Louise Dannel

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Louise Dannel

Pisanie by Louise Dannel on Sro 22 Sie - 3:15

1. Imię/imiona: Louise Catherine
2. Nazwisko: Dannel
3. Data urodzenia: 7.05.67
4. Miejsce zamieszkania: Bristol
5. Rok nauki: V
6. Czystość krwi: mugolska
7. Status: zamożny
8. Przedmioty: obowiązkowe + onms, starożytne runy

9. Opis charakteru:
Wiecznie nieobecna, roztrzepana i nieśmiała Louise Dannel.
Nawet jeśli by chciała, nic nie wyróżni jej z tłumu. Zresztą, ona od zawsze wolała się trzymać na uboczu - nie lubi być w centrum uwagi, nienawidzi czuć na sobie ciekawskich spojrzeń, które po prostu wywołują na jej okrągłej buźce czerwone rumieńce, ciemne oczy stają się spłoszone, a ona sama ma ochotę natychmiast znaleźć się w swoim dormitorium i zakopać w kołdrze i poduszkach. Nie potrafi nawiązywać kontaktów z innymi. Kiedy podejdzie do niej jakiś nieznajomy, otwiera szeroko oczy i zaczyna się jąkać, zapominając, jak się nazywa. Bardzo trudno jej się dogadać z kimkolwiek, kogo nie zna zbyt dobrze. Dopiero przy przyjaciołach, których, mimo wszystko, dziwnym trafem jakoś posiada, pozwala sobie na kilka słów więcej, co jakiś czas w rozmowę wplata jakiś żart.
Małomówna i skryta. Według niej nie liczy się ilość, tylko jakość. Nie lubi jak ktoś ględzi jej nad uchem po raz setny o tym samym - jest dobrym słuchaczem, ale wszystko ma swoje granice. Lubi słuchać opowieści innych, o ile są w miarę interesujące, wciągające i potrafią ją zaciekawić. No, a jeśli ktoś ma zamiar opowiadać o tym, jak to sobie robił kanapkę z dżemem i się okazało, że to nie był dżem truskawkowy tylko powidła śliwkowe, plus dorzućmy do tego jeszcze pełen wyrzutu i monotonny ton, to nawet najbystrzejszy uczeń w Hogwarcie zasnąłby na początku wykładu takiego malkontenta. Louise zazwyczaj nie przerywa ludziom w pół słowa, jest po prostu zbyt nieśmiała, żeby to zrobić, ale również mama doskonale zapoznała ją z zasadami etykiety.
Spojrzenie panny Dannel wiecznie jest nieco nieobecne. Często bywa pogrążona we własnych rozmyślaniach, które zazwyczaj pochłaniają jej co najmniej pół dnia - a to planuje w co się ubierze na najbliższe wyjście do Hogsmeade, a to zastanawia się, czy iść dziś na błonia i narysować jakiś pejzaż z Zakazanym Lasem w roli głównej. Właśnie, rysowanie - jej największa pasja, z którą wiąże nadzieje na przyszłość. Bardzo chciałaby zostać zawodową artystką, ale ojciec jest temu bardzo przeciwny, a jego grzeczna i ułożona córeczka jeszcze nigdy mu się nie postawiła. Jak na razie Stanley pozwala swoich dzieciom na te wszystkie magiczne i czarodziejskie błazeństwa, ale postanowił, że gdy tylko zakończą naukę w tej szkole wariatów, mają zostać prawnikami, adwokatami, lekarzami lub dyrektorami w jakichś dobrych firmach. Jak widać, życie wszystkich Dannelów jest zaplanowane od początku do końca.
Louise to bardzo roztrzepane dziewczę, zapomina o wielu rzeczach, a potem spędza na siedzeniu pod ścianą z buźką ukrytą w dłoniach kilkanaście minut, próbując sobie przypomnieć, co miała zrobić. Kiedy w końcu jej się przypomni, wstaje i zaczyna iść miękkim krokiem do swojego celu, dopóki nie zatrzyma się przed jakimś obrazem i nie powie cichego "Łał...". Potem zacznie myśleć, jaki ten obraz jest cudowny i czemu nie widziała go wcześniej i... w ten sposób zatacza się błędne koło - panna Dannel znowu zapomni o celu swojej wędrówki i znowu spędzi około kwadransa na usiłowaniu przypomnienia sobie rzeczy, którą pilnie musiała wykonać.
Louise bardzo łatwo wpada w zachwyt, jest optymistką, i chociaż zawsze patrzy w przyszłość jasnymi barwami, bardzo łatwo ją zranić i urazić. Wystarczy, że ktoś powie o kilka słów za dużo i panna Dannel od razu zamyka się w sobie, po czym nie wychodzi z dormitorium przez kilka dni. Jednak uśmiech to coś, co lubi najbardziej na świecie. Uwielbia się śmiać, mimo że robi to bardzo rzadko, ponieważ nie jest wariatką, żeby śmiać się do swojego odbicia w lustrze w pustej sypialni, o korytarzu już nie wspominając. A co, jeśli wszyscy nagle zaczną się na nią patrzeć...?
Jest spóźnialska.

10. Opis wyglądu:
Aparycja Louise nie bardzo różni się od jej charakteru. Wygląda niewinnie – zresztą panna Dannel naprawdę jest czysta jak łza. Łagodne rysy okrągłej twarzyczki przyciągają do niej wszelakich mężczyzn, takich, którzy chcą się jedynie umówić na kawę, ale również tych mających nie do końca dobre zamiary. Duże, ciemnobrązowe oczy w kształcie migdałów są bardzo szczere i nieraz zaprowadziły swoją właścicielkę w kozi róg, gdy potwierdzały przypuszczenia rozmówcy Louise, że dopuściła się właśnie tak haniebnego czynu, jakim jest kłamstwo. W takiej sytuacji jej pełne policzki przybierały pąsową barwę, lekko zadarty nosek marszczył się, a pełne, jasne usta wykrzywiały się w zakłopotaniu. Palec wskazujący jej drobnej dłoni bawił się długimi, czarnymi włosami, spływającymi kaskadą na szczupłe plecy. Co chwila przestępowała z nogi na nogę, drugą ręką miętosząc końcówkę swojej zielonej sukienki. Na szczęście, Louise zazwyczaj nie kłamie.
Rzadko zobaczysz pannę Dannel w spodniach – będziesz miał do tego okazję jedynie na boisku qudditcha. Gustuje przeważnie w typowo dziewczęcych sukienkach, spódniczkach, bluzeczkach, baletkach i, co dziwne, trampkach.
Nie lubi używać kosmetyków, ale jeśli już się do tego posunie, musisz wiedzieć jedno – albo chce się bardzo przypodobać jakiemuś mężczyźnie niewielką ilością różu i czerwonej szminki, albo zobaczyła u jubilera jakąś cholernie drogą bransoletkę, na którą nie było ją stać, i starała się poprawić sobie samopoczucie. To już zupełnie inna sprawa, że w ten sposób rozwaliła sobie humor na resztę dnia, ale Louise taka już jest i już.
Panna Dannel od zawsze miała pewne problemy ze swoją koordynacją ruchową. Odkąd pamiętała, nie mogła z gracją odejść z miejsca, w którym ją upokorzono. Zazwyczaj potykała się o bliżej niezidentyfikowany obiekt albo, co gorsza, o własne nogi, powodując kolejną upokarzającą falę śmiechu i drwin. No cóż – zawsze znajdzie się jakiś dżentelmen, który uzna to za niezwykle urocze… raz na pięć lat, może.

11. Rodzina:

Stanley Dannel - mugol, czterdziestolatek, dyrektor firmy transportowej, człowiek o żelaznych zasadach. Rzadko jest w domu, ale jeśli już jest, udziela wszystkim swoim dzieciom stosownej według niego reprymendy w każdej sprawie, jaka akurat wyda mu się znacząca. Bardzo surowy ojciec, nieco trudny w pożyciu.

Shannon Dannel, z domu White - mugolka, trzydzieści dziewięć lat, nie pracuje. Zajmuje się domem, uwielbia gotować i zawsze staje murem za swoimi dziećmi, kiedy dojdzie do jakiegoś większego spięcia pomiędzy nimi a ojcem. Bardzo dobra kobieta, Louise uwielbia piec z nią ciasteczka czekoladowe.

Samuel, Adam, Nathaniel (kolejno: dziewiętnaście, osiemnaście i siedemnaście lat) - bracia panny Dannel, wszyscy uczęszczali do Hogwartu. Samuel i Adam nie mieszkają już z rodzicami, mają własne mieszkanie na Pokątnej, gdzie założyli aptekę wbrew woli ojca, a Nathaniel chodzi jeszcze do Hogwartu i pilnuje swojej młodszej siostrzyczki na każdym kroku.

12. Historia postaci:
Louise była uroczym, ale nieśmiałym dzieckiem. Podczas gdy jej liczne rodzeństwo bawiło się w najlepsze, ona wolała usiąść sobie w różanej altance z kompletem kredek i rysować czerwone kotki, niebieskie pieski albo zielone smoczki i ośmiornice. Jako najmłodsze dziecko w rodzinie, była prawdziwym oczkiem w głowie nie tylko swojej mamy, która odkąd pamiętała, chciała urodzić dziewczynkę, ale również braci. Gdy jeszcze uczęszczali do Hogwartu, wystarczyło jedno krzywe spojrzenie na pannę Dannel, a Samuel, Adam albo Nathaniel zjawiali się w oka mgnieniu, przychodząc z "pomocą". Obecnie w Hogwarcie jest tylko Nate. Tylko? Aż! Louise nigdy nie chciała, żeby starsi bracia stali wokół niej murem, jak było odkąd nauczyła się chodzić. Może to właśnie ich postępowanie spowodowało, że dziewczynka stała się taka nieprzystępna i nieśmiała, a większość wolnego czasu spędza we własnym świecie marzeń? Od najmłodszych lat tylko się na nią chuchało i dmuchało, a także spełniało się jej wszystkie zachcianki. Na szczęście nie jest rozpieszczona i kapryśna, co mogło być jedynie zasługą ojca Dannelów, który bardzo często podcinał córeczce skrzydła. Przykładem może być sytuacja, gdy siedmioletnia Louise wpadła do salonu i obwieściła wszystkim, że zostanie malarką. Wszyscy oprócz Stanley'a uśmiechnęli się jedynie na tę uwagę - on sam zaczął długi monolog, w którym wyraźnie zaznaczył, że zawód malarki jest nieopłacalny, a on nie będzie utrzymywał swoich dzieci do końca życia. No cóż, co zrobić - Stanley Dannel od zawsze był rozsądnym (i może nieco nudnym) mugolem.
Panna Dannel nie mogła samotnie chodzić na długie spacery, które tak bardzo uwielbiała, nie mogła chodzić do miasteczka nieopodal z przyjaciółkami, więc po pewnym czasie kontakt się urwał, nie mogła wychodzić na pole pszenicy, rozkładać koca w zbożu i patrzeć się w niebo albo rysować na kartkach białego papieru żabki, która skakała tuż przed jej nosem. Dopiero kilka lat później do Louise dotarło, że jest trzymana pod kloszem. Przeżyła wtedy cichy bunt, o którym wiedziała właściwie tylko ona. Przejawiało się to tylko odmawianiem wszelkiego rodzaju słodyczy, co w jej wykonaniu było naprawdę dziwne, ale każdy był zbyt zajęty swoimi problemami, żeby zwrócić na to uwagę. Skończyło się na tym, że rodzice nie mogli jej kontrolować w Hogwarcie, więc zastąpili ich bracia dziewczęcia. W gruncie rzeczy, całe życie Louise można opisać jednym słowem: kontrola, kontrola i jeszcze raz, kontrola.
avatar
Louise Dannel
Uczeń

Liczba postów : 8
Czystość krwi : mugolska
Skąd : Bristol

Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach