Loże

Strona 3 z 3 Previous  1, 2, 3

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Re: Loże

Pisanie by Audrey Sheridan on Sro 10 Lis - 18:42

- Ja również - odpowiedziała twardo, piorunując go wzrokiem. Nie miała nic do przyjaciółki Holdena, ale szczerze wolałaby, żeby w tej chwili to ją zamęczał swoim towarzystwem. Spojrzała w jej stronę i zdziwiła się niemało - rozmawiała z jakimś nieznanym jej chłopakiem. I jakim prawem to jej prawił morały, skoro Seward również nie była ucieleśnieniem niewinności?
- Holdenie Mitchellu Sheridan! Wyrażaj się w mojej obecności - Ponoć najlepszą obroną jest atak. A że Audrey nie miała ochoty wciskać mu kłamstwa, jakoby to co mówią nie ma w sobie nawet ziarnka prawdy, a ona przyszła z nim bo nie mogła znaleźć nikogo innego. W końcu ponoć byli parą, jednakże nie miała zamiaru oświecać kuzyna. - Beznadziejne kłamstwa szyte grubymi nićmi, wymyślane przez dziewuchy które nie mają własnego życia towarzyskiego. Wiesz, że nie odrabiam zadań domowych, a ten kretyn wlepia mi szlaban za szlabanem. Tylko Czarownica dorobiła sobie do tego własną ideologię - wyjaśniła lekceważąco, nie zdradzając, że rzeczywiście ma romans z członkiem grona pedagogicznego. Owszem, nie dało się uniknąć szlabanów u Crispina. Ale to, co na nich robili, znacznie wybiegało poza standardowe procedury.
Spłoniła się, słysząc uwagę Alexa. Zachowanie Sheridana wcale nie poprawiało sytuacji, a biedna Audrey zawisła w przestrzeni pomiędzy swoim chłopakiem, a kuzynem.
- On ma takie specyficzne poczucie humoru - odpowiedziała, jednakże zabrzmiało to bardziej, jak gdyby chwytała się ostatniej deski ratunku niż - jak w zamierzeniu - lubiła niecodzienne poczucie humoru Ślizgona.
avatar
Audrey Sheridan
Dorosły

Liczba postów : 663
Czystość krwi : pół na pół
Skąd : Szkocja

Powrót do góry Go down

Re: Loże

Pisanie by Holden Sheridan on Czw 11 Lis - 21:23

- Z tym akurat bym polemizował - odparł ostrym tonem, lustrując wzrokiem całą sylwetkę kuzynki. Granta postanowił bardzo dyplomatycznie ignorować, żeby przypadkiem nie stracić resztek panowania nad sobą; był prefektem, powinien dawać dobry przykład, a rozpoczęcie bójki na szkolnym balu na pewno nie byłoby czymś mile widzianym przez grono pedagogiczne. A właśnie, skoro już o gronie pedagogicznym mowa... Sam nie wiedział, co powinien myśleć o plotkach na temat kuzynki. Z jednej strony, naprawdę wolał wierzyć, że nie postradała jeszcze całkowicie rozumu, ale z drugiej... po co ta cała szkolna plotkara miałaby oczerniać ją bez powodu? Owszem, miała licznych informatorów, którzy mogli mieć w tym interes, ale mimo wszystko jej informacje zawsze były sprawdzone, albo miały choć krztynę prawdy.
- Nie, będę odzywał się jak chcę, dopóki jesteś tutaj z tym czymś - rzekł twardo, ze zdenerwowaniem mierzwiąc swoją ciemną czuprynę. - Mimo wszystko, Audie, ogarnij się - Nie zdradził się z faktem, iż nie wierzy do końca w jej wyjaśnienia. Miał pewne wątpliwości. Z resztą, nad tym problemem zastanowi się później. - Zachowujesz się jak jebnięta pięciolatka pozbawiona rozsądku, ganiająca za nie wiadomo kim. Naprawdę nie widzisz, że on jest zwykłym dupkiem, który w ogóle na ciebie nie zasługuje? - Może to nie była dobra pora na umoralniające pogawędki, ale każda okazja by przemówić kuzynce do rozsądku była dobra. Szczególnie, że ostatnio miał ich tak mało. Słysząc kolejne słowa dziewczyny, zmierzył ją lodowato zimnym, uważnym spojrzeniem.
- Tak? - zapytał z kpiącą, niezamierzoną nutą w głosie i spojrzał twardo na Granta, by zobaczyć, jak też on odniesie się do całej sytuacji. Automatycznie zacisnął ręce w pięści. - Patrz, Grant, nie miałem pojęcia, że takiś ty, kurwa, zabawny - dodał, w dalszym ciągu kpiąco. Sam już nie wiedział, w co powinien wierzyć - a raczej, w co chciał wierzyć.
avatar
Holden Sheridan
Dorosły

Liczba postów : 37
Czystość krwi : 3/4
Skąd : Szkocja

Powrót do góry Go down

Re: Loże

Pisanie by Alex Grant on Pon 15 Lis - 22:55

Uśmiechał się pod nosem obserwując całą sytuację z coraz większym rozbawieniem. Wystarczyło powiedzieć jedno zdanie odpowiednim tonem i taka ciekawa dyskusja się od razu robiła. Zmarszczył jednak brwi słysząc coś o członku rady pedagogicznej. Nic sobie jednak z tego nie zrobił myśląc, że duma Gryfonki nie pozwoli jej na skłamanie. A może co innego niż duma? W każdym razie jako czerwona nie powinna kłamać.
Wzruszył ramionami,
- Ty po prostu nie czujesz mojego humoru, spedalony przydupasie. - odparł mierząc go od góry do dołu. Nie, nadal jakoś nie mógł w sobie wykrzesać nawet odrobiny strachu czy respektu dla Puchona. Dla niego to było po prostu nijakie dziecko z zawyżonym ego. Czyli żaden przeciwnik, a już tym bardziej nikt godny jego zainteresowania. Wziął butelkę wódki i upił łyka. Nie, nadal nie był pijany, ale chyba jednak się upije bo ten chłopak go nudził. Jeszcze tutaj zaśnie i dopiero będzie problem.
avatar
Alex Grant
Dorosły

Liczba postów : 605
Czystość krwi : Czysta
Skąd : Anglia, Camberley

Powrót do góry Go down

Re: Loże

Pisanie by Audrey Sheridan on Pon 15 Lis - 23:11

- Och, przymknij się - mruknęła zbyt zdezorientowana, by zdecydować po czyjej stronie powinna stanąć. W efekcie, pomiędzy kolejnymi wymianami zdań wlewała w siebie coraz większą ilość alkoholu, zupełnie zapominając, że jej organizm nie jest przystosowany do przyswajania tak dużych ilości spirytualiów na raz. Zdawała się zupełnie ignorować fakt, że za chwilę może zwyczajnie się upić. - W takim razie, możesz sobie iść, bo ja nie zamierzam ani rezygnować z towarzystwa Alexa, ani wysłuchiwać twojego niewyparzonego języka - Audrey powiedziała prawdę. Przecież Crispin zdecydowanie nie stronił od wlepiania jej szlabanów. Zwyczajnie pominęła kwestię tego, że owszem - ma z nim romans. Ale to przecież nie kłamstwo, prawda? Jedynie zręczne ominięcie drażliwego tematy i nie wnikanie w niewygodne szczegóły.
- Pozwól, że ja o tym zadecyduje. Nawet jeśli on na mnie nie zasługuje - tu bardzo strategicznie złapała jego ramię - to moja decyzja, czy będę ganiać za dupkiem czy też nie.
Audrey nie miała pojęcia, co z tego wyniknie. Holden wrzał coraz bardziej, Alex miał to w głębokim poważaniu... z pewnością, nie wróżyło to nic dobrego.
avatar
Audrey Sheridan
Dorosły

Liczba postów : 663
Czystość krwi : pół na pół
Skąd : Szkocja

Powrót do góry Go down

Re: Loże

Pisanie by Holden Sheridan on Pon 15 Lis - 23:48

- Humor dla debili to nie moja specjalność - wzruszył ramionami i spojrzał na Ślizgona z niejakim politowaniem. No bo dajcie spokój, jak durnym trzeba być, żeby nie skończyć Hogwartu? Naprawdę trzeba było się postarać. Właściwie, z tego co słyszał, jedyną umiejętnością tego całego Granta było pieprzenie i naprawdę nie mógł zrozumieć co też kuzynka w nim widziała, tym bardziej, że na ogół miał ją za osobę, która potrafiła poznać się na ludziach i która nie będzie dobierała sobie towarzystwa wyłącznie na podstawie aparycji czy pozycji w szkolnej hierarchii. A na to z perspektywy Holdena wyglądało. Cóż, najwyraźniej się pomylił. Do tego, dziewczę zdawało się zupełnie nie słuchać tego, co się do niej mówiło. W sumie, z każdą kolejną sekundą patrzenia na tę obrzydliwą, za sprawą Granta rzecz jasna, parkę emocje z niego schodziły i teraz czuł się coraz bardziej znużony. Tym bardziej, że do Audrey mówiło się zupełnie jak do ściany. - Pogadamy o tym kiedy indziej - uciął w końcu, decydując, że spróbuje przemówić jej do rozsądku gdy nie będzie miała tego bezmózga obok siebie. Miał ochotę się najebać. Albo chociaż zapalić. W sumie, najchętniej uciekłby już z tego balu. Cholerna Audie.
avatar
Holden Sheridan
Dorosły

Liczba postów : 37
Czystość krwi : 3/4
Skąd : Szkocja

Powrót do góry Go down

Re: Loże

Pisanie by Alex Grant on Pon 15 Lis - 23:55

- To jak ty mozesz znieść swoje myśli? - zapytał patrząc na niego rozbawiony. Ojej, zaczynało się robić ciekawie a ten chciał odejść. A co trzeba zrobić zeby nie skończyć Hogwartu? Wystarczy nie chodzić na lekcje i tyle. A tyle to każdy umiał, więc nie był najgorszym idiotą. - Ale musze ci powiedzieć że ona jest całkiem niezła w łóżku. - rzucił perfidnie żeby go sprowokować. - Wije się pod dotykiem, jęczy, krzyczy... - powiedział uśmiechając się kpiąco. Nawet nie wiedział czemu aż tak dąży do tego żeby sprowokować tamtego. Pewnie dlatego że mu się nudziło. - Nawet striptiz zrobiła. - powiedział na zakończenie. A jeżeli to nie podziała na puchona to pewnie mu tak bardzo nie zależy na kuzynce i opinii ktorą ma dziewczyna. Nie myślał oczywiście tez o tym jak Audrey będzie się czuła z tym że powiedział takie rzeczy. Szczególnie, ze nie byli sami w sali i ooby niepożądane mogły to usłyszeć.
avatar
Alex Grant
Dorosły

Liczba postów : 605
Czystość krwi : Czysta
Skąd : Anglia, Camberley

Powrót do góry Go down

Re: Loże

Pisanie by Audrey Sheridan on Wto 16 Lis - 0:04

Usłyszawszy perfidną prowokację Alexa, Audrey zakrztusiła się pitym alkoholem. Gardło piekło ją niemiłosiernie i podczas gdy próbowała złapać oddech, on skończył swój monolog, dogłębnie komentując jej zachowanie łóżkowe. Najgorsze było to, że w jego słowach nie było krzty kłamstwa, więc nawet nie miała się jak obronić. Nie sądziła jednak, że wykorzysta tak intymną dla niej kwestię by prozaicznie zdenerwować jej kuzyna.
- Ustaliśmy, że nie będziemy rozmawiać o zadaniach - odparła zachrypniętym głosem, wciąż kaszląc. Efekt był taki, że Sheridan zarumieniła się i spojrzała na chłopaka z wyrzutem. - Obiecałeś.
I właśnie zdała sobie sprawę, że Holden nie wiedział, o życzeniach.
avatar
Audrey Sheridan
Dorosły

Liczba postów : 663
Czystość krwi : pół na pół
Skąd : Szkocja

Powrót do góry Go down

Re: Loże

Pisanie by Holden Sheridan on Wto 16 Lis - 0:11

Okej, a już zaczął się uspokajać! Właściwie, Grant nie musiałby aż tak wysilać się ze swoją prowokacją, gdyż już pierwsze zdanie o umiejętnościach łóżkowych Audrey doprowadziło go do stanu, który Ślizgon zapewne chciał zobaczyć. Apogeum skrajnej wściekłości osiągnął, usłyszawszy kolejne słowa Alexa i w tym momencie przestał się przejmować praktycznie wszystkim. Nie obchodziło go już, że jest prefektem i zdecydowanie nie powinien wywoływać bójek, że Grant może bezczelnie kłamać, ani że właśnie daje się sprowokować w najgłupszy sposób z możliwych. Wolał nawet nie roztrząsać słów Audrey o zdaniach - w sumie, na dobrą sprawę ich nie usłyszał - bo właśnie przypierdolił Grantowi prosto w twarz z siłą, o jaką sam by się nie podejrzewał (furia robi swoje) i rzucił się na niego, nie mając zamiaru poprzestać wyłącznie na jednym ciosie.
avatar
Holden Sheridan
Dorosły

Liczba postów : 37
Czystość krwi : 3/4
Skąd : Szkocja

Powrót do góry Go down

Re: Loże

Pisanie by Alex Grant on Wto 16 Lis - 0:17

Wzruszył ramionami słysząc słowa dziewczyny. To, ze to było zadanie nie musiało wyjść na jaw, ale właśnie sama to powiedziała, więc tak jakby to już jej problem. - Powiedziałem tylko co robiłaś, a nie dlaczego a to różnica. - powiedział z totalnie niewinnym uśmiechem na ustach. Przekręcił po prostu prawdę i wyszło takie urocze zdarzenie. Zaraz potem jednak poczuł ostry ból w okolicach nosa. W pierwszym momencie nie był pewien co się stało. Coś a niego wpadło czy co. Jak się okazało to pięść Holdena i to z całkiem niezłą siłą na niego wpadła. Cudownie. Aż tak to nie chciał go prowokować. A może i chciał... Zresztą nie ważne. Ważne było to że był teraz bity przez puchonka który się wkurwił o kilka luźnych zdań. Zanim w miare do niego to doszło oberwał pare razy, ale jeszcze dawał radę się bronić. Nawet mu oddawał co przy furii przeciwnika serio było wyczynem.
avatar
Alex Grant
Dorosły

Liczba postów : 605
Czystość krwi : Czysta
Skąd : Anglia, Camberley

Powrót do góry Go down

Re: Loże

Pisanie by Audrey Sheridan on Wto 16 Lis - 0:25

Z drugiej strony, zdawał sobie sprawę, że to co musiała zrobić podczas jego życzeń było dla niej na tyle nieprzyjemne, że może nie mieć ochoty nawet o tym wspominać. Dlatego też humor nieco jej się popsuł, nawet pomimo sporej ilości procentów, które przyswoiła.
- To niczego nie zmienia, Alex - mruknęła, spoglądając na niego z nieukrywanym rozczarowaniem. To co stało się później zdawało trwać zaledwie ułamek sekundy. Najpierw Holden uderzył Granta, a potem oboje zaczęli się bić, po drodze taranując wtuloną w Ślizgona Audrey. - Przestańcie! - pisnęła wygrzebując się z loży i próbując jakoś ich rozdzielić - Alex, Holden! Koniec tego! - w efekcie oberwała z łokcia i prawie przewróciła się.
avatar
Audrey Sheridan
Dorosły

Liczba postów : 663
Czystość krwi : pół na pół
Skąd : Szkocja

Powrót do góry Go down

Re: Loże

Pisanie by Holden Sheridan on Wto 16 Lis - 0:50

Holden tłukł Ślizgona wyjątkowo jak na siebie mocno, wiedziony wyłącznie furią oraz chęcią rozszarpania Alexa za jego słowa. Nawet nie przejmował się okrzykami Audrey ani tym, że sam też kilkakrotnie mocno oberwał, zbyt zaślepiony targającą nim wściekłością. W końcu jednak wyładował się na tyle, by ogarnąć, co właściwie robi i ostatecznie, uderzywszy Granta po raz ostatni, odsunął się od niego, dysząc ciężko. Spojrzał jeszcze na kuzynkę beznamiętnym wzrokiem - właściwie, na nią też był zły. Reakcja dziewczyny w odpowiedzi na prowokację Granta jawnie dała mu do zrozumienia, że najwyraźniej jego słowa choć chamskie, były prawdziwe. Nagle poczuł do niej coś na kształt obrzydzenia. Najwidoczniej w ogóle nie miała do siebie szacunku. Właściwie, nie chciał dłużej się nad tym zastanawiać - potrzebował teraz tylko papierosa i dużo alkoholu. Nie odezwawszy się już ani jednym słowem do żadnego z nich, pośpiesznym krokiem opuścił Wielką Salę, klnąc pod nosem.
avatar
Holden Sheridan
Dorosły

Liczba postów : 37
Czystość krwi : 3/4
Skąd : Szkocja

Powrót do góry Go down

Re: Loże

Pisanie by Alex Grant on Wto 16 Lis - 0:57

Siedział na ziemi cały czas lekko oszołomiony tym co się stało. A potem po prostu zaczął się śmiać. Puchonek go zaatakował i jeszcze za coś takiego głupiego co powiedział. Uniósł rękę i otarł twarz od krwi. Skrzywił się nieco, rozbawienie mimo to jednak nie przeszło mu do końca. - Ej, zabawny ten twój kuzyn. Wyjdźmy kiedyś gdzieś we trójkę. - powiedzial jakby w ogóle nie zauważył tego że dziewczyna była oburzona jego słowami. Po chwili wstał i poczuł, że krew z nosa leci mu jeszcze bardziej. Westchnął cicho, będą ślady to na bank. Ale w sumie stwierdził ze się opłacało. Usiadł na ławie i popatrzył na gryfonkę. - No co? - zapytał widząc jej wzrok. Dziwne, ale jakoś nie widział nic złego w tym co powiedział dzisiaj.
avatar
Alex Grant
Dorosły

Liczba postów : 605
Czystość krwi : Czysta
Skąd : Anglia, Camberley

Powrót do góry Go down

Re: Loże

Pisanie by Audrey Sheridan on Wto 16 Lis - 22:15

Cały czas starała się w jakiś mniej lub bardziej skuteczny sposób ich rozdzielić. Najczęściej, mniej. Nie można jednak powiedzieć, by odetchnęła z ulgą, kiedy wreszcie odsunęli się od siebie. Spojrzenie, jakie posłał jej kuzyn oraz to, z jaką pogardą na nią patrzył z pewnością zabolało bardziej, niźli obraźliwe słowa Alexa. Kiedy Holden zostawił ich, opadła ciężko na sofę, chowając twarz w dłoniach; naprawdę nie chciała wybierać pomiędzy tymi dwoma, a patrząc na to, co właśnie zaszło, najwyraźniej będzie musiała. W odpowiedzi na komentarz Alexa, wlała w siebie kolejny kieliszek alkoholu. W głowie szumiało jej nieźle i zapewne gdyby nie to, już dawno palnęłaby Grantowi kazanie odnośnie tego, jak ją właśnie potraktował.
- Idź się doprowadzić do porządku - powiedziała chłodno, nie patrząc na niego - Nie chcę, żebyś zaplamił mi sukienkę krwią.
avatar
Audrey Sheridan
Dorosły

Liczba postów : 663
Czystość krwi : pół na pół
Skąd : Szkocja

Powrót do góry Go down

Re: Loże

Pisanie by Lucas Sprouse on Pią 19 Lis - 12:39

Przez całą ich znajomość zdążył zauważyć, jak na Lorelle działają takie małe gesty, podrażniające subtelnie jej skórę. Uśmiechnął się ku niej i spojrzał w kierunku innych stolików, zastanawiając się czy aby na pewno puchonka nie zamierza z kimś porozmawiać. W końcu to on ją wyciągnął na ten bal, powinna mieć trochę radości z tego, a nie ciągłe przesiadywanie z nim. Oczywiście, nie chodziło o to, że znudził jej towarzystwem!
Potulnie, wyrwany ze swoich myśli przesunął głową, prowadzony przez jej delikatne palce. I z uśmiechem przyjął pocałunek.
- Trochę zazdrości nikomu by nie zaszkodziło. – Zaśmiał się, obejmując ją w tali i przytulając do siebie mocniej. Była taka krucha i drobna, że czasami bał się połamania jej żeber. Delikatna i …
Kątem oka zauważył, że coś zaczyna się dziać przy kolejnym stoliku. I niechybnie rozpoznał Holdena, jakąś gryfonkę i ślizgona. Skrzywił się, widząc jak zielony prawie w ogóle się nie broni.
- Chodźmy stąd. – Nie tyle zaproponował, co oznajmił podnosząc się z siedzenia. W międzyczasie przeleciało mu przez myśl, kiedy odbędzie się kolejne spotkanie podziemia.
Drept, drept i wyszli z wielkiej Sali oboje. Gdzie? To już zależy od Lorelle (:3).
avatar
Lucas Sprouse
Dorosły

Liczba postów : 380
Czystość krwi : Półkrwi
Skąd : Solihull, hrabstwo West Midlands

Powrót do góry Go down

Re: Loże

Pisanie by Alex Grant on Pon 22 Lis - 2:06

Wywrócił oczami.
- Pretensje do swojego kuzyna. Nie musiał mnie atakować. - powiedział siadając sobie grzecznie na ławeczce. szczerze to nawet nie próbował i nie chciał jej zatrzymywać. Jakoś nie miał ochoty gadać z pijaną dziewczyną. Mimo wszystko zauważył ile alkoholu w siebie wlała i to nie wróżyło dobrze. Przynajmniej tak mu się zdawało. - Poza tym jesteś jeszcze czysta. - stwierdził patrząc na nią uważniej. Bójka na balu, zaliczona. Co było kolejne na liście? Ah, przelecenie kogoś. Tylko w takim stanie co był teraz mogło być ciężko. Bedzie chyba musiał poczekać aż troche ochłonie. Po chwili jednak stwierdził, ze to nie ma sensu. Wstał i przeciągnął się. - Dobra o ja ide się ogarnąć a ty tu czekaj. - powiedział tonem typowo rozkazującym.
avatar
Alex Grant
Dorosły

Liczba postów : 605
Czystość krwi : Czysta
Skąd : Anglia, Camberley

Powrót do góry Go down

Re: Loże

Pisanie by Audrey Sheridan on Pon 22 Lis - 2:29

- A ty nie musiałeś go prowokować - mruknęła w odpowiedzi. Nie dało się zaprzeczyć, że dziewczę nieprzyzwyczajone do pochłaniania tak dużych ilości alkoholu na raz zwyczajnie się upiło, a efekty można było powoli podziwiać. Pojawiały się stopniowo, jak gdyby czekały na odpowiedni moment, kiedy mogą zrobić najwięcej złego. Z drugiej strony, z pijanymi dziewczynami łatwiej się gadało czy nakłaniało do czegokolwiek. Kiedy oznajmił, że idzie doprowadzić się do porządku, mruknęła coś niezrozumiałego i pozostała na swoim miejscu.
Żeby wbić gwóźdź do trumny, w między czasie wypiła jeszcze kieliszek i... wtedy się zaczęło. Nagle zrobiła się całkiem senna, a cały świat wokół niej zaczął wirować. Obrazy rozmazywały się przed jej oczami i w tej gonitwie barw trudno było jej coś rozpoznać. I w tym momencie zrobiła coś, czego by się po sobie nie spodziewała - wstała i wyszła z Wielkiej Sali, nie czekając na powrót chłopaka. Czy będzie jej szukał, czy zabawi się z jakąś inną... w chwili obecnej mało ją to obchodziło.
avatar
Audrey Sheridan
Dorosły

Liczba postów : 663
Czystość krwi : pół na pół
Skąd : Szkocja

Powrót do góry Go down

Re: Loże

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 3 z 3 Previous  1, 2, 3

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach