Zapomniany korytarz

 :: Korytarze

Strona 2 z 2 Previous  1, 2

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Re: Zapomniany korytarz

Pisanie by Cathrine Charms on Nie 17 Mar - 13:34

Cath starała się zignorować badawcze spojrzenie chłopaka. Nie dziwiła się, że Frank nie uwierzył w to, że się zgubiła. Prefekci nie byli głupi, chociaż niektórzy wcale na mądrych nie wyglądali. Kąciki jej ust wygięły się w lekki uśmiech, a palce u rąk okręcać wokół siebie.
-Korytarze są bardzo wygodne ... Mało osób, przyjemne otoczenie ... - urwała swoją wypowiedź widząc wyraz twarzy chłopaka, który mówił aby skończyła tą szopkę- No dobra - w oczach zakręciły jej się płomyki-Byłam w skrzydle szpitalnym, ale sza- przyłożyła mu palec do ust - Nikt nie może o tym wiedzieć.
Bycie zwiniętym w kulkę nie było już wygodną pozycją. Cath mocno oparła się o ścianę i wyciągnęła nogi do przodu. Ręce założyła za głowę, lekko zamykając oczy.
-Życie prefekta musi być nudne. Kontrolowanie korytarzy. Przestrzeganie zasad i inne takie rzeczy. Wzorowe i idealne życie. Masakrycznie nieciekawa rzecz.
Nigdy nie ukrywała tego, że wszystko co było perfekcyjne nawet trochę jej nie ciekawiło. Charms o wiele bardziej wolała nieprzewidywalne rzeczy. Trzymanie się określonych zasad, ba, pilnowanie innych by ich przestrzegali było rzeczą, która wydawała jej się czymś niesamowicie nudnym.
avatar
Cathrine Charms
Uczeń

Liczba postów : 34
Czystość krwi : czysta
Skąd : Londyn

Powrót do góry Go down

Re: Zapomniany korytarz

Pisanie by Frank Darkwood on Nie 17 Mar - 14:58

No proszę chyba trafił na samotniczkę, ale skoro tak to powinna zaraz go zgromić za przerwanie jej tych właśnie samotnych chwil, tymczasem dziewczyna przynajmniej na razie wydaje się być neutralnie do niego ustosunkowana, a może to tylko pozory jakie sprawia? W końcu kobiety z reguły są dobrymi aktorkami.
-Jeśli lubisz ciszę to nie będę Ci przeszkadzał?- Zapytał się jej wprost. Oczekiwał teraz szczerej odpowiedzi, bo nie lubił owijać w bawełnę. Jeśli coś mu się podobało to mówił to i tak samo kiedy coś mu się nie podobało. Tego samego oczekiwał w zamian od każdej napotkanej osoby, to dość egoistyczne podejście ale to nie jego problem jak to ktoś odbierze. Kiedy przyłożyła mu palec do ust nieco się zdziwił tym gestem dziewczyny i otworzył szerzej oczy jednak nie dał po sobie poznać niczego a uśmiech cisnął mu się na usta, jednak przytrzymał go w sobie. -To aż taka tajemnica dlaczego tam byłaś? Czy po prostu jesteś tajemnicza i nikt tego nie może wiedzieć?- Powiedział w jej stronę szeptem, dosyć cichym, tak żeby tylko dziewczyna była w stanie to usłyszeć.
-Życie prefekta jest o wiele ciekawsze niż Ci się wydaje. Jeśli stanowisz w jakiś sposób zasady to możesz je naginać.- Powiedział do niej z błyskiem w oku. To chyba zrozumiałe u Gryfona prawda? -Poza tym osobna łazienka to też fajna sprawa.- Powiedział uśmiechając się do niej szeroko, było to niewątpliwie fajną rzeczą brać kąpiele bez tłoku pozostałej części Hogwartu.
avatar
Frank Darkwood
Prefekt

Liczba postów : 25
Czystość krwi : Czysta
Skąd : Liverpool

Powrót do góry Go down

Re: Zapomniany korytarz

Pisanie by Cathrine Charms on Nie 17 Mar - 16:53

Dziewczyna powoli zakręcała palce wokół włosów. Nie była samotniczką. Po prostu nie mogła się dogadać z większością ludzi i źle czuła się w bardziej zatłoczonych miejscach. Dlatego też rozważnie planowała gdzie uda się w wolnym czasie.
-Zostań. - Powiedziała cicho tonem, który nie zna sprzeciwu. Nie była pewna, czy ją usłyszał, więc już nieco głośniej dodała - Nie jestem wielbicielką ciszy, ale czasami niektóre sytuację zmuszają nas do robienia rzeczy, których nie lubimy - Mówiła pogrążona w rozplontywanie włosów. Dla niej tymi sytuacjami był zbyt duży tłok. Dlatego też uciekała w takie korytarze aby ich uniknąć. - Nie można też zapomnieć, że gdybyś mi przeszkadzał już dawno twój nos zamieniony by był w marchewkę lub coś innego. - Nie było to zbyt dojrzałe, ale jak tylko ktoś ją choć w najmniejszym stopniu zirytował, to lądował w skrzydle szpitalnym aby odczarować marchewkę w nos. Kiedy usłyszała, że być może jest tajemniczą osobą na jej ustach zawitał lekko drwiący uśmiech - Sam powód kontroli nie jest tajemnicą, lecz przyczyna już tak. Szczerze lepiej żeby nikt nie wiedział. Niezbyt mądre jest dawanie zabójczej broni nieprzyjacielowi. Tą wiedzę można wykorzystać bardzo szybko, dlatego też masz być cicho - Miała nadzieje, że jest uśmiech dopowiada resztę. Lepiej aby Frank nawet nie myślał nad złamaniem tej prośby - Osobna łazienka - powiedziała z udawanym entuzjazmem - Moje marzenia na pewno by się z nią spełniły. Nigdy nie spędzała w niej dużo czasu, więc nigdy nie zastanawiała się nad tym jak to by było mieć własną. Nagle w jej oczach zaświeciły się małe płomyki kiedy jej umysł jeszcze raz przeanalizował przedostatnie zdanie wypowiedzi prefekta - Kto by się spodziewał, że istnieją jeszcze tacy, którzy nadginają te zasady. - Może Frank nie był aż tak nudny jak by się wydawało. Przecież nie można oceniać ludzi tylko po pozorach.
avatar
Cathrine Charms
Uczeń

Liczba postów : 34
Czystość krwi : czysta
Skąd : Londyn

Powrót do góry Go down

Re: Zapomniany korytarz

Pisanie by Frank Darkwood on Nie 17 Mar - 18:56

Skoro kazała mu zostać to chyba znaczyło, że nie przeszkadzało jej jego towarzystwo, a to dobry znak jeśli ich rozmowa nie miała zejść na wrogi tor, a szczerze powiedziawszy nie miał na to najmniejszej ochoty. Tym bardziej gdzieś na zapomnianym korytarzu po w miarę mile spędzonym dniu zwieńczać to wszystko kłótnią nie było dobrym wyjściem.
-Zostanę.- Powiedział wciąż kucając przed nią, ale nogi w kolanach zaczęły go już powoli boleć od takiej pozycji. Postanowił więc usiąść obok niej na posadzce -Faktycznie niezbyt ona wygodna...- Powiedział skrzywiając się kiedy poczuł że jej temperatura pozostawia wiele do życzenia.
Nos zmieniony w marchewkę..? To chyba nie było ostrzeżenie wobec Franka? W końcu Catherine nie wyglądała na zbyt groźną, chociaż po osobie której się nie zna można spodziewać się wielu rzeczy, tym bardziej jeśli jest starsza.
-Jesteś z siódmego roku prawda?- Zapytał się jej chcąc się upewnić co do swoich przypuszczeń. O dom nie musiał pytać bo jej szata zdradzała, że jest mieszkanką Slytherinu.
-Będę cicho nie musisz udawać takiej groźnej...- Odpowiedział w jej stronę wzruszając ramionami. -Skoro to taka tajemnica to nie chcę wiedzieć o co chodzi.- Dodał jeszcze chcąc skończyć drążenie tego tematu, bo na prawdę jeśli miała tak o tym mówić jakby to była komnata tajemnic to nie miał ochoty chociaż sprawiać pozorów zainteresowania taką wiadomością. Im mniej człowiek wie tym bardziej jest nieświadomy problemów co za tym idzie jest szczęśliwszy.
-Moje marzenia nie ograniczają się do tej łazienki ale jak na razie niestety musi mi to wystarczyć za resztę- Powiedział wypuszczając powietrze ze zrezygnowania, bo jako chłopak potrzebował łazienki tylko do kąpieli i jeszcze kilku małych oczywistych zabiegów. Prefekci płci żeńskiej zapewne korzystają z niej o wiele częściej.
-Po prostu po co się z tym obnosić? Jeśli taki nie-prefekt o tym nie wie to nie staje się z tego powodu zazdrosny i nie uprzykrza Ci później życia.- Rzekł w jej stronę wzruszając ramionami jakby to była najbardziej oczywista rzecz, a później przyglądając się jej z ciekawością oczekując jej reakcji.
avatar
Frank Darkwood
Prefekt

Liczba postów : 25
Czystość krwi : Czysta
Skąd : Liverpool

Powrót do góry Go down

Re: Zapomniany korytarz

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 2 z 2 Previous  1, 2

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 :: Korytarze

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach