Czytelnia

Strona 5 z 9 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Re: Czytelnia

Pisanie by Michael Johnson on Pon 2 Sty - 21:44

Szybko znalazł się na ziemi, ale mu to nie przeszkadzało. Uśmiechnął się delikatnie i niepewnie. Martwił się jeszcze o nią, jednak gdy się znalazł na ziemi, postanowił to zmienić i cieszyć się każdą chwilą spędzoną z japonką. Ułożył dłonie na jej plecach. Wargę zacisnął między zębami. Oczy miał jeszcze czerwone od łez. Jednocześnie nienawidził tego dnia, jak i go uwielbiał. Wstydził się swoich łez i wszystkich innych krępujących rzeczy, jakie zrobił. Kiwnął lekko głową. Nic nie mówił, tylko coś mruknął niezrozumiale. Uspokoił się troszkę, ale tylko troszeczkę. Spojrzał na nią. Matko, jak on teraz wyglądał. W sumie, to nie chciał wiedzieć, bo znowu strzeliłby buraka. Spojrzał do góry, a tam stół. To chyba szczęście, że nie uderzył o niego głową. Jego wzrok wrócił na japonkę. Dłonią zaczął ją głaskać po głowie.
avatar
Michael Johnson
Uczeń

Liczba postów : 70
Czystość krwi : Mugolska
Skąd : Londyn

Powrót do góry Go down

Re: Czytelnia

Pisanie by Miyu Earlson on Wto 3 Sty - 17:58

A dziewczynie zrobiło się słabo. Ba, każdemu zrobiłoby się samo, gdyby nie spał tyle dni, przespał się kilka godzin, a potem zabrał się za robienie rzeźb z drewna. Wiadome, że mało kto wytrzymałby takie tempo, a nasza młoda japonka matrixem nie jest, więc nic dziwnego że osłabła. Popatrzyła na niego niezbyt przytomnym wzrokiem i czuła że robi się jej słabo, a świat wokół niej wiruje...Dziwne...
W pewnym momencie bum-jej głowa opadła mu na ramię a dłonie opadły bezwładnie. Zemdlała. I już się spodziewała co będzie potem, da jej szlaban na 500 dni w roku! I to nic że rok ma tylko 365 dni, on tak wymyśli że będzie 500. I zabroni jej wychodzić i cuda, po prostu cuda. Oj, będzie się działo...Ale póki co, leżała nieprzytomna sobie na nim, w słodkiej nieświadomości, czekającego na nią niebezpieczeństwa z strony puchona...Tym bardziej, ze stracił cierpliwość gdy powiedziała że była w Zakazanym Lesie, to po tym jak zemdlała, to się nie pozbiera...
avatar
Miyu Earlson
Uczeń

Liczba postów : 161
Czystość krwi : Czysta
Skąd : Japonia, Jokohama. Obecnie Londyn, Anglia

Powrót do góry Go down

Re: Czytelnia

Pisanie by Michael Johnson on Wto 3 Sty - 20:14

Tak tak, nie jest zmęczona. Teraz może jeszcze mu powie, że nie śpi, no nie śpi, bo zemdlała, ale on jest za głupi, żeby się zorientować. Mógł ją zabrać, gdzie tylko chciała, ale ona nie. Tylko go wywróciła i skończyli razem pod stołem. Teraz gdzie on ją miał zabrać. Delikatnie zaczął się wygrzebywać spod stołu. Powoli spróbował wstać, podnosząc tym samym japonkę. Skończyło się tym, że uderzył głową o kant blatu. Stracił równowagę i znowu wylądował na podłodze. Spojrzał na Miyu. Już nie chciał wstawać, bo znowu skończyłby tak jak teraz, a jeszcze by ją obudził, chociaż, raczej powinien to zrobić. Wyglądał słodko, a on nie miał serca, by wyciągnąć ją z tego stanu. Ułożył ja wygodnie na swoim ciele, jednak zaraz, położył ją na podłodze obok siebie. Chyba nie poczuje, jak da jej jednego małego buziaka. Najwyżej. Pocałował ją delikatnie w czoło. Szczyt wygody, to to nie był, ale co miał zrobić. Położył się obok niej i cały czas przyglądał.
avatar
Michael Johnson
Uczeń

Liczba postów : 70
Czystość krwi : Mugolska
Skąd : Londyn

Powrót do góry Go down

Re: Czytelnia

Pisanie by Miyu Earlson on Wto 3 Sty - 21:43

Leżała tak jak ją ułożył, a świadomość zaczęła powoli do niej wracać. Zamrugała kilka razy i popatrzyła na niego nieprzytomnym wzrokiem. Brunetka popatrzyła na niego lekko nieprzytomnym wzrokiem i delikatnie się do niego uśmiechnęła.
-Nic mi nie jest-wydukała od razu. Położyła dłoń na czole, a jej zakręciło się w głowie. Zrobiła się blada,no, była osłabiona. W sumie nawet mało co jadła. Japonka odgarnęła włosy na bok i lekko zmrużyła swoje czarne oczy.
Jednak położyła się z powrotem, kiepsko się czuła. Nawet bardzo kiepsko. Dziewczyna leżała na plecach, oddychając głęboko. Było jej niedobrze. No i ma za swoje, doigrała się. Przemęczyła się.
avatar
Miyu Earlson
Uczeń

Liczba postów : 161
Czystość krwi : Czysta
Skąd : Japonia, Jokohama. Obecnie Londyn, Anglia

Powrót do góry Go down

Re: Czytelnia

Pisanie by Michael Johnson on Wto 3 Sty - 22:07

Delikatnie się podniósł i odsunął stół na bok.nachylił się nad nią i wziął na ręce. Nic jej nie jest? Spoko, może tak uważać. To raczej, nie była drzemka, tak jak on uważał. Spojrzał jej prosto w twarz.
-To dobrze, ale i tak zabieram Cię do kuchni, a później idziesz spać. -jego ton głosu, był spokojny. Nie wydzierał się Bóg wie jak. Mimo wszystko, wyglądało to bardziej na rozkaz, niż prośbę. Posadził ja na chwilkę na stole.
-Chyba, że obiecasz mi już więcej tak nie robić. -to od niej nie zależało, ale powiedział tak, bo nie chciał iść do kuchni. Tam jest tyle czekolady, a on jej nie chciał jeść. Poza tym, dziewczyna by mu nie pozwoliła. To by były dla niego tortury.
avatar
Michael Johnson
Uczeń

Liczba postów : 70
Czystość krwi : Mugolska
Skąd : Londyn

Powrót do góry Go down

Re: Czytelnia

Pisanie by Miyu Earlson on Wto 3 Sty - 22:14

Popatrzyła na niego lekko obojętnie. Naprawdę było jej niedobrze. Schyliła się, jakby chciała zwymiotować, jednak po chwili wszystko powoli przechodziło. Nabierała rumieńców, aż w końcu nabrała właściwy kolor skóry. Japonka popatrzyła na swojego przyjaciela i uśmiechnęła się blado.
-A będę robić tak jak do tej pory-powiedziała szczerze, bez żadnych ogródek. Ciekawa była jego reakcji, ale naprawdę nie zamierzała rezygnować z swojego dotychczasowego życia. Pewnie dalej będzie dalej lekkomyślna, dalej będzie szukać niebezpieczeństw i nadal będzie robić wszystko ponad swoje siły. Ale gdyby nie miała tych cech charakteru to nie była tą samą Miyu. Zacisneła dłonie na blacie stołu i patrzyła mu wyzywająco w oczy. Ciekawił ją teraz jego ruch...
avatar
Miyu Earlson
Uczeń

Liczba postów : 161
Czystość krwi : Czysta
Skąd : Japonia, Jokohama. Obecnie Londyn, Anglia

Powrót do góry Go down

Re: Czytelnia

Pisanie by Michael Johnson on Sro 4 Sty - 17:03

To Cię przywiążę do siebie. -i będzie łaził wszędzie tam gdzie ona. Nie ma zamiaru się z nią cackać. Zabroni jej wychodzić poza mury zamku, jedynie do Londynu ją będzie puszczał samą, tam jej chyba nie grozi. W sumie, to na stację i tak by ją odprowadzał. Mówiąc krótko, nigdy już jej samej nie zostawi. Koniec wolności japonki. Delikatnie objął ją rękoma i pociągnął do siebie, zostawiając na skraju stołu. Gdzie on to ją miał zabrać. Mniejsza z tym. Szybkim ruchem wziął ją na ręce. Spojrzał w jej oczka. No tak, miał ją zabrać do kuchni, na kolację. Mało kto znał tam drogę, wiec spokój mieli gwarantowany. Uśmiechnął się lekko.
-Teraz idziemy na kolację, a później spać. Oczywiście wózek zostaje tutaj. -nie miał zamiaru dziewczyny go do niego dopuścić. Jeszcze znowu mu odjedzie i pójdzie Bóg wie gdzie. Powoli zaczął iść przed siebie, spoglądając co to na dziewczynę, to na podłogę.

[z/t]
avatar
Michael Johnson
Uczeń

Liczba postów : 70
Czystość krwi : Mugolska
Skąd : Londyn

Powrót do góry Go down

Re: Czytelnia

Pisanie by James Harvey on Nie 19 Lut - 20:32

James bardzo lubił czytać w wolnym czasie. Zwłaszcza książki o smokach ostatnimi czasy bardzo go ciekawiły jak i inspirowały. Dzisiaj postanowił odwiedzić czytelnię i poczytać coś na ten temat.
Wczorajszego dnia sporo czasu spędził na miotle i ćwicząc trochę grę w quidditcha, dzisiaj natomiast wolny czas z pewnością spędzi spokojniej, bo przy książce.
James był z pozoru dość spokojny, taki wydawał się na pierwszy rzut oka, jednak bardzo łatwo obudzić w nim żywiołowość.
Zajął wolne miejsce i otworzył jakaś książkę o smokach prawie, ze w połowie, tam gdzie ostatnio skończył. Zabrał się do lektury. Kolejne kartki przewracał z coraz to większym zaciekawieniem.
avatar
James Harvey
Uczeń

Liczba postów : 24
Czystość krwi : mugolska
Skąd : Dolina Godryka

Powrót do góry Go down

Re: Czytelnia

Pisanie by Magdalen A'court on Nie 19 Lut - 20:41

Magdalen szła spokojnym krokiem. Ubrana była w zwykłe dżinsy i długą białą koszulę. Obydwie rzeczy były trochę przy duże, jednak dziewczyna usilnie starała się ukryć obfity biust, który doprowadzał ją do płaczu. W końcu miała na jego punkcie kompleksy! Długowłosa, gryfonka weszła do biblioteki, jednak szczerze nie wiedziała, czy przyszła tutaj aby poszukać wiedzy. Na pewno powinna się trochę pouczyć, ale nie chciało jej się. Zamiast tego, usiadła grzecznie przy wolnym stoliku pod oknem i patrzyła zaciekawiona za okno ignorując imponujący księgozbiór tej szkoły. Na pewno, wedle krukonów, woła to o pomstę do nieba..
avatar
Magdalen A'court
Uczeń

Liczba postów : 61
Czystość krwi : 1/4
Skąd : Londyn

Powrót do góry Go down

Re: Czytelnia

Pisanie by James Harvey on Nie 19 Lut - 21:03

Zapewne nie tylko według krukonów, ale również za uczniów, którzy przyszli do czytelni, żeby właśnie cokolwiek poczytać. James właśnie do takich dzisiaj należał. Nigdy nie czuł lenistwa co do czytania ulubionych ksiąg, ani do ulubionych zadań. Zresztą Harvey należał do ludzi odpowiedzialnych, z klasa i dobrymi manierami. W jego osobistym słowniku nie było czegoś takiego jak "nie chce mi się". Gryfon nawet nie zauważył przyjścia swojej koleżanki. Z zaciekawieniem i fascynacją przechwytywał do mózgu każdy tekst ana temat smoków jaki właśnie przeczytał na kartkach księgi. Nie wyglądał jednak na spiętego. Raczej siedział wyluzowany, nie było nawet po jego oczach widać zafascynowania. Może po prostu Jeremy nauczył się już dobrze grać i nie okazywać swoich uczuć? Któż to wie.
avatar
James Harvey
Uczeń

Liczba postów : 24
Czystość krwi : mugolska
Skąd : Dolina Godryka

Powrót do góry Go down

Re: Czytelnia

Pisanie by Magdalen A'court on Nie 19 Lut - 21:23

Jej się nie da zignorować. Tym bardziej, jeżeli jest tutaj jakiś inny gryfon. A był..James, mugolak. Dla domu węża "szlama". Jakoś taka większa nienawiść dla zielonych ją naszła, niż zazwyczaj. Sama nie wie dlaczego, ale najwidoczniej przesilenie wiosenne tak na nią działa i już. Albo raczej zbliżające się przesilenie wiosenne. Mniejsza. Dziewczyna wstała z swojego miejsca i spokojnym krokiem podchodziła do Jamesa. I usiadła na jego stoliku szturchając palcem jego książkę, aby zobaczyć tytuł.
-Dlaczego o smokach?-zapytała prosto z mostu, lekko znudzonym tonem. Nużyło się jej, lekcji nie było, nic nie było nic się działo i było nudno. Typowa gryfonka musi coś robić bo inaczej oszaleje.
avatar
Magdalen A'court
Uczeń

Liczba postów : 61
Czystość krwi : 1/4
Skąd : Londyn

Powrót do góry Go down

Re: Czytelnia

Pisanie by James Harvey on Nie 19 Lut - 21:29

Jego koleżanka z domu Gryffindora była dość ładną panienką i w dodatku starszą. Tak, James był mugolakiem, jemu to nie przeszkadzało, ale wiedział, ze i w Ministerstwie i w samym Hogwarcie jest o to szum, przede wszystkim czepiają się tego ślizgoni, którzy uważają się za wyższych od wszystkich.
- Witaj Magdalen -uśmiechnął się i obejrzał ją wzrokiem z góry na dół. Nie spodziewał się jej tutaj.Może dlatego, że nigdy nie widział jej szczególnie oczytanej.
- Interesuje się smokami -odpowiedział na jej pytanie i posłał szeroki uśmiech. Fakt faktem, niedziela nie należała do najciekawszych dni, była dość przytłaczając i nudna, dlatego tez wiedział, dlaczego jego koleżanka chodziła znużona. Co prawda podoba najbrzydsza nie była, ale mróz zniechęcał do tego, żeby nawet wyjść na jakikolwiek spacer na błonia, albo co gorsza mróz zniechęcił James'a do wyjścia na miotłę. Jednak zawsze pozostała mu dobra lektura, a teraz nie lektura lecz towarzystwo koleżanki z domu. Harvey należał do osób tolerancyjnych, nigdy nie miał nic do uczni z domu Salazara ani do krukonów czy puchonów, raczej był za tezą "każdy inny, wszyscy równi". To było jego motto życiowe. Pomimo tego, że był mugolakiem cenił to, ze ma w sobie ogromne moce magiczne, czasami nawet większe od tych czystokrwistych.
avatar
James Harvey
Uczeń

Liczba postów : 24
Czystość krwi : mugolska
Skąd : Dolina Godryka

Powrót do góry Go down

Re: Czytelnia

Pisanie by Magdalen A'court on Nie 19 Lut - 21:38

Uśmiechnęła się na jego przywitanie i kiwnęła głową. Lekko zmrużyła swoje błękitne oczy i westchnęła. Smoki, interesuje się smokami? No fakt, w końcu by nie czytał takie książki, zakręcona jest dzisiaj. Odgarnęła włosy za ucho i usiadła wygodniej na stoliku, ignorując krzesła. Zawsze wolała siadać na stołach, krzesła były dla mięczaków o!
-I masz zamiar tu tak siedzieć? Tak cały czas? Tak, ciągle?-zapytała z lekkim uśmiechem, a to mogło oznaczać tylko jedno. Magdalen nie miała zamiaru tutaj siedzieć i miała zamiar go stąd wyciągnąć..no bo, dlaczego miałaby iść sama, skoro może wziąć kolegę z domu? I kompletnie nie ma pojęcia gdzie pójdą, ale ważne że gdzieś pójdą. Dlatego z tak uroczym uśmiechem, na jaki ją było stać, wysunęła książkę z jego dłoni i zamknęła ją, kładąc na stoliku.
-Bo ja nie mam zamiaru-dodała weselej,patrząc wymownie na drzwi.
avatar
Magdalen A'court
Uczeń

Liczba postów : 61
Czystość krwi : 1/4
Skąd : Londyn

Powrót do góry Go down

Re: Czytelnia

Pisanie by James Harvey on Nie 19 Lut - 21:51

Siadanie na stołach nie należało do kulturalnych zwłaszcza w roku tysiąc dziewięćset osiemdziesiąt cztery, rzadko kiedy można było spotkać takie "buntowniczki", zwłaszcza, ze w Hogarcie profesorowie na każdym kroku pilnowali tego, aby uczniowie byli kulturalni. W końcu to krzesła służyły do siedzenia prawda? I nie były dla mięczaków, takie jest przeznaczenie krzesła, żeby na nim siedzieć.
- Jeżeli masz jakiś ciekawszy pomysł to możesz się z nim podzielić - skoro gryfonka miała ciekawy czas na spędzenie wolnego czasu z całą pewnością mogła się podzielić z James'em, on sam również nie chciał spędzić całego dnia w czytelni, ale raczej nie mógł sobie dzisiaj znaleźć kreatywniejszego zajęcia. Mógłby nawet skoczyć na kremowe piwo, nawet by poświęcił się, żeby przejść przez ten mróz, ale zważywszy na późna godzinę, z pewnością nie uda im się wrócić do Hogwartu na czas. Także dlatego James wolał już spędzić ten wieczór w czytelni.
avatar
James Harvey
Uczeń

Liczba postów : 24
Czystość krwi : mugolska
Skąd : Dolina Godryka

Powrót do góry Go down

Re: Czytelnia

Pisanie by Mistrz Gry on Nie 19 Lut - 21:52

Siadanie wygodnie na stole nie było zbyt dobrym pomysłem zwłaszcza, że na tym pięknym dębowym stoliku stały świecie. Cóż za pech się przytrafił, ze właściwie ta piękna biała koszula, którą miała na sobie Magdalen zaczęła płonąć. Następnym razem gdy usiądzie, może zwróci uwagę na to, że stoją na niej świece, a bliski kontakt z nimi może spowodować nieszczęście. A może to będzie dla niej nauczka, że do siedzenia służą krzesła, a nie stoły.
avatar
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 3066

Powrót do góry Go down

Re: Czytelnia

Pisanie by Magdalen A'court on Nie 19 Lut - 22:01

No i masz. Dobrze że dziewczyna znała zaklęcie 'Aquamenti" i ugasiła palącą się koszulę. No i jak to się skończy? No i będzie chodzić z taką wypaloną dziurą, jakby ją jakiś pies dorwał, albo coś jeszcze gorszego. Całe szczęście, że sobie tyłka nie przypaliła. Dziewczyna prychnęła, i zdjęła koszulę. I została w podkoszulku, no i w obowiązkowym mundurku. Długowłosa brunetka zeszła z stołu i miała tylko jedno zdanie na ten temat. Musi zdecydowanie częściej siadać na stołach. Niech sobie nie myślą, że została pokonana.
-1:0 dla Ciebie-mruknęła patrząc z wyrzutem na stół, i włożyła dłonie do kieszeni, po czym obróciła się z gracją i podeszła do półki z książkami. W sumie racja, nie dadzą rady oblecieć, ale szlaban jeszcze nikomu nie zaszkodził... Ona często dostawała szlabany. Brunetka westchnęła i zerknęła przez ramię na swojego znajomego.
-Ciekawe... chyba ludzie zaczynają się uczyć, książek nie ma..-mruknęła dziwnym tonem. Chyba Ona też się musi pouczyć..
avatar
Magdalen A'court
Uczeń

Liczba postów : 61
Czystość krwi : 1/4
Skąd : Londyn

Powrót do góry Go down

Re: Czytelnia

Pisanie by James Harvey on Nie 19 Lut - 22:07

No to w końcu gdzieś idą? Czy Magdalen postanowiła zostać.
James nawet nie zdążył wyjąc różdżki, kiedy ta ugasiła ten pożar. Brawo dla tej dzielnej gryfonki. Trzeba przyznać, ze to było bardzo dobre. James był gotowy nawet nagiąć zasady i chwile się spóźnić. Chociaż nie fajnie byłoby dostać punkty minusowe, ale piwa kremowego z chęcią by się napił. Nie wiedział tylko czy panienka A'court się na to zgodzi, w sumie to już podeszła do regału i zaczęła czegoś szukać, może zdecydowała się zostać w czytelni i pouczyć? Harvey natomiast odłożył książkę na miejsce, nie miał już ochoty dzisiaj czytać. Może dlatego, ze wolał porozmawiać z dzielną i szybka gryfonką. A jeszcze bardziej zaryzykować i skoczyć z nią na te kremowe.
avatar
James Harvey
Uczeń

Liczba postów : 24
Czystość krwi : mugolska
Skąd : Dolina Godryka

Powrót do góry Go down

Re: Czytelnia

Pisanie by Magdalen A'court on Nie 19 Lut - 22:14

Czekała. Cierpliwie czekała. Chociaż ciekawe, dlaczego uważał ją za dzielną? Co, piszczeć miała i ganiać w kółko jak jakaś kretynka? Przecież to by było beznadziejne głupie. Nie jest typową dziewczyną..jej nie trzeba cały czas wybawiać z opresji.
-Zaprosisz mnie w końcu czy nie?-mruknęła z rozbawieniem w głosie, odwracając się w jego kierunku i grzecznie, jak na porządną panną przystało, dygnęła przed nim wyciągając w jego kierunku dłoń. No cóż, czasami bywała grzeczna prawda? Ale to tylko czasami, gdy miała dobry humor, albo był bal, albo tego wymagała sytuacja. Po za tym chciała z nim porozmawiać przy piwie, pośmiać się, dostać szlaban. Odrobić szlaban, no po prostu jak typowi normalni uczniowie, tyle.
avatar
Magdalen A'court
Uczeń

Liczba postów : 61
Czystość krwi : 1/4
Skąd : Londyn

Powrót do góry Go down

Re: Czytelnia

Pisanie by James Harvey on Nie 19 Lut - 22:35

Czyli jednak pomysł był dobry. Spojrzał na swoją koleżankę i uśmiechnął się.
- To chodźmy na kremowe! -zaproponował i oboje poszli w kierunku wyjścia. Pub pod trzema miotłami to był chyba najlepszy pomysł na ten wieczór.
Uważał ją za dzielną, bo nie każda dziewczyna by tak postąpiła. Raczej wpadłaby w panikę i prosiła chłopaka o ugaszenie tego małego pożaru. Widać, że Magdalen dobrze posługuje się magia i przede wszystkim myśli, a nie jest jakaś tępą i nienormalną kretynką. Nie znał dobrze dziewczyny, ale z pewnością miał o niej dobre zdanie, może i przez ten incydent, a może i tez przez jej temperament.

/ zacznij w Pubie od Trzema Miotłami proszę.
avatar
James Harvey
Uczeń

Liczba postów : 24
Czystość krwi : mugolska
Skąd : Dolina Godryka

Powrót do góry Go down

Re: Czytelnia

Pisanie by Lily Grey on Sob 25 Lut - 0:14

Do czytelni weszła wysoka czerwonowłosa dziewczyna. Była to Lily Grey. Wmaszerowała do czytelni zdecydowanym krokiem z jakąś grubą książką pod pachą. Rozejrzała się po sali. Była pusta."I dobrze."-pomyślała. Dziewczyna skierowała się do jednego ze stołów, usiadła przy nim i machnęła różdżką, a po chwili wszystkie świeczniki ze świecami znalazły się przy jej stole. Było teraz bardzo jasno. Dziewczyna rozsiadła się wygodnie (o ile było to możliwe na drewnianym krześle) i zagłębiła się w lekturze.
avatar
Lily Grey
Uczeń

Liczba postów : 275
Czystość krwi : ¾
Skąd : Aberdeen, Szkocja

http://www.recenzjeharukakaga.blogspot.com

Powrót do góry Go down

Re: Czytelnia

Pisanie by Jack Callaham on Sob 25 Lut - 0:18

Jack wbiegł po schodach na górę z książką i butelką soku dyniowego pod pachą - ową butelkę schował pod szatą, gdyż jak dobrze wiemy w bibliotece nie wolno pić. Wszedł do czytelni zobaczywszy Lily przy masie świec wyciągnął z kieszeni różdżkę i mruknął pod nosem "Lumos Maxima", usiadł przy stoliku obok, postawił na nim różdżkę, którą oparł o ścianę tak, aby funkcjonowała jako "lampka" - nie chciał przeszkadzać dziewczynie, napił się soku i zaczął kontynuować lekturę. W wielkiej sali było dla niego zbyt glośno, a tu jest perfekcyjnie cicho.
avatar
Jack Callaham
Uczeń

Liczba postów : 58
Czystość krwi : Czysta
Skąd : Londyn, Anglia

Powrót do góry Go down

Re: Czytelnia

Pisanie by Lily Grey on Sob 25 Lut - 0:31

Poczuła, że coś się zmieniło. Uniosła głowę znad książki. Zobaczyła kogoś, to był Jack. Biedny, musiał czytać książę tylko przy świetle swojej różdżki, bo ona zabrała wszystkie świece. Obok niego na stole stała butelka z jakimś płynem, kiedy Lily ją zobaczyła poczuła suchość w gardle, straszne zachciało jej się pić. Zaczęła znowu czytać swoja książkę, jednak nie mogła skupić się na lekturze. Co chwilę spoglądała znad książki na chłopaka. W końcu odłożyła książkę na bok. Wzięła do rąk dwa świeczniki i wstała. Powoli zbliżała się do Ślizgona. Widziała jego twarz skupionym na tym co czyta. W końcu była już przy nim. Powiedziała - Masz.- i położyła świeczniki na jego stole, tak żeby chłopak miał więcej światła.
avatar
Lily Grey
Uczeń

Liczba postów : 275
Czystość krwi : ¾
Skąd : Aberdeen, Szkocja

http://www.recenzjeharukakaga.blogspot.com

Powrót do góry Go down

Re: Czytelnia

Pisanie by Jack Callaham on Sob 25 Lut - 1:13

Jack nieśmiało zerknął na Lily, po czym kiwnął głową w geście podziękowania i mruknął pod nosem 'nox', schował różdżkę z powrotem do kieszeni i przysunął trochę bliżej świeczkę. Myślał sobie, kim jest ta czerwonowłosa dziewczyna - kiedyś już ją gdzieś widział, no ale co go to obchodzi - "dostałem od niej świeczkę i jest git, mogę sobie spokojnie czytać.". Jak pomyślał - tak zrobił. Włożył nos w książkę, prawie zasypiając z powodu późnej pory i przewracał od czasu do czasu karty. "Zastanawiam się, kiedy zamykają czytelnię, o ile kiedykolwiek zamykają." - pomyślał sobie i napił się soku dyniowego z butelki i ponownie pogrążył się w lekturze swej jakże fascynującej, niezidentyfikowanej książki.
avatar
Jack Callaham
Uczeń

Liczba postów : 58
Czystość krwi : Czysta
Skąd : Londyn, Anglia

Powrót do góry Go down

Re: Czytelnia

Pisanie by Lily Grey on Sob 25 Lut - 1:21

Chłopak podziękował jej. Nie wiedziała czemu, ale ten gest bardzo ją ucieszył. Wróciła do swojego stołu i zaczęła czytać, ale nie rozumiała nic z tego co czytała. Cały czas myślała o tym chłopaku. Kiedyś go już widziała, ale nie mogła sobie przypomnieć gdzie. Po chwili zerknęła na Ślizgona. -"Wygląda tak słodko, kiedy jest skupiony."- pomyślała i od razu zbeształa się za tę myśl. Lily nie mogła oderwać wzroku od chłopaka. -"Tylko, żeby nie zauważył."- prosiła w duchu dziewczyna.
avatar
Lily Grey
Uczeń

Liczba postów : 275
Czystość krwi : ¾
Skąd : Aberdeen, Szkocja

http://www.recenzjeharukakaga.blogspot.com

Powrót do góry Go down

Re: Czytelnia

Pisanie by Jack Callaham on Sob 25 Lut - 1:28

Nagle od strony okna rozległ się dziwny świergot i stukanie w szybę. Jackie gwałtownie podniósł głowę i spojrzał w stronę okna, po czym zdecydowanym, szybkim ruchem wyciągnął różdżkę z kieszeni i mruknął znane nam wszystkim zaklęcie na oświetlenie. Podszedł wolnym krokiem do okna i uchylił je. Do czytelni przyczłapała biała, szlachetna sowa z złoto wygrawerowaną kopertą, zaadresowana do Jackiego. Wcześniej wspomniany chłopak przewrócił oczami, odgonił sowę i zamknął okno, ponieważ był przeciąg. Leniwie siadł na krześle i otworzył kopertę. Był tam list od ojca, z pozdrowieniami i ogólnymi "gadkami". Jack sięgnął do swojej torby, z której wyjął pióro, atrament i kawałek papieru, naskrobał parę miłych słów do ojca, po czym przywiązał je małą, czerwoną wstążeczką do nóżki sowy, którą wcześniej przywołał, wysłał ją i zamknął okno, po czym usiadł i kontynuował czytanie, wcześniej "wyłączając" różdżkę i chowając ją.
avatar
Jack Callaham
Uczeń

Liczba postów : 58
Czystość krwi : Czysta
Skąd : Londyn, Anglia

Powrót do góry Go down

Re: Czytelnia

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 5 z 9 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach