Wąski korytarz

 :: Korytarze

Strona 3 z 3 Previous  1, 2, 3

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Re: Wąski korytarz

Pisanie by Deria Malsive on Sro 4 Lip - 0:21

Jest. Jest tutaj. Nie uciekła. Łzy wciąż płynęły. Spadały na bluzkę i podłogę. Czernią, spływały czernią. Głucho rozbijały się o kamienną posadzkę, zbierając kurz. Każda niczym huk, przerywała ciszę. Nagle Deria poczuła bliskość koleżanki, jej ciepło uspokajało. Oczywiście przeraziła się, że obrazy powrócą, ale nic się nie wydarzyło. Odwzajemniła uścisk, wtulając się w dziewczynę. Ból... Ona? Ona tego doświadczy? Już doświadczyła wiele. Deria czuła to. Umiała interpretować obrazy, nie była głupia. Przytuliła ją mocno.
- Przepraszam... czasem... widzę różne rzeczy. - Teraz to ona musi uspokoić dziewczynę, czuła jej nerwowy ruch, czuła jej strach. - Spokojnie. Nie zawsze... nie zawsze to co widzę... - Przełknęła głośniej ślinę. Czuła się bezbronna, bezsilna... Zastygła z na wpół otwartymi ustami. Przynajmniej Deria czuła czyjąś obecność i nie bała się już. Nie musiała bać się za kogoś, ale na moment poczuła... ból. - Nie krzycz. Spokojnie. - Pogładziła włosy koleżanki. Oddech Lukrecji powoli się uspokajał. Wsparła brodę o ramię towarzyszki. - Mo... możemy iść. - Szepnęła jej cicho do ucha. - Jeśli... jeśli chcesz mnie zaprowadzić. - Zagryzła wargę. Często zrażała do siebie ludzi przez takie wybuchy, a przecież nie miała na nie wpływu! Nawet nie była pewna tego, co widziała!
avatar
Deria Malsive
Uczeń

Liczba postów : 89
Czystość krwi : czysta
Skąd : Londyn

Powrót do góry Go down

Re: Wąski korytarz

Pisanie by Cassandra Hayes on Sro 4 Lip - 1:37

Deria zamoczyła całą bluzkę Cassie swoimi łzami, które, tak przy okazji, były wielkie jak groch. Jednak ciągle przytulała do siebie Derię, ponieważ wiedziała, jak to jest, gdy ktoś po prostu patrzy na twoje łzy, nic z tym nie robiąc, ma w głębokim poważaniu twoje samopoczucie i dodatkowo rzuca ci w twarz ostrymi słowami. Ona nie lubiła się tak czuć, więc czemu panna Malsive miała, skoro równie dobrze mogła się śmiać w towarzystwie tej Ślizgonki? Jej nic dzisiaj nie przeszkadzało, chociaż serce się jej krajało, gdy musiała patrzeć na łzy tego niewinnego dziewczęcia.
- Co zobaczyłaś? - spytała Cassie cicho, ale czujnie. Po chwili to właśnie Deria ją uspokajała, role się odwróciły. Serce panny Hayes wróciło do swojego normalnego rytmu, a z oczu Derii nie umykały już łzy. Jakby robiły tak od zawsze.
Po chwili Cassie odsunęła się od panny Malsive, ale ciągle trzymała ją za rękę. Zmierzyła ją wzrokiem, jakby sprawdzała, czy wszystko jest w porządku.
- Pewnie, że chcę - odpowiedziała panna Hayes, podnosząc z podłogi swoją paczkę. Spróbowała się uśmiechnąć, ale nie za bardzo jej to wyszło, więc po prostu westchnęła i pociągnęła Derię lekko w stronę sowiarni.
To nie była jej wina, rzeczywiście. Nie powinna być odtrącana na bok przez swój dar, ale... mimo wszystko, to przerażało. Nawet w świecie czarodziejów.
avatar
Cassandra Hayes
Administrator

Liczba postów : 319
Czystość krwi : 3/4
Skąd : Londyn

Powrót do góry Go down

Re: Wąski korytarz

Pisanie by Deria Malsive on Sro 4 Lip - 1:51

Dziewczyna uspokoiła się, przestała płakać. Jej towarzyszka zdecydowała się na gest dobroci, chociaż nie musiała. Ciekawiło ją, co siedzi w głowie koleżanki. Dlaczego to zrobiła? Nie znała jej imienia... teraz to wydawało się głupie, ale jednak.
- Ja-a-k się nazy-y-ywasz? - Spytała cichutko, wciąż krztusząc się szlochem i połykanymi łzami. Przestała płakać, ale spazmy pozostały. Pokręciła tylko przecząco głową na pytanie dziewczyny, odchylając się i zaciskając powieki, jakby to mogło ją uchronić przed kolejnymi wizjami. Nie każ mi. Nie każ mi tego powtarzać... Z drugiej strony - była jej winna odpowiedzi. - Później... Pó-óźniej mo-o-ogę Ci po-o-owróżyć. - Spróbowała się uśmiechnąć, ale wyszło jej to fatalnie. Rozmazała delikatny makijaż. Na szczęście w świecie magii nie trzeba było się malować ręcznie, bo dziewczyna nigdy nie mogłaby podkreślić swoich bądź co bądź pięknych rysów twarzy. Oczu wolała nie eksponować... Już i tak były dość wyjątkowe, ze względu na kolor i przede wszystkim ślepotę.
Zacisnęła mocniej swoją dłoń, na dłoni koleżanki. Jakby bała się, że ta nagle ją puści i odejdzie w nieznanym kierunku. Dała się pociągnąć w stronę sowiarni. Musi potem poprosić, żeby dała się... zobaczyć.
avatar
Deria Malsive
Uczeń

Liczba postów : 89
Czystość krwi : czysta
Skąd : Londyn

Powrót do góry Go down

Re: Wąski korytarz

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 3 z 3 Previous  1, 2, 3

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 :: Korytarze

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach