Caroline Crowley

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Caroline Crowley

Pisanie by Caroline Crowley on Pon 10 Wrz - 20:05

1. Imię/imiona: Caroline Jessica
2. Nazwisko: Crowley
3. Data urodzenia: 15.09.1969r.
4. Miejsce zamieszkania: Bodmin, Wielka Brytania
5. Rok nauki: V
6. Czystość krwi: mugolska
7. Status: przeciętny
8. Przedmioty: obowiązkowe + mugoloznawstwo i wróżbiarstwo

9. Opis charakteru:
Jestem,
W podtekście mieszkam gdzieś,
W przenośni chowam się.
Bywam zygzakiem w oku twym
I szumem w uchu.

Caroline to burza. Szalona, niebezpieczna, z mnóstwem błyskawic. Fascynuje i wprawia w niepokój. Jest nieprzewidywalna i nieprzejednana. Nieformalnie, acz z dumą sprawuje pieczę nad szkolną bracią, pilnując porządku i groźnym wzrokiem racząc każdego, kto tylko połasi się o próbę łamania regulaminu Hogwartu. Na tym jednak się kończy. Crowley musiałaby być okropnym obłudnikiem, gdyby donosiła na biednych, spragnionych wrażeń absztyfikantów buszujących po kuchni, wałęsających się po korytarzach, na których nie powinno ich być i zaglądających tam, gdzie nie mają prawa zaglądać. Sama, niczym przeciwieństwo archetypicznej księżniczki, wymyka się z własnego dormitorium nie czekając na swojego księcia z bajki (posiada fatalnie rozwiniętą romantyczną naturę i nigdy się też za romantyczkę nie uważała. Rycerze na białych rumakach, serenady śpiewane nocą pod oknami, wielkie wyrzeczenia, epickie przysięgi - to nie dla niej), urządzając nocne eskapady nieraz poza teren zamku i aranżując późnowieczorne spotkania przy filiżance aromatycznej herbaty. Choć te ostatnie i w ciągu dnia są częstym widokiem, gdy na środku korytarza siedzi z jedną czy dwiema osobami, prowadząc zaciekłe dysputy na czysto egzystencjalne tematy lub komentując najnowsze dzieła niszowych pisarzy. Przepełniona pokręconymi ambicjami, niestrudzenie dąży do wyznaczonego sobie celu, nawet gdy ten wydaje się być niemożliwym do osiągnięcia. Gdy najdzie ją fantazja zjedzenia śniadania na Mount Everest, zje je i jeszcze zrobi sobie pamiątkowe zdjęcie z nie wyrażającym sprzeciwu szczytem, by dopiec tym, którzy spisywali jej plan na niepowodzenie i szybką klęskę. Nie hołduje jednak zasadzie „po trupach do celu”. Aż tak drastyczna w swoich czynach nie jest. Bywa ironiczna, częściej złośliwa. Ma naturę egoistki, aczkolwiek samą siebie określa raczej mianem osoby rozsądnej i dbającej o własne interesy. Wie, że może liczyć jedynie na siebie, więc nigdy nie powierza nikomu spraw ważnych i nie cierpiących zwłoki. Woli wszystko wykonać samodzielnie, by nie musieć narażać się na niepotrzebny stres i nerwy. Dostaje białej gorączki, gdy idzie jej przebywać wśród osób nie potrafiących sprecyzować samych siebie i mających niewielkie pojęcie o tym, jak w kreatywny sposób wykorzystać wolny czas. Jest mało podatna na sugestie innych, wszystko robiąc po swojemu i wedle ułożonego przez siebie planu, zdarza się jednak, że daje się wciągnąć w „te głupie imprezy organizowane przez tego głupka” w postaci swojego najlepszego przyjaciela. I w przeciwieństwie do niego stroni także od wszelkiego rodzaju używek, lecz i w tym przypadku nie potrafi być odporna na jego urok i maślane oczka szczeniaczka skomponowane ze smutną minką, i daje się namówić na odurzanie się wyrobami tytoniowymi. Chociaż należy do osób uczących się dużo i chętnie, i których niepowodzenia zawsze motywują do dalszej pracy, to daleko jej do ideału perfekcyjnej uczennicy. Jest powszechnie lubiana przez profesorów, mimo jej notorycznego spóźniania się na zajęcia, które zaś wynagradza pięknym uśmiechem i tanimi komplementami. Głównym powodem opuszczania pierwszych minut lekcji jest słabość do długiego, porannego wylegiwania się we własnym łóżku i do szału doprowadzają ją wszelkiego rodzaju gwałtowne i przedwczesne pobudki.
Jestem,
Powątpiewaniem w sens,
Formą ponad treść.
Bywam protestem, planem B
I wlepką w metrze.


10. Opis wyglądu:
Ciężko powiedzieć, by Carolineła w sobie „to coś”, co niewątpliwie przyciągałoby spojrzenia każdego, komu tylko stanęłaby na drodze. Nie posiada daru wili, dzięki któremu mogłaby bez większego problemu mącić mężczyznom w głowach, sprowadzając ich myśli na manowce, koleżanki przyprawiać o białą gorączkę swoim powabem i wrodzonym seksapilem, a nauczycieli owijać wokół palca i nigdy nie kłopotać się, że brak jej pracy domowej zostanie odnotowany. Caroline, zamiast tego, nauczyła się doceniać to, co podarowała jej matka natura. Nie musi na większość osób spoglądać z poziomu klatki piersiowej, osiągając całkiem przyzwoity wzrost stu siedemdziesięciu centymetrów. Ciemne włosy, które skrupulatnie od kilku ładnych lat nie przekraczają długości kilku centymetrów i mimo to wciąż sterczą na wszystkie strony. Pomimo tego drobnego mankamentu, nie zamieniłaby ich na żadne inne, co nie znaczy, że nie posunęłaby się do tego, by z nimi nie eksperymentować, bowiem ekstrawaganckie fryzury bezapelacyjnie dodają jej wyjątkowego animuszu. Jest takoż posiadaczką jasnej cery z tysiącem piegów, acz w porównaniu z innymi, wymyślne problemy czy to z czerwoną opalenizną, czy z zadrapaniami nie są jej znane. Spod gęstych, równie ciemnych brwi, zerkają orzechowe tęczówki, śledząc uważnie poczynania każdej persony i patrząc na świat z dystansem. Okolone są długimi, ciemnymi rzęsami, które tym samym sprawiają, że Caroline wygląda na wiecznie czymś zdziwioną, tudzież nieprzychylnie nastawioną do świata i ludzi. Ładnie wykrojone usta o poziomkowym odcieniu, wydają się być jakby stworzone do rozdawania najbliższym znajomym uśmiechów pełnych aprobaty – pozostali nie uświadczą na nich chociażby cienia uśmiechu, jedynie w momencie wyjątkowo zabawnej sytuacji uniesie kąciki warg.
Nieistotnym jest, co narzuciłaby na siebie – od razu widać, że nacisk kładzie przede wszystkim na kobiecość. Odrzuca jednakże wszystko to, co mogłoby sprawić, że w głowach jej szkolnych kolegów zakiełkowałaby jakakolwiek nieprzyzwoita myśl. Nie przerabia szkolnego mundurka, zachowując długość spódnicy taką, jaka pierwotnie była; nie rozpina widowiskowo koszuli, by braci szkolnej ukazać swoje atrybuty kobiecości; poza szkołą, gdy nie trzeba prezentować się w szkolnej szacie, zazwyczaj zakłada ciemne jeansy oraz białe, proste koszule. Dopełnieniem całości stały się najzwyklejsze, lecz pasujące do wszystkiego trampki.

11. Rodzina:
  • Raphael Crowley – elegancki jegomość po pięćdziesiątce, z wąsem i niesamowitymi pokładami życzliwości wobec otaczającego go świata. Zajmuje się papierkową robotą w miejskiej komendzie policji. Pomimo oddania się pracy, nigdy nie dopuścił do tego, by rodzina zeszła w jego życiu na drugi plan – zawsze znajduje czas na rozmowy z dziećmi czy zabranie żony na skromną kolację lub zwykły, wieczorny spacer.
  • Kitty Crowley – czterdziestosiedmioletnia, uwielbiająca na wszystko i wszystkich narzekać mugolka, której Caroline chyba jeszcze cudem nie udusiła (i absolutnie nie przeszkadzałoby jej to, że jest jej matką). W chwili obecnej pracuje w klimatycznej księgarence w rodzinnej miejscowości i nawet nie myśli o tym, by znaleźć lepszą pracę, uważając, że krzątanie się pomiędzy regałami wypełnionymi książkami jest jej prawdziwym powołaniem.
  • Florence Crowley – starsza siostra Caro, w dużej mierze odpowiedzialna za imię, jakie nosi. Jest święcie przekonana, że jej jedyną misję stanowi ratowanie świata i ludzi. Postanowiła więc zostać pielęgniarką.


12. Historia postaci:
Na świat przyszła jesienią w Bodmin, jako druga, i do tej pory ostatnia, pociecha państwa Crowley. Zawsze uśmiechnięta, zawsze skora do pomocy, pełna chęci do działania i nigdy nie narzekająca na to, że coś jej nie wyszło. W dodatku, jak na wzorową córeczkę przystało, o jakichkolwiek problemach wychowawczych nie mogło być mowy. Do czasu. Jako przyszła, niczego nieświadoma czarownica w wieku lat sześciu sprawiła, że podczas uroczystego przyjęcia urządzonego przez nowych sąsiadów jej zupa rozstąpiła się na talerzu niczym Morze Czerwone. Zdarzenie wywołało atak paniki u rodziców Caroline, w przeciwieństwie do gospodarzy, którzy zaraz potem zaczęli gratulować dziewczynce i rozczulać się nad jej niesamowitym talentem. A następnie, przez kolejne pięć lat aż do otrzymania przez Caro i ich syna listu z Hogwartu, oswajali ją ze sztuką magiczną i służyli pomocą w absolutnie każdej sprawie.
avatar
Caroline Crowley
Uczeń

Liczba postów : 4
Czystość krwi : mugolska
Skąd : Bodmin, Wielka Brytania

Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach