Colette Venors

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Colette Venors

Pisanie by Colette Venors on Nie 4 Lis - 19:15

1. Imię/imiona: Colette, Maria
2. Nazwisko: Venors
3. Data urodzenia: 31 grudnia 1967 roku
4. Miejsce zamieszkania: Londyn - Wielka Brytania
5. Rok nauki: VI
6. Czystość krwi: Wywodzi się z rodziny mugoli, choć babcia Fatima także parała się magią.
7. Status: Przeciętny
8. Przedmioty: Standardowe plus ONMS i Starożytne Runy. W szóstej klasie uczęszczała na płatny kurs teleportacji, zaraz po osiągnięciu pełnoletności zamierza przystąpić do egzaminu.
9. Opis charakteru:

Colette to żywe złoto, dziewczyna energiczna, zaradna, z niezłą krzepą, choć nie można tego wywnioskować po jej aparycji. Na jej ustach permanentnie gości uśmiech, darząc nim każdą, nowo napotkaną osobę. Bazuje wyłącznie na własnych doświadczeniach, nie ulega sugestią innych. Woli przekonać się na własnej skórze o intencjach człowieka, niż być z góry do niego uprzedzona. Każdemu należy się druga szansa, choć niełatwo jej przychodzi wybaczyć krzywdy dokonanej względem jej, jej rodziny i przyjaciół. Jest ekstrawertyczką, do pewnych rzeczy podchodzi zbyt emocjonalnie, dając się ponieść chwili, reagując zbyt impulsywnie miast odczekać pierwszą falę złości i przemyśleć następny ruch - z pewnością marna zeń szachistka.
Uwielbia rywalizować w pozytywnym tego słowa znaczeniu, przegraną przyjmując z godnością. Miłuje się w książkach jednak rzadko jest to literatura popularnonaukowa. Colette jest wrażliwa na krzywdy innych, szczególnie tych najmniejszych, uwielbia opiekę nad magicznymi zwierzętami i z tym przedmiotem wiąże swoją przyszłość. Dodatkowo ta dziewczyna na pewno nie ma żadnej arachnofobii, entomofobii, czy agrizoofobii...wszystkie zwierzaki toleruje, nawet te wywołujące grymas obrzydzenia na ustach innych.
Jest dumna ze swego pochodzenia i w dużej mierze dzięki ojcu, pielęgnuje rodziną tradycję. Mało ma z damy, większość jej znajomych jest rodzaju męskiego.

10. Opis wyglądu:

Panna Venors to mulatka, charakteryzują ją kręte, czarne niczym heban włosy, obramowujące jej twarz, sięgające zaledwie do ramion. Sterczą one jak spręży, trzęsąc się przy każdym ruchu jej głowy. Skóra barwy karmelu, na jej tle odznacza się biel perlistych zębów i białek ocznych. Wystające, kocie kości policzkowe, pełne, uwydatnione usta i para czekoladowych tęczówek, zerkających spod wiana gęstych, czarnych rzęs, zdobią jej twarz, tchnąc orientalizmem, zaś półokrągłe brwi często podkreślają mimikę. Jest wysoką (około sześć stóp wysokości) i wyjątkowo szczupłą dziewczyną, o kościstych ramionach i uwypuklonych obojczykach. Ze względu na to, że uwielbia słodycze, człowiek może zachodzić w głowę, gdzie ona to wszystko mieści? (Szczególnie że w kwestii biustu i bioder nie mogła raczej liczyć na hojność matki natury). Chyba sekret brzmi w nadzwyczaj szybkiej przemianie materii?
W jej małżowiny wetknięte zostały kolczyki, na wzór szponów jakiegoś zwierza, jest też dodatkowa dziurka w lewym uchu, w którym tkwi srebrna gwiazda. Na obydwóch nadgarstkach nosi niezliczoną ilość bransoletek, to drewnianych w orientalne wzory, to metalowych, to składających się z poszczególnych członów niczym skolopendra. Optycznie wydłużają jej ręce, które kończą się drobnymi dłońmi o długich palcach.
Ubiera się schludnie, choć zdarza się, że krawat się przekrzywi, niezbyt przepada za spódnicami, ale stara się w okresie szkolnym przestrzegać obowiązującej mody.

11. Rodzina:

Ojciec Faruk Ulmach Balladdur - Pochodzi z Nigerii i dzięki staraniom swoich rodziców, którym nie przelewało się, wyjechał na studia do Wielkiej Brytanii. Tam poza uczęszczaniem na uczelnie, pracował w warsztacie samochodowym, choć nie miał zbyt wielkiego doświadczenia w tym, poza wielokrotnym reperowaniem rodzinnego pikapa, w którym bez przerwy się coś psuło. Dzięki temu mógł wynająć kawalerkę i uczyć się. Na trzecim roku zaczął charytatywnie udzielać się w hospicjum dla dzieci, gdzie poznał swoją przyszłą żonę, Ewangelinę.
Pochodził z rodziny wielodzietnej i gdy tylko mógł, wysyłał pozostałą część pieniędzy swoim rodzicom.

Ewangelina Venors - Córka brygadzisty, pracującego w firmie montującej konstrukcje stalowe pod budynki, oraz gospodyni domowej. Jako że była jedynaczką, nigdy jej niczego nie brakowało...choć możliwie dlatego też, że wiele nie wymagała. Pilna, wzorowa uczennica, uczęszczała do szkoły pielęgniarek i pracowała w ramach wolontariatu, w tym samym hospicjum co Faruk. Jej ojciec nie akceptował czarnoskórego zięcia, co zmusiło ją do odcięcia się od rodziców, a właściwie taty. Z mamą wciąż utrzymuje kontakt listowny. Obecnie Ewangelina jest w czwartym miesiącu ciąży, co oznacza że Colette będzie miała rodzeństwo.

12. Historia postaci:

Ta wciąż kołem się toczy. Matka pielęgniarka, ojciec pediatra, a córka z początku niesforna, pomysłami na zabawy, biła na głowę wszystkie dzieci z osiedla. Ze swojego dzieciństwa najlepiej wspomina "azyl", domek na drzewie, który zbudowała ze swoimi sąsiadami. Miała też od małego dziwne upodobania do przynoszenia bezpańskich zwierząt do domu, ku zmartwieniu rodziców i pani Thomson, starej panny, mieszkającej piętro wyżej, narzekającej na zbyt głośne stąpania po schodach, wieczne miauczenie i szczekanie, oraz to, że Colette w ogóle istnienie. Do tego była podobna do ojca Ewangeliny, nie tolerując czarnoskórych i mieszańców, uznając ich za bezbożników (a przecież wszyscy byli chrześcijanami).
Swoje dziwne możliwości ukazały się od jednego upadku z drzewa, zakończonego chwilowym zawieszeniem w powietrzu na wysokości paru centymetrów.
Dwa razy w życiu odwiedziła rodzinne strony taty. Dziadka nie zdołała poznać, ale babcią Fatimą była zafascynowana - w wolnych chwilach pełniącej role miejscowej...znachorki.
avatar
Colette Venors
Uczeń

Liczba postów : 27
Czystość krwi : Mugolska.
Skąd : Londyn, Wielka Brytania.

Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach