Pokój nr 2 - VI klasa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Pokój nr 2 - VI klasa

Pisanie by Mistrz Gry on Sro 24 Sie - 23:34

Duże, przestronne pomieszczenie, w kształcie przypominającym koło. Utrzymane w czerwono - złotej kolorystyce. W dormitorium mieści się pięć łóżek, tworzących charakterystyczny okrąg, każde z kolumienkami w rogach, między którymi rozwieszone są rubinowe kotary, uszyte z tego samego materiału, co zasłony widniejące w wysokich, łukowatych oknach komnaty.
Po prawej stronie każdego z mebli stoi niewielka, wykonana z ciemnego drewna szafka nocna z kilkoma często zacinającymi się szufladami. Miejsce przy drzwiach należy do Greta Dawson, podczas gdy to pod oknem jest własnością Lottie O'Donnell. Trzy następne łóżka przy ścianach zajmują Nicole Cape, Marianne Breckenridge, oraz Harleen Styles. Podłogę wyścieła gruby, czerwony dywan w złote wzorki, zaś jedynym źródłem światła są tu umieszczone na suficie lampy, również przyozdobione gwiazdkami.
avatar
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 3066

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 2 - VI klasa

Pisanie by Lottie O'Donnell on Nie 11 Gru - 23:09

Pokój szóstoklasistek swym stanem przypomina pobojowisko. Na podłodze leżą porozrzucane, pocięte skrawki materiału, przeplatające się z niedokończonymi lub pokreślonymi rysunkami domniemanych kreacji. I tylko stojąca na środku dormitorium stara maszyna do szycie sugeruje, że Charlotte doznała furor poeticus i przy udziale sił nadprzyrodzonych postanowiła powołać do życia kolejną kreację, w której będzie wyglądać jak w worku. Jednakże natchnienie przemija równie szybko i niespodziewanie, jak się pojawia. I ten epizod nie trwa wiecznie; osiągnąwszy swój cel, Lottie w mgnieniu oka porzuciła swoje dzieło, nie kwapiąc się, by posprzątać efekty uboczne swojej twórczości.
Siedzi na parapecie otwartego na oścież okna, niczym dziecko wymachując nogami i wyobrażając sobie, że lata. Palce zaciska na framugach, jak gdyby zamierzała odepchnąć się, skoczyć wprost na znajdującą się kilkadziesiąt metrów niżej zamarzniętą murawę szkolnych błoni. Postronny obserwator, bez chwili zastanowienia, stwierdziłby, że znowu bawi się w samobójstwo. Dopiero po dokładniejszej analizie jej postury, dostrzegłby w jak wielkim jest błędzie. W drugiej ręce O'Donnell dzierży papierosa, którego leniwie przykłada do ust w niejednakowych odstępach czasu. I choć w ten sposób powoli kończy ze swoim życiem, robi to w przyjemnych ratach, a nie trybie natychmiastowym.
avatar
Lottie O'Donnell
Uczeń

Liczba postów : 82
Czystość krwi : 3/4
Skąd : Hever, hrabstwo Kent

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 2 - VI klasa

Pisanie by Harleen Styles on Nie 11 Gru - 23:33

Pobojowisko. A czego mogła się spodziewać? Z zmarszczonymi brwiami rozglądała się po pomieszczeniu, starając się zlokalizować źródło nieładu bezwstydnie niszczącego panującą tu harmonię. Miarowy stukot dobywający się z jej klatki piersiowej świadczył o wewnętrznym opanowaniu i spokoju. Szeleszczący oddech nie był już niemal słyszalny, jednak jej płuca dalej wydawały się być dziwnie płytkie. Rozluźniła żółty szalik, który dalej spoczywał na jej szyi. Przed chwilą wróciła ze spaceru. Problemy z układem oddechowym towarzyszyły jej od dziecka, toteż w chwili obecnej nic sobie z nich nie robiła. Zamiast tego spojrzała z lekką dezaprobatą na odwróconą do niej plecami Lottie, w ręku trzymającą papierosa.
- Charlotte, przeziębisz się - stwierdziła monotonnym głosem, rozpinając guziki granatowego płaszczyka. - Albo w końcu stąd wypadniesz. Nie żebym miała coś przeciwko temu, zawsze chciałam mieć łóżko pod oknem.
Nie skomentowała bałaganu, który zastała. Nie starała się nawet w plątaninie skrawków dostrzec ostateczną wersję kreacji.
avatar
Harleen Styles
Uczeń

Liczba postów : 17
Skąd : Dover

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 2 - VI klasa

Pisanie by Lottie O'Donnell on Pon 12 Gru - 0:06

Powinna się cieszyć, że do pokoju wkroczyła właśnie Harleen. Każda inna współlokatorka zapewne zaraz zaczęłaby narzekać na pozostawiony przez nią bałagan i prowadzić kolejny moralitet dotyczący traktowania okna jak popielniczki. Lotka nie ma ochoty na kazania, z resztą, czemu kiedykolwiek miałaby ją posiadać?
- Nie mogłoby mnie to mniej obchodzić, mamo - odpowiada, próbując naśladować głos nieposłusznej pięciolatki. Doskonale zdaje sobie sprawę, że obraz, który sobą prezentuje jest bardziej groteskowy, niźli buntowniczy, jednakże i to zdaje się jej nie wzruszać. Nawet nie raczy się odwrócić, by oddać należne honory koleżance, nawet nie raczy zamknąć okna. Wciąż wpatruje się księżyc, oświetlający korony drzew malującego na horyzoncie Zakazanego Lasu, raz po raz napełniając płuca całą tablicą Mendelejewa.
- Kto pierwszy ten lepszy. Trzeba było je zajmować, a nie wlec się po schodach - wzrusza ukrytymi pod bezkształtną, szarą bluzą zgrabnymi ramionami. - Zgubiłam bawełnę w paski. Świat jest do dupy - oznajmia jeszcze, podciągając pod brodę jedno kolano i opierając na nim policzek.
avatar
Lottie O'Donnell
Uczeń

Liczba postów : 82
Czystość krwi : 3/4
Skąd : Hever, hrabstwo Kent

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 2 - VI klasa

Pisanie by Harleen Styles on Nie 8 Sty - 17:50

- Wchodzenie na siódme piętro nie jest moją mocną stroną. Powinni zainstalować tu jakieś windy - stwierdziła niezbyt odkrywczo, a jej twarz wykrzywiła się w lekkim grymasie niezadowolenia.
Podeszła do swojego łóżka i niedbale rzuciła na nie okrycie wierzchnie. Równocześnie z lekką konsternacją zauważyła na nim otwarte pudełko, które mieściło w sobie wszelkiego rodzaju koronki, aplikacje i guziki. Jakiś metr dalej leżała również rolka z niezidentyfikowaną miedzianą tkaniną. Harleen stawiała na szyfon, ale nie była pewna - nigdy nie starała się bowiem zagłębiać w tematy krawieckie. Niestety dalej łapała się na tym, że odruchowo składała skrawki materiałów. Podobno przyzwyczajenie to druga natura człowieka.
- Patrzyłaś pod łóżkiem? - zapytała, po czym sama udała się w tym kierunku. Znając Lottiie okaże się, że bawełna znajdzie się w najmniej spodziewanym miejscu w najmniej odpowiednim czasie. Warto było jednak spróbować, ot tak, dla pewności.
- Po drodze spotkałam Quinn. Pytała o jakieś zegarki - rzuciła w końcu mimochodem. Nie miała pojęcia, o co może chodzić z siedmioma zegarami, miała jednak nadzieję, że jej współlokatorka rzuci choć trochę światła na tę sprawę.
avatar
Harleen Styles
Uczeń

Liczba postów : 17
Skąd : Dover

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 2 - VI klasa

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach