Laila Desmet

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Laila Desmet

Pisanie by Laila Desmet on Czw 5 Lip - 16:03

1. Imię/imiona: Laila
2. Nazwisko: Desmet
3. Data urodzenia: 13.04.1967
4. Miejsce zamieszkania: Londyn/Anglia
5. Rok nauki: VI
6. Czystość krwi: 1/4
7. Status: Majętna
8. Przedmioty: Eliksiry, zielarstwo, onms, opcm, starożytne runy
9. Opis charakteru:
Uczynna? O tak. Godna zaufania? Na pewno. Laila to po prostu dobry duch, prawie nigdy się nie wścieka, każdego szanuje, w razie potrzeby wysłucha, no i ten jej niegasnący uśmiech, niejednej osobie poprawił się humor już od samego jej widoku. A ona? Wcale się za taką dobrą nie uważa, prawdopodobnie postawiłaby nad sobą pół, jeśli nie całą szkołę, mimo to nie ignoruje swoich zalet i stara się je wykorzystywać, choć bardziej dla innych niż dla siebie. Nie można nazwać jej asertywną, niby ma swoje zdanie na różne tematy, jednak dosyć łatwo jest narzucić jej swoją wolę, szczególnie, jeśli używa się do tego agresji. Można jej też wytknąć naiwność, jako dziecko żyła wręcz pod kloszem, parę lat szkoły pod tym względem niewiele ją nauczyło i niezwykle łatwo ją okłamać czy wykorzystać. Dodatkowo przez swoją przeszłość nabawiła się wielu kompleksów, które teraz bardzo rzutują na jej zachowaniu, w jej słowniku termin pewność siebie praktycznie nie występuje. Dziewczyna jest pacyfistką, nie znosi przemocy i widoku cudzej krzywdy. Jeśli już musi sama walczyć, to w czyjejś obronie, woli przeczekać burzę i nawet oberwać niż jeszcze bardziej zaognić konflikt czy zrobić komuś krzywdę. Do jakichś zamkniętych w sobie się nie zalicza, oj nie, lubi rozmawiać z ludźmi, czasem nawet dostaje słowotoku, ciężko jest jej wtedy przerwać, jednak nie jest też specjalną duszą towarzystwa, preferuje małą grupkę przyjaciół niż tłum znajomych, może być wtedy sobą i nie musi nikomu nic udowadniać. Mimo wszystko raczej nieśmiała z niej dziewczyna, zaczynanie rozmowy z nieznajomymi jest dla niej koszmarnie trudne, dlatego woli, aby to ktoś zagadywał pierwszy. Wygląda jak dziecko, niestety, taka prawda, jednak pod tym słodkim uśmieszkiem i drobnym ciałkiem kryje się naprawdę dojrzała dziewczyna, która potrafi chłodno kalkulować sytuację i szukać najlepszych rozwiązań, co nie znaczy, że lubi taka być. Na co dzień preferuje podejście w stylu "co ma być, to będzie", chociaż nie robi wielu głupstw co jej rówieśnicy, mimo wszystko jest na to zbyt odpowiedzialna. Jest romantyczką, uwielbia czytać romanse, ma swojego wymarzonego wybranka, który zasypywałby ją komplementami, zabierał na nocne spacery i nie widział poza nią świata, czasami nawet się martwi, że przez takie wymagania nikogo nie znajdzie, chociaż chyba większym problemem jest to, że to jej nikt nie zechce. Oczywiście, Lili jest tylko człowiekiem, a jako taki miewa i gorsze dni. Wtedy ten przyjazny uśmiech i życzliwość znikają, a pojawia się złośliwość, uszczypliwość i niezwykle wyszukana łacina podwórkowa. Jest wtedy wprost nie do zniesienia, całe szczęście więc, że doprowadzenie jej do takiego stanu jest niezwykle trudne. Jeśli chodzi o naukę, nie sprawia jej trudności, jednak tylko przedmioty, które lubi - z nich sama pogłębia wiedzę i na lekcji ciężko ją zagiąć. Co innego, jeśli chodzi o historię magii czy wróżbiarstwo, na takich lekcjach zazwyczaj przysypiała i musiała się nieźle natrudzić, by dostać dobre oceny, dlatego też tak się cieszy, że już nie musi się uczyć tak niepotrzebnych w życiu rzeczy.
10. Opis wyglądu:
Można powiedzieć, że wdała się w ojca, z czego wcale taka zachwycona nie jest. Fakt, jest wysoka, ma prawie sto siedemdziesiąt pięć centymetrów, całkiem smukła i zgrabna, mimo dawnego przezwiska "deska" obecnie ma odpowiednie krągłości oraz wcięcie w talii, może się też pochwalić nieco ciemniejszą niż inni karnacją i gładką skórą, jednak (według niej) tutaj zalety się kończą. Włosy, cóż, kolor mają ładny, jasny odcień kasztanu, jednak ich ułożenie to koszmar, bez prostownicy, lakieru i innych specyfików przypominają szopę, a że w Hogwarcie podobnych rzeczy nie ma, dziewczyna zazwyczaj dręczy je różnymi zaklęciami, nie zawsze z dobrym skutkiem. Oczy, chyba jedyna rzecz odziedziczona po matce, zielone, całkiem duże, oprawione gęstymi rzęsami. Nos pominiemy, według niej za długi i należy odwracać od niego uwagę, przejdziemy więc do ust, kształtne, duże, o ładnym kolorze między czerwienią o różem, dzięki czemu nie musi używać szminek. Co do ubrań, lubi ubierać się elegancko, jednak nie będzie się wciskać w jakieś sztywne, przyciasne ubranka, co to to nie, musi swobodnie się poruszać i czuć się w nich dobrze. Można powiedzieć, że nawet ładna z niej dziewczyna, chociaż ma lekkie mankamenty jeśli chodzi o postawę i poruszanie się. O ile ktoś jej nie pilnuje często jest zgarbiona, a potykanie się o gładką podłogę czy własne nogi nie jest u niej czymś wyjątkowym, szczególnie, kiedy jest z jakiegoś powodu zdenerwowana, wtedy też dochodzi drżenie rąk niezwykle utrudniające zrobienie czegokolwiek.
11. Rodzina:
Matka: Eliza Moreau, czterdzieści lat, mugolka, właścicielka wielkiej filii szpitali rozsianych po całych Włoszech, rozwiedziona z mężem, kiedy dowiedziała się, że jest czarodziejem, od zawsze kiepsko dogaduje się z córką przez jej magiczne zdolności. Odkąd wygoniła rodzinę z domu, dziewczyna jeszcze jej nie widziała, jedynie kiedy w wakacje wraca do ojca dostaje jeden, czasem dwa listy, które właściwie głównie mówią o tym jak to jej dobrze bez nich. To właśnie przez tę wręcz zbytnio apodyktyczną i pewną siebie kobietę, Laila ma problemy z asertywnością i samooceną, czego jeszcze nie pozbyła się mimo tylu lat rozłąki.
Ojciec: Thomas Moreau, czterdzieści cztery lata, czarodziej półkrwi, pracuje w Ministerstwie Magii, kocha swoją córkę nad życie i to z wzajemnością, dogadują się praktycznie bez słów. Kiedy jeszcze dziewczyna nie chodziła do szkoły, często odbywali podróże po świecie, które niezwykle ich zżyły. Obecnie takie eskapady robią jedynie w wakacje, chociaż dalej bawią się na nich jak dzieci. Mężczyzna czasami przesyła dziewczynie książki lub rzadkie składniki, wspierając jej zamiłowanie w eliksirach. Nie szczędzi jej też pieniędzy, tych mugolskich, które ma od żony i jako współwłaściciel firmy, oraz ze świata czarodziejów, których zarabia równie sporo dzięki wysokiemu stanowisku.
12. Historia postaci:
Włochy, Rzym, wiosna, roślinność bujnie rozkwita i wszystko budzi się do życia. Najlepiej widoczne, a właściwie słyszalne, było to w jednym z prywatnych szpitali w centrum stolicy, tam na świat przyszła mała Laila, cudne stworzonko o wielkich oczach i kępce mięciutkich włosków. Dziecko było śliczne, a rodzice wyjątkowo dumni, dodatkowo posiadający warunki i majątek, by świetnie je wychować. Tak więc mała Lili od małego była ubierana w najnowsze stroje od projektantów, miała najdroższe zabawki, prywatnych nauczycieli i... kompletnie tego nie chciała. Często mówiła, że chce tylko jednego, być normalną, oczywiście, ludzie naokoło myśleli, że chodzi tu o majątek, jednak ona nie miała tego na myśli, chodziło jej o tę magiczną cząstkę w sobie, której nie mogła nikomu pokazać. Sprawy nie ułatwiała też matka, twardo stąpająca po ziemi, która magię, czarownice, duchy i te podobne "bzdury" traktowała jako stratę czasu i karciła córkę za interesowanie się takimi tematami. W końcu jednak stworzona przez jej ojca iluzja normalności pękła, przez jeden, głupi wypadek. Laila zapomniała pójść na lekcję gry na pianinie, za co dostała szlaban i stała się jedna z "tych" rzeczy. Mała była tak wściekła, że na oczach matki rozpaliła kominek. Wtedy dopiero przerażona kobieta dowiedziała się od męża prawdy, mówiąc krótko, był czarodziejem, a ich córka miała magiczne zdolności i za parę lat będzie musiała iść do szkoły dla czarodziejów. Reakcja była natychmiastowa i niezbyt miła, matka dziewczynki zażądała rozwodu i wyniesienia się z domu dwóch "dziwadeł", dając tylko co jakiś czas znak, że jeszcze żyje. Lili miała wtedy siedem lat i ten moment uznaje za początek swojego dzieciństwa, przeniosła się razem z ojcem do jego dawnego domu w Londynie, wreszcie nie musiała na siłę starać się być wyniosłą, bogatą damą, a dzięki braku matki ojciec stał się szczery i mogli naprawdę być rodziną. Dziewczynka mogła wreszcie zacząć uczyć się o zaklęciach, magicznych stworzeniach i eliksirach, w których od razu się zakochała, tak więc przynajmniej raz w miesiącu razem z ojcem organizowali wycieczki do różnych zakątków świata, gdzie poznawała nowe przepisy oraz rośliny i zwierzęta, które były potrzebne do eliksirów. Ten stan rzeczy trwał cztery lata. Kiedy Laila skończyła jedenaście lat z Hogwartu przybył list, a jej ojciec wręcz pękał z dumy. Początkowo była dosyć zagubiona, mimo ojca czarodzieja wychowywała się jednak wśród mugoli, a czarodziejski świat znała jedynie w teorii. Praktycznie cały rok zajęło jej przystosowanie się do nowych warunków, jednak po tym czasie dziewczyna radziła już sobie świetnie. Na początku właściwie nie wychodziła z biblioteki chcąc być najlepszą we wszystkich przedmiotach, co nawet jej się udawało, jednak po trzeciej klasie zaczynała dawać sobie spokój i nie rozpaczała, gdy dostała z czegoś poniżej wybitnego. Postanowiła skupić się głównie na swoich ulubionych przedmiotach, z reszty tylko pilnowała, by nie zlecieć poniżej zadowalającego. Jej ojciec szczególnie szczęśliwy nie był, za czasów nauki był perfekcyjny praktycznie ze wszystkiego, jednak widząc coraz większe zamiłowanie dziewczyny w eliksirach postanowił, że sama będzie wiedziała, co jest dla niej najlepsze. Obecnie Lili nie wyobraża już sobie życia bez magii, a w szczególności bez eliksirów. Postanowiła sobie, że w przyszłości zajmie się czymś z nimi związanym, chociaż obecnie nie jest jeszcze pewna czym dokładnie.
avatar
Laila Desmet
Uczeń

Liczba postów : 32
Czystość krwi : 1/4
Skąd : Londyn

Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach