Stary tartak

Strona 1 z 7 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Stary tartak

Pisanie by Mistrz Gry on Nie 14 Mar - 14:46

Nieużywany już od wielu lat tartak stoi na skraju Zakazanego Lasu, gdzieś między Hogsmeade a Szkołą Magii i Czarodziejstwa. Z zewnątrz budzi niezbyt przyjemne uczucia: wygląda, jakby miał się zaraz zwalić (zresztą nic dziwnego, tartak ma na karku kilkaset dobrych lat), deski są odrapane, a okna dziurawe. Jednak jeśli ktoś nie zniechęci się tą prezencją i postanowi mimo wszystko wejść do środka nie będzie żałował. Wygląda na to, że pokolenia uczniów starały się zrobić wszystko, aby miejsce schadzek i innych tajemniczych sytuacji wyglądało naprawdę porządnie. Drewniane ściany od środka nie mają dziur i nie są odrapane, stare sprzęty zostały odpowiednio zabezpieczone i przykryte prześcieradłami, albo wciśnięte gdzieś w kąt, transmutowane w stoły i półki. Tartak posiada także poddasze, na którym mnóstwo par przeżyło już swoje wzloty i upadki. Praktycznie cała góra wyłożona jest różnymi poduszkami i materacami. O dziwo nic w tym dziwacznym budynku nie jest przykryte kurzem - najwyraźniej ktoś pomyślał, że nikomu nie będzie chciało się przychodzić tutaj, żeby sprzątać.
avatar
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 3066

Powrót do góry Go down

Re: Stary tartak

Pisanie by Philip Davis on Pią 19 Mar - 17:55

Jak tylko skończyły się lekcje Philip pognał do Pokoju Wspólnego Puchonów i wziął z niego wyjątkowo duży plecak. Uważając, by nikt go nie zauważył, wymknął się na szkolne błonia, a stamtąd - wzdłuż granicy Zakazanego Lasu do starego tartaku.
Miał niespełna godzinę, zanim zaczną przychodzić inni uczniowie. Całe szczęście, że tej ruiny nie trzeba było sprzątać, Phil dziękował w duchu tajemniczej osobie o wybitnych zdolnościach w zakresie zaklęć domowych.
Na starych sprzętach, służących do obróbki drzewa, wyłożył wszystko, co udało mu się zdobyć. Póki co niczego nie rozpakował. Starannie ułożył butelki z kremowym piwem i z lemoniadą w różnych miejscach dolnej i górnej sali.
Naprzeciw drzwi zawisł wielki, biały transparent, na którym różnymi kolorami mieniły się litery: WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO! Pod spodem zostało dopisane mniejszą czcionką: Dla wszystkich, którzy obchodzą urodziny w ciągu następnych 365 dni!
avatar
Philip Davis
Dorosły

Liczba postów : 40
Czystość krwi : półkrwi
Skąd : East Kilbride w Szkocji

Powrót do góry Go down

Re: Stary tartak

Pisanie by Go?? on Pią 19 Mar - 19:11

Bardzo powoli i niepewnie przekroczyła progi starego tartaku. Cóż, nie była może jakąś nudziarą, ale nie można było jej nazwać także duszą towarzystwa, a więc nie lubiła być pierwsza - zawsze czuła się wtedy okropnie skrępowana.
Z trudem poprawiła na ramieniu obszerną torbę, której pojemność została zwiększona magicznie i weszła, uśmiechając się pogodnie.
- Cześć - rzuciła do Philipa i postawiła torbę na czymś, co nawet można by było nazwać stołem, jednakże nim wypakowała to, co ze sobą przyniosła wyjęła z kieszeni różdżkę i posprzątała z tego prowizorycznego stołu, a potem ulepszyła go przy pomocy kilku zaklęć.
Po chwili wyglądał całkiem nieźle i można było go nazwać nieomal stołem. Wyrzuciła górę przysmaków na jego blat i posortowała je przy pomocy magii tak, iż leżały w równych stosikach. Paszteciki dyniowe, orzeszki ziemne w szklanych salaterkach (które także zdążyła już wyczarować), fasolki wszystkich smaków, czekoladowe żaby, cukrowe pióra i wiele, wiele innych słodyczy, które zakupiła, bądź dostała od skrzatów.
- Mam nadzieję, że na początek wystarczy - mruknęła, znów machnąwszy różdżką, a potem usiadła na niskim pufie, który wyczarowała.
- Ach! i dziękuję za życzenia - zachichotała, wskazując ręką transparent.

Go??
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Stary tartak

Pisanie by Morwenna Wilkes on Pią 19 Mar - 19:21

Morwenna miała wielką ochotę na imprezę. Szczególnie, że po ostatnich wydarzeniach ze Ślizgonami w roli głównej nudziła się niemiłosiernie - wiecznie sprawdzana przez Snape'a i McGonagall, obserwowana przez prefektów - na celowniku, świeczniku, czy co tam sobie jeszcze chcecie. W każdym razie, możliwość wyrwania się z zamku i wypicia sporej ilości alkoholu wprawiała ją w doskonały humor. Dlatego też, kiedy tylko o imprezie usłyszała natychmiast wyraziła chęć przyjścia. Gorszy problem, że tej chęci nie wyraził Sawyer, ale kogo to obchodziło? Przecież Morwa już nie z takimi sobie radziła i nie w takich przypadkach! Od czego ma się magię?
W efekcie przyszli - ona o własnych siłach, ciągnąc za sobą wielki kufer na kółkach (całe szczęście, że ma się starszych znajomych, którzy zechcieli te kółka dorobić!), wypełniony najróżniejszymi butelkami, buteleczkami i butelczynami, w których przelewały się najlepsze trunki, wysokoprocentowe rzecz jasna; on za to - związany szczelnie i lewitowany przed jej osobą - wiele do gadania nie miał. A nawet gdyby miał - ona nie zamierzała zwracać na to uwagi.
Wchodząc, bądź wlatując do środka tartaku narobili dużo huku i rozgardiaszu, potrącając co się dało. Krukon zawisł pod sufitem, a ona zaśmiała się głośno.
- Puszczę cię, jeżeli obiecasz, że tu ze mną zostaniesz - pogroziła mu, wciąż się śmiejąc - Cześć wam! Przyniosłam coś do picia - przywitała się i kopniakiem otworzyła kufer, ukazując jego zawartość.
avatar
Morwenna Wilkes
Uczeń

Liczba postów : 45
Czystość krwi : czysta
Skąd : Aberdeen, Szkocja

http://green-death.myspot.pl

Powrót do góry Go down

Re: Stary tartak

Pisanie by Philip Davis on Pią 19 Mar - 19:23

Kiedy weszła Lorelei Tegan, Krukonka z rocznika Phila, on sam właśnie skończył rzucać zaklęcia wyciszające w całym tartaku. Nikt nikomu nie będzie przeszkadzał. I nie usłyszy ich żaden nauczyciel.
- Witam i życzę miłej zabawy - przywitał się, patrząc, jak dziewczę rozkłada swój prowiant na stole. - Dzięki za przysmaki, na pewno wystarczy. Coś mam wrażenie, że będziesz mogła połowę zabrać z powrotem - mrugnął do niej, a w duchu pogratulował sobie genialnego pomysłu z transparentem.
Czyli już po siedemnastej. Oparł się o jedną z kolumn i czekał. Nie trwało to długo. Zaraz potem zrobiło się zamieszanie.
- Cześć! - przywitał Gryfonkę i jej towarzysza. - Samoobsługa, porozstawiaj wszystko i będzie w porządku.
Uwielbiał organizować imprezy.
avatar
Philip Davis
Dorosły

Liczba postów : 40
Czystość krwi : półkrwi
Skąd : East Kilbride w Szkocji

Powrót do góry Go down

Re: Stary tartak

Pisanie by Sawyer Ainsworth on Pią 19 Mar - 19:32

Nie mam pojęcia, jak to się stało.
Wszystko zaczęło się od tego, że Morwa powiedziała mi, że chce mnie widzieć, a ja nie podejrzewając niczego stawiłem się w wyznaczonym miejscu. Pomyślałem, że pewnie pomęczy mnie chwilę, żebym poszedł z nią na imprezę, a kiedy się przekona, że jej wysiłki nic nie wskórają, zostawi mnie w spokoju i pójdzie sama. I właśnie tym sposobem, zostałem przylewitowany do tartaka.
- O kurwa, ała, ja jebię! - krzyknąłem, gdy "całkiem niechcący" sprawiła, że uderzyłem głową w futrynę drzwi - Morwenno Wilkes, wyskubię ci wszystkie włosy pęsetą i wcale nie te z głowy! Odstaw mnie na ziemię, natychmiast!
Moje wrzaski nic nie dały i już po chwili zostałem zawieszony pod sufitem. Jak ona mogła mi coś takiego zrobić? Teraz te wszystkie panny będą móc bezczelnie patrzeć na mój tyłek, już czuję się molestowany!
- Jak tylko mnie puścisz, to obiecuję, że będziesz wyjadać własne wnętrzności łyżeczką - warknąłem.
A miało być tak pięknie! Miałem zrobić własną imprezę z jakąś uroczą niewiastą w swoim dormitorium! Niech ja tylko dorwą tą małą, rudą jędzę w swoje ręce!
avatar
Sawyer Ainsworth
Dorosły

Liczba postów : 219
Czystość krwi : półkrwi
Skąd : Darlington

Powrót do góry Go down

Re: Stary tartak

Pisanie by Go?? on Pią 19 Mar - 19:36

Lorelei uśmiechnęła się szeroko, widząc wchodzącą Gryfonkę i jej latającego towarzysza.
- Cześć, Sawyer - zawołała, machając do niego - Pomóc? - zwróciła się do rudowłosej.
Skierowała swoją różdżkę na jej kufer, wiedząc, że w przeciwnym razie Morwenna będzie musiała wypakowywać butelki ręcznie i przeniosła alkohol na stół, zostawiając sobie Kremowe. A potem jeszcze wzięła ze stołu czekoladową żabę i rozpakowała ją, czekając na rozwój wydarzeń.

Go??
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Stary tartak

Pisanie by Morwenna Wilkes on Pią 19 Mar - 19:41

Morwa wyszczerzyła swoje śliczne ząbeczki, a potem pokazała mu język.
- To w takim razie będziesz tam wisiał przez całą imprezę - stwierdziła, wzruszając ramionami.
- Dzięki wielkie - zwróciła się do Krukonki.
Lorelei znała całkiem nieźle, jeśli brać pod uwagę fakt, że Sawyer chodził z nią do klasy no i w dodatku należała do drużyny.
Sięgnęła po butelkę Ognistej i otworzyła ją niespiesznie, cały czas przyglądając się swojemu towarzyszowi.
- Masz ochotę? - zapytała, wznosząc ku górze whisky. - Ach, nie sięgnę. - mruknęła z udawanym smutkiem. - Przykro mi, ale będziesz musiał obejść się smakiem... - Wzruszyła ramionami i zachichotała.
avatar
Morwenna Wilkes
Uczeń

Liczba postów : 45
Czystość krwi : czysta
Skąd : Aberdeen, Szkocja

http://green-death.myspot.pl

Powrót do góry Go down

Re: Stary tartak

Pisanie by Philip Davis on Pią 19 Mar - 19:45

Panicz Davis z szerokim uśmiechem na twarzy przyglądał się tej scenie. Sięgnął po jedną z butelek, którą przyniosła ze sobą młoda Gryfonka i śmiało ją odkorkował. Upił z naczynia kilka łyków i poczuł, jak przez przełyk wędruje mu coś niezwykle gorącego. Uśmiechnął się jeszcze szerzej.
- No dobra - mruknął i wyciągnął z kieszeni różdżkę. Skierował jej koniec w stronę dalekiego konta pomieszczenia. Po chwili z tajemniczego pudła, stojącego w tamtym miejscu, dało się słyszeć dudnienie.
avatar
Philip Davis
Dorosły

Liczba postów : 40
Czystość krwi : półkrwi
Skąd : East Kilbride w Szkocji

Powrót do góry Go down

Re: Stary tartak

Pisanie by Sawyer Ainsworth on Pią 19 Mar - 19:52

Pokazanie języka wcale nie wróżyło dobrze - nie będę tak wisieć przez całą imprezę, nie ma takiej opcji! Niech ja tylko ją dorwę!
- Morwenno Wilkes, masz mnie natychmiast odstawić na ziemię! Zamorduję cię, zakopię i wskrzeszę tylko po to, żeby zabić cię drugi raz tylko bardziej boleśnie!
I znikąd pojawiła się Tegan. Mam tylko nadzieję, że nie należy do mojego tajemnego fanklubu nie będzie gapić się na mnie jak ciele w malowane wrota. To znaczy - wiem, że nie należy, ale różne rzeczy dzieją się z ludźmi, gdy ja tu wiszę.
- Lorka, ściągnij mnie, żebym mógł ukatrupić tą małą wesz!- ruchem głowy wskazałem na Morwę, która nadal chichotała jak głupia.
A potem miarka się przebrała, bo w grę wszedł alkohol. Co to, to nie, tego już jej nie wybaczę. Będzie błagać o wybaczenie na kolanach, choć trochę inaczej, niż czyni to reszta dziewcząt w tej szkole, przecież to jeszcze dziecko!
- Wilkes, liczę do trzech i jeśli do tej pory nie zdejmiesz ze mnie tego zaklęcia, już nigdy więcej się do ciebie nie odezwę! - zagroziłem i to całkiem poważnie.
avatar
Sawyer Ainsworth
Dorosły

Liczba postów : 219
Czystość krwi : półkrwi
Skąd : Darlington

Powrót do góry Go down

Re: Stary tartak

Pisanie by Ellie Murphy on Pią 19 Mar - 19:52

Impreza - ta z pewnością synonim słowa tyrania i ona w to nawet nieśmiała wątpić. Spojrzała na tłum bawiących się uczniów już żałując, że tu przyszła. Ellie nie cierpiała przebywać w dużym gronie osób i to była prawda powszechnie znana. Jednak postanowiła tu robić sztuczny tłum, a niech Davis się cieszy! Niestety, osób na jego imprezie nie dało policzyć się na palcach jednej ręki, jak to przepuszczała, więc musi sobie znaleźć inną wymówkę.
- Widać, że impreza się zaczęła - zwróciła się do przyjaciółki, patrząc na Sawyera. - Chodźmy może czegoś się napić - zaproponowała, chociaż wcale się jej pić nie chciało.
To teraz znaleźć trzeba coś, co nie zawiera żadnego procentu alkoholu. Ellie wątpiła, że znajdzie tu coś takiego, ale to lepsze niżeli stanie w miejscu, bynajmniej tak się jej wydawało. Spojrzała na bliżej nieznane jej osoby i zaczęła iść w stronę z napojami, mając nadzieję, iż jej towarzyszka idzie za nią. Nie uśmiecha się jej, później szukać Audrey przez całą imprezę, a tym bardziej przerażała ją myśl, bycia na niej bez swojej przyjaciółki.
avatar
Ellie Murphy
Uczeń

Liczba postów : 214
Czystość krwi : mugolska
Skąd : Perth, Szkocja

Powrót do góry Go down

Re: Stary tartak

Pisanie by Go?? on Pią 19 Mar - 19:59

Lorelei odchrząknęła cicho i spojrzała na niego przepraszająco.
- Wybacz, ale w tym wypadku w grę wchodzi solidarność jajników - westchnęła - poza tym, wygląda na to, że to był jedyny sposób, żebyś tu przylazł - dodała, uśmiechając się szeroko i mrugnęła do niego okiem, upijając sporego łyka piwa.

Go??
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Stary tartak

Pisanie by Morwenna Wilkes on Pią 19 Mar - 19:59

- Bla, bla, bla - mruknęła, unosząc rękę i zaczęła udawać, jak gdyby była twarzą, a palce ustami, które rozwierały się w momencie, gdy mówiła - wiem, że nic mi nie zrobisz - dodała, patrząc mu głęboko w oczy.
Upiła sporego łyka Ognistej, skrzywiła się lekko, ale tylko na ułamek sekundy i znów się uśmiechnęła.
- Puszczę cię, pod warunkiem, że tu zostaniesz - powiedziała ugodowym tonem.
Westchnęła ciężko i machnęła różdżką, uwalniając go. Co nie zmienia faktu, że nie zamierzała tego robić delikatnie. Całe szczęście, że chłopak wisiał tylko metr, czy dwa nad ziemią, bo inaczej mógłby się nieźle potłuc...
- Masz - podała mu butelkę z whisky, spoglądając na niego z mieszaniną rozbawienia i ukorzenia.
- Wybacz, ale nie miałam wyjścia - dodała ciszej, robiąc minkę skruszonego dzieciaka.
I wcale nie była takim małolatem, jak jemu się wydawało! To, że nadal była dziewicą nie znaczy, że nie wiedziała, jak się robi dzieci i nie znała sposób, by tego uniknąć. Bo wiedziała. I już nie raz była blisko sprawdzenia tego w praktyce...
avatar
Morwenna Wilkes
Uczeń

Liczba postów : 45
Czystość krwi : czysta
Skąd : Aberdeen, Szkocja

http://green-death.myspot.pl

Powrót do góry Go down

Re: Stary tartak

Pisanie by Philip Davis on Pią 19 Mar - 20:01

Obok panny Murphy i jej towarzyszki (którą Davis zapamiętał jako damę o wybornym wręcz guście) zaraz znalazł się nadgorliwy Puchon. Obok niego lewitowały dwa kremowe piwa, kierowane przezeń różdżką.
- Nieprocentowy napój dla grzecznej pani prefekt - skłonił się Krukonce i zawadiacko się uśmiechnął. - Przy okazji, dla mojej wspaniałej znajomej o równie wspaniałym guście. Chyba, że wolisz coś mocniejszego, droga Audrey, ale pamiętaj, że ja nie rozpijam nieletnich - dodał i uśmiechnął się do dziewcząt szeroko.
avatar
Philip Davis
Dorosły

Liczba postów : 40
Czystość krwi : półkrwi
Skąd : East Kilbride w Szkocji

Powrót do góry Go down

Re: Stary tartak

Pisanie by Go?? on Pią 19 Mar - 20:27

- Nieletni rozpijają się sami - mruknęła, spoglądając w stronę Morwenny z kwaśnym uśmiechem.
Cóż, niby Wilkes jest znana z tego, że piła dużo i często, ale nie zmieniało to faktu, iż Lorelei tego nie pochwalała.
- Witajcie, dziewczęta - uśmiechnęła się do nowo przybyłych.

Go??
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Stary tartak

Pisanie by Audrey Sheridan on Pią 19 Mar - 20:30

Audrey nie była pewna, dlaczego tak właściwie tu przeszła. Chociaż nie należała do samotników, nie unikała także towarzystwa, choć w dużej grupie ludzi czuła się odrobinę nieswojo. Dla niej oficjalną wersją było to, że przyszła tu wraz z przyjaciółką, a tą mniej oficjalną... cóż, chyba takiej nie było. W każdym razie trzymała się blisko Ellie, aby czasem przez przypadek nie zgubić jej w tłumie.
- Najwidoczniej - westchnęła, odciągając przyjaciółkę jak najdalej od Sawyera. Wiedziała o jej afekcie względem tego chłopca i wolała nie psuć przyjaciółce humoru, w końcu równie dobrze mogła patrzeć na niego i z pewnej odległości.
Wtem niczym spod ziemi wyrósł przed nimi Philip, trzymający dwa piwa kremowe.
- Tak, bo ja jestem zawsze przy okazji, dzięki - mruknęła tylko, po czym obróciła się na pięcie i oparła się o najbliższą ścianę.
avatar
Audrey Sheridan
Dorosły

Liczba postów : 663
Czystość krwi : pół na pół
Skąd : Szkocja

Powrót do góry Go down

Re: Stary tartak

Pisanie by Elizabeth White on Pią 19 Mar - 20:36

Weszła nieśmiało do środka, w rękach trzymała sporych rozmiarów miskę, wypełnioną po brzegi dyniowymi pasztecikami. Podeszła do jednego z prowizorycznych stołów i postawiła przyniesioną prze siebie przekąskę. Wzięła sobie butelkę kremowego piwa. Rozejrzała się po wnętrzu. Impreza powoli się rozkręcała. Była sama i dość nieswojo się czuła. To była pierwsza impreza na którą zdecydowała się pójść. Miała nadzieją, że spotka tutaj Natashę, ale ta najwidoczniej postanowiła nie przyjść. Cześć Wam - przywitała się z obecnymi - Widzę, że impreza się rozkręca - dodała z uśmiechem i usiadła na jednym z śmiesznych krzeseł, które stały pod ścianą.


Ostatnio zmieniony przez Elizabeth White dnia Pią 19 Mar - 20:39, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Elizabeth White
Uczeń

Liczba postów : 38
Czystość krwi : półkrwi
Skąd : Northampton

Powrót do góry Go down

Re: Stary tartak

Pisanie by Sawyer Ainsworth on Pią 19 Mar - 20:37

Zrobię, a żeby wiedziała, że zrobię! Za takie coś należy się jej stryczek i nie ujdzie jej to płazem, oj nie... Może nie dostanie pokazowo w skórę (choć powinna), bo jeszcze wyzwą mnie od damskich bokserów, ale grubo pożałuje swoich czynów!
Kiedy wreszcie odstawiła mnie na ziemię, wcale nie zamierzałem kończyć tego incydentu ugodowo. Bynajmniej jej mina skruszonego dziecka przestała na mnie działać już kilka lat temu. Nim zdołała się zorientować - ach, ten element zaskoczenia - wyrwałem jej z ręki różdżkę, trzymaną przez nią butelkę whiskey, a samą dziewczynę przerzuciłem przez ramię i piszczącą zaniosłem na górną kondygnację, gdzie rzuciłem ją na poduszki (gdyby to nie była Morwa, mogłoby zabrzmieć to dwuznacznie).
- Pożałujesz ze swe grzechy - powiedziałem patetycznym tonem i zacząłem ją łaskotać. Nie wywinie się, w końcu ja łaskotek nie mam.
avatar
Sawyer Ainsworth
Dorosły

Liczba postów : 219
Czystość krwi : półkrwi
Skąd : Darlington

Powrót do góry Go down

Re: Stary tartak

Pisanie by Ellie Murphy on Pią 19 Mar - 20:40

Ellie zaczęła coś mamrotać pod nosem, o tym, że nie jest przykładnym prefektem. Niestety, nikt chyba nie dosłyszał jej oburzenia, więc wzięła od Philipa kremowe piwo.
W to, że Davis nie rozpijał nieletnich wątpiła. Jednak przemilczała ten fakt, patrząc cóż to Morwenna Wilkes wyprawia ze swoim przyjacielem i zastanawiając się czy oni tak zawsze.
- Cześć Lorelei - uśmiechnęła się do starszej koleżanki.
Niewątpliwie niektórzy nieletni upijali się sami, ale to nie wyklucza faktu, że niektórych upija osobiście Davis.
- Świetna impreza - pochwaliła gospodarza. - Nie boisz się, że ktoś ci ją rozwali?
Bynajmniej Ellie nie miała na myśli siebie. Ona byłaby chyba ostatnią osobą, która by to uczyniła. Jednak nic, nigdy nie wiadomo.


Ostatnio zmieniony przez Ellie Murphy dnia Pią 19 Mar - 20:42, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Ellie Murphy
Uczeń

Liczba postów : 214
Czystość krwi : mugolska
Skąd : Perth, Szkocja

Powrót do góry Go down

Re: Stary tartak

Pisanie by Philip Davis on Pią 19 Mar - 20:42

Pytanie Ellie zbiło go z tropu.
- Dlaczego ktoś miałby rozwalać imprezę, na której dobrze się bawi? - spytał, naprawdę zdziwionym tonem. - Wybacz na moment - dodał i skłonił się nisko.
Teraz było zdecydowanie lepiej. Osób przybywało, niektórzy zebrali się wokół siebie i tańczyli w takt muzyki, dochodzącej z kąta drewnianego pomieszczenia. Kątem oka Phil zauważył, że jakaś para Puchonów wspina się po stromych schodach na pięterko. Mimowolnie zachichotał.
Kręcił się między wszystkimi uczestnikami imprezy, nie pozostawiając nikogo bez przywitania i jakiejś uwagi. Cały czas towarzyszyła mu butelka rozgrzewającego płynu. Po jakimś czasie przysiadł na jednym z blatów i z uśmiechem zaczął wszystkich obserwować.
avatar
Philip Davis
Dorosły

Liczba postów : 40
Czystość krwi : półkrwi
Skąd : East Kilbride w Szkocji

Powrót do góry Go down

Re: Stary tartak

Pisanie by Morwenna Wilkes on Pią 19 Mar - 20:52

Piszczała, wyrywała się i wierzgała nogami, ale na niewiele jej się to zdało. Zaczęła więc go szczypać w nadziei, że to choć trochę ostudzi jego zapał.
- Przestań! Bła... agam cię! Prze... prze... PRZESTAŃ! - krzyknęła mu wprost do ucha i czmychnęła mu czym prędzej, odsuwając się jak najdalej od niego.
W oczach miała łzy rozbawienia. Cały czas uśmiechała się szeroko, obejmując się kurczowo za brzuch.
- Jak ja nienawidzę łaskotek - powiedziała z żalem w głosie.
Rozejrzała się wokół siebie. Całkiem przyjemne miejsce. Mogłaby tu zostać na dłużej i w celach, w których nie powinna, ale wątpiła, by znalazł się ktoś, kto zechciałby jej chęć wykorzystać. Z jednej strony ją to cieszyło, ale z drugiej - nie bardzo. Cóż, nikt nigdy nie mówił, że jest stuprocentowo normalna.
Westchnęła ciężko i wbiła pełne rozgoryczenia spojrzenie w poduszki.
avatar
Morwenna Wilkes
Uczeń

Liczba postów : 45
Czystość krwi : czysta
Skąd : Aberdeen, Szkocja

http://green-death.myspot.pl

Powrót do góry Go down

Re: Stary tartak

Pisanie by Go?? on Pią 19 Mar - 20:55

Wyczarowała dwa dodatkowe pufy i wskazała je Ellie i jej przyjaciółce.
- Siadajcie i częstujcie się - powiedziała z uśmiechem.
Sama dopiła swoje Kremowe i rozejrzała się wokoło. Ludzi było już tak wiele, że z trudem mogła rozpoznać tych, których znała. Zarejestrowała tylko fakt, że Sawyer i jego przyjaciółka znikają z zasięgu jej wzroku, ale nie przejęła się tym zbytnio.
- Czasem mam wrażenie, że oni nie są normalni - skomentowała zachowanie Krukona i Gryfonki, chichocząc pod nosem.

Go??
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Stary tartak

Pisanie by Sawyer Ainsworth on Pią 19 Mar - 21:01

Mogła piszczeć, krzyczeć, wyrywać się czy szczypać, ale i tak nie przyniosło by to żadnych rezultatów. Cały czas łaskotałem ją z równym zapałem i przekonaniem, że musi odkupić swoje grzechy - a że nie mogę po prostu jej przywalić, bo niby jest kobietą (choć moim zdaniem jeszcze nią nie jest i dosyć długo nie będzie, bo przecież to jeszcze dziecko) i nie wypada. W każdym razie, gdy udało mi się odcedzić słowa z fali zalewających mnie pisków, postanowiłem okazać litość i na chwilę przestałem ją łaskotać.
- Błagasz? A co dostanę w zamian, jeśli przestanę, hm? - zapytałem z rozbawieniem, ale wtedy rude i wredne czmychnęło w przeciwległy kąt.
Westchnąłem ciężko i powlokłem swoje cztery litery w jej stronę.
- Właśnie dlatego kara odbywa się w takich wymiarach - przez tą małą jędzę zostawiłem szkicownik w dormitorium, więc nie miałem czym zająć rąk. Najbardziej ucierpiała na tym pobliska poduszka, która szybko zaczęła być tarmoszona.
avatar
Sawyer Ainsworth
Dorosły

Liczba postów : 219
Czystość krwi : półkrwi
Skąd : Darlington

Powrót do góry Go down

Re: Stary tartak

Pisanie by Morwenna Wilkes on Pią 19 Mar - 21:07

Po pierwsze - to małe jest sprytne i, mój drogi panie, nie przyjdzie ci tak łatwo łaskotanie jej przez dłuższy czas. Bo w końcu ci się wymknie i już!
A co do tego bycia i nie bycia kobietą - Morwenna miała ochotę udowodnić Sawyerowi, że może się nią stać w każdej chwili i wcale nie jest już dzieckiem. I naprawdę była w stanie iść z kimś do łóżka, żeby tylko zrobić mu na złość. Takie już z niej było wredne i przewrotne stworzonko. No i lubiła dokuczać Sawyerowi, należy pamiętać...
- Cokolwiek chcesz - powiedziała w wyjątkowo dwuznaczny sposób.
Kiedy zaczął wlec się w jej stronę ona uciekła jeszcze dalej, zasłaniając się poduszkami na wszelkie możliwe sposoby, by tylko nie dostał jej w swoje łapska.
- Ciebie też nienawidzę! - pisnęła.
avatar
Morwenna Wilkes
Uczeń

Liczba postów : 45
Czystość krwi : czysta
Skąd : Aberdeen, Szkocja

http://green-death.myspot.pl

Powrót do góry Go down

Re: Stary tartak

Pisanie by Sawyer Ainsworth on Pią 19 Mar - 21:17

Gdyby rzeczywiście poszła z kimś do łóżka tylko po to, żeby udowodnić mi, że może być kobietą, uznałbym, że jest bardziej dziecinna, niż myślałem. Ja wiem, jak to wszystko się odbywa ona nie i głównie dlatego, że jest moją przyjaciółką nie chciałbym, żeby podzieliła los panienek pchających się do mojego łóżka.
- Cokolwiek chcę? - uśmiechnąłem się lubieżnie. Aż trudno nie mieć głupich skojarzeń, gdy słyszy się takie coś, ale to przecież moja mała wesz i tyle - Otóż, pojawisz się ja jutrzejszym meczu, w krótkiej spódniczce i z pomponami i będziesz mi gorąco kibicować. Liczę na twoją kreatywność, pchełko.
Poduszka nadal cierpiała, a ja byłem coraz bardziej rozbawiony zachowaniem przyjaciółki.
- I po co mnie tu przyciągnęłaś, hm? - zapytałem niechętnie opierając się o ścianę. Nie lubię takich imprez, bo nie i już. A skoro i tak muszę tu tkwić, to żadna siła nie zmusi mnie, żebym się dobrze bawił.
avatar
Sawyer Ainsworth
Dorosły

Liczba postów : 219
Czystość krwi : półkrwi
Skąd : Darlington

Powrót do góry Go down

Re: Stary tartak

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 1 z 7 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach