Obserwatorium

Strona 2 z 7 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Re: Obserwatorium

Pisanie by Ellie Murphy on Pon 6 Gru - 23:52

Ellie, nie przywiało tutaj ze względu na możliwość podziwiania gwiazd, bo wszystkie i tak wyglądały dla niej identycznie. Nie widziała w szczególności nic frapującego w ich podziwianiu, kiedy temperatura nie przekraczała zera. Nie przyszła również tutaj, by zaspokoić swój głód nikotynowy z prostej przyczyny: nie paliła. Zwyczajnie trafiła tutaj z powodu spełniania swoich obowiązków prefekta, patrolując korytarze, a wiedząc, że w obserwatorium kręcą się nawet trzecioroczni - którzy z pewnością po dwudziestej drugiej nie powinni wychodzić poza swoje dormitoria - pierwszym miejscem, które postanowiła spatrolować było właśnie obserwatorium.
Cóż, prawdy powiedziawszy gdyby ona zobaczyła Olivera z, o trzy lata młodszą, Gryfonką, nie mogłaby się powstrzymać od śmiania. Nie rozumiała, dlaczego Audrey, chodzi z tym Grantem i już w szczególności nie chciałoby się jej zastanawiać, co koleiny Ślizgon robi z jakimś nieznanym jej bliżej dziewczęciem. I gdzie ta odwieczna nienawiść między Gryfonami i Ślizgonami?!
- Palenie na terenie Hogwartu jest zabronione, Beinhause - dała o sobie znać wymijając, i tym samym ignorując Juliet, kiedy zobaczyła, że chłopak trzyma paczkę fajek - i Merlin wie, co jeszcze - w ręku. - Rekwiruję je - powiedziała podchodząc bliżej do Olivera z zamiarem wzięcia paczki papierosów, bo prosić o nie zamiaru bynajmniej nie miała.

avatar
Ellie Murphy
Uczeń

Liczba postów : 214
Czystość krwi : mugolska
Skąd : Perth, Szkocja

Powrót do góry Go down

Re: Obserwatorium

Pisanie by Juliet Becket on Wto 7 Gru - 0:03

Czekając na słowa chłopaka zdała sobie sprawę, ze ten mógł źle odebrać jej propozycje, bo w końcu chciała jedynie być uprzejma, ale... Nie powinno ją interesować to, co on o niej myśli. Jest duże prawdopodobieństwo, że się już nigdy nie spotkają. No, dobra... Juliet zawsze obchodziło to, co myślą o niej inni.
- Nie, idź sama - usłyszała.
No tak, tego można się spodziewać po Ślizgonie. Ci nie mają zwyczaju spacerowania z Gryfonkami. W każdym razie było jej miło, że zachował się uprzejmie - spodziewała się po nim czegoś gorszego, co wytrąci ją z równowagi. Jego odmowa nie sprawiła dziewczynie przykrości, odczuła nawet pewnego rodzaju ulgę. Uśmiechnęła się do niego szeroko i powiedziała:
- W takim razie życzę miłego wieczoru.
I już miała wyjść, kiedy zobaczyła prefekta stojącego niedaleko niej. Starając się nie zwrócić na siebie uwagi, Juliet wyszła żwawym krokiem czując przemarznięte palce u rąk.
Następnym razem będę musiała zabrać ze sobą rękawiczki - pomyślała, udając się do dormitorium na spoczynek.


Ostatnio zmieniony przez Juliet Becket dnia Wto 7 Gru - 0:14, w całości zmieniany 4 razy
avatar
Juliet Becket
Uczeń

Liczba postów : 82
Czystość krwi : czysta
Skąd : Londyn

Powrót do góry Go down

Re: Obserwatorium

Pisanie by Go?? on Wto 7 Gru - 0:03

Dla małego świata Olivera wtargnięcie kolejnej osoby na do tego samego miejsca było co najmniej dziwne, dlatego też potrzebował z pięciu sekund na jakąś przyzwoitą reakcję. Mimo to jakoś zmieścił się w czasie i nie pozwolił odebrać sobie paczki z fajkami – jego prywatnej miłości, jednej z niewielu rzeczy, na których mu w tym momencie zależało. Wyprostował jednak plecy, żeby spokojnie, z miną godną prawdziwego Ślizgona, móc sobie popatrzeć z góry na Krukonkę. I przy okazji odnotować, że gdyby tylko chciał, mógłby jej spokojnie napluć na głowę.
Zaciągnął się tym, co trzymał w ręce, przez chwilę rozważając, czy nie powinien jointa wyrzucić przez barierkę, tak jak wcześniej peta, ale jednak to byłoby zbyt duże wyrzeczenie.
- No już, już, nie wymyślaj – rzucił tylko pobłażliwie. Nie podda się bez walki, a co! A już na pewno nie dziewczynie, która jest od niego młodsza o dwa albo trzy lata. Jego głupie szczęście, że ostatnio trafiał na takie smarkule, ale to już minusy bycia… Starym. Wiedział jednak, że Ellie Murphy (no obiła mu się o uszy, noo) bardzo bardzo nie lubi Ślizgonów, toteż czuł się... No w dupie.

Go??
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Obserwatorium

Pisanie by Ellie Murphy on Wto 7 Gru - 0:43

Tak, czy siak, Ellie, miała w głębokim poważaniu jakie uczucia żywił do paczki papierosów; w tym momencie, jak i późniejszych zresztą również. A napluć jej na głowę niech lepiej nie próbuje, bo konsekwencje tego z bólem poniesie. Zadzierając głowę ostro do góry, zmarszczyła czoło, wypuszczając ze świstem powietrze. Nie wiedziała, czy uważa ją naprawdę za kompletną idiotkę, czy oddałby za to gówno wszystko. Nie namyślając się długo wyciągnęła mu z ust jointa.
- Tu się nie pali! - powiedziała bliska frustracji. - Minus pięć punktów dla Slytherinu - stwierdziła i nie przejmując się nadchodzącą reakcją Ślizgona, wyrzucając skręta przez barierkę, chociaż powinna go zniszczyć za pomocą czarów, a nie zaśmiecać tereny Hogwartu. Noale.
Nienawidziła, gdy ktoś starszy zaledwie o dwa lata nazywał ją smarkulą (czyżby kompleks po Sawyerze?), ponieważ uważała, że nią nie była. Nie miała siebie za wyjątkowo starą, bądź nie kazała zwracać się do siebie prze pani, jednakże zdaniem Murphy ktoś, kto egzystuje zaledwie o paręnaście miesięcy więcej od niej, nie miał prawa używać tego słowa wobec niej, o. Nie cierpiała tego od zawsze i to się miało nigdy nie zmienić.



avatar
Ellie Murphy
Uczeń

Liczba postów : 214
Czystość krwi : mugolska
Skąd : Perth, Szkocja

Powrót do góry Go down

Re: Obserwatorium

Pisanie by Go?? on Wto 7 Gru - 0:59

No dobra, wyrzuciła mu tego jointa, odjęła punkty i co teraz?
Stał dalej spokojnie w miejscu, nadal w myślach nazywając ją smarkulą, bo w końcu sam był taaki dojrzały, że aż głowa bolała od wyobrażania sobie tego. W każdym razie, jeśli nie zamierzała go wypchnąć za barierkę, to już raczej skończyli, nie? Olif przewrócił oczami, czekając aż dziewczyna sobie pójdzie i pozwoli mu zjarać kolejnego blanta, co tak czy tak miał zamiar zrobić dzisiaj wieczorem. I z dziką, dziecięcą satysfakcją stwierdził, że zrobi to tu.
Jednocześnie nieustannie chronił paczkę papierosów schowaną w kieszeni, żeby mu jej nie wyciągnęła żadnym zaklęciem przywołującym, bo wtedy na serio by się już wkurzył. A tego nie chciała ani jego sympatyczna buźka, ani od sam, ani na pewno nie Ellie Murphy.
- No dobra, juuuż? – uniósł brew, zastanawiając się, czy dziewczę jeszcze zaszczeka. Przecież i tak był dla niej bardzo miły, przynajmniej patrząc na to z perspektywy tego, jak mógł się zachować. Jak na jego gust, Krukonka powinna to docenić.

Go??
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Obserwatorium

Pisanie by Ellie Murphy on Wto 7 Gru - 2:39

Wypchnięcie go poza barierkę nie wchodziło w grę, bo gdyby użyła siły, to prędzej sama znalazłaby się na dole, niż on, a za pomocą czarów również nie uśmiechało się jej tego robić, ponieważ nim wyciągnęłaby różdżkę z pod płaszcza on swoją z pewnością dawno miałby na wierzchu. W tym przypadku widocznie stała na przegranej pozycji, chociaż z chęcią wyrzuciłaby przez cokolwiek, co było na wysokości paru metrów chociażby, obojętnie jakiego Ślizgona. W szczególności takiego, który kumpluje się z Grantem. Nie uważała, że był on dobrą partią dla Audrey. Jak każdy uczeń domu węża. Ellie po prostu ich nie znosiła, i tyle na ten temat.
- Nie - odpowiedziała stanowczo, wiedząc, że ani on, ani ona nie mają ochoty spędzać czasu w swoim towarzystwie. - Powiedziałam wcześniej, że rekwiruję paczkę papierosów, a jakoś wciąż nie widzę jej w swojej dłoni. - Oczywiście, lekko przymarzniętej przez tą sytuację, która zaczęła ją niemiłosiernie irytować dodać trzeba. Nie wiedziała, co jest gorsze to, że właśnie próbuje użerać się ze Ślizgonem na własne życzenie czy to, że on najwyraźniej ma ją gdzieś.
Ellie nie uważała, że był dla niej miły, wręcz przeciwnie, a dodatkowo ignorował rozkazy prefekta. Nie widziała nic w tym do doceniania. A oddać papierosy, to znaczy oddać papierosy - powinien to zrobić, kiedy powiedziała, że je rekwiruje.
avatar
Ellie Murphy
Uczeń

Liczba postów : 214
Czystość krwi : mugolska
Skąd : Perth, Szkocja

Powrót do góry Go down

Re: Obserwatorium

Pisanie by Go?? on Wto 7 Gru - 20:58

Olif uśmiechnął się słodko, bo i mniej więcej tak musiał wyglądać obrazek, który sobą owa dwójka przedstawiała. Gdyby tylko Ellie była bardziej… Pokaźna, albo bezdennie brzydka, wtedy może byłby w stanie okazać jej odrobinę respektu, którego tak namolnie od niego wymagała. Ale skoro nie spełniała żadnego z tych krótkich i niezbyt wymagających punktów, Beinhause po prostu… Nie potrafił.
- Przecież wiesz, że ci jej nie oddam – uświadomił jej odrobinę kpiąco, jakby sama jego postawa mogła ją w jakikolwiek sposób zmylić. Zmrużył lekko oczy, jednocześnie chowając dłonie do kieszeni bluzy i opierając się o barierkę tak, że zabranie mu paczki fajek było bez użycia magii dość trudne, w dłoniach natomiast miał już różdżkę, czyli innymi słowy był ustawiony.
Trochę to nie fair, że taka młoda i mała dziewczynka przed nim nie ucieka: gdyby nie magia, właściwie nie byłoby problemu i to właściwie jedyny aspekt, w którym ten talent mu przeszkadzał. Mianowicie istniało duże prawdopodobieństwo, że takie oto dziewczę miałoby szansę mu dokopać. Tak tak, brzmi kosmicznie, ale cały świat czarodziejów był nienormalny, zatem Oliver nie rozluźniał się za bardzo i raczej pozostawał czujny.

Go??
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Obserwatorium

Pisanie by Ellie Murphy on Sro 8 Gru - 0:07

Wymagała i w dalszym ciągu wymagać będzie. Całkiem prawdopodobne, że by mu odpuściła gdyby nie był Ślizgonem albo kumplem Granta. Ale był, więc się nie przekonamy.
- Przecież wiesz, że jak mi ich nie oddasz dobrowolnie to sama sobie je wezmę - stwierdziła z przekonaniem, szykując się na wyciągnięcie różdżki spod płaszcza, czego w rzeczywistości robić nie chciała. Nie lubiła używać czarów, by coś komuś odebrać. Zresztą nie zdarzyła się Ellie, jeszcze taka sytuacja. Zawsze, gdy mówiła, że rekwiruje daną rzecz, dawano jej ją natychmiast. Pomijając istotny fakt, iż do tej pory zabierała własność wyłącznie uczniom do klasy trzeciej włącznie, którzy nie potrafili sprzeciwić się starszemu uczniowi, a w szczególności już prefektowi swojego domu.
- Dawaj paczkę, albo sama sobie ją wezmę - nakazała ostatni raz głosem nieznoszącym sprzeciwu. Zrzędziła, aby odwlec chwilę, kiedy będzie zmuszona odebrać mu ją za pomocą czarów. Była pewna, że tak, czy siak, odbierze mu ją. Był przecież Ślizgonem, który został na drugi rok w tej samej klasie wraz ze swoimi kumplami, a ona Ellie Murphy, która nie dowierzała, że uczeń domu węża może ją pokonać na obojętnie jakim polu.

avatar
Ellie Murphy
Uczeń

Liczba postów : 214
Czystość krwi : mugolska
Skąd : Perth, Szkocja

Powrót do góry Go down

Re: Obserwatorium

Pisanie by Go?? on Sro 8 Gru - 16:44

No więc z szacunkiem jest tak, że trzeba sobie na niego zasłużyć, a według Olivera plakietka prefekta to raczej nie było to, czego potrzebował. Dlatego też nadal patrzył z góry, dosłownie i w przenośni, na rozwrzeszczaną Krukoneczkę, aż stwierdził, że mimo dłoni schowanych w kieszeniach, było mu trochę za zimno.
- No już, już, pooddychaj sobie i idź spać – powiedział łagodnie, po czym odsunął ją od siebie zdecydowanym ruchem ręki i wyminął, kierując się w stronę wyjścia. W między czasie wycisnął z tylnej kieszeni przedmiot ich „sprzeczki” i schował ją tam, gdzie była różdżka i już chwilę później jego dłoń. Innymi słowy, nadal chronił bezcenne skręty przed kolejną kradzieżą z ramienia kolejnego prefekta.
Przy tym wszystkim ufał, że dziewczę będzie miało zbyt wiele godności, by zaatakować kogoś od tyłu mimo tego, że teraz pewnie się wkurzy i zaraz do niego doskoczy. No nic, był Ślizgonem, zawsze mógł wywinąć coś nie do końca fair i nie czuć się później z tym wszystkim źle. A może jeśli dopisze mu szczęście, to za nim nie pójdzie, bo przymarznie do ziemi i tyle z pani prefekt Krukonów? Nie, zbyt piękne, zbyt piękne.

Go??
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Obserwatorium

Pisanie by Ellie Murphy on Sob 11 Gru - 21:40

Szczerze wątpiła, że jakiś zielony kiedykolwiek obdarzy ją szacunkiem. Miała o nich jak najgorsze zdanie (no bo przecież stereotyp Ślizgona to rzeczywisty Ślizgon, nie?), którego nie pragnęła zmienić oraz chociażby przekonać się o swojej omylności. Albo nieomylności.
Na słowa Olivera, skrzywiła się. Nie przywykła do tego, że podczas pełnienia obowiązków prefekta odmawia się jej czegokolwiek, a w szczególności zarekwirowania rzeczy, której bynajmniej do zamku wnosić nie można. Nawet gdyby spędziło się w jednej klasie trzy lata.
- Ha ha ha - odpowiedziała zirytowana i korzystając z okazji, że Oliver jest odwrócony do niej plecami, wyciągnęła różdżkę spod płaszcza, a następnie skupiwszy się pomyślała Accio. Miała nadzieje, że paczka papierosów pojawi się w jej dłoni? Owszem, jednakże gdy to nie podziałało zaczęła mieć gdzieś swoją godność - której w jego oczach, według Ellie, nie posiadała za knuta - i krzyknęła Jinx! - Wybacz - powiedziała po chwili opuszczając różdżkę z udawanym grymasem na twarzy, chociaż wcale nie żałowała tego oraz nie przejęła się jaki ból jemu zadała. Należało się, chociaż owe zachowanie nie było honorowe, ani stosowne, ani zgodne z regulaminem.
Oliver, mógł sądzić teraz o Ellie, co chciał, bo prawdy powiedziawszy jej myśli, co on może o niej mniemać, będą zawsze gorsze od rzeczywistości. Jak w przypadku każdego Ślizgona: paranoiczna przesadność.
avatar
Ellie Murphy
Uczeń

Liczba postów : 214
Czystość krwi : mugolska
Skąd : Perth, Szkocja

Powrót do góry Go down

Re: Obserwatorium

Pisanie by Mistrz Gry on Sob 11 Gru - 21:40

The member 'Ellie Murphy' has done the following action : Dices roll

'Kostka' :
avatar
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 3066

Powrót do góry Go down

Re: Obserwatorium

Pisanie by Go?? on Sob 11 Gru - 21:59

Okej, skoro był tyłem, to załóżmy, że za bardzo nie miał jak się bronić, toteż go trafiło, ale skoro zaklęcie słabe i ogółem do dupy, to go tylko lekko popchnęło.

Zaskoczony, odwrócił się do Krukonki z różdżką w ręku i lekką konsternacją wypisaną na twarzy. No nie, w tych czasach po prostu nie można polegać już na nikim. I co się stanie, gdy Puchoni zaczną się najlepiej uczyć, a Ślizgoni nagle otworzą jakiś dom miłosierdzia dla mugoli pokrzywdzonych przez czarodziejów? Wkurzył się, bo nagle zdał sobie sprawę, że coś trzeba z tym zrobić.
- Wybaczone – powiedział, jednak wcale nie miał zamiaru czekać na jej odpowiedź, czy jakąkolwiek reakcję. – Expelliarmus! (haha, stary dobry).

+ 1 do celności za granie w Quidditcha ;p

Go??
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Obserwatorium

Pisanie by Mistrz Gry on Sob 11 Gru - 21:59

The member 'Oliver Beinhause' has done the following action : Dices roll

'Kostka' :
avatar
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 3066

Powrót do góry Go down

Re: Obserwatorium

Pisanie by Issa Brown on Wto 1 Lut - 22:38

Issa znana z zamiłowania do pustych, a zarazem romantycznych miejsc, w których palić można swobodnie, śpiewanie nikomu nie przeszkadza, a nawet mówienie do siebie uchodzi na sucho, stała sobie patrząc w niebo i mrucząc pod nosem jakąś ułożoną przez siebie piosenkę.
Zaciągnęła się dymem co na chwilę zaburzyło płynność i dźwięczność melodii. Nagle zupełnie zatopiła się w śpiewie. Zapomniała o papierosie, o tym, gdzie jest. Zamknęła oczy i zaczęła się powoli obracać, jednocześnie otulając się lepiej płaszczem.
Zawsze lubiła te chwile sam na sam, kiedy mogła mieć wszystko gdzieś, kiedy nikt jej nie widział i nikt nie przypalał jej papierosem ( po owym wydarzeniu została jej blizna i chęć odegrania się na Dorianie!). Piękna, zimna noc była wszystkim co potrzebne do szczęścia takiej osóbce jak Issa.
avatar
Issa Brown
Uczeń

Liczba postów : 135
Czystość krwi : czysta
Skąd : Londyn

Powrót do góry Go down

Re: Obserwatorium

Pisanie by Petrus Castus on Wto 1 Lut - 22:55

"Chłodna noc.. Bardzo chłodna.." pomyślał Petrus idąc na jednym ze swoich, ostatnio coraz częstszych, wieczornych spacerów. Przechodził akurat niedaleko obserwatorium, gdy jego uszu dobiegł anielski głos dochodzący gdzieś z pobliża. Kierował się słuchem i ujrzał płomiennowłosą piękność która samotnie wydawała ten dźwięk kierując go w świat. Stał tak moment obserwując cóż owa urocza istota zrobi. Po chwili wyrwał się z niby hipnozy witając się ze swoją, jak miał nadzieje, nową znajomą.
- Cześć, masz na imię Issa, prawda? Mam na imię Petrus i usłyszałem jak śpiewasz. Pierwszy raz słyszałem coś tak cudownego.- Oznajmił patrząc na nią swoim wzrokiem, zza czarnych jak węgiel rzęs i uśmiechając się nieśmiało.
avatar
Petrus Castus
Dorosły

Liczba postów : 223
Czystość krwi : Mugolska
Skąd : Leeds, zamieszkały w Londynie.

Powrót do góry Go down

Re: Obserwatorium

Pisanie by Issa Brown on Wto 1 Lut - 23:08

Issa przerażona stanęła w miejscu. A więc jednak, wreszcie nadszedł ten dzień, kiedy jej odchyły zostały odkryte. Szybki powrót do rzeczywistości uświadomił jej, że poparzyła właśnie dłoń papierosem .
-Ssss. Cholera!- syknęła, bo oparzenie zaczęło ja piec, a po chwili wręcz boleć. Ogólnie panujące zimno szybko zagłuszyło ból i pozwoliło się skupić Iss na sylwetce chłopaka. Wysoki, to na pewno. Chwilę mu się przyglądała by stwierdzić, że przystojny. Moment…. Czyżby nadal była w odrealnionym, świecie? Nie, jednak nie. Ręka zbyt mocno bolała.
-Cholera!- powtórzyła. -Wiedziałam, że kiedyś wyjdzie na jaw, że jestem wariatką, ale nie wiedziałam jak prędko.- uśmiechnęła się przepraszająco, bo było jej najzwyczajniej głupio, że dała się przyłapać.
-Owszem Issa.- przytaknęła i zmieniła uśmiech na przyjacielski.- Wiem, kojarzę cię. Miło mi słyszeć taki komplement. Jesteś chyba pierwszą osobą, która przyłapała mnie na samotnym fałszowaniu.- wyrzuciła peta i skupiła się na postaci Petrusa.
avatar
Issa Brown
Uczeń

Liczba postów : 135
Czystość krwi : czysta
Skąd : Londyn

Powrót do góry Go down

Re: Obserwatorium

Pisanie by Petrus Castus on Sro 2 Lut - 1:23

Penetrujący wzrok rudowłosej szóstoklasistki nie dawał możliwości skupienia się, jednak Petrus zauważył że nie tylko jemu jest niezręcznie. Trudno się dziwić przerwał jej samotne chwile spokoju.
-Przepraszam jeśli przeszkadzam- odparł - Nie sądzę żeby Twój śpiew był fałszowaniem, a poza tym nie jestem chyba taki straszny żeby się mnie bać?- powiedział patrząc z uśmiechem na jej sparzony palec.
- Przechodziłem w pobliżu i usłyszałem Twój śpiew. Może mógłbym poprzeszkadzać Ci chwilę?
Nie znał jej zbyt długo, ani dosyć dobrze ale coś drgnęło w nim jak tak patrzył w jej oczy spoglądające nań zza delikatnie opadających włosów. Wyglądała conajmniej uroczo w tym płaszczu i z zakłopotaniem na twarzy.
avatar
Petrus Castus
Dorosły

Liczba postów : 223
Czystość krwi : Mugolska
Skąd : Leeds, zamieszkały w Londynie.

Powrót do góry Go down

Re: Obserwatorium

Pisanie by Issa Brown on Sro 2 Lut - 2:05

-Nie przeszkadzasz.- powiedziała już swobodniej. Okręciła szczelniej szalik, który miał zapewnić jej ciepło, a na razie tylko ją zirytował odmawiając w sposób zaborczy wykonania poleceń narzucanych przez Iss. Po prostu nie chciał się poddać jej zabiegom mającym na celu doprowadzenia wyglądu do możliwej perfekcji.
- Jedna chwila to dość mało, dam ci jeszcze jedną.- odpowiedziała z jakby kokieteryjnym uśmiechem i odrzuciła do tyłu włosy, które lubią jej wchodzić w oczy gdy jest zainteresowana jakimś obiektem. Gdy była szukającą zawsze zasłaniały jej widok w najważniejszym momencie.
-A ty? Wybrałeś się na samotną przechadzkę? Bo mi wygląda to raczej na romantyczną schadzkę, ale nie widzę dziewczyny.- powiedziała uśmiechając się ciepło.
avatar
Issa Brown
Uczeń

Liczba postów : 135
Czystość krwi : czysta
Skąd : Londyn

Powrót do góry Go down

Re: Obserwatorium

Pisanie by Petrus Castus on Sro 2 Lut - 2:20

To pytanie zupełnie zbiło go z tropu. Nie wiedział co ma powiedzieć, onieśmielała go a jednocześnie wiedział że są sami pośrodku gwiazd na samym szczycie wieży.
-Mógłbym spytać o to samo? Wiesz, lubię samotne spacery, mogę na nich spokojnie przemyśleć wiele spraw, co innego jak mam z kim o nich porozmawiać. Wtedy wolę przejść się w doborowym towarzystwie jakiejś miłej i uroczej dziewczyny choć nie ma tu takich zbyt wiele... Jednak trafiłem na taką na samym szczycie wieży. Jeśli byłabyś skłonna to chciałbym zostać troszkę dłużej tutaj z Tobą niż "chwilę"?-
Podszedł bliżej dziewczyny starając się udać że wcale nie jest zawstydzony sytuacją, jednak wydawało mu się że nie bardzo mu to wychodzi. Nie spuszczał jej ani na chwilę z oka jednak ona nie robiła tego samego. Płomiennowłosa piękność ciekawiła go coraz bardziej. Cóż za myśli chodziły jej po głowie? Wiedział tylko jedno: sam nie mógł myśleć o niczym innym tylko o niej.
avatar
Petrus Castus
Dorosły

Liczba postów : 223
Czystość krwi : Mugolska
Skąd : Leeds, zamieszkały w Londynie.

Powrót do góry Go down

Re: Obserwatorium

Pisanie by Issa Brown on Sro 2 Lut - 2:38

-Kolejny komplement dzisiejszej nocy. No no, Chyba muszę częściej wykradać się z dormitorium.- powiedziała poważnie, a w jej oczach zaiskrzyło coś na miarę uśmiechu. Wbiła spojrzenie w chłopaka i posłała mu przyzwalające, ciepłe spojrzenie by dodać mu pewności siebie. To jej spojrzenie miało przesłanie „ No podejdź! Przecież nie gryzę”.
Z tym gryzieniem to bym nie dałabym sobie ręki uciąć, ale to tylko myśli Issy, które nagle przepełniła jakaś dziwna euforia.
-Jestem jak najbardziej skłonna. Co więcej, miło mi będzie jeżeli potowarzyszysz mi tego wieczoru. – powiedziała posyłając mu uśmiech i spojrzenie roziskrzonych zielonych oczu. Issa zawsze twierdziła, że jest szczęściarą. W innym wypadku rok temu nie złapała by w tak spektakularny sposób znicza, w innym razie nie była by tutaj w towarzystwie przystojnego Krukona. To po prostu zwyczajny, słodki fart.
avatar
Issa Brown
Uczeń

Liczba postów : 135
Czystość krwi : czysta
Skąd : Londyn

Powrót do góry Go down

Re: Obserwatorium

Pisanie by Petrus Castus on Sro 2 Lut - 2:50

-Amor non quaerit, amor reperit- powiedział patrząc jej w roziskrzone oczy podchodząc tak blisko że niemal jej dotykał- To bardzo mądre słowa. Łacina to język starożytnych, zastanawiające jak może być wykorzystany w piękny sposób prawda?-
Wiedział że może być blisko niej choć na ten raz. Są przecież sami, on wysoki Krukon i ona słodka gryfonka, nikt im niczego tutaj nie zabroni.
-Jeśli będę miał później Cię znajdywać w takich okolicznościach wykradaj się choćby i co noc.- Powiedział spoglądając na nią w taki sposób żeby wiedziała że nie jest mu obojętna.- Jeśli tylko będziesz chciała to będę z Tobą choćby i cała noc.- Powiedział jej szeptem do ucha.
Wiedział że cokolwiek się stanie nie będzie tego żałował. Już dawno marzył żeby znaleźć się w takiej sytuacji ale nie wiedział jak owa dziewczyna się zachowa. Czy nie przestraszy się i nie spłoszy? Miał cichą nadzieję że zostanie tutaj z nim choćby i całą noc jak jej zaproponował. W takich chwilach mógłby zapomnieć o jutrze byleby tylko ona zostałaby z nim dziś.
avatar
Petrus Castus
Dorosły

Liczba postów : 223
Czystość krwi : Mugolska
Skąd : Leeds, zamieszkały w Londynie.

Powrót do góry Go down

Re: Obserwatorium

Pisanie by Issa Brown on Sro 2 Lut - 3:04

-Miłość nie szuka, miłość znajduje.- Issa automatycznie przetłumaczyła wypowiedziane w łacinie słowa. Do tej pory znała po za sobą tylko jedną osobę posługującą się sentencjami i cytatami. Był to Alan Prince, ale w jego wypadku był to raczej tani podryw w języku francuskim, a nie prawdziwy podziw dla sztuki.
-To zostań całą noc.- powiedziała ze swoistym uśmiechem, który ukazywał się na jej ustach tylko wtedy, gdy w głowie kiełkował nowy plan, nowa idea. Teraz postanowiła bardzo szybko ją przeistoczyć w czyn.
Wspięła się na palce, oparła dłoń o jego bark i musnęła ustami jego wargi. Delikatnie, subtelnie. Nie myślała o tym, że prawie nie zna chłopaka. Nagle poczuła, że owszem zna go i to lepiej niż nie jedną osobę, z którą spędziła wiele godzin.
-Oho. Chyba naprawdę moje wyprawy będą odbywał się co noc.- szepnęła i ponowiła pocałunek, który teraz stał się bardziej zdecydowany. Nagle odsunęła się od chłopaka i spojrzała na niego z wyraźnym łobuzerskim uśmiechem.
-Pierwsza randka, trwająca chwilę, a ty już otrzymałeś dwa buziaki. Chyba powinnam przystopować. – stwierdziła a w jej oczach pojawiło się rozbawienie.
avatar
Issa Brown
Uczeń

Liczba postów : 135
Czystość krwi : czysta
Skąd : Londyn

Powrót do góry Go down

Re: Obserwatorium

Pisanie by Petrus Castus on Sro 2 Lut - 3:16

Nie bardzo wiedział co się stało... Otrzymał pocałunek od dziewczyny którą chwilę temu spotkał. "No cóż, kto nie ryzykuje nie wygrywa" pomyślał.
- Masz piękny głos, sama jesteś boska, znasz łacinę, a do tego mnie pocałowałaś, czym jeszcze mnie zaskoczysz dziś?-
Spytał przytulając ją mocno do siebie jakby chcąc jej dać odpowiedz na ostatnie pytanie.
-Ama, si vis amari, może jeszcze to będziesz znać?- Tym razem nie czekał na reakcję i sam pochylił się i delikatnie, czule pocałował jej usta. Były słodkie... Sprawiały że chciał więcej, ale wiedział że na razie nie może. Odsunął po krótkiej chwili swoje usta. Wiedział że lepiej poczekać teraz i nie narzucać się bo jeśli będzie chciała sama weźmie jak poprzednio a wolał nie przesadzać tym bardziej że nie chciał od niej przygody na jeden raz a coś trwalszego...
-Isso zostańmy więc tutaj cała noc... Sami tylko we dwoje-
Tym razem również powiedział to szeptem jednak nie spuszczał z jej oczu swoich, wiedział że tylko tak będzie widział co za myśli kłębią się w tej uroczej główce...
avatar
Petrus Castus
Dorosły

Liczba postów : 223
Czystość krwi : Mugolska
Skąd : Leeds, zamieszkały w Londynie.

Powrót do góry Go down

Re: Obserwatorium

Pisanie by Issa Brown on Sro 2 Lut - 14:08

-Czym? To ściśle tajne.- odpowiedziała z zawadiackim błyskiem w oczach i łagodnym uśmiechem. U Issy wyglądało to tak, ze sama nie wiedziała co zrobić za dziesięć, piętnaście minut. Nie lubiła planować, zdecydowanie bardziej ceniła chodzenie na żywioł.
-Ja chyba już kocham.- szepnęła zauroczona postacią Petrusa, który był dla niej jakimś niewiarygodnym snem. Przyszła na wieżę sama, zdecydowana żyć w tym stanie do końca życia. Żadnych czułych odruchów, jedynie od czasu do czasu poryw namiętności, który kończył się za nim tak naprawdę zaczął.
-Całą noc? Kuszące, nie powiem. Pytanie tylko, czy koniecznie chcemy odwiedzić skrzydło szpitalne z zapaleniem płuc?- spytała mrużąc oczy. Pocałowała go w policzek, co wcale nie było łatwe, a następnie kilka muśnięć warg oddała jego szyi.
avatar
Issa Brown
Uczeń

Liczba postów : 135
Czystość krwi : czysta
Skąd : Londyn

Powrót do góry Go down

Re: Obserwatorium

Pisanie by Petrus Castus on Sro 2 Lut - 14:26

Rozkoszował się jej pocałunkami a jednocześnie myślał nad następnymi słowami jakie ma wypowiedzieć... Było to naprawdę trudne zważając na sytuację w jakiej się znalazł a zwłaszcza na to że Issa tym co robiła rozpraszała go niemiłosiernie...
-No proszę, jaką tajemniczą istotę spotkałem- odpowiedział Petrus spoglądając na nią przeszywająco - Co do zapalenia płuc mi ono na pewno nie grozi, rozgrzewasz mnie tak że nie jest mi tu zimno mimo temperatury powietrza-
Nachylił się i pocałował ją najbardziej namiętnie jak tylko potrafił, w takich momentach zapomina się o wszystkim.
- Jeśli kiedyś powiesz mi to samo tylko bez słowa "chyba", będę najszczęśliwszy na świecie -\
Zastanowił się czy to nie zbyt szybko, ale po sekundzie wiedział już że owa piękna postać to ta osoba za którą tęsknił. Dlaczego więc nie miałby spróbować? Serce mówiło mu że jeśli tego nie zrobi to będzie zawsze tego żałować. Jeszcze raz się nachylił i pocałował ją... Raz... Drugi... Trzeci... potem w szyję delikatnie odgarniając jej włosy... Spojrzał w jej oczy od dołu i kontynuował... Później znowu w usta...
-ab alio expectes, alteri quod feceris- powiedział po ostatnim z pocałunków przytulając ją do siebie...
avatar
Petrus Castus
Dorosły

Liczba postów : 223
Czystość krwi : Mugolska
Skąd : Leeds, zamieszkały w Londynie.

Powrót do góry Go down

Re: Obserwatorium

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 2 z 7 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach