Salon Hufflepuffu

Strona 1 z 4 1, 2, 3, 4  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Salon Hufflepuffu

Pisanie by Mistrz Gry on Pon 11 Sty - 0:08

Pokój Wspólny, należący do Borsuków jest stosunkowo niewielki, w porównaniu z pozostałymi trzema, ale za to niezwykle przytulny.
Jest to prostokątne pomieszczenie, w którym dominuje żółć, oraz wszystkie jej możliwe odcienie. Na palenisku wiekowego kominka zawsze buzuje jaskrawy ogień, zapewniając uczniom wystarczającą ilość ciepła.
Na ścianach znaleźć można wiele ciekawych obrazów, natomiast na podłodze leży wysłużony, żółto-czarny dywan. Wokoło kominka ustawiono kilka foteli i wygodną kanapę, w rogu znajdują się dwa stoliki, a przy nich drewniane, niskie krzesła.
Drzwi po prawej stronie od wejścia prowadzą do kwater dziewcząt, natomiast te po lewej do pokojów chłopców.
avatar
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 3066

Powrót do góry Go down

Re: Salon Hufflepuffu

Pisanie by Gwen Griffin on Nie 14 Lut - 23:55

Gwen wiedziała, że prawdopodobnie omija ją niezła zabawa na balu. Mimo to, wolała spędzić ten wieczór przy kominku, w ciepłym, za dużym swetrze naciągniętym na nogi. Opierała głowę o kolana, a rękoma obejmowała łydki i patrzyła w ogień nucąc pod nosem ulubioną piosenkę.
Co prawda powinna uczyć się właśnie na Historię Magii, ale było jej tak ciepło i przytulnie, że przechodził ją dreszcz na myśl o dotyku zimnej podłogi na którą musiałaby stanąć idąc po książki do dormitorium.
Sięgnęła po książkę leżącą obok niej. Była zniszczona i brudna, do połowy zalana herbatą, niektórych słów nie dało się w ogóle przeczytać, ale Gwen znała książkę na pamięć i wcale jej to nie przeszkadzało. Zanotowała w myśli, że musi napisać do rodziców z prośbą o przysłanie kolejnych książek z jej osobistej kolekcji. Co z tego, że kolejny raz będzie miała problem z zapakowaniem kufra, kiedy nadejdzie koniec roku?
avatar
Gwen Griffin
Dorosły

Liczba postów : 119
Czystość krwi : czysta
Skąd : Londyn/Dolina Godryka

Powrót do góry Go down

Re: Salon Hufflepuffu

Pisanie by Adrienne Alfestrale on Nie 21 Lut - 21:28

Adrienne wkroczyła do Pokoju Wspólnego Puchonów. Po chwili stanęła na środku zastanawiając się czy pójść do dormitorium, czy raczej zostać tutaj. Po krótkiej chwili, jaką poświęciła na namysł, postanowiła zostać tutaj. Podeszła więc do jednego z foteli i usiadła na nim. Był niesamowicie wygodny. Może to dlatego, że Panienka Alfestrale miała ostatnio za dużo wrażeń, wciąż była w biegu i nie miała kiedy spokojnie usiąść, odpocząć i przeczytać ulubioną książkę. Dziewczyna rozejrzała się po pomieszczeniu, nie było tu wielu osób. O tej porze zapewne wszyscy szukali rozrywki, zamiast siedzieć w pokoju wspólnym. Adrienka zadowolona, że ma ciszę i spokój rozsiadła wygodniej i oddała błogiemu lenistwu.
avatar
Adrienne Alfestrale
Uczeń

Liczba postów : 38
Czystość krwi : Czysta
Skąd : Francja, Nantes

Powrót do góry Go down

Re: Salon Hufflepuffu

Pisanie by Gwen Griffin on Pon 22 Lut - 18:07

Gwen weszła do pokoju wspólnego i pomachała do Adrienne kierując się do stolików ustawionych w kącie. Wyciągnęła książkę, kawałek pergaminu i pióro. Zaczęła czytać, od czasu do czasu coś notując i przygryzając pióro. Żałowała, że skończył jej się zapas słodkości - zawsze milej było się uczyć, mając coś do przegryzienia.
Rzuciła karcące spojrzenie jakiejś trzecioklasistce, która kolejny raz głośno wybuchła śmiechem prawie przyprawiając tym Gwen o zawał. Podskakując, rozlała tusz na pergamin, więc szybko wyciągnęła różdżkę i jednym machnięciem pozbyła się niechcianej substancji, cicho mrucząc pod nosem, co myśli na temat ludzi o dzikim śmiechu.
Znowu zagłębiła się w lekturze starając się wygodnie ułożyć na krześle.
avatar
Gwen Griffin
Dorosły

Liczba postów : 119
Czystość krwi : czysta
Skąd : Londyn/Dolina Godryka

Powrót do góry Go down

Re: Salon Hufflepuffu

Pisanie by Adrienne Alfestrale on Pon 22 Lut - 20:34

Adrienne siedziała w fotelu cały czas nic nie robiąc. W pewnej chili zauważyła, że ktoś do niej macha. Uśmiechnęła się do dziewczyny i także odmachała. Mimo, iż Panienka Alfestrale lubiła sobie czasami poleniuchować, to po pewnym czasie i to się jej nudziło. Początkowo zamierzała podejść po Gwen, lecz zauważyła, że ta się uczy, więc porzuciła pierwotny plan. Adrienne stwierdziła, że ona także powinna zabrać się za naukę. Ostatnio trochę ją zaniedbała i musi znów nadrobić zaległości. Po chwili zastanowienia stwierdziła, że lekcje zrobi później. Zamiast tego postanowiła wreszcie napisać list do rodziców i Amelii, może jeśli będzie jej się chciało to nawet do Matthew'a napisze ? Dziewczę odruchowo wzruszyło ramionami. po czym wyjęło pergaminy i pióro, które bardzo często nosiła przy sobie w torebce. Panienka Alfestrale rozpoczęła pisanie od wiadomości dla swojej bliźniaczej siostry. To za nią stęskniła się najbardziej. Żałowała, że jej rodzeństwo wybrało mniejszą szkołę. Brunetka pisała zawzięcie list co jakiś czas przygryzając końcówkę pióra, jak to miała w zwyczaju. Nienawidziła tego nawyku, tylko niszczył pióra. Adrienne miała już napisany pokaźny list, lecz był to dopiero początek. Gdybym tyle pisała w pracach domowych, to by było dopiero dobrze. Pomyślała Puchonka.
avatar
Adrienne Alfestrale
Uczeń

Liczba postów : 38
Czystość krwi : Czysta
Skąd : Francja, Nantes

Powrót do góry Go down

Re: Salon Hufflepuffu

Pisanie by Gwen Griffin on Wto 23 Lut - 21:19

Dziewczyna przysnęła z głową na stoliku, podkładając sobie pod nią ręce, żeby było wygodniej. Nagle zerwała się przerażona, zrzucając książkę na podłogę i przywołując swoim nagłym ruchem ciekawskie spojrzenia Puchonów, których już trochę się zebrało w Pokoju Wspólnym.
Przetarła oczy i przeciągnęła się czując ból kręgosłupa od niewygodnej pozycji.
Podeszła do Adrienne i z braku miejsca usiadła na ziemi koło fotela, który zajęła dziewczyna.
- Która godzina? - zapytała opierając o niego głowę i przymykając oczy. - Nadal nic nie umiem, profesor Babbling mnie zabije.
Jęknęła przypominając coś sobie.
- W dodatku niedługo będę musiała iść patrolować korytarze! - Gwen czasem lubiła ponarzekać komuś, kto był na tyle uprzejmy żeby jej wysłuchać. - Co robisz?
Zerknęła na pergamin z zainteresowaniem. Nie chciała być wścibska, więc tylko rzuciła okiem, nie czytając nawet jednego słowa. Po chwili znowu oparła się o fotel.
avatar
Gwen Griffin
Dorosły

Liczba postów : 119
Czystość krwi : czysta
Skąd : Londyn/Dolina Godryka

Powrót do góry Go down

Re: Salon Hufflepuffu

Pisanie by Adrienne Alfestrale on Sro 24 Lut - 2:03

Adrienne oderwała wzrok znad pergaminu, gdy usłyszała dźwięk spadającej książki. To Gwen zrzuciła ją zrywając się w fotela. Po chwili dziewczyna była już przy Panience Alfestrale.
-Nie mam pojęcia. -Odparła zgodnie z prawdą, nie miała bowiem przy sobie zegarka. Puchonka natychmiastowo zanotowała sobie w pamięci, że należy zacząć go nosić.
Dziewczyna słuchała słów towarzyszki co jakiś czas kiwając głową w zrozumieniu. Wiedziała co ta ma na myśli. Sama nie rozumiała tyle tematów z lekcji. Tyle, że Gwen musiała dodatkowo jeszcze sprostać obowiązkom prefekta. Po chwili Adrienne zauważyła, że koleżanka
zerknęła na pergamin.
-A, to nic takiego. Piszę list do siostry. - Odparła z lekkim uśmiechem dziewczyna.
avatar
Adrienne Alfestrale
Uczeń

Liczba postów : 38
Czystość krwi : Czysta
Skąd : Francja, Nantes

Powrót do góry Go down

Re: Salon Hufflepuffu

Pisanie by Gwen Griffin on Sro 24 Lut - 16:33

Cóż, dziewczyna nigdy nie nosiła zegarka, bo zawsze go gubiła. Straciła już niezliczoną ilość tych przydatnych przedmiotów, a większość z nich właśnie w Hogwarcie. Ostatni nawet miał wygrawerowane jej nazwisko i nazwę domu, ale mimo że zgubiła go zaledwie tydzień temu, nikt go nie znalazł i jej nie zwrócił. Szczerze mówiąc, nie wierzyła, że ktoś go odda.
Listy. Gwen nie pamiętała kiedy ostatni raz pisała do rodziców. Nie miała czasu, może bardziej chęci. Była pewna, że świetnie sobie radzą i nie musi się o nich martwić.
- Wybacz, że ci przeszkodziłam - powiedziała zdając sobie sprawę z tego, że to być może bardzo osobisty list. - Pewnie chcesz mieć spokój, a ja tutaj się niepotrzebnie żalę.
Uśmiechnęła się przepraszająco do koleżanki i zaczęła wstawać.
avatar
Gwen Griffin
Dorosły

Liczba postów : 119
Czystość krwi : czysta
Skąd : Londyn/Dolina Godryka

Powrót do góry Go down

Re: Salon Hufflepuffu

Pisanie by Adrienne Alfestrale on Sro 24 Lut - 18:55

Słysząc słowa Gwen dziewczyna pokręciła przecząco głową, jakby dając do zrozumienia towarzyszce, że ta wcale jej nie przeszkadza.
- Nic się nie stało. Zostań. Ten list zaczęłam pisać z braku jakiegoś innego sensownego zajęcia. Bezsensowne gapienie w przestrzeń już mi się znudziło. -Wytłumaczyła Adrienne uśmiechając się do drugiej Puchonki. Panienka Alfestrale bardzo cieszyła się z towarzystwa Gwen. Adrienne czasem lubiła posiedzieć sama, ale bez przesady. Spójrzmy prawdzie w oczy, nie umiała wytrzymać dłużej bez kontaktu z drugim człowiekiem.
avatar
Adrienne Alfestrale
Uczeń

Liczba postów : 38
Czystość krwi : Czysta
Skąd : Francja, Nantes

Powrót do góry Go down

Re: Salon Hufflepuffu

Pisanie by Gwen Griffin on Czw 25 Lut - 0:33

Z powrotem opadła na podłogę uśmiechając się pod nosem.
- Ja niedawno przyglądałam się bezsensownie pucharom w Izbie Pamięci. Na szczęście spotkała mnie Adelaide, może kojarzysz? Niestety musiałam ją zostawić, żeby się uczyć. Z marnym skutkiem, jak widać.
Szeroko się uśmiechnęła zgarniając grzywkę z oczu. Po chwili wpatrzyła się w ogień w kominku i podciągnęła nogi pod brodę opierając ją na kolanach.
- Jak koncert walentynkowy? Byłaś? Miałam wpaść, ale pokój wspólny był tak kusząco pusty... - wymruczała, sennie przymykając oczy.
avatar
Gwen Griffin
Dorosły

Liczba postów : 119
Czystość krwi : czysta
Skąd : Londyn/Dolina Godryka

Powrót do góry Go down

Re: Salon Hufflepuffu

Pisanie by Adrienne Alfestrale on Czw 25 Lut - 3:27

Puchonka słuchała słów Panienki Griffin z uśmiechem. Jak widać nie tylko Adrienne zdarzało gapić się na coś bezsensownie.
-Aha. Nie znam jej. Kojarzę ją tylko z widzenia. -Odparła Panienka Alfestrale. Minęła kilka razy ową Adelaide na szkolnym korytarzu, lecz nie miała nigdy okazji poznać dobrze jej poznać.
-Tak, znam ten ból. U mnie jednak najgorszym problemem jest zmotywowanie się, by w ogóle zacząć tą naukę. -Rzekła dziewczyna ponownie się uśmiechając. Adrienne była tak skonstruowana, że po prostu musiała się uśmiechać. Nie mogła na to poradzić. Wtem usłyszała kolejne słowa towarzyszki, które przywiodły jej na myśł wspomnienie tego nieprzyjemnego dnia.
-Nie dziwię Ci się. Musiało być tu bardzo przyjemnie i przytulnie. Ja także nie byłam. Planowałam wybrać się tam, lecz spotkałam parę osób po drodze. Sytuacja tak się rozwinęła i pochłonęła tyle czasu, że koncert już dawno się zakończył. - Mówiła Puchonka. Nie wspomniała nic o tym, co na prawdę zdarzyło się tego dnia. Najprawdopodobniej Gwen i tak usłyszała już całą historię. Plotki roznoszą się tu bardzo szybko. A propos owego dnia Adrienne stwierdziła, że będzie musiała sprawdzić jak czuje się Morwenna.
avatar
Adrienne Alfestrale
Uczeń

Liczba postów : 38
Czystość krwi : Czysta
Skąd : Francja, Nantes

Powrót do góry Go down

Re: Salon Hufflepuffu

Pisanie by Gwen Griffin on Czw 25 Lut - 15:59

- Wyglądała na urażoną, kiedy poprosiłam ją o przypomnienie jak ma na imię. Wiem, że to trochę nieuprzejme, ale potem cały tydzień bym się nad tym zastanawiała. - powiedziała starając się usprawiedliwić. - Ale wracając... myślałam, że ominęła mnie jakaś ciekawa plotka i dlatego powinnam znać jej imię.
Gwen nie przejmowała się plotkami, nigdy ich nie roznosiła, jeśli nie znała całej prawdy. Sama kiedyś była ofiarą jednej i to ją nauczyło nie igrać z ludzkimi językami. Często coś przeinaczają i z małych rzeczy robią wielkie.
Jeszcze nie słyszała nic o przygodzie Adrienne, ale podejrzewała, że coś się święci. Kiedy szła do Pokoju Wspólnego, widziała młodsze Krukonki zbite w grupkę, które zawzięcie o czymś dyskutowały, aż miały wypieki na twarzy. Na widok Gwen wstrzymały oddech i miały zamiar do niej podejść, ale jedna z nich pisnęła To nie ona!, a później niechętnie rozeszły się na polecenie puchońskiej prefekt.
- I pewnie o tej sytuacji niedługo będzie głośno? - Albo już jest, dodała w myśli.
avatar
Gwen Griffin
Dorosły

Liczba postów : 119
Czystość krwi : czysta
Skąd : Londyn/Dolina Godryka

Powrót do góry Go down

Re: Salon Hufflepuffu

Pisanie by Adrienne Alfestrale on Sob 27 Lut - 21:48

Może i było to troszkę nieuprzejme, lecz co innego mogła zrobić Gwen ? Panienka Alfestrale na miejscu koleżanki zrobiłaby tak samo.
-I co ? Ciekawa była ta plotka ? - Spytała dziewczyna z lekkim uśmiechem. Adrienne czasem lubiła trochę poplotkować, lecz robiła to z umiarem, nie lubiła bowiem ranić ludzi.
-Hmm... CO do tej sytuacji, to może słyszałaś o wypadku Morwenny Wilkes ? -Zapytała Puchonka uważnie obserwując Panienkę Griffin. Jeśli dziewczyna o tym nie słyszała, to Adrienne mogła powiedzieć jej o tym co nieco. Miała jednak nadzieję, że do uszu jej towarzyszki doszły słuchy o tym zdarzeniu. Panienka Alfestrale była bowiem ciekawa plotek krążących na ten temat.
avatar
Adrienne Alfestrale
Uczeń

Liczba postów : 38
Czystość krwi : Czysta
Skąd : Francja, Nantes

Powrót do góry Go down

Re: Salon Hufflepuffu

Pisanie by Gwen Griffin on Sob 27 Lut - 22:38

- Chyba nie było żadnej plotki - powiedziała dziewczyna. - A przynajmniej Adelaide mi o żadnej nie przypomniała.
Słysząc kolejne pytanie koleżanki zmarszczyła brwi zastanawiając się czy faktycznie coś jej się nie obiło o uszy. Jednak Gwen żyła w swoim świecie. Czasami za bardzo na nim skupiona, nie zauważała bodźców z zewnątrz.
- Co jej się stało? - zapytała przejęta. - Nic nie słyszałam, ale jeśli o to pytasz, nie chodzi i źle rzucone zaklęcie na lekcji, prawda?
Jak na prefekta, naprawdę mało wiem o tym co się dzieje, pomyślała patrząc w dogasający ogień.
Gwen nawet nie była pewna, czy chodzi o osobę o której myśli. Po głowie chodził jej obraz uroczej Gryfonki z nienaturalnie rudymi włosami - wielokrotnie się zastanawiała czy kolor nie został uzyskany wspomagaczami.
avatar
Gwen Griffin
Dorosły

Liczba postów : 119
Czystość krwi : czysta
Skąd : Londyn/Dolina Godryka

Powrót do góry Go down

Re: Salon Hufflepuffu

Pisanie by Adrienne Alfestrale on Nie 28 Lut - 4:34

-Yhym. -Mruknęła cicho pochłonięta własnymi myślami. Adrienne przez chwilę widocznie nad czymś się zastanawiała. Po pewnym czasie powróciła do świata żywych i spojrzała na koleżankę.
- Nie, choć ma to coś wspólnego z rzucaniem zaklęć. Wtedy, kiedy trwał koncert, na korytarzu przy lustrze rozpoczęła się ostra wymiana zdań. Jak pewnie się domyślasz byłam tam. Na początku wszystko było dobrze, stałam tam z dwiema Gryfonkami i prowadziłam ciekawą rozmowę. Lecz w pewnym momencie zaczęli pojawiać się Ślizgoni, jeden po drugim. Jak by się mnożyli. No i jak powszechnie wiadomo Ślizgoni z Gryfonami za bardzo się nie lubią. Tak to się zaczęło, potem już nie miałam pojęcia co się dzieje, aż do momentu, kiedy Morwenna pod wpływem zaklęcia straciła przytomność. Kazano mi przetransportować ją do skrzydła szpitalnego. Podobno po pewnym czasie odzyskała już przytomność. Będę musiała dowiedzieć się jak ona się czuje. - Panienka Alfestrale opowiedziała w skrócie co się tam działo. Kiedy słyszała własne słowa, stwierdziła, że nie brzmi to tak dramatycznie jak powinno. Lecz jeśli było się świadkiem tego zdarzenia czuło się te wszystkie emocje. Nienawiść, niezrozumienie, ból...
- A najgorsze jest to, że ta osoba, która to zrobiła nie poniesie żadnej kary. A dlaczego ? Bo jest to nie kto inny, jak prefekt Slytherinu. -Rzekła Puchonka, a na jej twarz wstąpił brzydki grymas.
avatar
Adrienne Alfestrale
Uczeń

Liczba postów : 38
Czystość krwi : Czysta
Skąd : Francja, Nantes

Powrót do góry Go down

Re: Salon Hufflepuffu

Pisanie by Gwen Griffin on Nie 28 Lut - 16:27

- Jak mnie to irytuje! - fuknęła Gwen. - Odwieczna walka Gryfonów ze Ślizgonami, przecież jesteśmy w jednej szkole, do cholery!
Ten temat bardzo drażnił dziewczynę. Nie lubiła się mieszać w kłótnie między tymi domami i stanowczo się odcinała od ich uprzedzeń.
- Powinnyście natychmiast stamtąd iść i nie wdawać się w żadne potyczki słowne, tym bardziej jeśli był tam Hewson. Potrafi być bardzo nieprzyjemny.
Znała chłopaka i starała się go unikać jak ognia. Gdzie był on, tam były kłopoty.
- Idźcie do McGonagall, jest opiekunką Gryffindoru. Powinna najlepiej znać swoich uczniów i wiedzieć, że Morwenna nie podniosłaby różdżki na prefekta, prawda? A Hewson musi ponieść karę, niezależnie od tego, czy ma wtyki u Snape'a, czy nie.
Gwen lubiłaby eliksiry, gdyby nie fakt, że Snape faworyzował swój dom i nawet się z tym nie krył. Jak w takim razie między domami miały być zdrowe relacje, skoro nawet nauczyciel i zarazem opiekun jednego z domów, okazywał wyraźną niechęć innym?
avatar
Gwen Griffin
Dorosły

Liczba postów : 119
Czystość krwi : czysta
Skąd : Londyn/Dolina Godryka

Powrót do góry Go down

Re: Salon Hufflepuffu

Pisanie by Adrienne Alfestrale on Nie 28 Lut - 23:58

- Moim zdaniem ta walka pomiędzy tymi domami jest zupełnie bezpodstawna, jest kompletnie bezsensu. Oczywiście zdrowa rywalizacja nie jest zła, ale tutaj to już przejęcie. Nie rozumiem, dlaczego oni chcą zniszczyć siebie nawzajem, i to tylko ze względu na dom, w którym się znajdują. Nawet do końca siebie nie znają, a już atakują. -Odparła Francuska. Gwen miała całkowitą rację. Powinny od razu stamtąd iść, lecz gdyby Adrienne zaproponowała takie wyjście Issie i Morwennie obie Gryfonki zapewne by ją wyśmiały. A sama nie chciała się stamtąd ruszać, z resztą jak później się okazało była potrzebna przy przetransportowaniu nieprzytomnej dziewczyny do Skrzydła Szpitalnego.
-Tak, wiem, że będzie trzeba coś z tym zrobić. Jednakże trudno będzie udowodnić winę Hewsonowi. -Rzekła Panienka Alfestrale. Oczywiste było, że reszta przebywających tam Ślizgonów poprze swojego prefekta, a Snape także wstawi się za swym wychowankiem.
avatar
Adrienne Alfestrale
Uczeń

Liczba postów : 38
Czystość krwi : Czysta
Skąd : Francja, Nantes

Powrót do góry Go down

Re: Salon Hufflepuffu

Pisanie by Gwen Griffin on Pon 1 Mar - 16:36

Kiwnęła smutnie głową słysząc słowa dziewczyny.
- Niestety, ja wam nie pomogę. Nie było mnie tam - powiedziała patrząc przepraszająco na koleżankę. - Mimo wszystko, spróbujcie porozmawiać z McGonagall. Nie widzieli was inni uczniowie? Nikt nie przechodził?
Gwen starała się wymyślić jak najwięcej propozycji, które mogłyby pomóc dziewczynom, ale wiedziała, że Hewson może łatwo przeciągnąć innych uczniów na swoją stronę. Była też pewna, że nie będą to czyste zagrywki pozbawione szantażu.
Rozejrzała się po Pokoju Wspólnym, który już prawie całkowicie opustoszał - zostały tylko one i jakaś para, która zajęła miejsce Gwen w kącie.
- Matko, muszę lecieć patrolować korytarze! - wykrzyknęła zrywając się z podłogi. - Przepraszam cię, Adrienne, porozmawiamy później, dobrze?
Nie czekając na odpowiedź, w pośpiechu opuściła pomieszczenie poprawiając jednocześnie odznakę prefekta.
avatar
Gwen Griffin
Dorosły

Liczba postów : 119
Czystość krwi : czysta
Skąd : Londyn/Dolina Godryka

Powrót do góry Go down

Re: Salon Hufflepuffu

Pisanie by Adrienne Alfestrale on Czw 4 Mar - 20:07

Adrienne smutna pokręciła głową. Gdyby ktoś jeszcze tamtędy przechodził może wszystko skończyłoby się dobrze.
- Niestety nikogo nie było w pobliżu. -Odparła ponownie się zamyślając. Po chwili rozejrzała się po pokoju. Koniec- postanowiła. Koniec zamartwiania się. Trzeba po prostu działać. Puchonka była pełna energii. Gotowa do działania. Czuła się tak jak by mogła teraz znaleźć Hewsona i osobiście skopać mu tyłek. Wtem Panienka Alfestrale zauważyła, że Gwen zrywa się z podłogi i tłumacząc się w pośpiechu opuszcza pokój.
-Dobrze, nie ma sprawy. Do zobaczenia. - Rzuciła za oddalającą się Puchonką. Po chwili samotnego siedzenia Adrienka stwierdziła, że potrzebuje trochę odpoczynku. Wstała więc i zabrawszy swoje rzeczy udała się do dormitorium.
avatar
Adrienne Alfestrale
Uczeń

Liczba postów : 38
Czystość krwi : Czysta
Skąd : Francja, Nantes

Powrót do góry Go down

Re: Salon Hufflepuffu

Pisanie by Philip Davis on Czw 11 Mar - 22:31

Ktoś śmiało wszedł do Pokoju Wspólnego Puchonów, bardzo energicznym krokiem. Niektórzy mogliby tego kogoś posądzić o bieganie po szkole. Cóż, tym kimś był nasz sławny Philip, który właśnie wracał z Wielkiej Sali, gdyż dopiero teraz zdołał zjeść zimną już jajecznicę. Wcześniej zagadał się z trzeba znajomymi Gryfonkami i tak jakoś zleciało.
Rozejrzał się, czy aby nie ma nikogo, przed kim można by się schować, po czym opadł na jeden z wygodnych foteli i westchnął ciężko. Dzień dobiegał końca, a on sam nigdy nie czuł się tak zmęczony. Zdecydowanie trzeba popracować nad kondycją, panie Davis.
avatar
Philip Davis
Dorosły

Liczba postów : 40
Czystość krwi : półkrwi
Skąd : East Kilbride w Szkocji

Powrót do góry Go down

Re: Salon Hufflepuffu

Pisanie by Serafina Soniere on Czw 11 Mar - 22:38

Serafina szła zmęczonym krokiem znad jeziora. Myślała o chamstwie Ślizgonów i o tym co stało się z Issą. Kolacja znowu ja ominęła, obiad też. Jej żołądek wręcz wrzeszczał "Jeść, jeść". Cichutko weszła do pokoju wspólnego i na pierwszy rzut oka, nikogo tam nie było.Na pierwszy, bo na fotelu siedział rozłożony Philip. Był energiczny, roześmiany. Właśnie takiego towarzystwa potrzebowała. Nieśmiało podeszła, ściągając kremowy płaszcz powiedziała:
- Cześć- uśmiechnęła się przelotnie i usiadła na skrawku fotela obok radosnego kolegi.
avatar
Serafina Soniere
Prefekt

Liczba postów : 91
Czystość krwi : pół krwi
Skąd : Francja

Powrót do góry Go down

Re: Salon Hufflepuffu

Pisanie by Philip Davis on Czw 11 Mar - 22:45

Phil poderwał się i natychmiast przybrał bardziej nonszalancką pozycję.
- Witaj, droga Serafino - przywitał się z serdecznym uśmiechem na twarzy. - Wiesz, bardzo ładnie byś wyglądała, droga koleżanko, gdybyś się trochę uśmiechnęła - zagadnął, widząc jej niezbyt wesołą minę. - Cóż to się stało, że aż tak Cię zmartwiło, panienko Soniere? - spytał, pochylając się ku niej.
Niestety nie wytrzymał zbyt długo w tej pozycji. Jak to podczas rozmowy musiał być niemal stale w ruchu. A to tupał nogą, a to wyczyniał jakieś dziwne figury dłońmi, czasem obracał w palcach swoją różdżkę, ale ani na chwilę nie spuszczał wzroku z rozmówczyni.
avatar
Philip Davis
Dorosły

Liczba postów : 40
Czystość krwi : półkrwi
Skąd : East Kilbride w Szkocji

Powrót do góry Go down

Re: Salon Hufflepuffu

Pisanie by Serafina Soniere on Czw 11 Mar - 22:56

-To nie jest koncert życzeń, słodziutki- odpowiedziała, Soniere wyszczerzając zęby w sztucznym uśmiechu. Siedziała jednak w tej samej pozycji na fotelu, napięta i prosta jak struna.
- Miałam bliskie spotkanie z Radley'em. Zjechał mnie od góry do dołu...- Popatrzyła na zachowanie towarzysza. ADHD. To jedyne słowo, które by pasowało.
- A co sprawiło, że siedzisz tu sam? Ty...dusza towarzystwa...?- zapytała, lekko si rozluźniła i opadła zmęczona na krzesło.
avatar
Serafina Soniere
Prefekt

Liczba postów : 91
Czystość krwi : pół krwi
Skąd : Francja

Powrót do góry Go down

Re: Salon Hufflepuffu

Pisanie by Philip Davis on Czw 11 Mar - 23:04

Mówienie o sobie nie było jego ulubionym zajęciem, ale z drugiej strony głupio było nie odpowiedzieć.
- Ach, korzystam z chwili samotności i się nią zachwycam - odparł, po czym zaśmiał się nieco nerwowo. - Po prostu chyba wszyscy mają czwartkowy kryzys i chowają się w dormitoriach - dodał po chwili, jakby wygłaszał bardzo poważną diagnozę. - Co do pana Radley'a, śmiem sądzić, że jego maniery dalekie są od doskonałości, dlatego osobiście bym się nie przejmował tym osobnikiem - odparł rzeczowym tonem. - Naprawdę, droga Serafino, nie warto się smucić przez jakiegoś tam uczniaka.
Było jedno, w czym Philip był naprawdę dobry: podnoszenie na duchu i dawanie dobrych rad. Oby nie przeliczył się tym razem.
avatar
Philip Davis
Dorosły

Liczba postów : 40
Czystość krwi : półkrwi
Skąd : East Kilbride w Szkocji

Powrót do góry Go down

Re: Salon Hufflepuffu

Pisanie by Serafina Soniere on Pią 12 Mar - 16:33

Serafina patrzyła na Philipa. Zawsze uważała go za bardzo energiczną osobę, ale go nie znała, więc ciężko było jej coś jeszcze powiedzieć. Chciała tu zostać. Potrzebowała jego spontaniczności.
- Panie Davis, jakie mądre słowa, ale chyba jedynie z obserwacji... Radley nie jest uczniakiem, jest wstrętną żmijką. Poza tym ... za mało się znamy, abyś zwracał się do mnie "droga"
Soniere troszkę przerażała bezpośredniość znajomego. Jedni uważali to za zaletę, ale ona zmarszczyła brwi. Nie znała Philipa, a on... znał wszystkich. Myślała nad usposobieniem towarzysza, był bardzo ciekawą osobą....ale.... Nagle zaburczało jej głośno w brzuchu.
-Przepraszam- powiedziała cicho , leciutko się czerwieniąc-od śniadania nic nie jadłam.
avatar
Serafina Soniere
Prefekt

Liczba postów : 91
Czystość krwi : pół krwi
Skąd : Francja

Powrót do góry Go down

Re: Salon Hufflepuffu

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 1 z 4 1, 2, 3, 4  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach