Frank Darkwood

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Frank Darkwood

Pisanie by Frank Darkwood on Sob 16 Mar - 23:55

1. Imię/imiona:
Frank
2. Nazwisko:
Darkwood
3. Data urodzenia:
17.02.1968
4. Miejsce zamieszkania:
Liverpool
5. Rok nauki:
VI
6. Czystość krwi:
Czysta
7. Status:
Przeciętny
8. Przedmioty:
OPCM, Historia Magii, Eliksiry, Zaklęcia,
9. Opis charakteru:
Nie ma ludzi dobrych albo złych, tak twierdzi większość. Człowiek po prostu czyni tak jak stworzyła go natura, a wiele rzeczy jest względnych.
Frank po prostu stara się robić tak, żeby nie krzywdzić innych, przynajmniej według siebie. Nie zawsze mu to wychodzi. W końcu czasem trzeba pomyśleć tylko o sobie prawda? Co to byłaby za przyjemność wieczne bieganie i usługiwanie innym. Trzeba w niektórych sytuacjach przestać patrzeć na inną osobę. Naturalnie zdarzają się wyjątki jak rodzina, przyjaciele czy osoby bliższe sercu, ale to są tylko i wyłącznie wcześniej wspomniane "wyjątki". Ogół społeczeństwa do nich nie należy i Frank stara się być dla pozostałej części ludzkości taki, jak ludzkość jest dla niego. Stara się odwdzięczać zarówno za dobre, jak i złe uczynki. W towarzystwie raczej nie ma problemów z odnalezieniem bratniej duszy, ale ową wybiera z dużą starannością tak samo, jak otoczenie w jakim się obraca. Po co mieć takich znajomych, którzy potrafiliby bez mrugnięcia okiem wbić nóż w plecy, życie nie polega na tym, żeby wiecznie podejrzewać wszystkich wokoło o złe intencje. Od przyjaciół wymaga tego, czego oni wymagają od niego, od siebie wymaga jeszcze więcej, jest to może w pewnym sensie dążenie do doskonałości, ale nie chce jej osiągnąć. Każdy racjonalista wie, że jest ona niemożliwa dla zwykłego człowieka, a za takiego Darkwood się uważa. Nie jest ogarnięty manią czystości krwi, jednak inaczej w niektórych kwestiach odnosi się do mugolaków, a inaczej do błękitno krwistych. Po prostu takie wychowanie, ale to nie jego wina.
Jest więc ogólnie miłym człowiekiem z typowo ludzkimi wadami, których się nie wstydzi, jednak nie lubi, żeby ktoś mu je wytykał "Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz?" Mt 7,3.
10. Opis wyglądu:
Chłopak raczej wysokiego wzrostu, chociaż nie jest gigantem, mierzy sto osiemdziesiąt pięć centymetrów wzrostu. To pierwsze co można dostrzec. Kiedy podejdzie się bliżej zaczyna wyłaniać się twarz czarnowłosego Franka. Niebieskie oczy, to jest właśnie to, co będzie nam się uważnie przyglądać. Nie, nie będzie to nieufny wzrok, raczej czekający na reakcję i jakiś ruch. Chłopak nie jest za gruby czy za chudy, po prostu taki sobie. Dba o swoją sylwetkę nie spędzając godzin na pochłanianiu coraz większych ilości pokarmu, a preferuje bardziej czarodziejskie sporty, quidditcha czy zwykłe spacery. Do wyglądu zewnętrznego zaliczyć można jeszcze ubiór. W Hogwarcie jest to zwykła szata swojego domu, poza nim zależnie od pogody. Przeważnie po prostu jeansy, jakaś koszula czy w gorące dni sama podkoszulka. Na wierzch torsu płaszcz zimowy czy letni, a na nogi wysokie półbuty czy trampki na upalne dni.
11. Rodzina:
Zwykła, czarodziejska, typowa:
Ojciec Franka:
George Darkwood - pracownik ministerstwa (jakie to oryginalne...). Pracuje w Departamencie Międzynarodowej Współpracy Czarodziejów przez co często znajduje się w rozjazdach. Jest więc dla niego czterdziestodwuletnim ojcem z którym łączą go dosyć luźne relacje, budowane w chwilach między delegacją, a pracą w londyńskim biurze. Kiedy jednak jest w domu stara się jakoś utrzymać więź z synem, ale nie można powiedzieć, żeby była to duża zażyłość. Po prostu taka praca...
Jane Darkwood - jest czterdziestoletnią redaktorką lokalnej gazety, którą ludzie powszechnie szanują. Nie jest bardzo sławna czy wpływowa w lokalnych kręgach. Nie jest też pracoholiczką i stara się rozważnie rozdzielać czas pomiędzy rodzinę, a życie zawodowe, przez co relacje z Frankiem budowane są intensywniej i stoją dzisiaj o wiele lepiej niż jej męża.
12. Historia postaci:
Frank jako dziecko nie był nadzwyczaj żywiołowy, ale lubił spędzać czas na dworze od najmłodszych lat. Zresztą nie miał nic ciekawszego do robienia w domu, kiedy rodzice znajdowali się w pracy. Naturalnie zawsze znalazła się jakaś dalsza rodzina czy znajoma osoba którzy się nim przy okazji zajmowała. Najczyściej była to jego babcia, która teraz już zmarła ze względu na swój wiek, niestety. Jednak co byłaby to za frajda siedzenie cały czas w domu ze staruszką? Dla małego chłopca potrafiła to być prawdziwa katorga.
Po przyjęciu do szkoły starał się przelać część swojej energii w naukę, która stała się do niego jednym z codziennych elementów dnia. Jego i tak już nie największa żywiołowość trochę przygasła, jednak dalej znajduje czas na jakiś wypad do Hogsmeade czy wyjście ze znajomymi na błonia albo wycieczkę szkolnymi korytarzami. Wszystko jednak zgodnie z regulaminem, przynajmniej oficjalnie, co to byłaby za przykrość przynieść mniejszy lub większy wstyd domowi i rodzinie.
avatar
Frank Darkwood
Prefekt

Liczba postów : 25
Czystość krwi : Czysta
Skąd : Liverpool

Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach