Pokój nr 1 - VII klasa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Pokój nr 1 - VII klasa

Pisanie by Mistrz Gry on Pon 11 Sty - 19:00

Duże, przestronne pomieszczenie, w kształcie przypominającym koło. Utrzymane w czerwono - złotej kolorystyce. W dormitorium mieści się pięć łóżek, tworzących charakterystyczny okrąg, każde z kolumienkami w rogach, między którymi rozwieszone są rubinowe kotary, uszyte z tego samego materiału, co zasłony widniejące w wysokich, łukowatych oknach komnaty.
Po prawej stronie każdego z mebli stoi niewielka, wykonana z ciemnego drewna szafka nocna z kilkoma często zacinającymi się szufladami. Miejsce przy drzwiach należy do Andromeda Adler, podczas gdy to pod oknem jest własnością Audrey Sheridan. Trzy następne łóżka przy ścianach zajmują Beatrice Vantte, Caroline Doherty, oraz Josie Fitzroy. Niegdyś mieszkała tu jeszcze zamordowana pod koniec ubiegłego roku szkolnego Morwenna Wilkes. Podłogę wyścieła gruby, czerwony dywan w złote wzorki, zaś jedynym źródłem światła są tu umieszczone na suficie lampy, również przyozdobione gwiazdkami.


Ostatnio zmieniony przez Mistrz Gry dnia Sro 24 Sie - 23:37, w całości zmieniany 5 razy
avatar
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 3066

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1 - VII klasa

Pisanie by Julie Renevell on Wto 26 Sty - 0:23

Julie z błogim uśmiechem na twarzy opatiliła się ciepłą kołderką. Zima nie oszczędzała uczniów, mimo kłującego mrozu musieli spacerować od cieplarni, zo damku, przez chłodną Salę Wejściową i zawsze zimne lochy.
Jak miło było usiąść w Pokoju Wspólnym przed cudownie gorącym ogniem w kominku! A potem przyjemna kąpiel i teraz Julie leży już w łóżku - pora najwyższa, zbliżała się już bowiem pierwsza w nocy.
Uśmiechnęła się zawadiacko do Adelaide, leżącej na sąsiednim łóżku. Też jeszcze nie spała.Ziewając głośno, obrąciła się na brzuch i wymamrotała:
- Dobranoc! Zwariowanych snów!
Po czym parsknęła cichym śmiechem w poduszkę.
avatar
Julie Renevell
Uczeń

Liczba postów : 27
Czystość krwi : czysta
Skąd : Little Hangleton

http://http.lilenka.mylog.pl/

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1 - VII klasa

Pisanie by Go?? on Wto 26 Sty - 17:28

Adelaide leżała na swoim łóżku wpatrując się w ciemność. Uwielbiała to. Zawsze, gdy gasiły światło, a jedyne, co były w stanie usłyszeć, to nieokiełznany wiatr za oknem, zagłębiała się we własne myśli. Prowadziła sama ze sobą konwersację; analizowała wszystko, co dziś się zdarzyło; marzyła. Marzyła, o lepszym życiu, lepszym ja, lepszym wszystkim. Z owych zamyśleń, które trwały krótką chwilę, wyrwał ją głos Julie Renevell.
- Dobranoc - uśmiechnęła się, odwzajemniając serdeczność
"Naprawdę lubię tą dziewczynę" - pomyślała, wracają do swoich rozmyślań.
- Julie, mogę cię, o coś spytać? - odezwała się po chwili namysłu
Zaczęło bić jej szybciej, serce. Wiedziała, że nikomu nie powinna tego mówić. Ale z drugiej strony. "Nie, nie mogę." - pomyślała dając za wygraną swojej bojaźni.
- Echm, zresztą nieważne - powiedziała przełknąwszy nerwowo ślinie - Nieważne, miłych snów - dodała pośpiesznie, może aż za szybko mówiąc

Go??
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1 - VII klasa

Pisanie by Julie Renevell on Wto 26 Sty - 19:35

Julie spojrzała bystro na współlokatorkę. Jakby chciała powiedzieć coś ważnego, coś, co wyszłoby prosto z serca.
Naciskać? Czy może odpuścić?
Kiedyś przyjdzie czas i Adel będzie gotowa się zwierzyć.
Julie uśmiechnęła się do siebie lekko. Oj, niełatwo było dojść do tej dziewczyny!
Pamiętała pierwsze kilka dni w Hogwarcie. Wyglądało na to, że się nie polubią, mało!, że będą sobie wzajemnie dokuczać. Obie miały mocne i waleczne charaktery.
A tu proszę! Wywiązałą się całkiem sympatyczna znajomość. Nadal najgłębsze sekrety Julie chowała w swoim sercu i nikt o nich nie wiedział.
I Gryfonka była niemal pewna, że podobnie jest z Adelaide.
A może...? Może warto dziś, tej nocy, spróbować delikatnie ją zachęcić?
- Coś się stało? - spytała cichym głosem, patrząc na dziewczynę, leżącą wygodnie na łóżku.
Zielone oczy zabłyszczały dziwnie w ciemnym pokoju, kiedy Julie obserwowała reakcje koleżanki.
avatar
Julie Renevell
Uczeń

Liczba postów : 27
Czystość krwi : czysta
Skąd : Little Hangleton

http://http.lilenka.mylog.pl/

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1 - VII klasa

Pisanie by Go?? on Wto 26 Sty - 20:10

Klnąc siebie w myślach, za to, że w ogóle przyszło jej do głowy, aby komukolwiek, o tym powiedzieć, westchnęła głęboko. Musiała, coś wymyślić i to szybko. To, coś musiało być dla niej ważne, ale tylko z pozoru.
- Zrobiłam, coś cholernie złego - zaczęła grać swoją kwestię - i dręczą mnie teraz wyrzuty sumienia
Adelaide grała na zwłokę. Nie wiedziała do końca, co ma powiedzieć. Była pełni świadoma tego, że dopiero teraz będą ją dręczyć wyrzuty sumienia. Takie po, których się nie pozbiera. Miała pojęcie również, że ostatnio ciągle kłamie. Ona, która kłamstwem się brzydzi, uważa je za najokropniejszą, rzesz na świecie. Najwyraźniej, coś złego się z nią działo. Przyczyn tego może być wiele. Tylko która jest właściwa? A może nie ma żadnej przyczyny, może to kolejne kłamstwo?

Go??
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1 - VII klasa

Pisanie by Julie Renevell on Wto 26 Sty - 21:32

Wyrzuty sumienia? Coś cholernie złego?
To brzmiało całkiem poważnie.
Julie, odpychając na chwilę sen i starając się nie przymykać oczu, podparła się na łokciu. Spojrzała uważnie na współlokatorkę. Co takiego złego mogłaby zrobić? I czy chce o tym rozmawiać? Przecież, jeśli ona, Julie bedzie naciskać, może tylko pogorszyć sprawę. Widać było jak na dłoni, że Adelaide żałowała, że sie na chwilę otwarła. Po co wiec w to brnąć?
Ale może jednak? W końcu muszą zacząć budować zaufanie, muszą próbować. Teoretycznie powierzanie komuś problemów sprawia, że robią sie one jakby mniejsze.
Teoretycznie. Julie nie znała praktyki w tej kwestii.
- Nie wierzę, żebyś mogła zrobić coś aż tak strasznie złego - powiedziała lekko, obracając sytuację w żart. - Ale jeśli będziesz chciała o tym pogadać... ja chętnie cię wysłucham. Pewnie nie wiesz, ale ludzie twierdzą, że jestem całkiem niezłą słuchaczką i powierniczką sekretów. - dodała, puszczając w ciemność oczko.
avatar
Julie Renevell
Uczeń

Liczba postów : 27
Czystość krwi : czysta
Skąd : Little Hangleton

http://http.lilenka.mylog.pl/

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1 - VII klasa

Pisanie by Go?? on Wto 26 Sty - 22:02

Taki obrót sprawy niesamowicie ją ucieszył. Julie dawała jej do zrozumienia, że nie musi brnąć w to dalej, ale jeśli kiedykolwiek będzie chciała wrócić do tematu, ona będzie skora jej uważnie wysłuchać.
- Hm, w sumie to jest złe - zaczęła - Może nie dla ciebie i innych osób, ale dla mnie po części jest
To, co powiedziała akurat było prawdą. Naciąganą, ale prawdą. Zrobiła, poniekąd, coś złego. Złamała regulamin szkolny, ale to wszystko. Nic za co długotrwale mogłaby odczuwać skutki. Nie straciłaby także nic, na czym jest tak naprawdę zależy. Pomijając fakt, że tak naprawdę, w głębi serca nie zależy jej prawie na niczym, a tym bardziej na czymś, co już posiada.
- Przepraszam, to niegrzeczne zaczynać zdanie, a potem kończyć temat... - zaczęła skruszona
Adelaide żałowała, że wyjawiła jej prawie swój największy sekret. Nie powinna tego czynić. Teraz naprawdę było jej głupio. Julie była jedną z niewielu osób, które naprawdę polubiła. Przed większością znajomych - jak była zmuszona na głos mówić - ukrywała swoje prawdziwe oblicze, a z Julie to była inna sprawa. Może i nie otworzyła się na nią zupełnie, w całości, ale małe kawałeczki porozrzucane w niej samej, zaczęły się przełamywać.
- Ale muszę skończyć ten temat. Mam nadzieję, że rozumiesz - dokończyła po chwili milczenia, dziękując w myślach koleżance, że jej na to pozwoliła
Kolejna cecha Julie, którą Adelaide uwielbiała. Nigdy nikomu nie przerywała. Zawsze wyczuwała kiedy ktoś skończył zdanie, a kiedy chciał je dokończyć, lecz to wymagało chwili zastanowienia.

Go??
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1 - VII klasa

Pisanie by Julie Renevell on Wto 26 Sty - 23:52

Julie uśmiechnęła sie ciepło, choć bardziej do siebie,bo podejrzewała, że Adelaide i tak jej nie widzi.
Oj, zdążyła ja już jednak odrobinę poznać przez te pięć lat. I chociaż dziewczyna nadal byłą dla niej nie do końca wyjaśnioną tajemnicą, ona przecież podobnie przedstawiała się na jej oczach. Nikomu przecież nigdy nie mówiła o ojcu...
Miała małą nadzieję, że kiedyś Adel odważy się powiedzieć jej o sobie więcej. Że otworzy przed nią serce. Nie hcodziło o to, żeby dziewczyna nabrała do niej zaufania, tylko żeby... dojrzała do tego, by podzielić sie zmartwieniami. Moze trzeba było uczynić podobnie?
Kto wie, czy gdyby Julie opowiedziała krótko o tym 'niemiłym' wydarzeniu sprzed lat... Może to rozwiązałoby usta współlokatorki?
Ale po co... przyjdzie kiedys i na to czas.
Julie uśmiechnęła sie gorzko. 'Niemiłe' wydarzenie. Jak mało w tym prawdy1 Jak niewiele to słowo oddaje...
- Jasne, że rozumiem. To co, śpimy? - zaproponowała pogodnym głosem. - Niewiele już nam nocy zostało... - dorzuciła, ziewajac.
avatar
Julie Renevell
Uczeń

Liczba postów : 27
Czystość krwi : czysta
Skąd : Little Hangleton

http://http.lilenka.mylog.pl/

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1 - VII klasa

Pisanie by Go?? on Czw 28 Sty - 17:49

Adelaide spojrzała na swoją współlokatorkę, zastanawiając się, czy się uśmiechnęła, czy dopadły ją jakieś omamy.
- Yhm, chodźmy lepiej już spać - wymamrotała, krótko odwracają się plecami do Julie
To było niegrzeczne. Ale cóż poradzić, taka już była. Mistrzyni zapomnienia sytuacji, w których okazuję swoją słabość. Adelaide w sumie zgodziła się na pójście spać, aby nie daj Merlinie, nie wracały do tego tematu. Tak naprawdę, wiedziała, że i tak nie zaśnie przez najbliższe dwie godziny. W każdą noc, tak się działo. A kiedy w końcu oddaje się w objęcia Morfeusza, dopadają ją koszmary. Nauczyła się z nimi żyć chociaż początki były trudne. Budziła się z krzykiem, zlana potem. A teraz krzyk po przebudzeniu zdarzały się rzadko, żeby nie mówić, że nigdy.

Go??
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1 - VII klasa

Pisanie by Julie Renevell on Czw 28 Sty - 22:05

/przegapiłam sytuację. ;D Powiedzmy, że jest 27.01, ok?/

- Adel, wstawaj! - krzyknęła radośnie Julie, rzucając poduszką w współlokatorkę. - Jak mozesz tak długo spać, kiedy masz urodziny?! Wszystkiego najlepszego!
Julie zaśmiała się, obserwując reakcję koleżanki. Ta kręciłą głową nieprzytomnie, rozglądając sie wokół przez wpółprzymknięte powieki.
- Prezenty czekają! - dorzuciła jeszcze Renevell.
Adel odruchowo spojrzała w okolice swoich nóg, gdzie na łóżku leżał malutki stosik prezentów. Uśmiechnęła się już bardziej rozbudzona.
- Ten na górze jest ode mnie - powiedziała z dumą brunetka.
Julie długo myślała, co dać koleżance na urodziny. Oczywiście, obowiązkowo słodycze z Miodowego Królestwa: Cukrowe Pióra, Czekoladowe Żaby i Kociołkowe Pieguski. Tym razem nie kupowała nieszczęsnych Fasolek. Czasem jedzenie ich naprawdę źle sie kończyło.
Ale co do tego? Julie uważała, że same słodycze nie wystarczą. Nie na urodziny, nie dla Adel. Dziewczyna powinna dostać coś super. Tylko co?
I chociaż moze nie było to strasznie oryginalne, brunetka kupiła koleżance zgrabną, ładną z pouczepianymi gdzieniegdzie cyrkoniami.
Teraz drżała, czy jej się spodoba...
avatar
Julie Renevell
Uczeń

Liczba postów : 27
Czystość krwi : czysta
Skąd : Little Hangleton

http://http.lilenka.mylog.pl/

Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1 - VII klasa

Pisanie by Go?? on Czw 28 Sty - 22:27

O tak urodziny, to ten dzień. Wyczekuje go każdy. Nawet ku jej zaskoczeniu, ona również.
- Uspokój się Julie, i nie rzucaj tej poduszki we mnie, bo ci zaraz wszystkie kości porachuję - powiedziała odrzucając poduszkę do jej właścicielki z wymalowaną radością na twarzy
Prezenty. Najlepsza część urodzin. Adelaide kochała dostawać prezenty. Nawet te, które jej się nie podobają. Uwielbiała po prostu czuć, że ktoś, o niej pamięta.
- Och Julie, wiesz że nie musiałaś? Jesteś kochana
Adelaide, pierwszy raz od paru dni, przepełniły pozytywne emocje. Jako pierwszy prezent odpakowała właśnie ten od Julie. Męczyła się trochę z rozwijaniem opakowania, ale gdy to zrobiła miała ochotę rzucić się swojej koleżance na szyję.
- To jest wspaniałe, dziękuję. - powiedziała ze szczerością
Odpakowawszy resztę prezentów wyszły z Julie z pokoju. Jedno słowo wisiało w powietrzy: armagedon.

Go??
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Pokój nr 1 - VII klasa

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach