Parkiet

Strona 2 z 2 Previous  1, 2

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Re: Parkiet

Pisanie by Étaín Seward on Pią 19 Lis - 19:39

Zastanówmy się chwilę - wszak mówimy o Étaín Seward. To dziewczyna, której bliżej jest do płci przeciwnej niż własnej, która nigdy nie była adorowana, której nikt nie poprosił do tańca. Najbardziej romantyczne, co zrobił dla niej jakikolwiek chłopak było wrzucenie do stawu. Teraz postawiona przed nową sytuacją, kiedy ktoś ewidentnie interesował się jej osobą, a co więcej - pojawił się na balu tylko po to, żeby z nią zatańczyć (nie zapominajmy, że w słowniku Puchonki bal jest synonimem zła), zupełnie nie wiedziała, co zrobić. A kiedy czuła się bezradnie, atakowała. Taka była już jej natura.
- Nie mówię, że jesteś. Mówię, że tak się zachowujesz. Bo popatrz - nie znam cię, a pierwsze czym strzelasz to to, że pojawiłeś się tu z mojego powodu i inne pierdoły. Każdy by pomyślał, że jesteś psychopatą. A taniec ze mną to jedna z objaw masochizmu, co prowadzi do punktu drugiego - Tym samym, mało delikatnie uświadomiła mu, że metody jakie objął do osiągnięcia celu niekoniecznie były skuteczne. Gdyby zabrał się za to wolniej, porozmawiał z nią na korytarzu, a nie od razu rzucał się na głęboką wodę, wtedy kto wie. Najwyraźniej nie znał jej negatywnego nastawienia, ha! Za to już wiedział, że tańcem niekoniecznie zaskarbi sobie jej względy. Kolejnego zdanie nie skomentowała, bo i po co?
avatar
Étaín Seward
Dorosły

Liczba postów : 266
Czystość krwi : 1/4
Skąd : Belfast

Powrót do góry Go down

Re: Parkiet

Pisanie by Drew Huntington on Sob 20 Lis - 13:25

- Zatem wychodzi na to, że moja taktyka jest niezbytdopracowana. – Powiedział z uśmiechem, czując się trochę zażenowany. Albo przynajmniejna takiego wyglądał, przesuwając wzrok gdzieś tam na bok. W ten sposób niespojrzał na swoje zachowanie, bo i po co? Nie widział żadnych minusów tegoplanu, zakładając bez jakichkolwiek dowodów czy potwierdzeń, że Etainprzytaknie i uda, że go zna lub zwyczajnie zaciekawi się jego osobą. Widząc siebiejako masochistycznego psychopatę zechciało mu się śmiać. Bo czyż nie jestmasochistą? Chyba jest, skoro próbuje jakoś udobruchać jednego znajzacieklejszych wrogów.
- Może w późniejszym czasie uda mi się zmienić twojezdanie, pokazując się od nieco lepszej strony. – Odpowiedział wzruszająclekko ramionami, by za bardzo nie popsuć ramy specjalnie przeznaczonej dotańca. Ostatnie dźwięki piosenki dobrnęły do końca, dając uldze nie tylko Etain,ale również stopom Drew, który w tym momencie przyobiecał sobie dłuższą kąpielbądź prysznic ze szczególnym zadbaniem o te końcówki kończyn.
Ukłonił się iście dworsko przed puchonką, nie spuszczając zniej swojego lekko orzechowego spojrzenia.
avatar
Drew Huntington
Śmierciożerca

Liczba postów : 158
Czystość krwi : Czysta
Skąd : Brandford, hrabstwo West Yorkshire

Powrót do góry Go down

Re: Parkiet

Pisanie by Étaín Seward on Sro 24 Lis - 0:20

Zaśmiała się, widząc jego zażenowanie. Wcale nie dlatego, że patrzenie na jego zakłopotanie sprawiało jej radość, ale w pewnym sensie czuła się lepiej ze świadomością, że nie tylko ona zrobiła z siebie kretynkę, próbując tańczyć.
- Owszem i zdecydowanie. Więcej analizy zachowań psychologicznych, mniej pewności siebie - nie powiedziała tego zgryźliwie, a jakby z dobroci puchońskiego serduszka chciała mu udzielić dobrej rady na przyszłość. Nie spojrzał, nie pomyślał, nie zaobserwował zachowanie Seward i tak właśnie wyglądały efekty. Branie czegoś za pewnik nigdy nie wychodziło na dobre, a Huntington mógł właśnie przekonać się o tym na własnej skórze. Jakkolwiek brak spacji by mnie nie raził, chyba muszę przyznać rację iż jest to zadanie dosyć żmudne, a biorąc pod uwagę nastawienie brunetki do jego ślizgońskiej osoby, miało nikłą szansę na powodzenie. Ale jak ktoś to powiedział, nigdy nie mów nigdy. Choć może w tym wypadku powinna zrobić wyjątek?
- Pożyjemy, zobaczymy. W każdym razie, nie próbuj plątać w to tańca i szpilek. I szpinaku. Nie znoszę szpinaku - mruknęła, nieszczególnie ukontentowana. Nie wiem, czy w tym przypadku można w ogóle mówić o jakiejś ramie, zważywszy na to, że Puchonka mierzyła ledwie metr pięćdziesiąt i nie dosięgała mu nawet do ramienia.
Kiedy piosenka dobiegła końca, Étaín nawet nie bawiła się w podziękowania i ukłony. Daleko jej było do dworskich manier, to też obróciła się na pięcie i rzuciwszy przez ramię lakoniczne "cześć", ruszyła w stronę loży, szukając Holdena.
avatar
Étaín Seward
Dorosły

Liczba postów : 266
Czystość krwi : 1/4
Skąd : Belfast

Powrót do góry Go down

Re: Parkiet

Pisanie by Drew Huntington on Sro 24 Lis - 0:46

Otrzymał chyba dobrą radę, do której jak na razie stosowaćsię nie zamierzał. Jako czarnowłosy chłopak bez sprecyzowanego domu – owszem. Alenie jako Drew. Jako Slizgon wydałoby się to zbyt podejrzane, a nagła zmianastosunku do niektórych spraw dla niejednej osoby wydałby się co najmniejdziwny. – Wezmę sobie tę radę do serca. – Skłamał tak gładko i takniepozornie, że nawet nikły uśmiech wydawał się być szczery. Co tak właściwiechodziło po głowie pierworodnemu Huntingtona? Tylko on tak właściwie wiedział. –Obowiązkowo. – Skomentował jej ostatnie zdania, nim zwyczajnie na pięciesię nie odwróciła i nie odeszła. A w jego myślach przemknęło: co ty w niejwłaściwie widzisz? Przez sekundę patrzył, w którą stronę zmierza, ale zarazodwrócił wzrok w poszukiwaniu pewnej osoby. A maska mogła mu jedynie pomóc wjego niecnych planach, o tak. Odszedł z przypuszczeniem iż odnalazł pożądanąistotę.
avatar
Drew Huntington
Śmierciożerca

Liczba postów : 158
Czystość krwi : Czysta
Skąd : Brandford, hrabstwo West Yorkshire

Powrót do góry Go down

Re: Parkiet

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 2 z 2 Previous  1, 2

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach