Krużganki

Strona 1 z 3 1, 2, 3  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Krużganki

Pisanie by Mistrz Gry on Pon 11 Sty - 1:49

Ciągną się wokół dziedzińca.
avatar
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 3066

Powrót do góry Go down

Re: Krużganki

Pisanie by Audrey Sheridan on Wto 9 Mar - 22:54

To była jej chwila na refleksję, upust dla wrodzonej melancholijności i miliona myśli, rozbijających się po jej głowie. Chociaż w delikatnej sukience w geometryczne wzory w różnych odcieniach zieleni, pasującym do niej szmaragdowych kardiganie i obowiązkowych czarnych legginsach prezentowała się całkiem obiecująco, miała szczerą nadzieję, iż nikt się tu nie pojawi, przynajmniej przez jakiś czas. Spacerowała chwilę po krużgankach, obserwując opustoszały dziedziniec transmutacji, z którego zdążył zniknąć już śnieg, po czym znudzona monotonnym tempem, usiadła na kamiennej ławeczce, łokcie opierając o balustradę.
avatar
Audrey Sheridan
Dorosły

Liczba postów : 663
Czystość krwi : pół na pół
Skąd : Szkocja

Powrót do góry Go down

Re: Krużganki

Pisanie by Philip Davis on Wto 9 Mar - 23:12

Tymczasem ktoś podążał szybkim, energicznym krokiem w stronę zamku. Z zapaloną różdżką wyciągniętą przed siebie i w ulubionym, malinowym swetrze zza rogu wyłonił się Philip Davis.
- Genialny wzór! - krzyknął, podbiegając do nieznanej sobie z imienia Gryfonki. - W ogóle muszę powiedzieć, że dawno nie widziałem w Hogwarcie tak ślicznie ubranej dziewczyny! - pochwalił ją i skłonił się nisko. Miedziany odcień jego blond włosów mignął w świetle różdżki. - Chociaż doradziłbym Ci kanarkowożółte leginsy. Chyba, czerń ma wyszczuplić - oddalił się na moment, jakby oceniając coś jeszcze. - Moim skromnym zdaniem nie musisz się martwić o efekt wyszczuplenia - uśmiechnął się szeroko. - Nazywam się Philip Davis, niezwykle się cieszę, że dane mi jest poznać osobę o tak znakomitym guście.
Słowotok i ocean szczerości. Phil kocha cały świat. Oby tylko ten świat zrozumiał, że on naprawdę chce dla wszystkich dobrze.
avatar
Philip Davis
Dorosły

Liczba postów : 40
Czystość krwi : półkrwi
Skąd : East Kilbride w Szkocji

Powrót do góry Go down

Re: Krużganki

Pisanie by Audrey Sheridan on Wto 9 Mar - 23:23

Aż podskoczyła, gdy usłyszała krzyk, a gdy sprawca owego krzyku zaczął wychwalać jej strój, najzwyczajniej w świecie oblała się rumieńcem. Panienka Sheridan nie przywykła do przyjmowania komplementów, gdyż osobiście uważała, że nic w jej wyglądzie nie było ich warte. Nie była ani wybitnie ładna, ani jej rude włosy nie opadały idealnymi falami na ramiona i miała zdecydowanie kilka kilo za dużo.
- Yhm... dziękuję - wydukała jedynie, gdyż zazwyczaj nie należała do zbyt wybitnie rozmownych osób, a gdy kogoś nie znała, przychodziło jej to o wiele trudniej - Wiem, to znaczy... - odparła machinalnie i trochę nie na miejscu, a rumieniec na jej buzi zrobił się jeszcze bardziej intensywny. Phila znali wszyscy, a przynajmniej słyszeli o nim przynajmniej raz w życiu, a ona nie miała być wyjątkiem - Cześć, jestem Audrey.
avatar
Audrey Sheridan
Dorosły

Liczba postów : 663
Czystość krwi : pół na pół
Skąd : Szkocja

Powrót do góry Go down

Re: Krużganki

Pisanie by Philip Davis on Wto 9 Mar - 23:29

Twarz Philipa rozjaśnił naprawdę sympatyczny uśmiech.
- Uwielbiam, kiedy dziewczęta się rumienią - odparł szczerze. - To takie urocze! W sumie trochę Wam zazdroszczę, spryciuly! Moje policzki robią się czerwone, kiedy robi się za gorąco i bynajmniej nie jest to urocze - powiedział i zaśmiał się krótko.
Przeskakiwał z nogi na nogę i nadal przyglądał się nowej znajomej, nie ukrywając zainteresowania. Że też wcześniej jej nie spotkał. Kurczę, przecież musiał zauważyć kogoś tak oryginalnego! Niemożliwe, żeby przeoczył takie cudowne połączenie kolorów i wzorów.
avatar
Philip Davis
Dorosły

Liczba postów : 40
Czystość krwi : półkrwi
Skąd : East Kilbride w Szkocji

Powrót do góry Go down

Re: Krużganki

Pisanie by Audrey Sheridan on Wto 9 Mar - 23:35

- Ojej - złapała za policzki, które teraz zdawały się palić ją żywym ogniem. Tych komplementów było zbyt dużo, żeby mogła znieść je ot tak! - Nie masz czego zazdrościć, to okropne! Od razu widać, że dziewczę czuje się zawstydzone, a co poniektórzy lubią wykorzystywać to przeciwko nam. I naprawdę nie uważam, żeby twoje rumieńce wyglądały aż tak koszmarnie, musiałabym kiedyś zobaczyć - uśmiechnęła się blado - Może usiądziesz?
- Audrey miała mnóstwo tików nerwowych, ale takie przeskakiwania, uznawane za jeden z nich troszkę ją drażniło i rozpraszało. Poklepała zachęcająco ławeczkę obok siebie - może siadać, Audrey nie gryzie!
Bardzo łatwo ją przeoczyć, gdyż z powodu swojej przeciętność często znika w tłumie, a rude włosy to chyba jedyny powód, dla którego ludzie ją zauważają.
avatar
Audrey Sheridan
Dorosły

Liczba postów : 663
Czystość krwi : pół na pół
Skąd : Szkocja

Powrót do góry Go down

Re: Krużganki

Pisanie by Philip Davis on Wto 9 Mar - 23:40

Puchon posłusznie usiadł obok Audrey. Przekręcił się tak, aby nadal móc się przypatrywać towarzyszce, rękę położył na oparciu ławki.
- Moim zdaniem to, że dziewczęta czują się zawstydzone czyni rumieńce jeszcze bardziej uroczymi - odparł poważnym tonem. - I niech używają ich jak najczęściej, nawet w celu oczarowania kogoś! - prawie krzyknął. - Ja lubię być oczarowywany - dodał i znów się uśmiechnął.
Czy Audrey będzie miała okazję zobaczyć czerwoną twarz Phila? Raczej nie - z reguły w chwilach, w których nie wygląda wystarczająco dobrze, chowa się przed ukochanym światem i próbuje zrobić coś z defektami urody.
avatar
Philip Davis
Dorosły

Liczba postów : 40
Czystość krwi : półkrwi
Skąd : East Kilbride w Szkocji

Powrót do góry Go down

Re: Krużganki

Pisanie by Audrey Sheridan on Wto 9 Mar - 23:47

Uśmiechnęła się ładnie, gdy wreszcie przestał podskakiwać i usiadł sobie obok niej na ławeczce. Wystarczyło, że czuła się skrępowana w jego towarzystwie dlatego, że był płci przeciwnej, taki nagły przypływ energii peszył ją jeszcze bardziej.
- Moim zdaniem, to, że rumienią się gdy są zawstydzone sprawia jedynie, że wstydzą się jeszcze bardziej - westchnęła ze zrezygnowaniem, uklepując policzki zimnymi dłoniami aby te przeklęte rumieńce z nich zniknęły - Czy to znaczy, że cię oczarowałam? - zaśmiała się, nim zdążyła ugryźć się w język. Tak zwykle musiała palnąć jakieś głupstwo!
avatar
Audrey Sheridan
Dorosły

Liczba postów : 663
Czystość krwi : pół na pół
Skąd : Szkocja

Powrót do góry Go down

Re: Krużganki

Pisanie by Philip Davis on Wto 9 Mar - 23:52

Tak czy siak podrygiwał nogą, ale chyba to było lepsze, niż szalone skakanie dookoła.
- Ale nie ma się czego tutaj wstydzić - zapewnił ją. - Ile razy mam powtarzać, że to urocze? - spytał i przewrócił teatralnie oczętami. - I owszem, oznacza to, że mnie oczarowałaś, droga Audrey. I nie tylko rumieńcami, ale również wybornym gustem. No i jesteś tak słodko nieśmiała! - znów skinął głową.
Pochylił się nieco ku Gryfonce i odjął jej dłonie od twarzy.
- Tak jest zdecydowanie bardziej przyjemnie dla oka - powiedział, ni to do siebie, ni to do Audrey. - Nie należy wstydzić się tego, że ładnie się wygląda, moja droga.
Czuł, że robi coś dobrego, chociaż nie do końca wiedział co i dlaczego. Zresztą, ważne, że mówił szczerze, jak zwykle i tez miał satysfakcję z tego małego rozgardiaszu.
avatar
Philip Davis
Dorosły

Liczba postów : 40
Czystość krwi : półkrwi
Skąd : East Kilbride w Szkocji

Powrót do góry Go down

Re: Krużganki

Pisanie by Audrey Sheridan on Sro 10 Mar - 0:00

Zdecydowanie lepsze i bardziej komfortowe dla takiej Audie.
- Z pewnością dużo - mruknęła, zakładając kosmyk rudych włosów za ucho - Och! Przestań, zaraz się zapadnę pod ziemię! Nawet cię nie znam, a ty z takimi... Dziękuję, ale to wszystko naprawdę nie potrzebne - odparła grzecznie, dokładnie tak, jak oczekiwaliby tego od niej rodzice, którzy i tak skrytykowali by jej zachowanie. Nie ma to jak wybujałe ambicje. Sama nie wiedziała dlaczego pozwoliła mu odciągnąć ręce od swojej twarzy, a gdy wspomniał coś o wyglądaniu ładnie, spłoniła się chyba po końcówki włosów.
- Nie wyglądam ładnie - wzruszyła ramionami - Może mam ładne ubrania, ale one powinny się ładnie prezentować na jakimś wieszaku - powiedziała szczerze, dokładnie tak jak sądziło. I wcale nie było w tym ukrytej prośby o komplementy, bo one jedynie ją peszyły.
avatar
Audrey Sheridan
Dorosły

Liczba postów : 663
Czystość krwi : pół na pół
Skąd : Szkocja

Powrót do góry Go down

Re: Krużganki

Pisanie by Philip Davis on Sro 10 Mar - 14:59

Chyba mamy do czynienia z porządną dawką niewiary siebie. Jednym słowem - nowa misja dla pana Davis. Trzeba drogą Audrey przekonać do samej siebie i to jak najprędzej!
- Daj spokój - mruknął, machnąwszy ręką. - Jeśli ktoś Ci mówi, że ładnie wyglądasz, to tak jest. Przynajmniej, jeśli ten ktoś nazywa się Philip Davis. Nienawidzę tych wszystkich śmiesznych chłopaczków, którzy żartują sobie z biednych dziewcząt. To odrażające - dodał i wzdrygnął się teatralnie. - W każdym razie możesz polegać na moich słowach. Naprawdę uważam, że wyglądasz prześlicznie - zapewnił ją z potulnym uśmiechem na twarzy. - Po co miałbym kłamać? I wierz mi, że nie mam nikczemnych zamiarów uwiedzenia Cię, bo moim skromnym zdaniem to jest zadanie dla płci pięknej - dodał i zakręcił młynka palcami.
Znów słowotok. Ale to wszystko naprawdę ze szczerego serca i, przede wszystkim, dla dobra panienki Sheridan. Phil był w swoim żywiole.
avatar
Philip Davis
Dorosły

Liczba postów : 40
Czystość krwi : półkrwi
Skąd : East Kilbride w Szkocji

Powrót do góry Go down

Re: Krużganki

Pisanie by Audrey Sheridan on Sro 10 Mar - 17:30

Chyba nie da się zaprzeczyć, że tak właśnie jest, bo w sumie przy takich gabarytach i ogromnym wsparciu ze strony rodziców, jej wiara w siebie może czołgać się w okolicach dna. Poczucie wartości to jedno, ale wiara w siebie to zupełnie coś innego. Tym sposobem Philowi trudno będzie spełnić wyznaczony cel.
- W porządku, wierzę - uniosła ręce w obronnym geście i uśmiechnęła się odrobinie wymuszenie. Cóż, tym sposobem Phil wiele nie zdziała, to jedno jest pewne - Masz ładną koszulę - dodała, aby jak najszybciej zmienić temat i wreszcie zejść ze swojego wyglądu. Nie, nie wątpiła w jego szczerość, ale jako typowa introwertyczka miała problemy z postrzeganiem ekstrawertyków, do których zapewne należał Puchon.
avatar
Audrey Sheridan
Dorosły

Liczba postów : 663
Czystość krwi : pół na pół
Skąd : Szkocja

Powrót do góry Go down

Re: Krużganki

Pisanie by Philip Davis on Sro 10 Mar - 17:36

Philip podwinął rękaw malinowego swetra, żeby sprawdzić, jaką to koszulę ma dziś na sobie (niestety żeby zerknąć na kołnierzyk musiałby się zbyt gimnastykować) i przekonał się, że zadecydował odziać się w seledynowa koszulę bez wymyślonych wzorów.
- Och, jest dość zwykła, jak dla mnie - skomentował. - Zwykle wybieram coś bardziej krzykliwego, albo wzorzystego, jak Twoja sukienka. Zresztą, bardzo chętnie bym się dowiedział, gdzie zdobyłaś takie cudowne odzienie. Może zajrzę tam przy najbliższej okazji - dodał, zamyśliwszy się.
W myślach przeliczał mugolskie pieniądze, które obecnie spoczywały w ślicznej skarbonce w jego własnym pokoju.
avatar
Philip Davis
Dorosły

Liczba postów : 40
Czystość krwi : półkrwi
Skąd : East Kilbride w Szkocji

Powrót do góry Go down

Re: Krużganki

Pisanie by Audrey Sheridan on Sro 10 Mar - 17:52

Nie pamiętać, jaką koszulę ma się na sobie? Toż to ujma dla kogoś kto zna się na modzie i powinien wymieniać części swojej garderoby nawet wyrwany ze snu w środku nocy! W każdym razie, sama Audrey uśmiechnęła się blado i wyjaśniła spokojnie:
- Gdybyś odrobinę skrócił rękawy i dodał podszewkę, na przykład w malinowym kolorze, mógłbyś ją nosić samą, jako przykład awangardowej mody - Audie bardzo lubiła bawić się z igłą i nitką, przeszywając kilkakrotnie jedno ubranie, tak aby otrzymać zupełnie inne. Ale tym się raczej nie chwaliła, bo jeszcze zasypaliby ją uczniowie, domagający się przeróbki swoich własnych ciuchów, a tego raz, że jej się nie chciało, a dwa... nie chciało jej się.
- Nie mam pojęcia, chyba w jednym z mugolskich butików w Stirling - odparła, starając przypomnieć sobie rzeczoną informację. Z marnym skutkiem jak widać.
avatar
Audrey Sheridan
Dorosły

Liczba postów : 663
Czystość krwi : pół na pół
Skąd : Szkocja

Powrót do góry Go down

Re: Krużganki

Pisanie by Philip Davis on Sro 10 Mar - 17:58

Zatkało go. Naprawdę to skandal, że wcześniej nie poznał tej dziewczyny.
- Nie dość, że masz wyborny gust, moja droga, to jeszcze znasz się na krawiectwie! - powiedział stosunkowo głośno. - Jestem naprawdę zachwycony. Nie do wiary. Musimy kiedyś usiąść razem nad jakimiś projektami!
Dawno nie był tak podekscytowany, naprawdę. Zapomniał, że jest już późno, że wracał do zamku, bo było mu zimno. Przez ułamek sekundy pomyślał, że poznanie Audrey jest cudownym prezentem urodzinowym.
Jednak kiedy usłyszał słowo "butik" mina na moment mu zrzedła. W takich miejscach raczej nie bywał i nie miał szans na kupno czegokolwiek w markowym sklepie. Całe szczęście chwila ta trwała ledwo kilka sekund.
avatar
Philip Davis
Dorosły

Liczba postów : 40
Czystość krwi : półkrwi
Skąd : East Kilbride w Szkocji

Powrót do góry Go down

Re: Krużganki

Pisanie by Minerwa McGonagall on Sro 10 Mar - 18:07

Profesor McGonagall usłyszała jakieś pokrzykiwanie niedaleko klasy transmutacji. Miała zamiar iść się położyć (założyła już nawet swój kraciasty szlafrok), ale zdecydowała się sprawdzić, co jest źródłem tych niepokojących dźwięków. Wyszła na dziedziniec i obeszła go dookoła. Spojrzała na zegarek. Dochodziła dwudziesta trzecia. Kiedy chciała już wracać do swego gabinetu usłyszała coś, co brzmiało jak "Jestem naprawdę zachwycony!". Któryś z uczniów nie spał! Podążyła w kierunku, z którego dobiegał donośny chłopięcy głos.
- Panna Sheridan! Pan Davis! - pisnęła, zobaczywszy dwójkę uczniów, gawędzących sobie w najlepsze - Doprawdy, czy Wy nie wiecie, która jest godzina? Gryffindor i Hufflepuff tracą po pięć punktów - dodała srogim głosem. - A jutro chcę Was widzieć w swoim gabinecie, punktualnie o siedemnastej!
To doprawdy oburzające. Kiedy ona chodziła do szkoły żaden z uczniów nie zrobiłby czegoś tak jawnie łamiącego regulamin szkolny. Ta dzisiejsza młodzież!
avatar
Minerwa McGonagall
Profesor

Liczba postów : 6
Czystość krwi : czysta
Skąd : Hogwart

Powrót do góry Go down

Re: Krużganki

Pisanie by Audrey Sheridan on Sro 10 Mar - 18:25

- Nie znam, po prostu tak wyglądało by lepiej - skłamała natychmiastowo i nie byłaby sobą, gdyby nie oblała się przy tym rumieńcem.
I właśnie tak zastała ich profesor McGonagall: on z uśmiechem od ucha do ucha, ona z twarzą koloru swoich włosów i dziwić się, że nie zażądała wyjaśnień. Audrey podskoczyła nerwowo na ławce gdy usłyszała głos nauczycielki - zrobiło się tak późno? Przecież to niemożliwe! A może jednak? Wyjrzała na dziedziniec, na którym nie było nawet żywej duszy.
- Przepraszam, pani profesor to się więcej nie powtórzy - odparła ze skruchą, spuszczając wzrok - Wrócę do swojego dormitorium tak szybko, jak dam radę - to mówiąc wstała i skierowała się w stronę wieży. Z tego co zdążyła zauważyć, również Philip udał się do pokoju wspólnego Puchonów, chyba nie chcąc narazić się profesorce.
avatar
Audrey Sheridan
Dorosły

Liczba postów : 663
Czystość krwi : pół na pół
Skąd : Szkocja

Powrót do góry Go down

Re: Krużganki

Pisanie by Seth Carter on Pią 26 Mar - 0:57

Sam nie wiedział jak tu się znalazł. Ale był i koniec. Co chwila odwracał się za siebie patrząc gdzie jest zmora - ciotka - ruda alicja. Schował się za murem, kucając. Ten kot sam by umarł rozmyślał tak, zastanawiając się jak długo ciotka mu tego nie wybaczy. Przełknął ślinę słysząc kroki. Wstał szybko z miejsca wyciągając różdżkę przed siebie i nerwowo się rozglądając - Idź precz! Nie wiedziałem że to go zabije! - krzyknął, święcie przekonany że to właśnie ciotka, która idzie żeby go zabić. - Odkupie ci kota! - Krzyknął jeszcze patrząc na torbę. Wyciągnął z niej ładnie zawinięte skarpetki - zielone, które nie wyglądały jak jego, ale o tym akurat nie myślał - i rzucił nimi przed siebie. A po chwili jeszcze jedną parą. Koszulę nałożył sobie jak pelerynę na plecy i rozejrzał się jeszcze. Nikogo nie było. Tylko cienie! A jak jeden z nich nalezy do ciotki? Niewiele myśląc - wcale nie myśląc - wyciągnął jeszcze skarb z pod łóżka i zrobił kilka kroków, kucając znowu. O tak, tu będzie jego super tajna baza! Kucnął i otworzył skarb którymi były paczki papierosów. Z miną szaleńca, albo naćpanego dzieciaka rozkladał je pojedyńczo tworząc coś na wzór koślawego dużego prostokąta, gdzie po środku znajdował się on. - ha, nikt mnie tu nie znajdzie. - powiedział wystawiając język na brodę i tworząc dalej swe dzieło.
avatar
Seth Carter
Dorosły

Liczba postów : 399
Czystość krwi : czysta.
Skąd : cambridge

Powrót do góry Go down

Re: Krużganki

Pisanie by Helena Daltrey on Pią 26 Mar - 1:12

- musze cię rozczarować, ale ktoś jednak znajdzie.- och tak zapewne przestraszyła chłopaka nie na żarty, ale taki był jej cel. Miała dziwny talent do odnajdywania takich sytuacji gdzie mogła się wyłonić z cienia napędzając swoim ofiarom niezłego strachu, mając przy tym swego rodzaju satysfakcję. I tak tez zdarzyło się tym razem. Helena lubiła pojawiać się późnymi wieczorami na korytarzach, a że miała wtyki w prefektach nigdy nie odejmowano jej za to punktów. Nawet z nauczycielami się udawało. Oczywiście za wyjątkiem profesor McGonagall. Z nią nie było żartów.
Rudowłosa ubrana w sięgającą trochę przed połowę uda jedwabną koszulę nocną i podobnej długości niezawiązany granatowy, cieplutki szlafrok przeszła gołymi stopami przez korytarz napotykając ślizgona. Jaka miła (?) niespodzianka nieprawdaż? Na jej ustach pojawił się zadziorny uśmieszek, a oczy lekko zmrużyły czekając na reakcję chłopaka. Zaiste ten moment był najśmieszniejszy. Chociaż nawet przestrach nie był konieczny, żeby rozbawić dziewczynę. Seth był w takiej pozycji, że i ona wydawała się epicka. Zagryzła lekko dolna wargę, żeby nie wybuchnąć śmiechem, który zapewne ściągnął by tu kogoś. Teraz żałowała, że nie przygląda się temu z ukrycia, bo zapewne czynność układania 'zgrabnego' prostokąta zostanie przerwana.
avatar
Helena Daltrey
Uczeń

Liczba postów : 46
Czystość krwi : Czysta
Skąd : Liverpool, Anglia

Powrót do góry Go down

Re: Krużganki

Pisanie by Seth Carter on Pią 26 Mar - 1:18

Siedział tak przez dobrą chwilę aż ostatni papieros zamknął obwódkę jego tajnej bazy. niestety dwie paczki to zdecydowanie za mało i biedny Carter siedział w czymś gdzie mieścił się jedynie jego tyłek. Ale przynajmniej był szczęśliwy że nic go nie zabije.
Podskoczył słysząc dziwny, piskliwy głos i rozejrzał się nerwowo. O nie ! Odkryli jego bazę! Teraz dostanie jakimś kamieniem księżycowym w czoło i umrze zupełnie jak supermen od tego swojego jak mu tam był kamyka.
- Mnie tu nie maaa. - powiedział konspiracyjnym szeptem patrząc fachowym wzrokiem czy fortyfikacja z papierosów wytrzyma. Miał taką nadzieje. Ale nagle, jedna z fajek jakby wstała. Obróciła się wokół własnej osi, kilka razy podskoczyła, i ukłoniła się zapal mnie, zapaaaal, zaaaaapaaal Sethcie Carterze! - mówiła uwodzicielskim głosem, hipnotyzującym. Slizgon niewiele myśląc złapał papierosa i wsadził go sobie do ust. A później wypluł - O nie! chcesz mnie zabić ! - wstał i rzucił papierosem w dziewczynę, schylił się i rzucił jeszcze kilkoma, puszczając się w bieg.
avatar
Seth Carter
Dorosły

Liczba postów : 399
Czystość krwi : czysta.
Skąd : cambridge

Powrót do góry Go down

Re: Krużganki

Pisanie by Helena Daltrey on Pią 26 Mar - 1:27

Czy ja wiem czy taki piskliwy? Pewnie po prostu narkotyki to robią z człowiekiem. Ciekawe. Helenka jakoś nie miała nigdy okazji spróbować, bo... w sumie to nie wiem czemu. Uśmiechnęła się wesoło patrząc na chłopaka. Boże ciekawe czy jest mu fajnie w takim stanie? Albo czy w ogóle w nim jest? Może po prostu ma niezidentyfikowaną chorobę psychiczną i ona o tym nie wie? Może jest w śmiertelnym zagrożeniu, bo to jest psychiczny ślizgon morderca? Tam u nich takich nie brakuje!
- No może racja. Jesteś tylko ślizgońskim wytworem mojej wyobraźni. - uniosła lekko brwi z dezaprobatą, która potem jednak ponownie przeobraziła się w rozbawienie. Boże ! Nie wierzę! Uniknęła zgrabnie drugiego papierosa, bo pierwszy poleciał jakieś pół metra od niej i spojrzała za chłopakiem. - Run Forrest, run! - krzyknęła za nim wesoło. Ruszyła w jego kierunku spokojnym tanecznym krokiem nucąc melodyjnym głosikiem jakąś piosenkę Beatlesów.
avatar
Helena Daltrey
Uczeń

Liczba postów : 46
Czystość krwi : Czysta
Skąd : Liverpool, Anglia

Powrót do góry Go down

Re: Krużganki

Pisanie by Seth Carter on Pią 26 Mar - 1:33

Wrócił się jeszcze do swojej dawnej bazy, zabierając kilka papierosów i torbę. - Przecz ciotko! - Krzyknął widząc jak ta zmora - ruda alicja - ciotka za nim idzie. O nie, nie weźmie go żywcem.
Biegnąc w kierunku błoni o mało co się nie potknął o własną sznurówkę. Dlatego, żeby nie przeszkadzać sobie w ucieczce zrzucił buty, a chwilę później bluzę. Pelerynkę teraz przełożył sobie przez szlufki w spodniach. dziwne, że tyle potrafił zrobić i to biegnąc.
Zatrzymał się w bezpiecznej odległości żeby odsapnąć. - precz, jestem za młody, za piękny, za cudowny na śmierć - mruczał do siebie oddychając głęboko. Seth Carter nie był chory. Ale Beinhause będzie jak tylko Carter wytrzeźwieje. Będzie bardzo chory na ogólne skrzywienie mordki.
avatar
Seth Carter
Dorosły

Liczba postów : 399
Czystość krwi : czysta.
Skąd : cambridge

Powrót do góry Go down

Re: Krużganki

Pisanie by Go?? on Pon 5 Kwi - 14:47

Oliver był, powiedzmy sobie szczerze, bardzo zdenerwowany. Doskonale pamiętał kilka par skarpetek, zalegających w jego szafie i czekających na właściciela, zanim jeszcze spalili owo halucynogenne cudo. Tylko, że potem już ich nie znalazł.
Prosto spod prysznica, wściekły jak sam diabeł krążył po błoniach w poszukiwaniu swoich rzeczy. Był pewny, że zabicie Setha Cartera nic mu nie da, z drugiej strony nie chciał zostać sam w dormitorium, bo gdyby był konsekwentny powinien zabić też Granta. Dobra. Wybaczy im obu, jeśli tylko znajdzie wszystkie swoje rzeczy w stanie raczej nienaruszonym, bez żadnych białych ‘kremików’.
Szedł za śladami, a mianowicie porozwalanymi fajkami i już chwilę później natrafił na swoją zgubę, mokrą od porannej rosy. Kurwa mać. Carter miał najebane, ale przynajmniej się na nie nie zrzygał, ewentualnie nie połknął ich.
Beinhause zebrał wszystkie swoje części garderoby zaklęciem i przez chwilę jeszcze stał, przyglądając się dziwnej konstrukcji z papierosów, zastanawiając się, co to miało być. W końcu, w akcie znudzenia i poddania się wyobraźni, rozwalił wszystko kopnięciem i poszedł do zamku, by w końcu pójść odespać cały ten jaraniowy szał.

Go??
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Krużganki

Pisanie by Amelia Golightly on Sro 22 Wrz - 19:50

Czasami należało uświadomić ludziom, że wysoka średnia nie jest jedynie zasługą wypracowań, pisanych przez innych, a w większości niebywałej inteligencji samej Amelii. Nie wiedzieć dlaczego, o tej porze dnia dziedziniec transmutacji był zawsze pełen ludzi i właśnie z tej zależności postanowiła skorzystać Ślizgonka, aby móc zaprezentować pozostałej części braci studenckiej, że również jest człowiekiem. A przynajmniej w jakiejś części. Ubrana w niebywale dobrze skrojoną granatową sukienkę, której luźny fason ukrywał jej zaokrąglony brzuszek, a barwa kontrastowała z idealnie ułożonymi, jasnymi włosami, usiadła nonszalancko na jednej z wnęk krużganek. Założyła nogę na nogę - oczywiście, aby zwrócić uwagę na niebotycznie wysokie szpilki od znanego, magicznego projektanta, bo w nie o dziwo jeszcze się mieściła - otworzyła książką do transmutacji, by zacząć uważnie śledzić kilka ostatnich lekcji.
W rzeczywistości jednak, w głowie jej były tylko kolejne projekty ciążowych sukienek. W sobotę miała zamiar poprosić wuja o pozwolenia teleportacji do Londynu, gdzie chciała zakupić potrzebne materiały... a potem wszystko miało pójść już z górki. Oczywiście, zdawała sobie sprawę, że czas ją goni - z każdym tygodniem, a nawet dniem, wskazówka na jej wadze przesuwała się coraz bardziej do przodu i doskonale zdawała sobie sprawę, że niedługo przestanie mieścić się we wszelkie gustowne ubrania. Cóż z tego, że nadal była szczupła, a tak naprawdę powiększał się jedynie jej brzuch? Nawet biust chyba osiągnął maksymalną wielkość, a biodra tak naprawdę nie wiele poszerzyły się na obwodzie. Choć wciąż pozostawała szczupła i zgrabna, to właśnie utrata płaskiego brzuszka tak ją dołowała.


I could flirt with all the guys, smile at them and bat my eyes
Press against them when we dance, make them think they stand a chance

Then refuse to see it through, on a dream that won't come true
But to cry in front of you, that's the worst thing I could do


avatar
Amelia Golightly
Administrator
Królowa Pszczół

Liczba postów : 655
Czystość krwi : czysta
Skąd : Londyn

Powrót do góry Go down

Re: Krużganki

Pisanie by Skye Miller on Sro 22 Wrz - 20:15

Podczas, gdy Amelia obserwowała, jak to jej stan niedługo przestanie być tak łatwy to zatuszowania, Skye żyła sobie bez większych stresów. Owszem, jakieś tam swoje małe bolączki miała czasem, ale na pewno nie miała takiego problemu, jakim było maskowanie, że pod bluzką bije jeszcze jedno serce i tak właściwie, to już nie jest się Żelazną Dziewicą.
Powrót do szkoły przyjęła w sposób iście stoicki. O ile część uczniów zawodziła, że musi się uczyć, jeszcze inna większość cieszyła się jak dziecko na myśl o tym, że nie musi iść do dentysty, to Skye nie odczuwała żadnych większych emocji związanych z tym faktem. Po prostu, znowu spotka się ze swoimi przyjaciółmi, znajomymi, znowu będzie musiała wysilić mózg, ale... jakoś nie wzruszało jej to na tyle, żeby w ogóle to w jakikolwiek sposób przeżywać.
Spacer po krużgankach był jej aktualnym celem. Pójść tam, przejść się i wrócić do dormitorium. Bez większego celu, po prostu czuła taką potrzebę
Amelia była metamorfomagiem. Tak, wiem, Ameryki nie odkryłam. Chodzi o to, że trudno z daleka rozpoznać kogoś, kto może dowolnie zmieniać swój wygląd... Z tego powodu Skye nie zwróciła tak od razu uwagi na to, że Amelia siedzi niecałe dziesięć metrów dalej. Dopiero po chwili wychwyciła charakterystyczne oczy pani Hewson, a wiążąc to z faktem, że nigdy tak wyglądającej dziewczyny w szkole nie widziała, przekonała się, że to ona.
Na początku swojej kariery dwórki miała z tym problemy. Jakoś trudno było jej czasem rozpoznać zmienną piękność. Z czasem nabrała wprawy w identyfikowaniu ludzi.
Przyspieszyła kroku, a będąc jakieś dwa metry przed Ex-Żelazną Dziewicą ucieszyła się na jej widok na głos:
- Amelia! Jeju, jak dobrze Cię widzieć!
Niepisana zasada - Amelię ZAWSZE dobrze widzieć. Akurat Skye się cieszyła widząc ów istotę, ale niektórzy musieli się starać, żeby o tym nie zapomnieć.
avatar
Skye Miller
Uczeń

Liczba postów : 114
Czystość krwi : czysta
Skąd : Londyn

Powrót do góry Go down

Re: Krużganki

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 1 z 3 1, 2, 3  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach