ze lepiej cie odwiedzać w dormitorium, niż na błoniach - dodała, unosząc lekko brwi sugestywnie i patrząc na niego uważnie z błąkającym się uśmiechem na ustach. Nie o wszystkie fakty jej chodziło w tym momencie oczywiście, bo niektórych żadne zdarzenie nie przebije na jej liście.
avatar
Cyanne Cartwright
Uczeń

Liczba postów : 96
Czystość krwi : czysta
Skąd : Bolton

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1 - VI klasa

Pisanie by Seth Carter on Czw 10 Cze - 17:33

- Aaaa. - Pokiwał głową, na znak że rozumie jak straszne i niewypowiedziane katusze musi cierpieć ów dziewczę z siostrą krukonką. Sam by siebie zastrzelił gdyby musiał dzielić dom z krukońskim stworzeniem, albo jakiegokolwiek innego koloru stworzeniem. Ale on przecież był jedynakiem, o, pan i władca całego domu - oprócz pokoju matki, którego nie odwiedzał. No chyba że mieszkał u ojca wtedy było gorzej. - Ej, jesteś karłem, od palenia nie przestaniesz nim być. - Stwierdził szybko, słysząc jakoby miał się martwić, czy też zapobiegać czemukolwiek, a w życiu. - Po prostu, tutaj nikt nie widzi że palisz - odpowiedział jeszcze, jakby nigdy nic. Carter ogółem wychodził z założenia że dziewczyny nie powinny palić. Znowóż, powinna się cieszyć że dostrzega jej damską sylwetkę. Ha. - Dobra, klonie koniec obijania się - oznajmił spaliwszy i wrócił do pozycji leżącej by bardzo dokładnie przymierzać kolejną butelkę.
avatar
Seth Carter
Dorosły

Liczba postów : 399
Czystość krwi : czysta.
Skąd : cambridge

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1 - VI klasa

Pisanie by Cyanne Cartwright on Czw 10 Cze - 17:47

- Nie jest tak źle - zaprzeczyła dość jednak obojętnie, nie zamierzając go do tego przekonywać. To była w końcu jej siostra, zawsze to inaczej, niż zwykli znajomi bo fakt, innych krukonów też nie mogła zbytnio znieść.
- To nikt nie może widzieć? - spytała trochę zdziwiona, ale nic więcej nie dodała. Oczywiście, że to doceniała. To i wiele innych rzeczy, a jak. Nawet już przestała się frustrować na nową ksywkę, po prostu puszczając to koło uszu.
- Żeby ci tylko nie zabrakło tych butelek - powiedziała, kładąc się ponownie i rzuciła zaklęcie na butelkę, którą już trzymał przygotowaną w ręce.
avatar
Cyanne Cartwright
Uczeń

Liczba postów : 96
Czystość krwi : czysta
Skąd : Bolton

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1 - VI klasa

Pisanie by Seth Carter on Pią 11 Cze - 0:20

Bardzo inteligentnie, rzuciła zaklęcie w momencie kiedy miał o tym mówić. Przykleił ją dokładnie i przewrócił się na plecy, żeby popatrzeć w sufit. Uznał że nie ma potrzeby odpowiadania na to wszystko co mówiła. Teraz zmienił o niej zdanie, okazuje się nieco wygadana.
I nie działa na dziecko słowo klon, będzie trzeba wymyślić coś nowego.
Ale to już jak wypije coś. Na trzeźwo czuł się taki wypruty z pomysłów. Pusty, bezsensownie, tak nie po swojemu. Dlatego pił, wtedy było fajniej, jakby się wypełniał czy coś. Poza tym, nie okłamujmy się. Seth Carter lubił pić. Chyba nawet bardziej niż N. Muse czytać książki, poeta za dychę.
- Jak zabraknie, to opróżnię jakąś. - Odpowiedział poważnie, patrząc w sufit, jakby się nad czymś zamyślił.
avatar
Seth Carter
Dorosły

Liczba postów : 399
Czystość krwi : czysta.
Skąd : cambridge

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1 - VI klasa

Pisanie by Cyanne Cartwright on Pią 11 Cze - 0:28

Zmieniając nadal o niej zdanie, wchodził na dobrą drogę. Może później, jak się dziewczyna bardziej przyzwyczai do jego osoby tak blisko [o ile to możliwe], będzie już całkiem przy nim 'sobą' pewnie też bardziej wtedy rozgarniętą.
Teraz jednak, gdy odkładając różdżkę popatrzyła na niego, coraz mniej było chęci na powstrzymywanie się. Najwyżej, wywali ją, czy coś, ale opłacało się jej zdaniem ryzykować
- Później. - mruknęła tylko krótko w odpowiedzi, przez chwilę wtedy go uważnie obserwując i mimowolnie przygryzając wargę, jakby ze sobą jeszcze walczyła. W końcu jednak, co było do przewidzenia od początku, znowu bez uprzedzenia, powoli się nachyliła i pocałowała ślizgona z początku powoli i trochę niepewnie, przymykając oczy z zadowolenia.
avatar
Cyanne Cartwright
Uczeń

Liczba postów : 96
Czystość krwi : czysta
Skąd : Bolton

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1 - VI klasa

Pisanie by Seth Carter on Pią 11 Cze - 0:41

Spojrzał na nią zdziwiony, zastanawiając się czego tak go uważnie obserwuje i już chciał coś powiedzieć, że na przykład od przygryzania wargi się pokaleczy czy coś, gdy ona się na niego rzucila. Bezczelna, po raz drugi mu to zrobiła.
Całkiem mu się spodobało, nawet na tyle, by odwzajemnić pocałunek i przedłużyć go o trochę. Zeby nie było, kiedyś uczył się całowania na siódmoklasistkach, które nie wiadomo czemu ale ich uwielbiały.
Po chwili jednak odsunął się od niej, żeby nie poczuła się za pewnie, w końcu nie bardzo w dalszym ciągu wiedział o co jej tym razem chodziło że się na niego - biednego, bogu winnego Setha Cartera - rzuciła i spojrzał na nią zdziwiony. - A teraz, co to było? - Spytał zaskoczony dalej, jak najszybciej wracając do butelek i samodzielnie już rzucając na nie zaklęcia.
avatar
Seth Carter
Dorosły

Liczba postów : 399
Czystość krwi : czysta.
Skąd : cambridge

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1 - VI klasa

Pisanie by Cyanne Cartwright on Pią 11 Cze - 13:20

Znowu ją zaskoczył, jak najbardziej pozytywnie, bo z początku szanse na odwzajemniony pocałunek w jej mniemaniu były nikłe. Jak dla niej jednak to było i tak za mało, oczywiście, choć doceniała jego wkład [xd].
Na twarzy Cyanne nie było jednak zbyt wiele ze zmieszania czy przeprosin gdy się odsunął, po prostu się patrzyła z lekkim uśmiechem błądzącym po ustach. To, że wrócił do tworzenia piramidki nie znaczyło nic złego dla niej
- Urozmaicenie - odpowiedziała z pokrętnym uśmiechem i znowu się nachyliła, składając teraz na jego wargach krótki pocałunek. Zaraz po tym wstała i wyszła z dormitorium, rzucając na odchodnym krótkie 'pa'.
Tak, zwykła ucieczka, bo na szczęście nie należała do popieprzonych Gryfonów chociażby, unoszących się dumą i odwagą na każdym kroku.Wolała sama 'się wygonić', niż czekać, aż on to zrobi lub zacznie się dopytywać, to było o wiele lepsze, a przecież i tak go spotka, najpewniej na drugi dzień.
avatar
Cyanne Cartwright
Uczeń

Liczba postów : 96
Czystość krwi : czysta
Skąd : Bolton

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1 - VI klasa

Pisanie by Seth Carter on Pią 11 Cze - 23:45

A on wrócił do budowania swojej super piramidy - drzewa 'butelcovcusa"
a gdy ją ukończył, poszedł spać.
avatar
Seth Carter
Dorosły

Liczba postów : 399
Czystość krwi : czysta.
Skąd : cambridge

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1 - VI klasa

Pisanie by Seth Carter on Pon 22 Lis - 2:06

Seciu przyszedł do swojej cudnej sypialni gnany potrzebą UCZENIA SIĘ! Tak proszę państwa, Seth przyszedł z zamiarem machania magicznym kijkiem i czarowania. Bo to się robi w szkole dla czarodziei.
Młody zuch zamierzał posiąść tajemną wiedzę z zakresu transmutacji, której nie potrafił posiąść przez siedem wcześniejszych lat. Tak, Seth Carter poczuł że dojrzewa, że ewoluuje wewnętrznie i musi wejść na wyższy poziom dlatego właśnie był tak entuzjastycznie nastawiony do nauki! I nie był to przejściowy entuzjazm jak ten którym napawa sie w momencie gdy upije pierwszego łyka ognistej. Dodajmy że obecnie był po kilku głębszych łykach ów trunków i dlatego jego entuzjazm był megaspory.
Usiadł sobie po turecku na podłodze przy swoim łóżku, rozglądając się wokół, i myśląc co by tu uraczyć machnięciem kijka i zaklęciem. Zamierzał nauczyć się transmutacji i poszukiwał czegoś co przetransformuje.
Na dywanie - który notabene już od roku błagał żeby go wymienić - nic nie znalazł, dlatego postanowił zerknąć do strefy mroku, takiej której nie pokazuje się nikomu niepowołanemu i ze skłonnościami do zawałów. A mianowicie, zamierzał zerknąć pod swoje własne łóżko.
- Odwagi Carter - wybełkotał próbując się przekonać że to dobry pomysł i po chwili już grzebał w stercie rzeczy których nie chciałoby żadne wysypisko dostosowane do składowania niebezpiecznych odpadków.
Po chwili wyszedł spod własnego wyrka ze stertą mniej więcej nikomu nie potrzebnych śmieci, paru skarpet, resztek jedzenia na których zawitał niechciany współlokator, jakimś pismem które wskazywało na to że było pismem zboczeńca Granta, niedopalonymi skrętami i mugolską zapalniczką. Podrapał się po głowie i sięgnął po swoją różdżkę w celu wypowiedzenia zaklęcia którego się nauczył popijając sobie ognistą.
avatar
Seth Carter
Dorosły

Liczba postów : 399
Czystość krwi : czysta.
Skąd : cambridge

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1 - VI klasa

Pisanie by Alex Grant on Pon 22 Lis - 2:18

Taaa... Secio który się uczy... To wręcz fantazja. Gdyby tylko miał przy sobie coś czym można było to nagrać byłoby idealnie. Pokazywałby to wszystkim, byle by pognębić kumpla. Niestety nie miał nic takiego. A wchodząc do dormitorium nawet nie wiedział, ze jego jeden z najlepszych kumpli wziął się za naukę. Jeszcze Nikoś to by zrozumiał, ale Carter? Nie...
W kazdym razie wszedł sobie do dormitorium cały zadowolony. Nie wiadomo w sumie czemu, po prostu był zadowolony. Słoneczko chyba po prostu przygrzało mu łepetynę. I taka też była jego pierwsza myśl kiedy zobaczył kumpla siedzacego na dywanie z różdżką jakby chciał się serio uczyć, tylko książek mu tylko brakowało. Przetarł oczy i rozejrzał się. Tak, to było ich dormitorium. Ten sam syf, ten sam dywan który z prawdziwym dywanem wspólną miał tylko nazwę. Więc musi śnić. Dla pewności wyszedł z domritorium, przetarł oczy i wszedł ponownie. Ku jego wielkiemu zdziwieniu zobaczył... Różowego jednorożca.
Dooobra, teraz to serio się przestraszył. Przed chwilą był Secio który wyglądał jakby myślał, a teraz jakiś pieprzony jednorożec. Brakuje tylko żeby zaczął srać tęczą. Przetarł oczy, ale obraz nie zniknął. Chyba musi przestać palić to gówno co znajduje pod łóżkiem Olliego. Nie spuszczając z oczu zwierzęcia dotarł na swoje łóżko.
- Po chuj ci tu jednorożec? - palnął bez większego myślenia. Zresztą to było jedyne logiczne wytłumaczenie. Carter to tu przyprowadził i już. Może mu wcale nie pada na mózg... Może nadal jest zdrowym osiemnastolatkiem...
avatar
Alex Grant
Dorosły

Liczba postów : 605
Czystość krwi : Czysta
Skąd : Anglia, Camberley

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1 - VI klasa

Pisanie by Seth Carter on Pon 22 Lis - 2:33

Carter pamiętał owe zaklęcie, ale nie był pewnym czy dobrze je wypowiedział. W każdym bądź razie tak mu się wydawało dopóki nie zauważył tego czegoś co wyrosło z kupki śmieci przed nim. Dziwne. A dałby sobie rękę uciąć że na zajęciach wyszło mu coś innego. W każdym bądź razie nie wyszło to co powinno wyjść, ale nie był to też jednorożec.
Oniemiały i zszokowany podniósł się na równe nogi odchodząc na kilka kroków od różowego konia z kijem w czole.
Spojrzał na Granta z miną " ja nic nie wiem " i podrapał się po głowie. Tak, teraz trzeba wyjaśnić skąd ów ssak, gad, płaz czy inna cholera, sie tu wzięła.
- Pomyślałem że przyda nam się choinka na święta - odpowiedział starając się zachować stoicki spokój i modląc się o to by kumpel był zalany w trzy dupy. Wtedy Carter mógłby mu wmówić że ów jednorożec jest świątecznym drzewkiem pod którym za kilka tygodni znajdą się dla nich wszystkich prezenty. - Albo nowe zwierzątko, pamiętam że ten twój kot chyba rozłożył się pod łóżkiem Nikusia - dodał jeszcze klepiąc kumpla po ramieniu, jakby chciał mu powiedzieć ' stary, teraz to też twój problem'. No, dlatego Carter nigdy wcześniej się nie uczył. Zawsze gdy zaczynał, wyskakiwały takie fiołki.
avatar
Seth Carter
Dorosły

Liczba postów : 399
Czystość krwi : czysta.
Skąd : cambridge

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1 - VI klasa

Pisanie by Alex Grant on Pon 22 Lis - 2:46

Miał ochote krzyknąć "niech on zacznie sikać kwiatkami!", bo w sumie tlkyo jeszcze tego brakowało w całym tym popieprzonym obrazku. Oni dwaj z jednorożcem w pokoju. I to jeszcze różowym.
- I twój wybór padł na różowe stworzenie któremu coś wystaje z głowy i robi pod siebie? - zapytał unosząc brwi w geście zdziwienia. W sumie to nawet nie powinien się za bardzo dziwić. Siedem lat w dormitorium z tymi popaprańcami i wszystko było możliwe. A przynajmniej tak myślał dopóki przed chwilą nie wszedł do dormitorium. - Na twoje nieszczęście kot nadal żyje... Ale co my teraz z tym cholerstwem zrobimy? - zapytał wyciągając ćmika. Jednorożec zarżał jak rasowy koń przez co Grant odsunął się od niego jak najdalej się dało. Rozejrzał się jeszcze raz po dormitorium. Może coś przeoczył. Jakieś latające wróżki, czy słoneczka z uśmiechniętą buźką. Ale nie, ten jednorożec to jedyny wybryk natury w tym dormitorium, nie liczac oczywiście stałych mieszkańców.
- A jak nam zgniecie prezenty? Poza tym to trzeba karmić. Nie mogłeś załatwić czegoś bardziej... ekonomicznego? - zapytał woląc wierzyć w wersję Setha niż w to co podsuwał mu mózg.
avatar
Alex Grant
Dorosły

Liczba postów : 605
Czystość krwi : Czysta
Skąd : Anglia, Camberley

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1 - VI klasa

Pisanie by Marley Gothens on Sro 22 Gru - 0:01

Alex miał niewątpliwego pecha, bo Seth nie zdążył zaszczycić go odpowiedzią, bo - bambambam - weszła do ich pokoju Marley. Nie musiała mieć ku temu jakiegoś poważnego powodu, w tym przypadku nieco się jej nudziło, więc zadecydowała odwiedzić swojego kolegę. Dlatego też znalazła odpowiednie drzwi, nie zapukała, weszła i... Zamarła w pół kroku.
- Co to, kurwa, jest? - spytała bardzo powoli, akcentując każde słowo i robiąc pomiędzy kolejnymi odpowiedniej długości przerwę.
Wszystko. Naprawdę, mogła spodziewać się wszystkiego, ale nie jednorożca, który właśnie robił pod siebie.
avatar
Marley Gothens
Dorosły

Liczba postów : 205
Czystość krwi : czyścioszek
Skąd : Salisbury, Anglia

http://hogwart.7forum.net/forum.htm

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1 - VI klasa

Pisanie by Seth Carter on Sro 22 Gru - 0:06

Seth cofnął się pod ścianę i zamknął oczy woląc nie patrzeć jak jednorożec się wydala ... Wejście Marleja skomentował pomachaniem do niej ręką i wzruszeniem ramionami, do tego dorzucił szeroki uśmiech czlowieka który zrobił coś złego, sam nie wie czego to zrobił, ani co to jest.
- To jest kurwa, prezent dla Ciebie - powiedział z entuzjazmem w głosie po dluższej chwili zastanowienia. Tak, da jej prezent na święta i pozbędzie się różowego konia z kijem na głowie. Geniusz .
avatar
Seth Carter
Dorosły

Liczba postów : 399
Czystość krwi : czysta.
Skąd : cambridge

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1 - VI klasa

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 10 z 12 Previous  1, 2, 3 ... 9, 10, 11, 12  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach